pomarola
09.01.14, 08:00
Moja mama jest w szpitalu od kliku dni, jestem u niej codziennie, bo jest osobą bardzo wiekową, w dodatku z daleko posuniętą demencją, więc moja obecność, rozmowy z nią, są konieczne, by całkiem się nie zagubiła w obcym środowisku. W tej samej sali jest druga pacjentka, osoba ok. 60-letnia, która nieustannie, od pierwszej mojej wizyty, prosi mnie o różne drobne przysługi typu: proszę mi pomóc usiąść/położyć się, proszę mi zrobić herbaty, proszę poprawić poduszkę, podać telefon/pozwolić skorzystać z telefonu itp. Początkowo odruchowo, spontanicznie i bez problemu spełniałam jej prośby, ale staje się to już męczące, bo ta pani dosłownie co chwila odciąga mnie od mamy, przerywa mi rozmowę z nią, absorbuje moją uwagę. Wczoraj na jej prośbę, by pomóc jej zmienić pozycję na łóżku, powiedziałam że zawołam pielęgniarkę, ale powiedziała, że nie chce, że przecież ja tu jestem i mogę ją podsadzić. No niby mogę, ale pani jest po operacji biodra i kolana i po prostu obawiam się przemieszczać ją samodzielnie w jakikolwiek sposób.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to także jest osoba chora i bezradna, wiadomo, że podam jej kubek z herbatą czy poprawię poduszkę, ale ona staje się naprawdę natrętna - jak uprzejmie dać jej do zrozumienia, że nam (mnie i mamie) przeszkadza ?