Dodaj do ulubionych

Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena

27.08.12, 08:11
Chodze do psychologa juz ok.pol roku(prywatnie) zawsze w jeden dzien tygodnia po mojej pracy ok.19:30-19:40.Place za ok.50min.rozmowy z zegarkiem,na ktory non stop patrzy psycholog-place 40zł(nie wiem czy to duzo czy malo i nie znam cen u innych).Zadowolona jestem,widze,ze ze mna pracuje i w swoich wyborach,ocenach tez widze juz kilka plusow.Problem jest w tym,ze czasami gdy przyjde na wizyte,moj psycholog(dziewczyna w zaawansowanej ciazy) skraca mi czas bo musi jeszcze cos zalatwic i np.niedawno siedzialam 40min a zaplacilam tyle co zawsze.No i jak sie zachowac jezeli sytuacja sie powtorzy?Czy za skrocona lekcje mam tyle samo placic,jak za normalną?
Jak jest u Was i co myslicie o tym?chetnie poczytam Wasze wypowiedzi i poznam Wasze zdanie.
Obserwuj wątek
    • baba67 Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 27.08.12, 08:55
      Placisz malo.Nie uwazam zachowania tej pani za etyczne, ale taka wizyta to co innego niz np lekcja jezyka obcego .W przypadku lekcji mozna przez 10 min konkretnie cos zrobic w przypadku wizyt u psychologa chodzi bardziej o pomoc psychiczna zrozumienie.To nie jest latwo znalezc kogos kto pomoze , to nie zalezy od dyplomow.Masz szczescie ze dobrze trafilas i o ile to rzeczywiscie jest te pare minut to bym zostawila jak jest.
    • brunero Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 27.08.12, 10:23
      Grzecznie zapytałbym, czy honorarium może być dzisiaj niższe, wszak spotkanie trwało krócej. Nie ma nic niestosownego, w oczekiwaniu, że płacąc za usługę zostanie ona wykonana zgodnie z umową.
      • aqua48 Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 27.08.12, 12:10
        brunero napisał:

        > Grzecznie zapytałbym, czy honorarium może być dzisiaj niższe, wszak spotkanie t
        > rwało krócej. Nie ma nic niestosownego, w oczekiwaniu, że płacąc za usługę zost
        > anie ona wykonana zgodnie z umową.

        Ewentualnie jeśli Ci to odpowiada możesz zapytac czy następnym razem wizyta będzie wobec tego przedłużona o te brakujące minuty. Tak się robi również w przypadku lekcji.
        • baba67 Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 27.08.12, 12:42
          To dobry pomysl.Wtedy pani psycholog zaplanuje cos dluzej.Chodzi o to zeby sie nie domagac na sile tych 10 min w danym dniu bo i tak nic z tego nie wyjdzie nawet jesli sie odbeda.
    • elle-joan Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 27.08.12, 13:15
      Zwróć uwagę tak, jak Ci radzą. Pani psycholog będzie z Ciebie dumna, że jesteś taka asertywna.
    • claratrueba Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 28.08.12, 10:20
      Możesz zapytać po prostu "to ile płacę za 40 minut?" albo uznać, że terapia polega na osiągnięciu pewnego skutku a nie odsiedzeniu równo 50 minut i że za ten skutek płacisz a nie czas.
      To trudna kwestia z takich zawodach, gdzie efekt usługi trudno wymierzyć roboczogodzinami.
      • elle-joan Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 28.08.12, 11:14
        claratrueba napisała:

        > Możesz zapytać po prostu "to ile płacę za 40 minut?" albo uznać, że terapia pol
        > ega na osiągnięciu pewnego skutku a nie odsiedzeniu równo 50 minut i że za ten
        > skutek płacisz a nie czas.
        > To trudna kwestia z takich zawodach, gdzie efekt usługi trudno wymierzyć robocz
        > ogodzinami.

        Skoro trudno odmierzyć, to by znaczyło, że czasami wizyta będzie trwała dłużej niż planowane 50 minut. Może faktycznie trzeba by zaczekać i sprawdzić czy tak się stanie. Moim zdaniem- nie, ale kto to wie. Owszem najważniejszy jest skutek, ale jak ktoś płaci, to trzeba jednak jakiś przelicznik znaleźć i starać się dostosować. Pozostałe 10 minut można zawsze jakoś zagospodrować albo przenieść na kolejne spotkanie. A jeżeli płaci tylko za skutek, a nie czas, to kto oceni czy jest skutek i jak go wycenić? Może się zdarzyć, że zainteresowany stwierdzi, że nie ma skutku i nie zapłaci w ogóle. Czy nie lepiej pozostać przy ustaleniu długości spotkania i trzymać się tego?
    • cyferkaliterka Odp. 28.08.12, 12:53
      Wizyta trwa do 50min.albo krocej nigdy nie dluzej.Na dwoch fotelach,na wprost siebie siedze ja i pani psycholog,ktora ciagle patrzy na zegarek ustawiony na wprost niej.Zawsze bierze 40zł a jak nie ma wydac z 50-ciu,to te 10zl na kolejny raz i sobie zostawia tą nadplate.Ale jak mam 30zl i chce nast.razem doniesc te 10 zl.to nie(w przypadku gdy nie ma wydac z 50-ciu zl).Zaczelo mnie to denerwowac,ze skraca czas naszej pracy np.o 10 czy 20min.ale zawsze bierze rowne 40zł.Zaczelo mnie to wkurzac,bo uwazam to za nie fer wobec mnie.
      • baba67 Re: Odp. 28.08.12, 13:51
        Skraca Wasze sesje o 20 min?To jest nieuczciwe bo to 40 % Waszego czasu.
        Potraktuj to jako zadanie z asertywnosci. Zrob jak Ci radzono-zapytaj czy nastepna sesja bedzie dluzsza bo suma jaka placisz za krotsze zajecia jest taka sama. Sama zapytaj jak ona to widzi. To dobry znak ze sytuacja zaczela Cie denerwowac.Ja bym jakos zareagowala juz na pierwszych skroconych o 20 min zajeciach bo to nie jest normalne.
      • kochanic.a.francuza Re: Odp. 30.08.12, 08:27
        Jak tak dalej pojdzie to spotkania beda trwaly 5 minut i tez bedziesz sie zastanawiac, ze skoro jest skutek, to mozna odpuscic?
        Tez pracuje sprzedajac swoj czas i zawsze od siebie proponuje zagospodarowanie brakujacych minut, nawet jezeli z winy klienta nastapi ich brak: np. spoznil sie. Troche nalezy uszanowac, ze jest w ciazy i ma jakies tam obowiazki i jednoczesnie domagac sie szacunku dla siebie.
        Przecwicz tekst "to nastepnym razem te brakujace 10 minut doda Pani Doktor do sesji?", glosem cienszym niz normalnie, uprzejmym i z usmiechem. No kto jak kto, ale psycholog chyba zrozumie, a nawet sie ucieszy, ze sa postepy. Zreszta, moze to tylko etap kuracji? Pani czeka na Twoja reakcje?
      • witekjs Re: Odp. 30.08.12, 19:50
        Zachowuje się wbrew wszelkim zasadom etyki zawodowej.
    • marginalia Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 28.08.12, 16:06
      Zaciekawił mnie ten temat, zwłaszcza, że sama jestem młodym psychologiem z zamiarami terapeutycznymi.
      Honorarium, które uiszczasz jest rzeczywiście sporo niższe niż standardowa kwota, oscylująca zazwyczaj w granicach 80-100 zł, ale spotkałam się z tym, że młodzi psychologowie będący w trakcie czteroletniego szkolenia terapeutycznego prowadząc terapię, która jest dla nich na tym etapie drogi zawodowej czymś w rodzaju "treningu", pobierają wynagrodzenie tej wysokości. Niższe wynagrodzenie czy mniejsze doświadczenie nie zwalniają oczywiście terapeuty z przestrzegania reguł etyki zawodowej i traktowania kienta z szacunkiem i uwagą. Postawa Twojej terapeutki wydaje się pozostawiać nieco do życzenia pod tym względem a w dodatku budzi w Tobie negatywne emocje (piszesz o złości) co może mieć wpływ na jakość Waszej relacji terapeutycznej. Najlepiej byłoby gdyby sytuacje o jakich piszesz w ogóle nie miały miejsca - profesjonaliści dokładają wielu starań by uniknąć takich momentów i wydaje mi się, że przy dobrym planowaniu jest to możlwe, jeśli nie - terapeutka powinna sama zaproponować rozwiązanie żeby nie stawiać Cię w niezręcznej sytuacji. Najbardziej naturalna byłaby oczywiście propozycja wydłużenia następnej sesji, dziwię się, że taka sugestia nie wyszła od terapeuty i to już na początku spotkań (na zasadzie "może zdarzyć się tak, że będę zmuszona skrócić któreś z naszych spotkań, czy zgodziłaby się Pani aby w takiej sytuacji wydłużyć kolejną planowaną sesję o dodatkowe 10-20 minut?"). Myślę, że warto abyś powiedziała terapeutce o Twoich refleksjach i uczuciach jakie budzą w Tobie jej niektóre zachowania - warto zatrzymać się nad tym tematem żebyś mogła osiągnąć optmalne korzyści terapeutyczne (przy okazji - zwrócisz terepeutce uwagę na obszary nad którymi powinna popracować, myślę, że będzie to dla niej cenna wiedza).
    • love-letter Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 29.08.12, 12:35
      Rozumiem Twoje rozterki, bo pamiętam, że ja miałam podobne odczucia przy nauce jazdy. Instruktor rozpoczynał lekcję z opóźnieniem, później kończył przed czasem, zresztą takich wątków było mnóstwo na forum Nauka Jazdy.
      Ja chodzę teraz na psychoterapię dwa razy w tygodniu na NFZ i jestem bardzo zadowolona, bo wizyta trwa zawsze, tyle, ile zaplanowano, a często parę minut dłużej-jak się rozgadam, czy rozpoczniemy jakiś ważny temat, terapeutka nie przerywa sztywno z zegarkiem w ręku, ale pozwala mi się wygadać.
      Myślę, że powinnaś poczekać do następnych wizyt, bo może się zdarzyć, że teraz miałaś skrócone spotkanie, a następnym razem Ci się wydłuży. Jeśli jednak zaobserwujesz, że wizyty są regularnie skracane, po prostu porozmawiaj o tym z psycholożką, to będzie dla Ciebie przy okazji dobry trening asertywnoścismile
      Powodzenia!
    • cyferkaliterka Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 29.08.12, 20:59
      Dzisiaj wizyta trwała krocej o 2min.(ale ktozby sie upominal o glupie te dwie minuty?!)jednakze ten skrocony czas lekcji u niej-te minuty zbieraja sie i zbierają "do kupki",raz 10min,teraz 2min.a kwota za czas terapii wciaz taka sama...plus,to to,ze widzę,ze na prawde mi pomagasmile
      • scalla Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 31.08.12, 15:10
        skoro ci pomaga za taka kwotę, to sie ciesz i nie marudz, ja płacę 100 i za mniej oferty nie znalazłam
    • bene_gesserit Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 01.09.12, 11:19
      Myślę, że tego typu zachowanie to świetna rzecz do przepracowania do terapii smile

