Dodaj do ulubionych

B. Kaczyński o S-V

10.02.14, 14:20
Uskarżał się ktoś na forum na tutejsze autorytety to proszę: Tekst linka
I ad rem wątku o dzieciach wyciągniętego przez Gazetę:
A kultura osobista wadzi?
– Kultura osobista jest bezcenną rzeczą. Trzeba nad nią pracować latami i ją pielęgnować. Ona sama nie przychodzi. Trzeba się nauczyć pewnych elementarnych zasad i wiedzieć, jak postąpić w tej czy w innej sytuacji. Ludzie dawniej mieli ukształtowany sposób zachowania. Pamiętam przyjęcia w naszym domu. Zapraszano mniej więcej 25 osób, gdyż tyle mieściło się przy stole. My z siostrą nigdy nie siedzieliśmy z gośćmi. To byłoby nie do pomyślenia, żeby w towarzystwie dorosłych dzieci skakały po kolanach, płakały, krzyczały i nieustannie coś mówiły. Ale nam robiono specjalne kinderbale. Zapraszaliśmy naszych rówieśników, też około dwudziestu osób. I te dzieci z zaprzyjaźnionych domów, szkolni koledzy, których bardziej lubiliśmy, bywali na kinderbalu. Podczas tych wieczorów nie było dorosłych, żeby dzieciom przeszkadzali w zabawie. Dorośli siedzieli przy kawie. A myśmy w salonie szaleli, tak jak na owe czasy można było szaleć. Bawiliśmy się przez kilka godzin, było bardzo miło. Na koniec wszyscy kłaniali się i wracali do rodziców. To były piękne wieczory. Dzieci to dzieci, a dorośli to dorośli. Dzieci nie są po to, żeby siedzieć pod stołem i słuchać sprośnych dowcipów opowiadanych przez dorosłych. To było kiedyś nie do pomyślenia. Nietrudno zorganizować kinderbal, każde dziecko ma przecież kolegów, koleżanki, rówieśników. Wystarczy zaprosić ich na sobotę, na trzygodzinny kinderbal.
Obserwuj wątek
    • aga-kosa Re: B. Kaczyński o S-V 10.02.14, 17:16
      To jest człowiek z kulturą. Szanuję go. Kulturalny, obyty, ma swoje pasje i wie o czym mówi. Jest znakomitością wśród muzykologów.
      Szkoda, że tacy ludzie są co raz rzadziej spotykani. aga
      • nick_ze_hej Re: B. Kaczyński o S-V 10.02.14, 18:30
        Ma kulturę i kindersztubę czyli wychowanie wyniesione z domu. To coś bezcennego, czego nie zastąpią przeczytane poradniki i odbyte kursy.
    • nm.buba011 Re: B. Kaczyński o S-V 10.02.14, 22:49
      - Pan Bogusław Kaczyński swoją znajomością s-v, może zaimponować jedynie snobom, chcącym w przyspieszonym tempie udawać ludzi ułożonych.

      https://www.autografy-mateusza.cba.pl/grafika/boguslawkaczynski.JPG
      ***********************************************
      www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
      so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
      • aga-kosa Re: B. Kaczyński o S-V 11.02.14, 09:10
        A znasz powiedzenie, ze: "Frak na człowieku dobrze leży w trzecim pokoleniu"
        Nasze wojenne pokolenie miało jeszcze rodziców z kindersztubą. Dodatkowo mieliśmy nauczycieli z powołania.
        Taki nauczyciel był ciągle obrazem Siłaczki Żeromskiego i był przekonany, że młodego człowieka można uformować jak rzeźbę. Mieli poczucie misji; nauczyć czytać, pisać, poprawnie mówić.
        To oni uczyli zachowania w różnych miejscach i sytuacjach.
        Dodatkowo konieczność czytania lektur budziła inne zainteresowania.
        Dzisiaj, jeśli trafi się Siłaczka lub Judym należałoby ich drabiniastym wozem po jarmarkach wozić i jako dziwo pokazywać.
        W ubiegłym roku zmarła moja wychowawczyni - miała 96 lat - "Księżniczka wśród nauczycieli". aga
        • nm.buba011 Re: B. Kaczyński o S-V 11.02.14, 09:49
          aga-kosa napisała:

          > A znasz powiedzenie, ze: "Frak na człowieku dobrze leży w trzecim pokoleniu"

          - znam w wersji bardziej wymagającej.

          Patrząc na małą dziewczynkę, widzisz kim była jej babka,
          a frak dobrze leży, dopiero w siódmym pokoleniu.

          Zachowanie pana BK, nie jest adekwatne nawet do tego, które Ty przytoczyłaś.

          ***********************************************
          www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
          so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
          • pieskuba Re: B. Kaczyński o S-V 11.02.14, 12:30
            A w którym pokoleniu nabywa się umiejętność stawiania przecinków we właściwych miejscach? Zanim frak właściwie się ułoży czy już po tym doniosłym fakcie?
            • nm.buba011 Re: B. Kaczyński o S-V 11.02.14, 12:51
              ieskuba napisała:

              > A w którym pokoleniu nabywa się umiejętność stawiania przecinków we właściwych
              > miejscach? Zanim frak właściwie się ułoży czy już po tym doniosłym fakcie?

              - nie jestem ekspertem s-v, a tym bardziej ortografii, w której nie czuję się najlepiej.

              O ile chcesz uzyskać fachową odpowiedź, na tak interesujące pytanie, to może spróbuj pod poniższym linkiem.


              forum.gazeta.pl/forum/f,374,Ortografia.html
              • pieskuba Re: B. Kaczyński o S-V 11.02.14, 12:54
                To nie ortografia, to interpunkcja smile
                To Ty powinieneś nieco na ten temat poczytać smile
                • nm.buba011 Re: B. Kaczyński o S-V 11.02.14, 13:30
                  pieskuba napisała:

                  > To nie ortografia, to interpunkcja smile

                  - tak. Jednak, o ile mi wiadomo, nie ma forum interpunkcja i o ile chcesz odpowiedzi na swoje mądre pytanie, o korelacji fraka z interpunkcją, to pozostaje forum ortografia.

                  > To Ty powinieneś nieco na ten temat poczytać smile

                  Czytam i to w różnych aspektach.
                  Niektórych umiejętności nie posiądzie się przez fakt stricte wiedzy.
                  Przykładowo, posługiwanie się interpunkcją, czy jazdy rowerem.
                  O tym ostatnim, nikt jeszcze nie spróbował napisać podręcznika.

                  Ustalmy. Jestem nieukiem, nie znam się na s-v.
                  To gorzej dla tych, którzy się znają, a ja mając takie poważne deficyty, tych ekspertów, dość często i skutecznie koryguję.
                  • pieskuba Re: B. Kaczyński o S-V 11.02.14, 14:10
                    Skutecznie to irytujesz i rozśmieszasz. I nic więcej, niestety sad
        • claratrueba Re: B. Kaczyński o S-V 11.02.14, 09:57
          > Nasze wojenne pokolenie miało jeszcze rodziców z kindersztubą.
          Kindersztuba jest dziedziczna również w nast. pokoleniach. Powiela się wzorce przez naśladownictwo. To prosta, naturalna droga. Nie zawsze zrozumiała dla tych, którym maniery są obce- przykład komentowanie zupełnie naturalnych, odruchowych 'proszę" czy "dziękuję" mojego syna kiedy był małym dzieckiem jako "dobrze wytresowany".

          Dodatkowo mieli
          > śmy nauczycieli z powołania.
          Którym rodzice nie śmieli psuć roboty wychowawczej. To się bardzo zmieniło. Moje doświadczenia z pracy w szkole sprzed lat: poruszałam z rodzicami kwestię rynsztokowego słownictwa jakiego uczniowie używali w rozmowach miedzy sobą, sposobu zwracania się do siebie. Reakcja "a co to panią obchodzi, do pani tak nie mówią". A efekt rozmowy z młodzieżą był niewielki- jedynie komentarz, że to "staroświeckie" a oni są nowocześni.

          Myślę, że ta "nowoczesność" jest bardzo wygodnym pretekstem by nie musieć zadać sobie trudu poznawania reguł i stosowania ich. "Jestem jaki jestem i już". Bo nauczyć się można i znam wiele osób z manierami bez zarzutu choć nie wyniesionymi z domu. I parę osób z domu o tzw, dużym kapitale kulturowym, którym po prostu nie chce się zadawać sobie trudu liczenia się z innymi i ich odczuciami.

          • aga-kosa Re: B. Kaczyński o S-V 11.02.14, 11:39
            Buba napisała, że zachowanie BK jest nieadekwatne nawet do tego co napisałam - zgadza się. Przy Bogusławie Kaczyńskim jestem szara myszka.
            Ten człowiek wie jak się zachować w każdej sytuacji. Jest zawsze uprzejmy, darzy rozmówcę ogromnym szacunkiem nie pozwala sobie na to by pokazać, że on jest gwiazdą. A jest Gwiazdą na pewno . Kultura słowa, dykcja, znajomość tematu o którym mówi,. Stara się opowiadać tak, że słuchacz rozumie co do niego mówi.
            Osobą bardzo podobną do Bogusława Kaczyńskiego był Zygmunt Broniarek - dziennikarz i publicysta - zawsze wiedział o czym mówi.
            Pan. Bogusław Kaczyński jest zawsze nienagannie ubrany i to wcale nie dlatego, że jest mu wygodnie ale dlatego, że szanuje swojego słuchacza.
            Ciaratreuba napisała o automatycznie wypowiadanych słowach proszę, dziękuję .. a ja spotkałam się z wypowiedzią młodej osoby, której korzystając z możliwości mojego znajomego załatwiłam sprawę. Mój znajomy mógł ale nie musiał pomóc. Pomógł. Mówię do tej młodej osoby zadzwoń i podziękuj..
            - Po co, jeśli pomógł, to widać chciał. Nie będę się płaszczyła z podziękowaniami.
            Nie będę się poniżała do tego by takiej młodej osobie ułatwiać życie. aga
            • nm.buba011 Re: B. Kaczyński o S-V 11.02.14, 12:16
              aga-kosa napisała:

              > Buba napisała,

              - napisał i uzasadnił.

              > Jest zawsze uprzejmy, darzy rozmówcę ogromnym szacunkiem

              - potrafi podać dłoń kobiecie, jednocześnie... siedząc.


              > Pan. Bogusław Kaczyński jest zawsze nienagannie ubrany i to wcale nie dlatego,
              > że jest mu wygodnie ale dlatego, że szanuje swojego słuchacza.

              - koncerty noworoczne (godziny południowe) komentuje ze studia w stroju wieczorowym.


              ***********************************************
              www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
              so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
              • aga-kosa Re: B. Kaczyński o S-V 11.02.14, 13:55
                Czułbyś się Buba usatysfakcjonowany - gdyby Bogusław Kaczyński prowadził "Noworoczny" koncert w podkoszulku.
                Sama nazwa KONCERT - obliguje. aga
                • nm.buba011 Re: B. Kaczyński o S-V 11.02.14, 14:06
                  aga-kosa napisała:

                  > Czułbyś się Buba usatysfakcjonowany - gdyby Bogusław Kaczyński prowadził "Nowor
                  > oczny" koncert w podkoszulku.
                  > Sama nazwa KONCERT - obliguje. aga

                  - oboje, choć to wcale nie komplement, nie wyczuwacie niuansów s-v.
                  Założenie muchy nie oznacza w każdych warunkach bycie eleganckim.

                  Cała orkiestra wiedeńska występuje w strojach dziennych, ze względu na porę dnia.
                  Założenie stroju wieczorowego, źle świadczy o wiedzy z s-v, zarówno zainteresowanego, jak i jego chóru bezrefleksyjnych, snobistycznych... podziwiaczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka