"Ja mu w "dobrej wierze" powiedziałam o ... a on się obraził" - tak zaczeła swój wywod do mnie kolezanka telefonująca przed chwilą. Mowa o pewnym gosciu - dla mnie dobry znajomek od kilku lat, dla niej - kolega, ale dalszy.
Ta znajoma dowiedziała się, że o panu mówią, iż spotyka się z pewną kobietą. Pan stanu jest wolnego, ale ta kobieta z nim pracuje, konkretnie jest jego podwładną. To jest małe i dosć hermetyczne środowisko, ta ich praca i nie zdziwiłabym się, gdyby plota owa powstała na kanwie np. parukrotnego podwiezienia tej podwładnej po drodze z pracy.
Tak czy owak - plota jest i ja o niej też (nie dowiadując się bynajmniej) wiedziałam.
I przyznam się, że rozmawiałam o tym z tym kolegą. W tzw. krótkich zołnierskich słowach powiedziałam mu, że on z tą panią dostali się na jezyki. Zaznaczylam oczywiscie, ze nie interesuje mnie jaka ich łączy relacja (kolega z własnej inicjatywy zarzekał się, ze żadna). Powiedzialam mu tylko, że tak jest i może mu to zaszkodzić. Podziękował i rozważał, ze moze rzeczywiscie nieświadomie zbyt wesołkowato, czy zbyt swobodnie z racji usposobienia swego i pani zachował się w obecnosci osób z tego dodam, ze sztywniackiego towarzystwa.
Wiecej do tematu nie powracaliśmy.
Wspomniana znajoma też gdzieś dowiedziała się tej ploty. Kolegę lubi, wiec we wspomnianej dobrej wierze chciała go ostrzec. Rzecz w tym, o czym piszę tu od dawna w kontekscie SV - w stopniu zazyłosci. Znajoma i kolega znają się zawodopwo i towarzysko, ale na poziomie, który nie uprawnia zadnej ze stron do osobistych pytań, uwag, zwierzeń. Spotkali sie przypadkiem i znajoma zaczeła o plotce. Gośc jej chłodno powiedział, że to z kim się spotyka i na jakich zasadach jest jego osobistą i całkowicie prywatna sprawą, a ona nie powinna kolportować plotek.
Znajomej jest b.nieprzyjemnie - nie kolportowała. Chciała dobrze - ostrzec goscia, że ludzie gadają, a znając tych ludzi, bedą gadać bardziej i wiecej.
Ale wyszła na plotkarę, bo niestety, ale nie zna się z tym człowiekiem na tyle dobrze, żeby go ostrzegać. Mnie tam nie mówił, że nie powinnam poruszac tego tematu - BO ZNANY się DOBRZE i CZESTO gadamy na osobiste tematy.
To kolejny odcinek w temacie - informowanie (o czymkolwiek), zazyłośc i plotki