      Walnij jej otwartym tekstem któregoś dnia, co cię dziwi czy razi w jej zachowaniu względem ciebie w sensie nie jak to oceniasz, ale jakie to w tobie budzi uczucia. To może być bardzo ważny krok w twoim procesie - serio.
    • totorotot Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 26.09.12, 12:54
      A słuchaj, moze Ty masz na 19.30 i ona dolicza Twoje spoznienie do czasu pracy? To sie czesto zdarza i jest moim zdaniem sprawiedliwe, bo. np. osoba, ktora jest po Tobie nie ponosi konsewencji Twojej niepunktualnosci.
    • nm.buba011 Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 26.09.12, 22:15
      cyferkaliterka napisał(a):

      > Chodze do psychologa juz ok.pol roku(prywatnie) zawsze w jeden dzien tygodnia p
      > o mojej pracy ok.19:30-19:40.

      - to nie na konkretną godzinę?
      Kto, na kogo czeka?
      Nie szanuje czasu?

      > Place za ok.50min.rozmowy z zegarkiem,na ktory non
      > stop patrzy psycholog-place 40zł(nie wiem czy to duzo czy malo i nie znam cen
      > u innych).Zadowolona jestem,widze,ze ze mna pracuje i w swoich wyborach,ocenach
      > tez widze juz kilka plusow.

      - 50 min to właściwy standard, ale nie powinnaś widzieć i czuć patrzenia na zegar.
      Zadowolenie klienta/pacjenta, źle świadczy o pracy psychologa/terapeuty. Ty nie powinnaś odczuwać błogiego zadowolenia, ale raczej złość. P/t często może mieć udział w wywróceniu do góry nogami życia k/p. K/p musi ciężko pracować, zadowolony to może być w gabinecie masażu lub kosmetycznym, gdzie jest i może być biernym.
      40 zł/50min to może być w ogólnym bilansie bardzo drogo. smile

      > Problem jest w tym,ze czasami gdy przyjde na wizyte
      > ,moj psycholog(dziewczyna w zaawansowanej ciazy) skraca mi czas bo musi jeszcze
      > cos zalatwic i np.niedawno siedzialam 40min a zaplacilam tyle co zawsze.No i j
      > ak sie zachowac jezeli sytuacja sie powtorzy?Czy za skrocona lekcje mam tyle sa
      > mo placic,jak za normalną?

      - p/t powinien wspólnie z k/p wypracować i koniecznie spisać kontrakt oczekiwań i obopólnych obowiązków, celów. Rzecz najważniejsza, nie tylko w kontakcie z psychologiem.
      Obawiam się, że o tym (kontrakt), w kontekście tego co napisałaś, obie, z psycholog, macie mgliste wyobrażenie.

      > Jak jest u Was i co myslicie o tym?chetnie poczytam Wasze wypowiedzi i poznam W
      > asze zdanie.

      - pomyślnej lektury. smile
      • angazetka Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 27.09.12, 09:54
        > Zadowolenie klienta/pacjenta, źle świadczy o pracy psychologa/terapeuty. Ty nie
        > powinnaś odczuwać błogiego zadowolenia, ale raczej złość

        Mówienie, co kto powinien czuć po psychoterapii, jest dość zabawne. Zwłaszcza że można czuć złość, rozbicie, wyczerpanie etc., a jednocześnie być zadowoloną, że praca nad sobą idzie do przodu. To się nie wyklucza.
        • cyferkaliterka Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 27.09.12, 11:34
          Spotkania z psychologiem mam raz w tygodniu,po mojej pracy.Ustalilysmy tak,ze spotykamy sie ok.19.30 ale czasami spozniam sie ze wzgledu na dojazd (max.10min.) badz na dluzsza pracę-gdy klient u nas siedzi a ja nie mogę isc do domu.Ale pani psycholog zawsze mi mowi,ze ona na mnie poczeka,zebym nie spieszyla sie.Poprawę widzę i to znaczną u siebie.Niestety ale nadal skraca nasz czas,czas naszej pracy a ja nei wiem jak jej to powiedziec.I bierze calą sumę,jak za normalną sesję.
          • totorotot Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 28.09.12, 11:28
            A jak jesteś punktualnie to też skraca?
            • cyferkaliterka Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 28.09.12, 13:51
              Tez skraca i tyle samo bierze.
              • totorotot Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 28.09.12, 15:46
                no to się zapytaj ii tyle,nie ma wyjścia
              • bene_gesserit Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 29.09.12, 00:56
                Wszystko zależy od kontraktu.
                Jeśli w kontrakcie umawiałyście się na okołoczterdziestominutową wizytę, za która płacisz niezależnie od tego, ile rzeczywiście trwała, to sytuacja jest ok.
                Jeśli wizyta miała trwać 40 minut, niezależnie od tego, czy się nieco spóźnisz czy nie, to to jest bardzo nie ok. Terapeuta NIE MOŻE łamać kontraktu, który zawarł z klientem. Nie można mieć zaufania do kogoś, kto nie dotrzymuje słowa, no żesz.

                Czy twoja terapeutka ma tendencje jedynie do skracania wizyty czy czasem siedzicie nieco dłużej? Warto się nad tym zastanowić, zanim zaczniesz temat, bo może to się jakoś wyrównuje.

                Tak czy inaczej, widać, ze to dla ciebie duża rzecz, więc trzeba ją wyjaśnić, tzn pogadać o tym.
                Pewnie powstrzymują cię jakieś uczucia - strach, wstyd, co tam jeszcze - ale to dobrze, to dobry materiał do pracy terapeutycznej. Jeśli poradzisz sobie z tą sytuacją, bardziej prawdopodobne, ze poradzisz sobie z podobnymi w realu, tzn jak będziesz czuła, że ktoś cię robi w konia to będziesz umiała się tym asertywnie zająć. Jak napisałam już w tym wątku: relacje terapeuta - klient są istotną treścią terapii. Głównie dlatego, ze na terapeutę projektuje się rózne bliskie osoby (rodziców, współmałzonków, itd), więc pracując z terapeutą pracuje się tak naprawdę nad swoimi relacjami z tamtymi osobami. Tyle ze bezpieczniej i mądrzejsmile

                A więc: luz, kilka wolnych oddechów i palnij: chcę dziś porozmawiac o tym, co mnie gryzie od jakiegoś czasu - zauważyłam, ze czasem nasze spotkania są przez panią skracane, a umawiałyśmy się na 40 minut. Bardzo mnie to wkurza/niepokoi/źle mi z tym/robię się przez to smutna/czuję sie lekceważona (you name it). Mam wrażenie, ze to nie jest w porządku wobec mnie. czy coś w tym stylu, byleby zgodnie z prawdą.

                Ja się kiedyś skonfrontowałam z moim terapeutą (chodziło akurat o co innego - chciał mi narzucić swoją optykę i swoje poczucie tego, co jest dobre, a co złe) i bardzo na tym zyskałam. Polecam smile

                (PS Twoja terapeutka też na tym zyska, i kto wie, czy w efekcie nie więcej od ciebie).
                • kalina751 Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 22.02.13, 10:41
                  Mam pytanie do Was
                  chodzę na terapię prawie półtora roku, zawsze w ten sam dzień, o tej samej porze tyle samo minut (chyba że się spóźnię)i zawsze 100 zł - jest jedno ale muszę płacić tez za "wizyty" które się sporadycznie nie odbyły - gdy nie mogłam przyjść, bo byłam chora, bo mi coś ważnego wypadło, bo musiałam wyjechać i co wcześniej zgłaszałam...nie było tez dla mnie wtedy w całym tygodniu innego terminu...
                  terapeutka w naszej ustnej umowie na początku stwierdziła że trzyma to miejsce w ten dzień o tej godzinie dla mnie wiec trzeba zapłacić... co o tym myślicie
                  • pavvka Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 22.02.13, 10:56
                    Zasadniczo wszystko jest kwestią umówienia się. Argument o trzymaniu wolnego terminu w kalendarzu rozumiem jeśli swoich wizyt wcześniej nie odwołujesz lub odwołujesz w ostatniej chwili (wtedy terapeutka raczej innego pacjenta na tę godzinę sobie nie znajdzie i nie bardzo może inaczej sobie zorganizować czas). IMO najlepiej byłoby 'renegocjować umowę' z terapeutką poprzez ustalenie z jak dużym wyprzedzeniem należy odwoływać wizyty. I wtedy przyjmujecie zasadę, że jeśli odwołałaś np. 3 dni wcześniej, to nie płacisz, a jeśli później, to niestety musisz.
                  • felinecaline Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 22.02.13, 10:59
                    Jezeli uprzedzasz, ze nie mozesz przyjsc (zwlaszcza, jesli to z jakiegos waznego powodu) to terapeut(k)a loze zadysponowac "przewidzianym dla Ciebie" czasem i jej argument staje sie bezzasadny, zatem nie powinna wymagac od Ciebie oplaty.
                  • annthonka Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 22.02.13, 11:46
                    To wszystko zależy jak często odwołujesz spotkania i z jakim wyprzedzeniem. Jeżeli w ciągu półtora roku terapii zdarzyło Ci się to trzy razy i dałaś odpowiednio wcześniej znać, to nie rozumiem, dlaczego miałabyś płacić. Jeżeli jednak odwołujesz raz w miesiącu albo na dwie godziny przed spotkaniem (oczywiście za wyjątkiem nieprzewidzianych wypadków losowych), to sprawa wygląda trochę inaczej.

                    Jeżeli terapeutka ma duże obłożenie, to rzeczywiście może nie mieć możliwości umówienia Cię na inny termin w tygodniu - tutaj nie doszukiwałabym się żadnej złośliwości z jej strony.
                    • aka10 Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 22.02.13, 16:28
                      Zazwyczaj, zeby nie placic za wizyte, trzeba ja odmowic. Sadze, ze to reguluja jakies przepisy. U mnie np. jesli nie odmowie wizyty lekarskiej w przychodni najpozniej 4 godziny przed, place normalnie. Bez wzgledu na okolicznosci.
        • nm.buba011 Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 28.09.12, 15:54
          angazetka napisała:

          > Mówienie, co kto powinien czuć po psychoterapii, jest dość zabawne. Zwłaszcza ż
          > e można czuć złość, rozbicie, wyczerpanie etc., a jednocześnie być zadowoloną,
          > że praca nad sobą idzie do przodu. To się nie wyklucza.

          - masz rację, jeżeli to tak ujmiemy. Zgadzam się.
          To byłby nawet wzorcowy klient/pacjent.
          Taki, o ile by się zdarzył, to w naturalny dla siebie sposób na pierwszym spotkaniu domagałby się ustalenia: co, jak, kiedy, ile i za ile. Ów kontrakt z rozsądku lub z branżowego kodeksu etyki, jak kto woli.
      • efedra Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 28.09.12, 15:53
        nm.buba011 napisał:

        > Zadowolenie klienta/pacjenta, źle świadczy o pracy psychologa/terapeuty.

        Powinien wyjść wściekły???????????????????????????????????????
        • nm.buba011 Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 28.09.12, 16:04
          efedra napisała:

          > nm.buba011 napisał:
          >
          > > Zadowolenie klienta/pacjenta, źle świadczy o pracy psychologa/terapeuty.
          >
          > Powinien wyjść wściekły???????????????????????????????????????

          - zmęczony pracą. Na pewno nie zadowolony, zrelaksowany i do tego uzależniony od miłego, sympatycznego psychologa/terapeuty.
          Człowiek nie chętnie chce wyjść ze swoich kolein, niekiedy kilkudziesięcioletnich.
    • ewekub Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 02.03.13, 23:27
      Ma pierwszym spotkaniu terapeutycznym powinna być przedstawiona kwota za każe spotkanie
      i czas trwania sesji. To wszystko powinien każdy dobra terapeuta przestawić z pacjentami; aby później nie dochodziło do takich sytuacji.

      Ja od 8 lat leczę się u wspaniałej terapeutki, nigdy nie ma skracania czasu. Wręcz przeciwnie, jeżeli mamy więcej rzeczy do omówienia, to zastaję trochę dłużej, a osoba czekająca na korytarzu, spokojnie czeka na wizytę. I w takiej sytuacji, że ja wyjdę później, nie oznacza, że będzie miała przeze mnie krótszą sesję. Wtedy robi się tylko małe opóźnienie do końca dnia., albo sama doktor skróci własną przerwę i potem pacjenci będą przyjmowani normalnie.

      40 zł za sesją to bbbrdzo niska kwota, ja płacę 100 zł.

      Zapytaj panią psycholg, czy mogłybyście te 50 minut sesji wykorzystać w całości, ponieważ odczuwasz, że jest to za mało, czujesz niedosyt, a chciałabyś , aby terapia była intensywna

      T. 2006r.
      T. 2009r.

      www.kochamylaure.pl
      • mojemieszkanie24 Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 10.03.13, 11:48
        zapytaj czy następnym razem wizyta będzie dłuższa i tyle... Może,że nie chcesz by była dłuższa to wtedy poproś o zmniejszenie kwoty. Nie ma w tym nic dziwnego
    • cyferkaliterka Re: Wizyta u prywatnego lekarza/terapeuty a cena 28.03.13, 21:43
      Teraz na wizyte do tej pani psycholog chodze rano,przed praca na 8:10 raz w tygodniu.Juz nie skraca czasu naszej terapii,dokladnie(z zegarkiem w reku a raczej lezacym na stole ,tuz przed nią,na jej widoku)wizyta trwa 50min.Nie krocej,czasem o 2 min dluzej,jak sie rozgadamy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka