Dodaj do ulubionych

odwiedziny dero

28.07.13, 15:29
czy przyjście do kogoś do domu w roli petenta (kogoś kto ma jakiś interes i zależy mu na czymś ze strony gospodarza) powoduje że nie posiada się statusu gościa i można być traktowanym gorzej???
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: odwiedziny dero 28.07.13, 16:21
      petent to petent
      a gosc to gosc

      albo inaczej - biznes czy przyjemnosc?
    • nchyb co (lub kto) to jest dero? 28.07.13, 16:51
      to skrót od dyrektora może?
    • nick_ze_hej Re: odwiedziny dero 28.07.13, 19:44
      Czy to były edoleckie odwiedziny dero w sprawie ostrej tyrki?
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: odwiedziny dero 29.07.13, 01:28
        nie, nie, w sprawie popełniczki. ostra tyrka byla wlasnie przez nia,
        a dokladnie przez jej brak...

        Minnie
        • nick_ze_hej Re: odwiedziny dero 29.07.13, 07:21
          No to wszystko jasne! Jeśli to były edoleckie odwiedziny dero w sprawie braku popełniczki i spowodowanej tym ostrej tyrki, to absolutnie autorka powinna być przyjęta jako petent, a nie gośćwink
    • kora3 Zalezy co znaczy "gorzej" 29.07.13, 10:10
      Jeśli pytasz, czy wobec takiej osoby można być niegrzecznym, albo obcesowym - to oczywiście - nie.
      Jednakowoż nie ma ona statusu gościa, dlatego nie jest konieczne zabawianie jej rozmową na tematy poza interesem, z jakim przyszła, podejmowanie posiłkiem itd. wypada zaproponować coś do picia i wygodne miejsce do siedzenia oraz zadbać, by w spokoju mogła przedstawić swą sprawę.
      • delosiia Re: Zalezy co znaczy "gorzej" 29.07.13, 11:16
        kora3 napisała:

        > Jednakowoż nie ma ona statusu gościa, dlatego nie jest konieczne zabawianie jej
        > rozmową na tematy poza interesem, z jakim przyszła, podejmowanie posiłkiem itd.
        > wypada zaproponować coś do picia i wygodne miejsce do siedzenia oraz zadbać,
        > by w spokoju mogła przedstawić swą sprawę.

        No właśnie o to mi chodziło, dziękuję Ci za rozsądną i merytoryczną odpowiedź, bo inni powpisywali tu jakieś straszne i niezrozumiałe głupoty - widać, że głupców nie brakuje także na tym forum.
        Pytałam, bo często zdarza się, że jeden z ważniejszych przedstawicieli pewnej fundacji stypendialnej jest nieuchwytny w godzinach pracy, jest na spotkaniach, a w różnych sprawach służbowych, z dokumentami itp. trzeba przychodzić do jego mieszkania popołudniu i wczesnym wieczorem, co zresztą sam ogłosił. Ludzie w tym głównie studenci (ale nie tylko) ubiegający się o stypendia z tej fundacji muszą więc osobiście pofatygować się do niego i tam są przyjmowani w roli petentów. Ten pan jest bardzo oschły i konkretny, każe mówić szybko i do rzeczy po czym gdy sprawa jest skończona, mówi "to wszystko, żegnam" i generalnie traktuje ludzi bardzo surowo. Ponieważ jednak przyjmuje ich w swoim mieszkaniu to myślałam, że wypadałoby traktować ich trochę jak gości.
        • nick_ze_hej Re: Zalezy co znaczy "gorzej" 29.07.13, 11:34
          forum.gazeta.pl/forum/w,10226,145813684,145813684,Wyrazy_z_forum_SV_oftopikowo_.html
          Powyższy wątek wyjaśni ci "niezrozumiałe głupoty" wypisywane przez "głupców", a sprowokowane niezrozumiałym, użytym przez ciebie, słowem "dero".
          Zwróć też łaskawie uwagę, że nikt nie nazwał cię, w związku z powyższym, ani analfabetą ani ubliżającym ludziom chamemwink
          • annthonka Re: Zalezy co znaczy "gorzej" 29.07.13, 15:42
            Nicku, po fejsbukowemu powiem - "lubię to!" wink
            • nick_ze_hej Re: Zalezy co znaczy "gorzej" 29.07.13, 15:52
              smile
        • angazetka Re: Zalezy co znaczy "gorzej" 29.07.13, 12:27
          Ale nadal nie wiemy, co to "dero"...
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Zalezy co znaczy "gorzej" 29.07.13, 12:43
            Ale nadal nie wiemy, co to "dero".. .

            a bo co nam glupcom bedzie tlumaczyc - ktos sam taki perfekcyjny smile

            Minnie
        • kora3 Byłabym ostrozna z nazywaniem innych głupcami 29.07.13, 15:15
          Delosiiu.
          Ludzie się zainteresowali, co to jest owo "dero" i nic dziwnego, bo ja tez dopiewro z kontekstu postu zrozumiałam o co ci chodzi.

          Co do owego pana sprawa wygląda tak: przychodząc do kogoś z interesem - nieważne, czy do domu, czy do biura, należy starać się przedstawiać sprawę szybko, bez przedłużania, bo to spotkanie w interesach, a nie towarzyskie. Jednakowoż ten, do którego ktoś się z interesem pofatygował nie powinien zastrzegać o tym tak obcesowo, a w sumie wcale, chyba, ze ktoś właśnie zbednie przedłuża spotkanie.
          Skoro pan sam sobie wybrał swoje lokum prywatne, jako miejsce tych spotkań, nie powinien być poirytowany, że mają one w nim miejsce.

          Tak wiec jego zachowanie jest z pewnoscią niegrzeczne. Interesant zasługuje na grzeczne traktowanie i uwagę, z tym ze co do tego ostatniego, w zakresie sprawy, z jaką się zwraca. Często mam okazję rozmawiać z ludźmi w ich interesie (w innym charakterze, niż ten pan i nie w domu) i zdarzają się rozmówcy męczący oraz naprawdę sztucznie rozciągający temat.
          Wówczas mówię im, że to o czym mówią nie należy do tematu, mam mało czasu itp.
          • beata_ Re: Byłabym ostrozna z nazywaniem innych głupcami 29.07.13, 16:01
            kora3 napisała:

            > Delosiiu.
            > Ludzie się zainteresowali, co to jest owo "dero" i nic dziwnego, bo ja tez dopiero
            > z kontekstu postu zrozumiałam o co ci chodzi.

            Ale zrozumiałaś o co chodzi czy co znaczy "dero"? wink
            • kora3 O co chodzi 29.07.13, 16:08
              zrozumiałam, z tym "dero" nie wiem, tak samo, jak nie wiem co to jest "endoleckie"
              "Ostra tyrka" to jeszcze zrozumiałe - w jakims slangu - cieżka praca (tyranie) - ale te dwa ni w zab nie wiem
              • beata_ Re: O co chodzi 29.07.13, 16:13
                No to witaj w klubie! smile

                Mnie to się marzy, żeby takich "edoleckickich derów" i innych niewyjaśnionych cudów było jak najmniej... A jak się komu palec omsknie albo użył mało zrozumiałego slangu, to żeby zapytany wyjaśnił w czym rzecz. W końcu żaden wstyd się pomylić, jak i żaden wstyd nie znać jakiegoś określenia.

                ps
                co do ostrej tyrki, przypomnę, że chodziło o znaczenie "ostra tyrka typowego" smile
                • kora3 Re: O co chodzi 29.07.13, 16:34
                  beata_ napisała:

                  > No to witaj w klubie! smile
                  >
                  > Mnie to się marzy, żeby takich "edoleckickich derów" i innych niewyjaśnionych c
                  > udów było jak najmniej... A jak się komu palec omsknie albo użył mało zrozumiał
                  > ego slangu, to żeby zapytany wyjaśnił w czym rzecz. W końcu żaden wstyd się pom
                  > ylić, jak i żaden wstyd nie znać jakiegoś określenia.

                  zgadzam się
                  >
                  > ps
                  > co do ostrej tyrki, przypomnę, że chodziło o znaczenie "ostra tyrka typowego
                  >
                  " smile


                  a nie, co z typowym to tez nie pojęłam smile

                  >
                  >
                  • sylek2niot Re: O co chodzi 29.07.13, 16:56
                    kora3 napisała:

                    > a nie, co z typowym to tez nie pojęłam smile

                    Czy naprawdę musicie się czepiać takich głupot?? Problem został wyraźnie opisany, chodzi o to w jaki sposób traktowane są osoby - petenci w prywatnym mieszkaniu, które w określonych godzinach służy jako biuro: czy jako właśnie petenci, czy jako goście. Co za różnica jaki tytuł ma temat??? Dla mnie żadna, całość jest wystarczająco zrozumiała. Takie żałosne czepialstwo jak dla mnie. A jak ktoś jest naprawdę ciekawski, nie ma nic innego do roboty i chce się dowiedzieć o co chodzi w tytule, to wystarczy sprawdzić czy to jest literówka, skrót, slang itp. Mnie to zajęło dosłownie 40 sekund, normalnie bym nie sprawdził, ale zrobiliście taką aferę wokół tego, że zerknąłem co i jak. Dla tych ciekawskich podaję linki.
                    en.wikipedia.org/wiki/Dero
                    www.ug.edu.pl/slang/hasla/d/dyro.html - ewidentnie o to chodzi, zwykła literówka lub oboczność (w jakichś regionach kraju lub wśród grup społecznych mogą mówić "dero" zamiast "dyro").

                    I z innej beczki:
                    f23.wikia.com/wiki/Tyrka_typowego_8.XI.2011
                    pudelekf23.blogspot.com/2013/01/koncertowa-tyrka-typowego-przez-stuleja.html?zx=e8d468dfa9126bbb
                    webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:9sLJEYRnI0gJ:http://forum.o2.pl/temat.php%3Fid_p%3D6821624%2B%22ostra+tyrka%22&client=opera&oe=utf-8&channel=suggest&hl=pl&nfpr=&spell=1&ct=clnkwww.fotka.pl/forum/hydepark/14530300,Ostra_tyrka_nieroroz


                    itp. itd. oczywiste więc, że "ostra tyrka [kogoś / zjawiska]" to po prostu besztać i krytykować kogoś lub coś, np. zjawisko. Typowy zaś to użytkownik jakiegoś forum na o2.pl. Temat więc jednoznacznie sugeruje, że opis w nim zawarty jest jednocześnie besztaniem i krytyką owego Typowego i tyle. Czy to naprawdę takie fascynujące i ciekawe, żeby zawracać tym sobie głowę? Nie lepiej spróbować udzielić dobrej rady osobie, która stawia - całkiem sensowne zresztą - pytanie?

                    Syl.
                    • aga.doris Re: O co chodzi 29.07.13, 17:06
                      O Stylusiu jakiś ty mądrywink
                      Znajdź nam jeszcze co znaczy "edoleckie" i przestaniemy się (chwilowo) czepiać słówekwink)
                    • kora3 A czy to powazne tak się wsciekać i nadymać 29.07.13, 17:13
                      dlatego, ze ktoś ZAPYTAŁ co jakiś zwrot znaczy?
                      Ogólnie, to Sylku wbrew zasadom SV jest używanie słownictwa, które w danej grupie rozmówców może być niezrozumiałe, albo pojęte niewłaściwie. I dotyczy to zarówno używania wyrażeń gwarowych, slangowych, branżowych, jak i np. zbyt skomplikowanych jak na dane środowisko.

                      Jasne, to żadna zbrodnia zaraz, ale niezbyt kulturalne, natomiast ZAPYTAC o co biega, tym bardziej nie jest zbrodnią.
                      Pragne Ci też unaocznić, ze ja nie pytałam i napisałam, ze zrozumiałam o co chodzi z kontekstu postu, mimo to nadal nie uważam by zapytanie o co chodziło hmm twórcy było niewłaściwe.

                      PS. Zakoczyłeś mnie z "ostrą tyrką" - mnie się ten zwrot skojarzył z ciężką pracą smile
                    • beata_ Re: O co chodzi 29.07.13, 17:36
                      sylek2niot napisała:


                      > Czy naprawdę musicie się czepiać takich głupot??
                      > [...]

                      A czy nie prościej i grzeczniej napisać całość językiem powszechnie zrozumiałym, a nie zmuszać czytelnika do zgadywania albo, co gorsza, wyszukiwania znaczeń w sieci?
                      Jak dla mnie, to czyste lekceważenie. Albo mi zależy na odpowiedzi i piszę jasno, o co chodzi (łącznie z tytułem), albo mam wszystko i wszystkich gdzieś, umieszczając w tytule bełkot. Pół biedy, że jak dotąd przy takich okazjach treść posta chociaż była zrozumiała - czyli autor jednak potrafi...
                    • matylda1001 Re: O co chodzi 29.07.13, 18:03
                      sylek2niot napisała:

                      >Mnie to zajęło dosłownie 40 sekund<

                      Zdaje się, że za krótko szukałeś wink Poszukaj jeszcze trochę, bo z tego, co znalazłeś nie pasuje nic. Załoźę się, że tego pana nie odwiedził ani niemiecki muzyk, ani amerykański piłkarz, ani tym bardziej jedna z nereid z mitologii grackiej. Nie odwiedził też żaden dyrektor, tylko Autorka wątku. Nie potrzeba być jednostką szczególnie błyskotliwą, żeby zrozumieć treść wątku, jednak tytuł brzmi co najmniej... hm... tajemniczo (?) Niestety, Autorka (zapytana) zamiast wyjaśnić co to znaczy, wolała obrazić swoich rozmówców.
                    • ach_dama_byc_z_kanady Re: O co chodzi 29.07.13, 23:19
                      sylek2niot napisała:
                      Mnie to zajęło dosłownie 40 sekund, normalnie bym nie sprawdził, ale zrobiliście taką aferę wokół tego, że zerknąłem co i jak. Dla tych ciekawskich podaję linki.
                      en.wikipedia.org/wiki/Dero
                      www.ug.edu.pl/slang/hasla/d/dyro.html - ewidentnie o to chodzi, zwykła literówka lub oboczność (w jakichś regionach kraju lub wśród grup społecznych mogą mówić "dero" zamiast "dyro").


                      Sylciu,
                      mnie nie trzeba bylo grzebac w Googlu zeby domyslic sie ze dero to moze byc dyro,
                      moze celowo (slang 2013 r) a moze literowka,

                      chodzi o to ze 'elegancka panienka' zyczy sobie wiedziec "czy to zgodne z s-v ???" na forum Savoir - Vivre,
                      a sama zachowuje sie beznadziejnie bo:
                      - kilkakrotnie zapytana co to znaczy "dero"
                      - nie raczy udzielic na to odpowiedzi,
                      - nie zdajac sobie trudu zaby zapytac o co chodzi wymysla nam od glupcow
                      - na koniec nie raczy podziekowac za wyjasnienia o co te chichy -smichy nie mowiac
                      za podetkany pod nos link.

                      tak ze, daruj sobie te swoje patetyczne pouczania, bo w sumie
                      to sam jestes od panienki nie lepszy,
                      a moze i tylko jej nowym wcieleniem.

                      Minnie
                      • ach_dama_byc_z_kanady Re: O co chodzi 30.07.13, 08:41
                        to z tego -

                        stulejkarz pomaranczowy

                        Minnie
                    • baba67 Re: O co chodzi 30.07.13, 18:40
                      Alez my reagujemy na obrazliwe dla niektorych wypowiedzi zdanie zalozycielki watku ktora rzuca jakims mocno lokalnym slangiem i nie raczy nawet wyjasnic znaczenia slowa.
                      Nalezaloby przynamniej wyjasnic jesli nie przeprosic.
                      Moze umowmy sie ze na belkot nie reagujemy?
        • sylek2niot Re: Zalezy co znaczy "gorzej" 29.07.13, 15:27
          delosiia napisała:

          > Ten pan jest bardzo oschły i konkretny, każe mówić szybko i do rzeczy po czym
          > gdy sprawa jest skończona, mówi "to wszystko, żegnam" i generalnie traktuje
          > ludzi bardzo surowo. Ponieważ jednak przyjmuje ich w swoim mieszkaniu to
          > myślałam, że wypadałoby traktować ich trochę jak gości.

          Fizycznie to jest mieszkanie tego pana, ale faktycznie w określonych godzinach pełni rolę biura. Nie traktuj więc odwiedzin tam, jak odwiedzin w mieszkaniu prywatnym, ale jak odwiedziny w biurze. W biurze zaś nie masz na ogół statusu gościa, tym bardziej jako petent. A prywatnie to rozumiem doskonale tego pana, że jest konkretny i mało wylewny oraz pokazuje studentom, jakie jest ich miejsce w szeregu... Pracowałem w biurze podróży, którego klientami byli głównie studenci i mam o tej grupie społecznej jak najgorsze zdanie wink

          > No właśnie o to mi chodziło, dziękuję Ci za rozsądną i merytoryczną odpowiedź, bo
          > inni powpisywali tu jakieś straszne i niezrozumiałe głupoty - widać, że głupców nie
          > brakuje także na tym forum.

          Uroki internetu smile A czego się spodziewałaś? Samych merytorycznych i grzecznych odpowiedzi? Bądź optymistką: najważniejsze, że wśród bzdurek otrzymałaś te właściwe smile

          Pozdrawiam. Sylek.
          • nick_ze_hej Re: Zalezy co znaczy "gorzej" 29.07.13, 15:57
            roki internetu smile A czego się spodziewałaś? Samych merytorycznych i grzecznych
            > odpowiedzi? Bądź optymistką: najważniejsze, że wśród bzdurek otrzymałaś te wła
            > ściwe smile
            >


            Drogi Sylku, poczucie humoru to dar od Boga, więc nic nie poradzisz że ci go brak ale spróbuj przynajmniej popracować nad swoim nieuzasadnionym poczuciem wyższości i tym śmiesznym, protekcjonalnym tonem wypowiedziwink
          • beata_ Re: Zalezy co znaczy "gorzej" 29.07.13, 16:08
            sylek2niot napisała:


            > Uroki internetu smile A czego się spodziewałaś? Samych merytorycznych i grzecznych
            > odpowiedzi? Bądź optymistką: najważniejsze, że wśród bzdurek otrzymałaś te
            > właściwe smile

            A co ma tzw. piernik do...?
            Czy do uroków internetu zaliczasz również niefrasobliwe posługiwanie się niezrozumiałym słownictwem?
            Moim zdaniem nie jest to ani grzeczne, ani merytoryczne ze strony założycielki wątku. Nie raczyła poza tym wyjaśnić słowa, za to nie omieszkała obrazić użytkowników, którzy go nie rozumieją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka