cyferkaliterka
27.08.12, 08:11
Chodze do psychologa juz ok.pol roku(prywatnie) zawsze w jeden dzien tygodnia po mojej pracy ok.19:30-19:40.Place za ok.50min.rozmowy z zegarkiem,na ktory non stop patrzy psycholog-place 40zł(nie wiem czy to duzo czy malo i nie znam cen u innych).Zadowolona jestem,widze,ze ze mna pracuje i w swoich wyborach,ocenach tez widze juz kilka plusow.Problem jest w tym,ze czasami gdy przyjde na wizyte,moj psycholog(dziewczyna w zaawansowanej ciazy) skraca mi czas bo musi jeszcze cos zalatwic i np.niedawno siedzialam 40min a zaplacilam tyle co zawsze.No i jak sie zachowac jezeli sytuacja sie powtorzy?Czy za skrocona lekcje mam tyle samo placic,jak za normalną?
Jak jest u Was i co myslicie o tym?chetnie poczytam Wasze wypowiedzi i poznam Wasze zdanie.