Podawanie ręki

03.12.13, 12:29
Co powinienem był zrobić w takiej sytuacji?
Wszedłem do pokoju, w którym siedziało 4 mężczyzn. Dwóch znajomych, dwóch nieznajomych. Trzech wstało i podaliśmy sobie dłonie. Czwarty mężczyzna nie wstał. Czy powinienem był do niego sam podejść i podać mu rękę?
Mężczyzna tę rękę wyciągnął, wypowiadając jednocześnie swoje imię (nie znaliśmy się). Przywitałem się z nim (nadal siedział). Czy zachowanie mężczyzny było w porządku?
    • nm.buba011 Re: Podawanie ręki 03.12.13, 12:55
      szaluzjan napisała:

      > Co powinienem był zrobić w takiej sytuacji?
      > Wszedłem do pokoju, w którym siedziało 4 mężczyzn. Dwóch znajomych, dwóch niezn
      > ajomych. Trzech wstało i podaliśmy sobie dłonie. Czwarty mężczyzna nie wstał. C
      > zy powinienem był do niego sam podejść i podać mu rękę?

      - nie powinieneś. Zdecydowanie.

      > Mężczyzna tę rękę wyciągnął, wypowiadając jednocześnie swoje imię (nie znaliśmy
      > się). Przywitałem się z nim (nadal siedział).

      - zachowanie typowego... ignoranta.

      > Czy zachowanie mężczyzny było w porządku?

      - przenigdy. O ile bierzemy kontekst s-v.

      Pomimo, że tak się powszechnie czyni.


      https://www.savoir-vivre.pl/f17/attachment.php?attachmentid=185&d=1369945114

      Dłoń podajemy wyłącznie mężczyznom, którzy stoją. Zgodnie z s-v, a nie ze zjawiskiem konformizmu. Wszyscy przejawiamy, choć w różnym stopniu to w/w zjawisko społeczne.

      Myślę, że zaraz inni będą w opozycji?

      smile
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Podawanie ręki 03.12.13, 12:58
        Buba, zakladasz watki w ktorych bedziesz sam sobie zadawal interesujace cie pytania,
        wklejal stosowne zdjecia i udzielal ciete odpowiedzi?
        Uwielbiasz to, przyznaj sie wink

        Minnie
        • nm.buba011 Re: Podawanie ręki 03.12.13, 13:19
          ach_dama_byc_z_kanady napisała:

          > Buba, zakladasz watki

          - tego nie można nikomu udowodnić, kiedy założy konto na innym komputerze.
          Zdradzi go jedynie styl, jak linie papilarne. Zdemaskowałem jedną aktywną bywalczynię tego forum.
          Ja nie muszę tego robić bo co zamierzam mogę osiągnąć inaczej.

          Parę lat temu, o to mnie posądzono i z wiadomych względów autor zarzutu został ośmieszony.
          Kora może na ten temat coś napisać. Aktualnie jest na forum.

          Nie dostrzegasz, jako Moderator innego faktu, zostają zakładane konta, z którego posty są jedynie o mnie i jedynie z wyzwiskami. Faktycznie wiele mówią o właścicielu.

          ***********************************************
          www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
          so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Podawanie ręki 03.12.13, 13:35
            nm.buba011 napisał:
            Nie dostrzegasz, jako Moderator innego faktu, zostają zakładane konta, z którego posty są jedynie o mnie i jedynie z wyzwiskami. Faktycznie wiele mówią o właścicielu.

            Chyba raczej faktycznie mowia wiele o TOBIE, skoro juz jestesmy przy tym temacie?
            Nie zastanowiles sie nigdy czemu tak sie dzieje?
            czemu sa o tobie zakladane konta? (nie watki ???)
            I nie schlebiaj sobie bynajmniej, nie dzieje sie tak z pewnoscia z zazdrosci o twoja inteligencje ani logike, bo raczej nadmiarem nie grzeszysz.
            zastanow sie tez nad tym, ze wlasciwie na nikogo wiecej (chyba? bo ja takich watkow,
            twoje wlaczajac, nie czytam) nikt takich watkow nie zaklada, a to tez o czyms swiadczy..

            Podejrzewalam cie o pisanie do samego siebie, bo wiem ze 'podawanie reki na siedzaco'
            to twoj szczegolny konik,
            ale skoro twierdzisz ze Szaluzjan to nie ty
            to w porzadku, niech bedzie, moze sie i pomylilam,
            sprawdzac tego nie mam zamiaru, i w takim razie przepraszam obu panow smile

            Minnie
            • nm.buba011 Re: Podawanie ręki 03.12.13, 19:33
              ach_dama_byc_z_kanady napisała:

              > nm.buba011 napisał:
              > Nie dostrzegasz, jako Moderator innego faktu, zostają zakładane konta, z któ
              > rego posty są jedynie o mnie i jedynie z wyzwiskami. Faktycznie wiele mówią o w
              > łaścicielu.

              >
              > Chyba raczej faktycznie mowia wiele o TOBIE, skoro juz jestesmy przy tym temaci
              > e?
              > Nie zastanowiles sie nigdy czemu tak sie dzieje?
              > czemu sa o tobie zakladane konta? (nie watki ???)
              > I nie schlebiaj sobie bynajmniej, nie dzieje sie tak z pewnoscia z zazdrosci o
              > twoja inteligencje ani logike, bo raczej nadmiarem nie grzeszysz.
              > zastanow sie tez nad tym, ze wlasciwie na nikogo wiecej (chyba? bo ja takich wa
              > tkow,
              > twoje wlaczajac, nie czytam) nikt takich watkow nie zaklada, a to tez o czyms
              > swiadczy..

              - bardzo prosto sprawdzić. Klikasz na nick i okazuje się, że autor jedyne co napisał na tym forum, to same wyzwiska do mnie. Mogę na Twoje życzenie podać?



              > Podejrzewalam cie

              - oskarżyłaś, a nie... podejrzewałaś.

              > o pisanie do samego siebie, bo wiem ze 'podawanie reki na sie
              > dzaco'
              > to twoj szczegolny konik,

              - to podstawa kontaktu interpersonalnego. Dotyczy wszystkich wychowanych ludzi.

              > ale skoro twierdzisz ze Szaluzjan to nie ty
              > to w porzadku, niech bedzie, moze sie i pomylilam,
              > sprawdzac tego nie mam zamiaru, i w takim razie przepraszam obu panow smile

              - ja nie muszę nic twierdzić, ale ten co rzuca oskarżenie. Te podstawy prawne nie zmieniły się od czasów rzymskich.

              Przeprosiny, pomimo Twoich kpin, oczywiście, przyjęte.
          • kora3 Nie kojarze o czym piszesz 03.12.13, 13:42
            możesz mi przypomnieć?
            • nm.buba011 Re: Nie kojarze o czym piszesz 03.12.13, 22:53
              kora3 napisała:

              > możesz mi przypomnieć?

              - tak. W 2008 roku uczestnika madzia.magdalena nazwano buba.
              Podobnie, jak obecnie zrobiła to Moderator.
              madzia.magdalena, w przeciwieństwie do mnie posługiwała się nienaganną polszczyzną, a zwłaszcza składnią zdaniową i interpunkcją. Mimo upływu 5 lat, poziom madzia.magdalena jest dla mnie nieosiągalny i pozostaje w sferze raczej fantazji, choć i szczerej zazdrości.

              Ty, Koro z nią, na tym forum rozmawiałaś, prowadząc długi, nawet ponad standardowy, jak na to forum... dialog. Trzeba naprawdę być desperatem (to nie do Ciebie) aby tak się kompromitować.



              ***********************************************
              www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
              so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
              • kora3 Re: Nie kojarze o czym piszesz 07.12.13, 09:56
                nie pamiętam tegosmile
      • szaluzjan Re: Podawanie ręki 03.12.13, 13:08
        > > Mężczyzna tę rękę wyciągnął, wypowiadając jednocześnie swoje imię (nie zn
        > aliśmy
        > > się). Przywitałem się z nim (nadal siedział).
        >
        > - zachowanie typowego... ignoranta.
        >
        > > Czy zachowanie mężczyzny było w porządku?
        >
        > - przenigdy. O ile bierzemy kontekst s-v.

        Okazało się, że ten mężczyzna, ignorant do którego nie podszedłem (od razu) i który sam do mnie rękę wyciągnął, był po bardzo skomplikowanym urazie kręgosłupa. Przesiadł się z wózka na fotel, aby podczas rozmowy być na równym poziomie stołu, jak jego koledzy. Wózek stał w kącie, nie zauważyłem go.

        Czy ten mężczyzna, uznany za ignoranta, faktycznie nim był? Czy powinien od razu krzyczeć, że jest sparaliżowany od pasa w dół i dlatego nie wstaje? A może jego koledzy powinni od razu powiedzieć "A, Rysiek nie podejdzie, bo nogi mu nie działają"?
        • nm.buba011 Re: Podawanie ręki 04.12.13, 09:29
          szaluzjan napisała:

          > Okazało się, że ten mężczyzna, ignorant do którego nie podszedłem (od razu) i k
          > tóry sam do mnie rękę wyciągnął, był po bardzo skomplikowanym urazie kręgosłupa
          > . Przesiadł się z wózka na fotel, aby podczas rozmowy być na równym poziomie st
          > ołu, jak jego koledzy. Wózek stał w kącie, nie zauważyłem go.

          - trochę naciągane fakty?
          Nie mógł wstać, aby podać dłoń, ale wózek do konta odstawił?
          Dość naciągany scenariusz, mocno fabularyzowany i naciągany? smile

          Wózek dla inwalidy, to integralna część jego samego.
          Transparentność, właśnie dla otoczenia, niczym biała laska i... niewidomy.
          A on sobie go odstawił do konta?
          O ile nie on, to żaden z obecnych nie miał prawa dotykać jego wózka.

          > Czy ten mężczyzna, uznany za ignoranta, faktycznie nim był?

          - oczywiście, nie ma wytłumaczenia. Ignoranci bywają w całej populacji.
          Wracając, do Twojego inauguracyjnego wątku, napisałeś, że wypowiedział jedynie swoje imię. To także niezgodne z s-v.


          > Czy powinien od raz
          > u krzyczeć, że jest sparaliżowany od pasa w dół i dlatego nie wstaje? A może je
          > go koledzy powinni od razu powiedzieć "A, Rysiek nie podejdzie, bo nogi mu nie
          > działają"?

          - nic z tych rzeczy. Wyciągnięta dłoń, zgodnie z s-v jest zarezerwowana dla stojących.
          W relacji stojący - siedzący (leżący) jest dostępna cała gama gestów zastępczych, ale nigdy klasyczne podanie dłoni. Tyle s-v.

          www.gazeta.policja.pl/dokumenty/zalaczniki/7/7-99334.jpg" border="0" alt="https://www.gazeta.policja.pl/dokumenty/zalaczniki/7/7-99334.jpg">


          https://www.gazeta.policja.pl/dokumenty/zalaczniki/7/mini/7-99334_m.jpg



          https://1.bp.blogspot.com/-jHZG6pJ4Vhc/UhtoYp6zX1I/AAAAAAAACYk/zEd_rhml3IQ/s640/wyprawa++25+148.JPG



          https://www.jerzykostowski.pl/wp-content/uploads/2013/11/Beata-Leska-3-IMG_1512-300x200.jpg

          Swoją drogą ciekawe, dlaczego swoich "rewelacji" nie zawarłeś w swoim pierwszym poście?

          ***********************************************
          www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
          so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Podawanie ręki 04.12.13, 09:36
            nm.buba011 napisał:
            O ile nie on, to żaden z obecnych nie miał prawa dotykać jego wózka.

            Mozesz uzasadnic dlaczego nie ma prawa?

            Minnie
          • peace2 Re: Podawanie ręki 07.12.13, 00:14
            nm.buba011 napisał:
            > - nic z tych rzeczy. Wyciągnięta dłoń, zgodnie z s-v jest zarezerwowana dla sto
            > jących.
            > W relacji stojący - siedzący (leżący) jest dostępna cała gama gestów zastępczyc
            > h, ale nigdy klasyczne podanie dłoni. Tyle s-v.

            To jakiś żart ma być?
            Niezgodne z s-v jest na pewno wykluczanie osób niepełnosprawnych ze zwykłych relacji międzyludzkich. Pomysł, że można nie podać komuś ręki, bo jest np. na wózku, czy z innych powodów nie może wstać na pewno jest niezgodny z s-v. A nie to, że ktoś po operacji kręgosłupa nie wstał.
      • szaluzjan Re: Podawanie ręki 03.12.13, 13:09
        > Dłoń podajemy wyłącznie mężczyznom, którzy stoją.

        Mój teść nie wstaje od 10 lat. Od 3 lat najczęściej już leży. Czy nie powinienem mu już nigdy podać dłoni?
        • kora3 nie rób jaj 03.12.13, 13:43
          Jasne, ze mowa o osobach, które MOGĄ wstać a nie wstają, a nie o takich, jak Twój teść.
        • nm.buba011 Re: Podawanie ręki 04.12.13, 10:26
          szaluzjan napisała:

          > > Dłoń podajemy wyłącznie mężczyznom, którzy stoją.
          >
          > Mój teść nie wstaje od 10 lat. Od 3 lat najczęściej już leży. Czy nie powiniene
          > m mu już nigdy podać dłoni?

          - nie. Klasyczny sposób podawania dłoni jest przewidziany dla stojących.
          Liczne przypadki, to odwiedziny w szpitalu. Tam relacja, a i same pozycje są jeszcze bardziej niesymetryczne. Można nawet rannego żołnierza "udekorować" krzyżem.
          Może być tak, że dekoruje... królowa. Żołnierz nie ma nóg i leży w pidżamie.

          Chyba oglądałeś filmy wojenne?
          • matylda1001 Re: Podawanie ręki 06.12.13, 23:25
            nm.buba011 napisał:

            > - nie. Klasyczny sposób podawania dłoni jest przewidziany dla stojących.
            Liczne przypadki, to odwiedziny w szpitalu. Tam relacja, a i same pozycje są jeszcze bardziej niesymetryczne. Można nawet rannego żołnierza "udekorować" krzyżem. Może być tak, że dekoruje... królowa. Żołnierz nie ma nóg i leży w pidżamie. <

            Jest na to prosta rada. Niechby ten żołnierz w piżamie przesunął się na łóżku, to królowa mogłaby się obok niego położyć. Wtedy pozycje byłyby symetryczne. Zastanawiam się, skąd Ty czerpiesz te wszystkie "mądrości" smile
            • aqua48 Re: Podawanie ręki 07.12.13, 11:58
              matylda1001 napisała:

              > nm.buba011 napisał:
              > Liczne przypadki, to odwiedziny w szpitalu. Tam relacja, a i same pozycje są j
              > eszcze bardziej niesymetryczne. Można nawet rannego żołnierza "udekorować" krzy
              > żem. Może być tak, że dekoruje... królowa. Żołnierz nie ma nóg i leży w pidżami
              > e. <
              >
              > Jest na to prosta rada. Niechby ten żołnierz w piżamie przesunął się na łóżku,
              > to królowa mogłaby się obok niego położyć. Wtedy pozycje byłyby symetryczne.

              Matyldo, Twoje rozwiązanie wcale nie jest proste, bowiem natychmiast powstaje ogromny problem następny - czy królowa leżąc ma mieć kapelusz na głowie, czy raczej nie powinna.
              • matylda1001 Re: Podawanie ręki 07.12.13, 12:47
                aqua48 napisała:

                > Matyldo, Twoje rozwiązanie wcale nie jest proste, bowiem natychmiast powstaje ogromny problem następny - czy królowa leżąc ma mieć kapelusz na głowie, czy raczej nie powinna. <

                Aquo, sprawa jest tak poważna, że nie pozostawia miejsca na żaden kompromis. Jak królowa w sytuacji oficjalnej, to obowiązkowo w kapeluszu. Myślę, że gumka pod brodą powinna sprawić, iż kapelusz nie spadnie i królewski majestat nie ucierpi. Widzę inny problem, mianowicie nogi... Nie jestem pewna, czy Bubie do pełnej symetrii nie byłoby potrzebne, żeby królowej te nogi amputować wink
                Nieraz gdy czytam te "bubowe mądrości", to mam ochotę nie tylko pozdrowić Jego Szanownych Rodziców, ale też przesłać Im ogromny bukiet kwiatów.
        • nm.buba011 Re: Podawanie ręki 04.12.13, 10:30
          szaluzjan napisała:

          > > Dłoń podajemy wyłącznie mężczyznom, którzy stoją.
          >
          > Mój teść nie wstaje od 10 lat. Od 3 lat najczęściej już leży. Czy nie powiniene
          > m mu już nigdy podać dłoni?

          - nie. Klasyczny sposób podawania dłoni jest przewidziany dla stojących.
          Liczne przypadki, to odwiedziny w szpitalu. Tam relacja, a i same pozycje są jeszcze bardziej niesymetryczne. Można nawet rannego żołnierza "udekorować" krzyżem.
          Może być tak, że dekoruje... królowa. Żołnierz nie ma nóg i leży w pidżamie.

          Chyba oglądałeś filmy wojenne?

          ***********************************************
          www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
          so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Podawanie ręki 04.12.13, 11:06
            Nie odpowiedziales mi na pytanie Buba, a to bardzo niegrzecznie.
            Ty, taki kulturalny?
            a fe.

            Minnie
    • peace2 Strasznie naciągane pytanie 07.12.13, 00:13
      Przecież skoro:
      szaluzjan napisała:
      > Okazało się, że ten mężczyzna, ignorant do którego nie podszedłem (od razu) i k
      > tóry sam do mnie rękę wyciągnął, był po bardzo skomplikowanym urazie kręgosłupa
      > . Przesiadł się z wózka na fotel, aby podczas rozmowy być na równym poziomie st
      > ołu, jak jego koledzy. Wózek stał w kącie, nie zauważyłem go.

      To sprawa się wyjaśniła. Nie był ignorantem, tylko zwyczajnie nie mógł wstać.
      A skoro nie mógł, to nie ma sensu tworzenie wątku z "problemem" przedstawionym tak, jakby tego wyjaśnienia nie było:

      > Mężczyzna tę rękę wyciągnął, wypowiadając jednocześnie swoje imię (nie znaliśmy
      > się). Przywitałem się z nim (nadal siedział). Czy zachowanie mężczyzny było w
      > porządku?

      Rozumiem, że trochę wyszedłeś na głupka i Cię to stresuje, ale bez przesady.
Pełna wersja