Dodaj do ulubionych

sv a email

29.09.12, 08:49
Czy wysłanie do szefa maila z pismem na które on oczekuje, znajdującym się w załączniku, bez żadnego komentarza jest niegrzeczne? Chodzi mi o sytuację gdy w mailu załączam pismo np o tytule "pozew Iksińska - poprawki" w mailu daje tytuł pozew Iksińska, natomiast w tresći maila nie piszę formułki " dzień dobry w załączeniu przygotowane pismo pozdrawiam Janina Kowlska" ani żadnej innej, poprostu nie piszę nic
proszę o Wasze opinię
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: sv a email 29.09.12, 10:33
      moim zdaniem, niezależnie od tego czy to szef, czy podwładny - zdecydowanie grzeczniej przesłać ten załącznik z jakimkolwiek krótkim liścikiem przewodnim...
    • fugitive Re: sv a email 29.09.12, 10:42
      czy takiego maila odebrałbyś więc jako niegrzecznego? lekceważącego?
      • elle-joan Re: sv a email 29.09.12, 11:01
        Dużo zależy od relacji między tymi osobami. Rozumiem, że szef a nie kolega, ale jednak często wypracowują się pewne niepisane zasady pisania, prowadzenia rozmowy itd. Zależy jaka to osoba- czy zwraca uwagę na szczegóły itd. Ja osobiście nie odebrałabym za niegrzeczne ale pomyślałabym sobie (na swój własny użytek) że mogła chociaż napisać, że pozdrawia, a zaraz ucieszyłabym się, że przynajmniej zrobiła, o co proszę bez opóźnień.
        Wracając do problemu, sposób zwracania isę do siebie, przesyłania pism służbowych itp to jeden z elementów tzw. kultury organizacyjnej- co w jednym miejscu pracy jest dziwaczne, niezrozmiałe, to w innym jest normalne.
    • matylda1001 Re: sv a email 29.09.12, 11:54
      Wyobraź sobie sytuację, gdy masz przekazać to samo pismo ale w formie papierkowej. Wchodzisz do pokoju szefa, kładziesz mu na biurku papier i bez słowa wychodzisz? chyba nie smile
      Uważam, że formułka, która przytoczyłaś jest właściwa i powinna sie znaleźć w korespondencji.
      • nchyb Re: sv a email 29.09.12, 12:55
        > Wyobraź sobie sytuację, gdy masz przekazać to samo pismo ale w formie papierkow
        > ej. Wchodzisz do pokoju szefa, kładziesz mu na biurku papier i bez słowa wychod
        > zisz? chyba nie smile

        i to jest dla mnie doskonałe podsumowanie tematu i wyjaśnienie - dlaczego pusty meil z załącznikiem nie jest najwyższą formą grzeczności a wręcz przeciwnie smile
        • bene_gesserit Re: sv a email 29.09.12, 15:24
          Ale to nie jest tak.
          Ludzie na bardzo wysokich stanowiskach otrzymją kilkaset e-maili dziennie. Dodatkowo wiele z nich jest odbieranych na smartfonach. My w firmie wymyśliliśmy, zeby uproscić internetową i internetowo-telefonową komunikację, ze na ile się da, piszemy informację w formie tytulu z zaznaczeniem n/t. Bez zadnych 'pozdrawiam' i sygnaturek z podpisami. Jeśli codziennie odpowiada się na górę postów, forma musi być maksymalnie uproszczona, sciśnięta do tego, co niezbędne, bez komunikatów o pogodzie, pozdrowień itd. Inaczej nikt przy zdrowych zmysłach tego nie ogarnie. Chyba, ze dyrektor zyczy sobie inaczej, bo tak.

          Wracając do przykładu, to raczej tlumaczy się on tak:
          do gabinetu szefa codziennie wchodzi kilkaset osób, każda z nich mówi dzień dobry, czeka na odpowiedz, wyjaśnia, ze przyszła przynieść tę oto kartę papieru, pozdrawia się, zegna i wychodzi. Dyrektor po trzech dniach trafia do wariatkowa, przedsiębiorstwo bankrutuje, kurtyna.
          • agulha Re: sv a email 09.10.12, 23:12
            Pewne rzeczy zmieniają się przy zmianie formy komunikacji. Mnie na przykład niedawno zwrócono uwagę (nie w sensie" agulha, źle robisz", tylko w rozmowie temat poruszyła osoba, która niedawno przyszła z innej korporacji i uderzyło mnie, że ma rację, skubana), że zasadniczo nie należy wysyłać maila zwrotnego z podziękowaniem. Wyjaśnię, o co chodzi: jeżeli kogoś proszę o pomoc/o pilne działanie/o grzeczność/o dodatkowy wysiłek, to oczywiście, mogę (i powinnam) mu podziękować. (Z tym, że jeżeli jesteśmy w wirze pracy, to lepiej napisać w tytule maila, że jest to podziękowanie - np. "thank you!! n/txt", albo chociaż zaznaczyć niski priorytet wiadomości). Natomiast rzeczywiście do szału doprowadzić może pewien zagraniczny manager, który, kiedy sobie czegoś życzy (tzn. wydaje polecenie służbowe takie codzienne - jego rola rozporządzać, nasza wykonywać te zadania), to odsyła potem maila, otwierasz maila, bo wygląda, jakby to był ciąg dalszy korespondencji w sprawie (że może coś jednak nie tak wykonane, że może czegoś jeszcze potrzeba), a tam: "thank you agulha! John Smith".
            Gdybym natomiast pracowała z tym Johnem w jednym biurze i przyniosła mu żądany dokument, oczekiwałabym, że powie "dziękuję!" - prawda?
            Co do tego "dzień dobry!" lub "witam!", ja nie widzę w nich niczego złego (z wyjątkiem korespondencji adresowanej do osób bardzo szacownych, o wyraźnie wyższej od mojej randze). Jeżeli w danej organizacji zwrot taki nie jest przyjęty, należy się dostosować i już. To coś jak dress code: niektóre korporacje i branże życia sobie nie wyobrażają bez niego, a inne funkcjonują latami smile.
    • fugitive Re: sv a email 29.09.12, 11:55
      chyba ma znaczenie fakt, że był to czwarty mail w rzeczonej sprawie w ciągu dwóch dni, tekst po poprawkach, więc nie tak że pierwszy przewodni po jakimś czasie. Wcześniej zdarzało mi się pisać maile -dodając tylko krótkie : "w załączeniu" jeśli nie był konieczny komentarz. Ten mail wysyłalam będąc na szefa wściekła za jego chamskie zachowanie, stąd moje obiekcja po czasie, gdyż z zasady do ludzi chamskich odnoszę się nawet przesadnie grzecznie
      • gazetowy.mail Re: sv a email 29.09.12, 12:11
        i dlatego że byłaś wściekła nie pozdrowisz? smile
        u nas z automatu do wysyłanego maila doczepia sie pozdrawiam, ewa nowak, kierownik biura X firma Y.
        a co do zalacznika zawsze pisze po co przesylam. czy to jest wersja do przeczytania, ocenienia, poprawki, przeslania dalej.
        no chyba ze wysylam osobie siedzacej biurko obok - to wysylam a ustnie dopowiadam co ma z tym zrobic
        • fugitive Re: sv a email 29.09.12, 12:19
          dopóki nie byłam wściekła, wysyłanie maili bez załączania pozdrowień i nagłówku szanowny panie nie stanowiło problemu i bylo akceptowalne. Problem powstał gdy zaczęłam być wsciekła. Problem co powinnam znaczyć jak na razie tylko dla mnie. Kwestia wyjaśnień w załączeniu w jakim celu tego maila przesyłam w tym stanie jest absolutnie bezprzedmiotowa
          • nchyb Re: sv a email 29.09.12, 12:58
            wściekłość wściekłością, ale nie zniżaj się do poziomu chama, bo jak to mówią, on cię tam pokona doświadczeniem smile

            Jak jestem wściekła i piszę, to po prostu bez pozdrowień smile
    • rraaddeekk Re: sv a email 06.10.12, 18:45
      Zacznijmy od tego, że zaczynanie maila od "dzień dobry" lub bardzo (niestety) powszechnego "witam" jest błędem.
      Maila, tak jak standardowy list, zaczna się od "Szanowny Panie" lub po prostu "Janku".
      Wewnętrzna korespondencja, gdy zawiera załącznik nie wymagający meryterycznego komentarza ma w treści tylko stopkę, a nawet tego często się unika i podpisuje się inicjałami.
      • bene_gesserit Re: sv a email 06.10.12, 21:38
        Zacznijmy moze od wytłumaczenia, czemu zaczynanie meila od 'dzien dobry', wysyłanego w pracy do innej osoby w tym samym biurze, ktora też jest w pracy jest błędem, bo nie rozumiem?

        Z tym 'witam' też niezdrowa ekscytacja, nagle wszyscy odkryli, ze słowo jest obrazliwe w sensie nibyto wyższościowe, po tym jak uzywało go pół Polski kilkanascie razy dziennie codziennie. Yhyyyy.
        • beata_ Re: sv a email 06.10.12, 21:54
          bene_gesserit napisała:

          > Zacznijmy moze od wytłumaczenia, czemu zaczynanie meila od 'dzien dobry', wysyłanego
          > w pracy do innej osoby w tym samym biurze, ktora też jest w pracy jest
          > błędem, bo nie rozumiem?

          Przyłączam się do prośby i rozszerzam pytanie na "cześć" - oczywiście, gdy nie dotyczy to szefa ani osoby, którą mniej znamy...

          >
          > Z tym 'witam' też niezdrowa ekscytacja, nagle wszyscy odkryli, ze słowo jest
          > obrazliwe w sensie nibyto wyższościowe, po tym jak uzywało go pół Polski kilkanascie
          > razy dziennie codziennie. Yhyyyy.

          Na temat "witam", to już w ogóle nie ma co chyba dyskutować - wystarczy wiedzieć, kto tej formy nie lubi (a można być dziwnie spokjnym, że nielubiący dobitnie to wyrazi) i unikać w korespondencji z tą osobą, w pozostałej używać wedle woli i potrzeby, o! tongue_out


          ps
          mail z załącznikiem i bez treści wydaje mi się dopuszczalny i bezproblemowy w szybkiej korespondencji między współpracownikami (tak jak podpisanie się inicjałami i ew. skrótem "pozdr." zamiast pełnego słowa) - natomiast nie na miejscu wg mnie jest wysłanie takiego "golasa" szefowi... Noooo, chyba że jest to piętnasty mail z poprawkami np w ciągu pół godziny smile
        • rraaddeekk Re: sv a email 06.10.12, 22:38
          Tak jest z definicji.
          Korespondencja to nie rozmowa.
          List zaczyna się od zwrotów typu "Szanowny Panie", "Szanowni Państwo".
          Kiedyś w szkołąch uczono pisania listów, podań, itd.
          • beata_ Re: sv a email 06.10.12, 23:33
            rraaddeekk napisał:

            > Tak jest z definicji.
            > Korespondencja to nie rozmowa.
            > List zaczyna się od zwrotów typu "Szanowny Panie", "Szanowni Państwo".
            > Kiedyś w szkołąch uczono pisania listów, podań, itd.

            Słuszna uwaga, natomiast niekoniecznie w pełni odnosi się do korespondencji mailowej... smile

            Przepraszam, ale nie napiszę kumplowi z drugiego pokoju:
            "Szanowny Panie,
            w załączeniu przesyłam....

            Z wyrazami szacunku.
            imię i nazwisko"

            Z pewnością też nie wyślę mu gołego maila z załącznikiem, tylko raczej napiszę:
            "Cześć Edziu.
            w załączniku masz to, o co prosiłeś.
            Pozdr.
            B."

            A do kogoś mniej znajomego np tak:

            "Dzień dobry (albo witam - a co!) + ew. Panie/Pani (Imię lub tytuł),
            przesyłam... itd...

            Pozdrawiam,
            imię i nazwisko
            (ew. samo imię - zależy)
            • rraaddeekk Re: sv a email 07.10.12, 12:26
              Masz rację.
              Nie napiszesz kumplowi "Szanowny Panie", ale już "Janku" jak najbardziej.
            • rraaddeekk Re: sv a email 07.10.12, 12:29
              Używając Twoich przykładów.

              Edziu,
              W załączniku do o co prosiłeś.
              Pozdrawiam
              Beata

              Do nieznajomego:
              Szanowy Panie,
              W załączniku przesyłam projekt umowy.

              Z poważaniem
              Beata Kowalska
          • bene_gesserit Re: sv a email 07.10.12, 02:19
            Mnie kiedyś uczono w szkole łaciny, co nie oznacza, ze mam każdą wypowiedź zaczynać od Galia est omnis divisa...

            Traktowanie wymiany internetowej tak samo jak snail mail to zasadnicze nieporozumienie. Po pierwsze ze względu na nieporównywalne szybkości tych sposobów komunikacji oraz fakt, ze - no wlasnie - do meili można dołącząć różne dokumenty.

            Jak napisalam już wyzej w tym wątku, bawienie się w rewerencje w sytuacji, w ktorej masz godzinę na odpowiedzenie i wysłanie kiludziesięciu postów to bzdura. Kłopotliwa nie tylko dla nadawcy, ale i dla adresata. Czyli brak grzeczności. Podstawowa uprzejmość - tak, komunikatywność - tak, ciuciulkanie się w szanownychpanów, zwyrazamiszacunku etc - nie, bo to trochę tak, jakbyś każdą wypowiedz w rozmowie zaczynał od 'jak powiedziałeś, mój szanowny rozmówco...' a on odpowiadałby ci w podobnym stylu. W pracy nie ma czasu na ukłony rodem z menueta.
            • falka_85 Re: sv a email 07.10.12, 12:42
              bene_gesserit napisała:
              > Traktowanie wymiany internetowej tak samo jak snail mail to zasadnicze
              > nieporozumienie.
              Właśnie tak. Kompletnie nie rozumiem skąd biorą się te ciągoty do przenoszenia zasad panujących w listach papierowych do e-maili? Przecież to zupełnie inne medium:
              1. Między wysłaniem listu a odczytaniem go przez adresata i otrzymaniem odpowiedzi mija przynajmniej kilka dni, w przypadku e-maila wystarczy kilka minut.
              2. Zazwyczaj nie wysyłamy do kogoś więcej niż jednego listu dziennie, podczas gdy e-maili często kilka - kilkanaście.
              3. List jest zazwyczaj dłuższą formą, z e-mailem jest różnie, często służy jedynie przesłaniu pliku.
              Wszystko to sugeruje skracanie formy i odejście od "Szanowna Pani" i "Łączę wyrazy szacunku" w każdym mailu.

              U mnie w pracy wysłanie samego załącznika, również do jakiegoś współpracownika (również szefa) nie jest żadną gafą. Oczywiście moglibyśmy pisać te wszystkie uprzejmości, których i tak nikt nie czyta, ale po co? Kierując maila do osoby spoza firmy zwykle, ale też nie zawsze, umieszczam jakąś grzecznościową formułkę. Zwłaszcza, że czasem wysyłam e-maile z do osób, z którymi aktualnie rozmawiam przez telefon, a przesłane pliki są przedmiotem dyskusji ("Wysyłam Panu instrukcję, proszę otworzyć na stronie 129 i spojrzeć na schemat").
              • rraaddeekk Re: sv a email 07.10.12, 14:26
                Odchodzi się od upzrejmości i skraca się maile, ale na litość boską nie zaczyna się od "dzień dobry".
                Jakoś maila trzeba zacząć - oficjalnego można "Szanowny Panie" dopuszczalne jest, gdy się kogoś lepiej zna "Panie Piotrze".
                Korespondencja wewnętrzna w firmie jest często uproszczona i zupełnie bez zwrotów grzecznościowych zaczyna się zdanie od meritum sprawy.
                Nie ma w tym nic złego, aby zaczynać zdanie do osoby którą się dobrze zna, a nawet do szefa (jeśli to już kolejny mail, a szczególnie kontynuacja korespondencji) pisząc od razu na temat.
                Jednak nigdy nie zaczynamy od "Dzień dobry" "Witam" "Cześć" - taka kalka rozmowy na żywo bardzo razi w korespondencji listownej lub emailowej.
                • beata_ Re: sv a email 07.10.12, 16:29
                  rraaddeekk napisał:

                  > [...]
                  > Jednak nigdy nie zaczynamy od "Dzień dobry" "Witam" "Cześć" - taka kalka rozmowy
                  > na żywo bardzo razi w korespondencji listownej lub emailowej.

                  Jednych razi, innych nie - nie przesadzajmy smile
                  Nigdzie nie jest powiedziane, żeby tak nie zaczynać maili - jeśli jest, to poproszę o źródła...
                • bene_gesserit Re: sv a email 07.10.12, 19:46
                  rraaddeekk napisał:

                  > Odchodzi się od upzrejmości i skraca się maile, ale na litość boską nie zaczyna
                  > się od "dzień dobry".

                  Na litość boską nie wyjaśniłeś jeszcze właściwie czemu tak uważasz. Bardzom ciekawa.
                  • rraaddeekk Re: sv a email 07.10.12, 22:09
                    Już pisałem powyżej - z definicji.
                    Tak jest przyjęte.

                    Pracuję w korporacjach i dla korporacji od około 15 lat.
                    W obecnej służbowej skrzynce odbiorczej (niekasowanej od około 2 lat) mam ponad 46 000 maili.
                    Nie ma tam ani jednego zaczynającego się od "dzień dobry" (sprawdziłem wpisując słowa kluczowe).
                    • beata_ Re: sv a email 08.10.12, 00:38
                      Przepraszam, nie wiem jak dla innych, ale dla mnie to żaden argument smile
                      • rraaddeekk Re: sv a email 08.10.12, 07:00
                        Pisaniem "dzień dobry" nikomu nie szkodzisz, więc masz do tego prawo.
                        Jednak narażasz się na śmieszność, ale to Twoja sprawa.
                        "Smacznego" też masz w zwyczaju mówić i dziwisz się, że to nietakt?
              • bene_gesserit Re: sv a email 07.10.12, 19:44
                Otóż to.
                Poza tym wiele emaili odczytywanych jest na smarfonach, tam im mniej, tym lepiej. Jesli załącznik, to goły, bo tak łatwiej i szybciej. Parę projektów pozaczynanych, roboty huk, telefon dzwoni, samochód prycha i jeszcze mail z uprzejmościami zamiast rzeczowych informacji? Postoję smile
                • beata_ Re: sv a email 07.10.12, 20:17
                  Może w smartfonie to taki "golas" zrozumiały, ale normalnym mailem to ja bym lubiła chociaż ze dwa słowa smile Tak żeby było na czym oko zawiesić, zanim zapiszę/otworzę plik...
                  Ani napisanie tego, ani odczytanie nie boli i nie zajmuje aż tak dużo czasu i przynajmniej wiadomo, że "ludź do ludzia" coś wysyła, a nie automat, o! smile
                  • bene_gesserit Re: sv a email 07.10.12, 21:06
                    Zgadzam się, zasadniczo. Ale na zasadzie: można, nie trzeba. Jesli takie tam 'pozdrawiam, Beata' jest spontaniczne, to wporz. Jesli jest pustą formułką, to nie widzę potrzeby.
                    • beata_ Re: sv a email 08.10.12, 00:36
                      No też tak uważam i dlatego mówię, że "lubiłabym" jakąś maleńką treść smile
                      I nie chodzi mi o formułkę "pozdrawiam" tylko o proste "chciałaś - masz". Nawet w tej formie, jeśli wysyłam zaprzyjaźnionemu odbiorcy - koleżance/koledze - i mam pewność, że taką formę właściwie odbierze. smile

                      ps
                      nawiasem mówiąc irytuje mnie koleżanka z pracy, niezmiennie kończąca rozmowy telefoniczne albo skajpowe w naszym gronie formułką: "no to będziemy w kontakcie, pozdrawiam"... wrrrrrr... smile
    • hermanius Re: sv a email 07.10.12, 09:29
      Często ktoś z pracowników pyta: Czy szef chce ten plik na pendrivie czy mailem?. Odpowiadam: mailem.I nie oczekuję "pisma przewodniego", bo na pendrivie by też go nie było. Jak pracownik przysyła mi plik, o którym nie rozmawiałem z nim przed wysłaniem, to oczekuję raczej krótkiego i dobrze sformułowanego tematu wiadomości, żeby od razu wiedzieć o co chodzi.
      • beata_ Re: sv a email 07.10.12, 16:35
        Nie jestem szefem, ale lubię jak w mailu z plikiem jest choćby króciutkie zdanie do mnie... no tak mam i już smile Nawet jeśli dostaję go od kogoś, z kim właśnie rozmawiałam na ten temat.
        Stosuję to również "w drugą stronę".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka