nie, nie będzie o tym, że dziecko jakieś brzydkie

tym razem będzie całkiem poważnie ...
mój kolega po fachu ostatnio robił spory materiał o pedofilach grasujących w sieci. Może dlatego jest nieco przeczulony w temacie... Tak czy owak, kilka dni temu z przerazeniem dostrzegł na FB, ze kobieta, którą ma w znajomych wstawiła fotkę swego dziecka po prostu gołego. Bez pieluszki, bez majteczek, widoczne genitalia. Uprzedzając - nie, ze przeglądał jej zdjęcia, tylko po prostu wyświetliło mu się, jako fota znajomej.
Kolega nie uważa, że to jakieś nieprzyzwoite, tylko zwyczajnie niebezpieczne. Nie każdy widzi nagie małe dziecko aseksualnie niestety
Nie skomentował pod fotą, ale do mamy malucha wysłał prywatną wiadomość, w której ostrzegał ją przed umieszczaniem takich fot. Pani fotkę usunęła, ale koledze odpisała b. niemile, że to nie jest jego sprawa, jakie zdjęcia swego dziecka umieszcza. Fakt - to nie jego sprawa. Ale mimo to uważam, że to nie on, a pani zachowała się nieładnie. Jego wiadomośc do niej (pokazał ją po otrzymaniu nieprzyjemnej odpowiedzi) była grzeczna, nienapastliwa.
Czy Waszym zdaniem kolega uchybił zasadom dobrego wychowania pisząc do matki dziecka?