Dodaj do ulubionych

Sprawianie przykrości partnerowi

28.10.13, 01:57
Zostałem zaproszony z moją partnerką na ślub i wesele jej brata. Bardzo się ucieszyłem, bo państwo młodzi bardzo sympatyczni, a czas spędzony z moją partnerką bezcenny. Cieszyłem się przez kilka miesięcy na tę okazję, nastawiłem się na nią, podjąłem przygotowania. Tak się jednak złożyło, że nie mogłem być ani na ślubie, ani na weselu. Jedną z przyczyn były nieporozumienia w związku.
Efekt był taki, że bardzo chciałem być na nich obecny, ale nie byłem, co oczywiście sprawiło mi wielką przykrość. Moja partnerka pojechała sama i świetnie się bawiła – i bardzo dobrze, bo to w końcu wesele jej brata. Teraz między nami się ułożyło i moja partnerka żałuje, że tak się stało. Problem polega na tym, że ona na wiele sposobów manifestuje, że świetnie się bawiła, choć wie, że sprawia mi to ogromną przykrość. Czy nie powinno być tak, że jeśli jeden z partnerów już musi być na imprezie sam, to świetnie się bawi, ale nie afiszuje się z tym potem przed całym światem (na przykład na Facebooku), bo wie, że drugą stronę to dobija? Dodam, że moja partnerka widzi moją kwaśną minę i zna przyczynę, ale robi to dalej.
Czy nie obowiązuje tutaj jakaś uniwersalna zasada, że nie należy manifestować wielkiej radości z okazji, która dla bliskiej osoby jest bolesna?

Jestem przewrażliwiony czy powinienem oczekiwać nieco więcej taktu ze strony partnerki?
Obserwuj wątek
    • baba67 Re: Sprawianie przykrości partnerowi 28.10.13, 07:50
      Powinienes sie cieszyc,ona w ten sposob chce pokazac ze nie ma do Ciebie zalu,ze nie zepsules jej fajnego dnia.Dobija ze sie dobrze bawila bez Ciebie? Masz problemy z poczuciem wlasnej wartosci?
      Bylo sie nie klocic.Fochy duzo kosztuja tylko sie pozniej o tym przekonujemy.
      Klocic tez sie trzeba umiec a nie jak w przedszkolu.
    • lena36 Re: Sprawianie przykrości partnerowi 28.10.13, 09:07
      ło matko, ale nudzisz...dobrze sie bawiła to co ma mówić, udawac że było inaczej? czy udawać że w ogóle jej tam nie było.
    • urko70 Re: Sprawianie przykrości partnerowi 28.10.13, 10:55
      pankracy1985 napisała:

      > Czy nie obowiązuje tutaj jakaś uniwersalna zasada, że nie należy manifestować w
      > ielkiej radości z okazji, która dla bliskiej osoby jest bolesna?
      >
      > Jestem przewrażliwiony czy powinienem oczekiwać nieco więcej taktu ze strony pa
      > rtnerki?

      Być może to zależy od tego o co się pokłóciliście -> kto tak naprawdę wywołał problem-kłótnię. Jeśli to Ty zrobiłeś problem to ona teraz dokopuje Ci.
      Niemniej wszystko ma swoje granice, jeśli to trwa zbyt długo wg Twojej oceny, to jest to doskonały powód do zastanowienia się nad istotą Waszych relacji czyli czy wobec braku wrażliwości jaką Ty byś oczekiwał warto być w tym .... związku.
      smile
    • nm.buba011 Re: Sprawianie przykrości partnerowi 28.10.13, 11:01
      pankracy1985 napisała:

      > Jestem przewrażliwiony czy powinienem oczekiwać nieco więcej taktu ze strony pa
      > rtnerki?

      - w konwencji s-v, zachowanie partnerki zdecydowanie niewłaściwe.

      Dygresyjnie,

      co jest raczej powszechnie znane, pomijając Twoją kwestię, to ludzie coś szczególnie, eksponując, powtarzając, są tego faktu nie do końca pewni.
      Fakt ogólnie transparentny nie musi być powtarzany, przypominany czy reklamowany.

      Poobserwuj innych, ale kiedy nie jesteś w to osobiście i emocjonalnie zaangażowany, a być może dostrzeżesz to bardzo ostro.



      ***********************************************
      www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
      so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
    • dakotaf Re: Sprawianie przykrości partnerowi 28.10.13, 12:28
      pankracy1985 napisała:

      > Czy nie powinno być tak, że jeśli jeden z partnerów już musi być na imprezie sam,
      > to świetnie się bawi, ale nie afiszuje się z tym potem przed całym światem (na
      > przykład na Facebooku), bo wie, że drugą stronę to dobija?

      Powinno.

      > Jestem przewrażliwiony czy powinienem oczekiwać nieco więcej taktu ze
      > strony partnerki?

      Partnerka natychmiast do wymiany na nowszy (a przy okazji młodszy) model o wyższych walorach użytkowych, ze szczególnym uwzględnieniem zasad dobrego wychowania.

      Z pozdrowieniami,
      D.
    • claratrueba Re: Sprawianie przykrości partnerowi 28.10.13, 13:18
      Jeśli twoja partnerka rzeczywiście wie, że jej demonstracje radości sprawiają Ci przykrość, to jest to całkowicie wystarczający powód, by ich zaprzestała. podobnie jak robienia czegokolwiek, co sprawia przykrość bliskiej osobie.
      Jeśli to jakieś twoje zachowanie było przyczyną konfliktu, którego finałem był samotny wyjazd to może być to jakieś usprawiedliwienie dla demonstracji "nie zepsułeś mi zabawy". Ale każda demonstracja powinna się skończyć zanim zacznie wyglądać na "jedno płacze, a drugie po nim skacze" co wskazywałoby, że wcale "się między wami nie ułożyło"
    • vilez Re: Sprawianie przykrości partnerowi 28.10.13, 17:27
      Komunikacja między Wami jest nie ok. Albo ze sobą o tym nie rozmawialiście, albo była to rozmowa niekonkluzywna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka