Dodaj do ulubionych

Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić uwagę

21.07.14, 16:23
nie, nie będzie o tym, że dziecko jakieś brzydkie smile
tym razem będzie całkiem poważnie ...
mój kolega po fachu ostatnio robił spory materiał o pedofilach grasujących w sieci. Może dlatego jest nieco przeczulony w temacie... Tak czy owak, kilka dni temu z przerazeniem dostrzegł na FB, ze kobieta, którą ma w znajomych wstawiła fotkę swego dziecka po prostu gołego. Bez pieluszki, bez majteczek, widoczne genitalia. Uprzedzając - nie, ze przeglądał jej zdjęcia, tylko po prostu wyświetliło mu się, jako fota znajomej.
Kolega nie uważa, że to jakieś nieprzyzwoite, tylko zwyczajnie niebezpieczne. Nie każdy widzi nagie małe dziecko aseksualnie niestetysad
Nie skomentował pod fotą, ale do mamy malucha wysłał prywatną wiadomość, w której ostrzegał ją przed umieszczaniem takich fot. Pani fotkę usunęła, ale koledze odpisała b. niemile, że to nie jest jego sprawa, jakie zdjęcia swego dziecka umieszcza. Fakt - to nie jego sprawa. Ale mimo to uważam, że to nie on, a pani zachowała się nieładnie. Jego wiadomośc do niej (pokazał ją po otrzymaniu nieprzyjemnej odpowiedzi) była grzeczna, nienapastliwa.

Czy Waszym zdaniem kolega uchybił zasadom dobrego wychowania pisząc do matki dziecka?
Obserwuj wątek
    • tumanka Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 21.07.14, 18:53
      Wrzuć tu tę jego wiadomość, bo tak ogólnie to trudno powiedzieć, czy się zachował, czy nie.
    • matylda1001 Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 21.07.14, 19:03
      Moim zdaniem nie tylko wypada zwrócić uwagę, ale wręcz należy to zrobić. Mamusia nie jest właścicielką dziecka, a dziecko, chociaż małe ma niezbywalne prawo do prywatności i godności. Jeżeli rodzona matka tego nie rozumie, to ktoś powinien jej to uświadomić. Wielkie brawa dla Kolegi, który nie bał się narazić znajomej.
      • tumanka Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 21.07.14, 19:49
        A to dzidziuś z gołą pupą pozbawiony jest godności? Od kiedy to? Na plaży też ma mieć śpioszki zapięte pod szyję?
        • koronka2012 Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 21.07.14, 20:28
          tumanka napisała:

          > A to dzidziuś z gołą pupą pozbawiony jest godności? Od kiedy to? Na plaży też m
          > a mieć śpioszki zapięte pod szyję?

          Ani się obejrzysz jak ten dzidziuś pójdzie do szkoły i wątpię czy będzie uradowany możliwością odnalezienia swojej nagiej sesji z dzieciństwa w necie. Ludzie żyją w jakimś idiotycznym przekonaniu, że jak klikną "delate" to wszystko znika...
          • tumanka Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 21.07.14, 20:57
            Naprawdę myślisz, że dzieci w wieku szkolnym i dorośli tak przeżywają, że we wczesnym dzieciństwie robiono im zdjęcia na golasa? Kto nie ma fotki na nocniku, ręka do góry!
            • agra1 Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 21.07.14, 21:08
              tu nie chodzi o fakt robienia takich zdjęć, tylko o ich upublicznianie.
            • matylda1001 Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 00:00
              tumanka napisała:

              > Naprawdę myślisz, że dzieci w wieku szkolnym i dorośli tak przeżywają, że we wczesnym dzieciństwie robiono im zdjęcia na golasa?<

              Oczami wyobraźni zobaczyłam krążące w sieci fotki gołych, słodkich bobasków, podpisane - Donuś Tusk, Jaruś Kaczyński, Bronuś Komorowski smile Na pewno byliby zachwyceni, prawda?

              > Kto nie ma fotki na nocniku, ręka do góry!<

              Ja nie mam.
              • tumanka Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 00:39
                matylda1001 napisała:

                > tumanka napisała:
                >
                > Oczami wyobraźni zobaczyłam krążące w sieci fotki gołych, słodkich bobasków, po
                > dpisane - Donuś Tusk, Jaruś Kaczyński, Bronuś Komorowski smile Na pewno byliby zac
                > hwyceni, prawda?

                Ja jednak podejrzewam, że full frontal Donusia czy Jarusia w wieku roku, dwóch, czy nawet trzech zagrzałoby nie więcej niż parę godzin na pierwszej stronie pudelka, a i to jedynie w sezonie ogórkowym. To nie są krokieciki z mikrofonikami.
                • matylda1001 Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 02:08
                  No ale taki Adam Hofman, na przykład. Tak pięknie reklamował swoje walory, że gdyby istniała odpowiednia fotka, to znaleźliby się chętni żeby zobaczyć, czy już wtedy tak dobrze się zapowiadał wink
                  A krokieciki z mikrofonikami też mogą sobie nie życzyć.
              • nchyb Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 08:09
                > > Kto nie ma fotki na nocniku, ręka do góry!<
                >
                > Ja nie mam.

                nie mam
                na sedesie też nie (a takie dzieci też widziałam w necie)...
            • annsko1 Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 24.07.14, 18:12
              Może i oni sami tego nie przeżywają ale inne dzieciaki mogą zrobić z tego pośmiewisko. A od tego już blisko do traumy. A tak w ogóle to co innego mieć takie zdjęcia w prywatnym rodzinnym albumie a co innego zamieszczac je publicznie w internecie, gdzie każdy zbok ma do nich dostęp. Policja ciągle alarmuje aby uważać jakie zdjęcia dzieci zamieszcza się na portalach internetowych. Moim zdaniem powinno karać sie rodziców i wszystkich, którzy zamieszczają zdjęcia nagich dzieci!!!!!!!!! Zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Każdy odpowiedzialny rodzic to wie!!!!!
              • rikol Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 27.07.14, 12:03
                Jasne, dzieci w dzisiejszych czasach mają traume od wszystkiego. Aż dziw, że ci co przeżyli II wojnę swiatową jako dzieci, nie mieli traumy. Każdy musiał pracować, dzieci też.
            • misiak-pysiak Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 27.07.14, 19:04
              Nomen omen tumanko, czy twoje zdjęcia na nocniku rodzice rozwieszali na przystankach, na płotach czy może w gazetach publikowali??? Rżniesz głupa czy co gorsza nie rżniesz?


              tumanka napisała:

              > Naprawdę myślisz, że dzieci w wieku szkolnym i dorośli tak przeżywają, że we wc
              > zesnym dzieciństwie robiono im zdjęcia na golasa? Kto nie ma fotki na nocniku,
              > ręka do góry!
              >
              >
            • siostra_burzy1 Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 29.07.14, 10:49
              Ja nie mam fotki na nocniku, ani w wanience, ani na kożuchu... dziś dziękuję moim rodzicom, że mnie czymś takim nie "uszczęśliwili"smile
        • matylda1001 Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 21.07.14, 23:36
          tumanka napisała:

          > A to dzidziuś z gołą pupą pozbawiony jest godności? Od kiedy to?<

          Od zawsze. Jeżeli ktoś koniecznie potrzebuje takich fotek, to powinien sobie to trzymać w rodzinnym albumie a nie upubliczniać.

          > Na plaży też ma mieć śpioszki zapięte pod szyję?<

          A to już dziecięce majtki przestali produkować? Doprawdy, trzeba nie mieć wyobraźni żeby dziecku z gołą pupą pozwolić siadać na brudnym piachu na plaży. Niehigieniczne i niezdrowe.
        • ortolann Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 11:16
          Jest pozbawiony godności od wtedy, kiedy jego mama beztrosko wywala go nagiego na widok innych.
          Może mu chociaż majty na tyłek założyć - od tego dziecko się nie przegrzeje. A poza tym, to przecież niehigieniczne tak dylać z gołym tyłkiem.
          • rikol Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 27.07.14, 12:04
            Nie wiem, czy wiesz, że ludzie rodzą sie nadzy. Nagość nie ma nic wspólnego z brakiem godności.
        • misiak-pysiak Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 27.07.14, 19:03
          NA plaży dzidziuś ma pieluchę, a większy dzidziuś majtki. No chyba, że twoje dzidziusie szczają w piasek...nomen omen tumanko


          tumanka napisała:

          > A to dzidziuś z gołą pupą pozbawiony jest godności? Od kiedy to? Na plaży też m
          > a mieć śpioszki zapięte pod szyję?
          >
          >
    • mallina Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 21.07.14, 20:26
      byc moze ta znajoma miala takie ustawienie profilu, ze zdjecia widzieli tylko jej znajomi.
      jak Twoj kolega akurat byl w temacie, to pewnie wie, ze pedofil wcale nie potrzebuje zdjec golych dzieci, ubrane dzieci tez na niego dzialaja. czyli: zadnych zdjec nie wstawiac?

      • tumanka Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 21.07.14, 20:59
        Ja tam wolę, żeby pedofil zaspokajał się przy niewinnych zdjęciach z netu, niż żeby miał bardziej aktywnie szukać sobie podniet…
        • koronka2012 Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 21.07.14, 23:07
          Naprawdę sądzisz, że oglądanie nagich zdjęć dzieci rozładuje jego napięcie?
          oglądanie zdjęć nie rozładowuje napięcia wręcz przeciwnie
          • tumanka Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 00:41
            O, mamo. Przecież nie chodzi o samo oglądanie zdjęć. Ono oczywiście samo w sobie napięcia nie rozładuje…
      • matylda1001 Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 21.07.14, 23:51
        mallina napisała:

        >byc moze ta znajoma miala takie ustawienie profilu, ze zdjecia widzieli tylko jej znajomi.<

        To coś zmienia?? Po co znajomym zdjęcie cudzego, gołego dziecka?

        >czyli: zadnych zdjec nie wstawiac?<

        Tak by było najlepiej. Żeby upublicznić wizerunek osoby dorosłej potrzeba zgody zainteresowanego. Dlaczego uważasz, że dziecko nie podlega temu prawu? czy tylko dlatego, że jako nieswiadome nie potrafi się bronić?
        • tumanka Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 00:50
          Żeby wrzucić na fejsa zdjęcie ze spotkania z koleżankami, potrzebuję ich zgód? Moje wyczucie sv mówi mi, że dobrze byłoby poprosić je o zgodę, ale prawnie jak jest, to nie wiem. A jak jest z dziećmi? Nie wrzucać tylko z gołą pupą, czy w przebraniu za dwóch takich, co ukradli księżyc, też nie? A jak wrzucam sobie zdjęcia na picassę, bo tam je sobie lubię katalogować, to też źle? A jak przez tę picassę pokazuję jakieś zdjęcia znajomym?

          Moim zdaniem dotykasz niebanalnego zagadnienia, ale raczej nie zdajesz sobie z tego nawet sprawy.
          • matylda1001 Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 01:58
            tumanka napisała:

            > Moim zdaniem dotykasz niebanalnego zagadnienia, ale raczej nie zdajesz sobie z tego nawet sprawy.<

            Owszem, zdaję sobie z tego sprawę, dlatego o tym napisałam.

            >> Żeby wrzucić na fejsa zdjęcie ze spotkania z koleżankami, potrzebuję ich zgód?
            Moje wyczucie sv mówi mi, że dobrze byłoby poprosić je o zgodę, ale prawnie jak
            jest, to nie wiem<

            Zapytać nalezy zawsze, i nie tylko ze względu na s-v. Nie wiem jak to jest prawnie, ale zwróć uwagę, że na zdjęciach ludzi znanych, twarze osób postronnych zawsze są zamazane (a twarze dzieci to już na pewno). Pewnie nie bez powodu

            >A jak jest z dziećmi? Nie wrzucać tylko z gołą pupą, czy w przebraniu za dwóch takich, co ukradli księżyc, też nie?<

            Ja nawet swoich zdjęć nie wrzucam bo nie czuję takiej potrzeby, tym bardziej nie wrzuciłabym zdjęcia dziecka. Nie bardzo rozumiem po co ludzie to robią.

            > A jak wrzucam sobie zdjęcia na picassę, bo tam je sobie lubię katalogować, to też źle? A jak przez tę picassę pokazuję jakieś zdjęcia znajomym?<

            Gdybyś je miała w albumie, to też byś pokazała znajomym, a jakie tam sa zabezpieczenia przed obcymi o nie wiem.
        • mallina Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 16:01
          jeszcze nie tak dawno w zakladach fotograficznych byla wystawa robiona ze zdjec osob, ktore korzystaly z danego zakladu.
          wisialy wiec zdjecia slubne, tzw legitymacyjne czy pozowane(dzieci i dorosli) z innych okazji. i wlasciciele takich zakladow nie pytali o zgode. podejrzewam, ze jakby ktos sie odnalazl na wystawie i poprosil o usuniecie jego wizerunku, to fotograf by usunal(ale nie mam 100proc. pewnosci).
          tak, czasy sie zmienily w tym wzgledzie, i dobrze. tylko popadanie w przesade w druga strone jest rowniez bezsensowne.

          moze sobie nie zdajesz sprawy, ale Twoj wizerunek jest bardziej publiczny niz myslisz, a nikt Cie o zgode nie pyta(jedynie informuje, ze tu czy tam jest kamera)
          • ewaty Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 18:24
            mallina napisała: > moze sobie nie zdajesz sprawy, ale Twoj wizerunek jest bardziej publiczny niz m
            > yslisz, a nikt Cie o zgode nie pyta(jedynie informuje, ze tu czy tam jest kame
            > ra)


            Nie mylmy rejestracji z publikacją. Rejestrować można co się chce. Na publikację wizerunku trzeba mieć zgodę, jest to precyzyjnie opisane przez prawo. Portale społecznościowe są formą publikacji.
    • ewaty Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 00:10
      FB i inne takie nie są miejscem do umieszczania zdjęć dzieci. Nigdy nie wiesz kto z oglądających ma mocno zryty beret. To nie jest pokazywanie albumu w prywatnym kręgu znajomych, tylko niekontrolowane wypuszczanie zdjęć w świat (nie znasz ustawień prywatności znajomych). Ludzie piszą podając prawdziwe imiona, nazwiska, miejsca pracy itp. Namierzenie dziecka, to dla kogoś, kto chce to zrobić- ok. 5 minut klikania. Rodzice powinni myśleć o chronieniu dzieci. Jeśli tego nie robią- są durniami. I nie chodzi też o to, że siedmiolatek się obzdyczy o upublicznione zdjęcia z dzieciństwa. Może mieć w przyszłości pretensję o to dorosły człowiek. Bo to, co się wrzuca do sieci zostaje tam na zawsze.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 00:57
        Dla pedofila ktory poszukuje w sieci zdjec golych dzieci wlamac sie na prywatne
        konto FB, czy kazde inne to nie sztuka.
        ktos kto mysli ze ustawienia "tylko znajomi" to skuteczne zabezpieczenie jest jakis naiwny.

        Znajomy bardzo dobrze zrobil zwracajac uwage iz wstawianie golych zdjec dziecka
        w sieci jest i mocno ryzykowne, i mocno nieodpowiednie.
        znajoma powinna byla podziekowac za rade, przypuszczam ze odpowiedziala nieprzyjemnie
        i agresywnie bo poczula sie "zlapana" na bezmyslnym zachowaniu
        wiec ze wstydu zaatakowala znajomego zamiast.

        Minnie
        • tumanka Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 19:44
          ach_dama_byc_z_kanady napisała:

          > Dla pedofila ktory poszukuje w sieci zdjec golych dzieci wlamac sie na prywatne
          >
          > konto FB, czy kazde inne to nie sztuka.

          Czy ty, kobieto, masz papę zamiast mózgu? Miesza ci się pedofil z jakimś omnipotentnym hackerem…
          • rikol Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 27.07.14, 12:08
            tym bardziej, że istnieją pedofilskie strony pornograficzne. Nie ma potrzeby szukania na facebooku.
            • ach_dama_byc_z_kanady Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 27.07.14, 12:12
              rikol napisała:
              tym bardziej, że istnieją pedofilskie strony pornograficzne. Nie ma potrzeby szukania na facebooku.

              rece opadaja...

              a te na pedofilskich stronach skad sie biora, jak myslisz??
              avatary?

              Minnie
    • claratrueba Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 09:36
      Czy Waszym zdaniem kolega uchybił zasadom dobrego wychowania pisząc do matki dziecka?

      Nie, choć zasady dobrego wychowania są trochę bezradne w świecie, który z globalnej wioski stał się globalną wiochą gdzie zdumiewająco duża liczba ludzi odczuwa potrzebę przechwalania się swoim życiem a jeszcze bardziej zdumiewającą liczbę ludzi ono interesuje.
      Kolega wysyłając wiadomość prywatną wykazał się dużym taktem. A że jej treść ubodła adresatkę (uświadamiając jej bezmyślność) to nie jego wina- ma wiedzę, której ona nie ma, podzielił się tym, co wie. Gdyby był historykiem sztuki pewnie wyraziłby zachwyt nad podobieństwem do barokowych aniołków a jako pediatra nad zdrowym wyglądem dziecka.
      Matka zarzucając mu, że wtrąca się w nieswoje sprawy absolutnie nie ma racji. "Swoje sprawy" to są sprawy, o ktorych się innych nie informuje. Wtedy można mieć pretensje o wścibstwo, ale nie wtedy kiedy informując automatycznie upoważniamy do komentarza. Z tego prawa nie każdy skorzysta ale je ma.
      Niemiła reakcja pani to albo klasyczna obrona przez atak, nieco to dziecinne. Albo pani należy do osób, w których cudza delikatność wywołuje agresję bo odbiera ją jako dowód słabości. Znam tu podobną historię kiedy moja dawna szkolna koleżanka umieściła na jakimś portalu bardzo szczegółowe zdjęcia swojego wypasionego domu (nawet nazwa ulicy i numer były widoczne) i uprzejme zwrócenie uwagi, że ryzykuje włamaniem skończyło się naubliżaniem życzliwie ostrzegającej osoby a na uwagę z inwokacją "ty kretynko" potulnie przyznała rację (może to hasło włączające jej jakąś funkcję w mózgu).
      Natomiast niezależnie od tego, czy osoba, której zdjęcie umieszczono w sieci bez jej wiedzy wyrazi swoje oburzenie tym faktem czy nie, jest to zawsze niewłaściwe. Po prostu dlatego, że robić sobie co chcemy to możemy z czymś co należy wyłącznie do nas, czy jest to wygląd czy jakaś rzecz. Ponieważ sporo osób nie myśli takimi kategoriami, dobrze jest takiemu domorosłemu paparazzi uświadamiać, że jego fotka to jego sprawa ale nasza to już nie.
    • urko70 Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 14:01
      kora3 napisała:

      > nie, nie będzie o tym, że dziecko jakieś brzydkie smile
      > tym razem będzie całkiem poważnie ...

      Twoje wcześniejsze "razy" były niepoważne?


      > Czy Waszym zdaniem kolega uchybił zasadom dobrego wychowania pisząc do matki dz
      > iecka?

      W momencie gdy mamy do dyspozycji tylko Twoje słowa:
      - o nim: "Jego wiadomość [...] była grzeczna, nienapastliwa"
      - o niej: "odpisała b. niemile"
      to to pytanie nie ma sensu.
      Aby odpowiedzieć na nie powinnaś umieścić tu jego wiadomość.
      • posenerka Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 18:05
        urko70 napisał:
        > Aby odpowiedzieć na nie powinnaś umieścić tu jego wiadomość.

        Widocznie bujna wyobraźnia autorki nie jest aż tak bujna. wink
    • kora3 Odp. zbiorowa 22.07.14, 15:46
      Nie przytoczę tu ani maila kolegi, ani odpowiedzi nań matki dziecka - choć oba widziałam.
      To co mogę napisać: kolega pogratulował slicznego dziecka i napisał, że prosi o zrozumienie go dobrze, ale ostatnio miał okazję zajmować się pedofilią w sieci i radzi nie umieszczać takich fotek. Dodal, że rozumie, iż normalna osoba często nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie to może mieć skutki, gdy taka fotka trafi w ręce pedofila. Pani odpisała, żeby jej nie pouczać, bo to jest dziecko i jej sprawa. Ale fotę usunęła.

      Podnoszę rękę - nie mam fotki na nocniku smile Nie mam w ogóle gołych fotek z okresu dzieciństwa. Widocznie moi rodzice uznali, że jak będę miała potrzebę sfotografować się w trakcie czynności fizjologicznych to tak zrobię, albo kogoś poproszę o to sama.
      • urko70 Re: Odp. zbiorowa 23.07.14, 08:36
        kora3 napisała:

        > Nie przytoczę tu ani maila kolegi, ani odpowiedzi nań matki dziecka - choć oba
        > widziałam.

        Czyli nadal mamy status sprawy:
        Kto uchybił SV:
        a. czy grzecznie i życzliwie piszący na priv kolega?
        b. czy niegrzecznie odpowiadająca mu kobieta?

        smile
    • posenerka Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 18:04
      Niedługo potrzebna będzie zgoda sądu na przewijanie własnego dziecka.

      Co za różnica czy dziecko było ubrane czy nie? Za 20 lat dziecko może uznać, że każde zdjęcie łamało jakieś tam jego prawa... Nawet te na stoku narciarskim jak się przewróciło.

      Jest takie powiedzenie: "Niech się wstydzi ten kto widzi". smile
      Normalny człowiek nie ekscytuje się na kawałek gołej dziecięcej pupy.
      • ewaty Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 18:22
        posenerka napisała: > Normalny człowiek nie ekscytuje się na kawałek gołej dziecięcej pupy.


        Zgoda. Tylko bezmyślne wypuszczenie w świat zdjęć dziecka może zaowocować kontaktem z człowiekiem nienormalnym. I o tym jest mowa, a nie o pokazywaniu albumów w zaciszu czterech ścian.
        • posenerka Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 18:27
          Pedofil przejedzie pół Polski albo świata by zdobyć to konkretne dziecko?

          Ale to przecież może dotyczyć zdjęcia każdego dziecka, obojętnie ubranego czy rozebranego.

          Może więc trzeba zakazać publikacji wszystkich zdjęć dzieci, również tych w niewinnych reklamach a tym bardziej zakazać dzieci w filmach.

          • ewaty Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 22.07.14, 21:27
            posenerka napisała:
            > Pedofil przejedzie pół Polski albo świata by zdobyć to konkretne dziecko?
            >
            > Ale to przecież może dotyczyć zdjęcia każdego dziecka, obojętnie ubranego czy r
            > ozebranego.
            >

            Nie wiem, na co stać psychola. Nie wiem, po co narażać dziecko. Ktoś, kto wywiesiłby takie zdjęcia na klatce schodowej, zostałby uznany za stukniętego. Gdy je wywiesza na ścianie na fb, gdzie dostęp jest dużo szerszy dziwi się komentarzom.

            > Może więc trzeba zakazać publikacji wszystkich zdjęć dzieci, również tych w nie
            > winnych reklamach a tym bardziej zakazać dzieci w filmach.

            A może wystarczy używać mózgu?
            • claratrueba Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 05:04
              posenerka napisała:
              > Pedofil przejedzie pół Polski albo świata by zdobyć to konkretne dziecko?
              >

              Raczej nie. Raczej będzie się masturbował, gładząc przy tym pupę na ekranie, roześle innym dewiantom, którzy j.w. Ale chciałabyś, żeby tak stało się z Twoim zdjęciem, zdjęciem kogoś kogo kochasz?
              Chciałabyś żeby przy okazji wyłapania siatki pedofilskiej po znalezieniu zdjęcia twojego dziecka w komputerze dewianta do Twojego domu weszła policja, zabrała Cię na przesłuchanie, zadawała pytania czy ktoś Twojego dziecka nie obserwuje, czy ktoś nie kręci się w pobliżu Twojego domu, przedszkola Twojego dziecka, pokazywała zdjęcia podejrzanych? Bo nie każdy pedofil tylko do oglądania dziecka się ograniczy, niektórym net służy tylko do rozbudzenia wyobraźni, za którym idzie obsesyjna, chora potrzeba osobistego kontaktu.
              Ręczę Ci, ze po takim doświadczeniu przez długi czas nigdy i nigdzie nie czułabyś się bezpieczna. Twarze zboczeńców z pokazywanych zdjęć widziałabyś wszędzie.
              A słowa policjantów, raczej dosadniejsze niż s-v nakazuje, długo byś pamiętała.
              Oczywiście, prawdopodobieństwo nie jest duże. Pedofilia nie jest rozpowszechnionym zjawiskiem. Tylko czy warto ryzykować licząc, że na Twoje dziecko nie padnie?

              > Ale to przecież może dotyczyć zdjęcia każdego dziecka, obojętnie ubranego czy r
              > ozebranego.
              Może i dotyczy. przy czym nagie ciało bardziej seksualnie podnieca.

              Reklama, film to zupełnie inna rzecz z punktu widzenia ryzyka dla takiego dziecka. na podstawie widoku dziecka w reklamie czy filmie znacznie trudniej jest je odnaleźć w realu. Podczas gdy bezpieczeństwo fb jest fikcją.


      • kora3 Postaraj się czytać ze zrozumieniem! 23.07.14, 08:55
        Kolejny raz odpowiadasz kompletnie nie na temat!

        Akurat ja nie pisałam nic o łamaniu praw dziecka do prywatności - na to zwrócili uwagę inni, a ja poniekąd się z tym zgadzam, ale mail kolegi do mamy dziecka nie tego dotyczył!

        Mowa była właśnie o tym, że w sieci "siedzą" nie tylko normalni ludzie, ale także pedofile, a dziecko miało widoczne na focie genitalia , a nie jak sugerujesz "kawałek pupy"
        • tumanka Re: Postaraj się czytać ze zrozumieniem! 23.07.14, 19:42
          I to właśnie po zobaczeniu tych genitaliów jakiś pedofil zapragnie to dokładnie dziecko odszukać, porwać i skrzywdzić, tak? Jakby to była tylko pupa, to by wzgardził i szukał dalej?
          • kora3 Re: Postaraj się czytać ze zrozumieniem! 23.07.14, 20:26
            Nie wiem na litośc boską!
            Pytanie brzmiało: czy pan zachował się niewłaściwie pisząc do pani w temacie, a nie czy pedofil może "po sieci" odszukać dziecko, które mu wpadnie w oko.
            Ani tez jakie wpadnie łatwiej: ubrane, czy bez majtek i rozkraczone.

            Skoro już jednak przy tym jesteśmy, jak pisałam ponżej, policja przestrzega przed umieszczaniem na portalach tego zbyt szczegółowych informacji o sobie, bo mogą one być sprytnie wykorzystane przez np. złodziei.

            W przypadku dzieci ich fotek także przestrzega rodziców przed podawaniem zbyt szczegółowych info o dzieciach. Czy pedofil może do dziecka dotrzeć - pewnie może. Czy będzie chciał? Nikt ci nie da gwarancji, ze nie. A nawet gdyby wykorzystał tylko zdjęcie, to nie sądzę, żebyś jako mama dowiedziała się, że w kompie jakiegoś zboka zabezpieczono gołe foty Twego dziecka...
            • akle2 Re: Postaraj się czytać ze zrozumieniem! 28.07.14, 14:28
              kora3 napisała:

              > Nie wiem na litośc boską!
              > Pytanie brzmiało: czy pan zachował się niewłaściwie pisząc do pani w temacie, a
              > nie czy pedofil może "po sieci" odszukać dziecko, które mu wpadnie w oko.


              Droga Koro3

              Wrzucając wątek (milionowy z kolei), musisz liczyć się z tym, że dyskusja będzie zataczała szersze kręgi; ja sama jestem ciekawa czy kroniki policyjne znają takie przypadki, że zdjęcie nie stało się "tylko" inspiracją do określonego czynu, ale czy też konkretna osoba przedstawiona na zdjęciu na zdjęciu może stać się obiektem zainteresowania jakiegoś psychofana i stalkera.
              Bywa, że rozwój dyskusji idzie w dużo ciekawszym kierunku, niż na siłę stara się to narzucić autor, śmiesznie strofując pozostałych. Jeszcze żebyś była uczestniczką czyli tą panią lub tym panem to rozumiem, ale jesteś osobą trzecią, nie związaną (chyba) bezpośrednio z sytuacją.
              A odpowiadając na Twoje pytanie: "wina" leży po połowie - pan ostrzegał ale dostał po d.pie i ma nauczkę żeby się nie mieszać na przyszłość, a pani była opryskliwa choć na pewno nie miała złych intencji. Współczuję natomiast samemu dziecku, takie słitfocie za lat parę mogą być dla niego źródłem stresu i obciachu.
              • znana.jako.ggigus Droga Koro3! 28.07.14, 17:15
                Przypominam, ze tez nie pochwalam publikowana zdjec bez zgody na fb i innych portalach.
                Ale ich nie demonizuje. Latwo jest, co opisalam damie, dorwac sie do zdjec dzieci. Np. przeuroczy ksiaze George - sa cale artykuly z jego fotkami, wieloma. Jakos rodzina krolewsa nie obawia sie, ze pedofile beda masowo te zdjecia przerabiac i sie przy nich onanizowac, a nastepnie marzyc o porwaniu tej uroczej istotki.
                • nchyb Re: Droga Koro3! 28.07.14, 17:55
                  > ci. Np. przeuroczy ksiaze George - sa cale artykuly z jego fotkami, wieloma.

                  a ten książę Jerzy to nagusieńki na tych fotkach? bo jakoś takich ogólnie dostępnych nie kojarzę...
                  • znana.jako.ggigus hoho! w watku bylo o pedofilskich fotomontazach 28.07.14, 17:59

                    • nchyb Re: hoho! w watku bylo o pedofilskich fotomontaza 28.07.14, 18:09
                      a ja odniosłam się do postu założycielskiego smile
                • ach_dama_byc_z_kanady Re: Droga Koro3! 29.07.14, 22:09
                  znana.jako.ggigus napisała:
                  Jakos rodzina krolewsa nie obawia sie, ze pedofile beda masowo te zdjecia przerabiac i sie przy nich onanizowac, a nastepnie marzyc o porwaniu tej uroczej istotki.
                  Przypominam, ze tez nie pochwalam publikowana zdjec bez zgody na fb i innych portalach.
                  Ale ich nie demonizuje.



                  zgoda niemowlecia lub trzylatka ?
                  ?????
                  dziwne jest twoje beztroskie podejscie do wystawiania golych fotek dzieci na portalach internetowych.
                  Chcesz, wstawiaj swoich rozneglizowanych dzieci ile chcesz. czy jakis pedofil podkleja do ich genitaliow, ust swojego brudnego ku..sa - twoja sprawa.

                  ty widocznie nie masz z tym problemu, ja owszem. w zyciu do czegos takiego bym nie dopuscila (wstawienia fotek moich dzieci w sieci)

                  Minnie
                  • urko70 Re: Droga Koro3! 30.07.14, 22:59
                    ach_dama_byc_z_kanady napisała:

                    > zgoda niemowlecia lub trzylatka ?

                    Przedmówczyni pisała o takowej?
                    Rodzice potrzebują takiej zgody od takiego dziecka?


                    > dziwne jest twoje beztroskie podejscie do wystawiania golych fotek dzieci [...]

                    W co byś chciała poubierać te fotki?


                    > Chcesz, wstawiaj swoich rozneglizowanych dzieci ile chcesz. czy jakis pedofil p
                    > odkleja do ich genitaliow, ust swojego brudnego ku..sa - twoja sprawa.

                    "wstawiaj swoich rozneglizowanych
                    podkleja do ich genitaliow,
                    ust swojego brudnego"


                    Warto przed wysłaniem przeczytać, spróbuj na głos.
                    • ach_dama_byc_z_kanady Re: Droga Koro3! 30.07.14, 23:45
                      urko70 napisał:

                      > Przedmówczyni pisała o takowej?
                      > Rodzice potrzebują takiej zgody od takiego dziecka?


                      Watek jest o umieszczeniu zdjec malego dziecka na FB, z dobrze widocznymi genitaliami,
                      Urko,
                      Ggigus napisala:
                      Przypominam, ze tez nie pochwalam publikowana zdjec bez zgody na fb i innych portalach.
                      Ale ich nie demonizuje.


                      skoro dyskusja jest o publikowaniu zdjec malych dzieci z
                      niemowletami wlacznie, to logicznie bylo by zapytac o zgode
                      osoby fotografowanej. co innego gdyby napisala "bez zgody fb" - to by znaczylo bez zgody administracji portalu Facebooka.
                      ale w zdaniu jest "na" - i ja to tak rozumiem.


                      > Warto przed wysłaniem przeczytać, spróbuj na głos.


                      warto, prawda? po co demonizowac wystawianie fotek dzieci, zwlaszcza golych,
                      na portalach spolecznosciowych... to takie niewinne.
                      coz moze sie stac...

                      Minnie
                      • urko70 Re: Droga Koro3! 31.07.14, 09:04
                        ach_dama_byc_z_kanady napisała:

                        > > Rodzice potrzebują takiej zgody od takiego dziecka?
                        >
                        > skoro dyskusja jest o publikowaniu zdjec malych dzieci z
                        > niemowletami wlacznie, to logicznie bylo by zapytac o zgode
                        > osoby fotografowanej.

                        Nadal aktualnym jest moje powyższe pytanie.
                  • znana.jako.ggigus entą ilość razy chętnie powtórzę 30.07.14, 23:29
                    nie jestem zwolenniczką publikowania zdjęć na portalach. Czyichkolwiek, bez zgody.
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Postaraj się czytać ze zrozumieniem! 23.07.14, 22:49
            tumanka napisała:
            I to właśnie po zobaczeniu tych genitaliów jakiś pedofil zapragnie to dokładnie dziecko odszukać, porwać i skrzywdzić, tak? Jakby to była tylko pupa, to by wzgardził i szukał dalej?

            a masz 100% pewnosci ze tak moze sie nie stac?
            nalezy liczyc twoim zdaniem ze eee, to za trudne?
            ze z pewnoscia pedofilem nie moze przypadkiem okazac sie ... ktos znajomy? ktos z rodziny?

            w kazdym razie
            masz 100% pewnosci ze to zdjecie JUZ nie zostalo sciganiete do albumow perwertow
            aby mogli sie z rokozsza podniecac tak jak opisala to Clara?
            wyobraz sobie teraz X milionow zdjec w sieci dzieciatka owej pani w rozmiarze 1000x 2000 jpg albo wiecej,
            i wsrod tych milionow nie znajdzie sie ten jeden ktos kto nagle zechce odszukac to dziecko??

            Z jakiego powodu pedofile porywaja dzieci, nieraz torturujac je latami?
            dlaczego akurat te a nie inne?


            dajesz gwarancje ze widok nie wzbudza pozadania posiadania?


            Minnie
            • tumanka Re: Postaraj się czytać ze zrozumieniem! 24.07.14, 12:16
              Miliony pedofilów włamujących się na konta fb, porywających i torturujących dzieci… Serio? Co jeszcze wymyślisz? Muszę cię rozczarować: pedofilia nie jest tak spektakularnie demoniczna, jak to sobie roisz (co nie umniejsza jej zła). Pedofil skrzywdzi zazwyczaj dziecko, do którego ma prosty i nieskrępowany dostęp. Sprawcą będzie więc tatuś, wujek, sąsiad, pan złota rączka z przedszkola. No i ksiądz proboszcz, choć ci zazwyczaj wolą dojrzewających chłopców…
              • ach_dama_byc_z_kanady Re: Postaraj się czytać ze zrozumieniem! 24.07.14, 22:41
                tumanka napisała:
                Miliony pedofilów włamujących się na konta fb, porywających i torturujących dzieci… Serio?

                Przypominam ci o co chodzi w tym watku - mamusia nie pomyslala, zdjecie golego dziecka
                (z dobrze widocznymi genitaliami) podala na FB. pan, zajmujacy sie zwalczaniem pedofilii
                przestrzegl ja zeby tego nie robila.

                W zwiazku z czym, powtarzam zadalam ci proste pytanie - masz 100% pewnosci ze
                zaden pedofil nie trafi nigdy do dziecka z FB?

                a teraz porzuc swoja tumanska bute, i zwyczajnie na to odpowiedz - tak lub nie.


                I nie powtarzaj po mnie czegos co juz raz napisalam.
                to tak apropos ze zwykle ofiara pedofili padaja
                dzieci ich znajomych lub rodziny.

                Minnie
              • kasiabasiasrasia Re: Postaraj się czytać ze zrozumieniem! 28.07.14, 09:59
                Jestem przerażona... Czytam to wszystko i nie wierzę. Mam 25 lat a czuję się jakbym była z innej epoki. Sprzedajecie ludzie swoją prywatność, uzależniacie się wręcz od dzielenia nią z innymi, nie myśląc o konsekwencjach, a jak ktoś Wam zwróci uwagę, że coś jest niestosowne, to nawet na chwilę się nie zastanowicie: "a może jednak...". Nie, bo dzielenie się prywatnością i chęć pochwały od Waszych 500 znajomych jest tak duża, że nawet Wam przez myśl nie przejdzie, że coś robicie nie tak. Tematu pedofilii nawet nie poruszam, bo uważam, że jeśli matka w ogóle się nie martwi, że zdjęcie jej nagiego dziecka może trafić do kogoś nieodpowiedniego, to zwracanie jej uwagi nic nie da, bo jest tak głupia, że i tak w życiu popełni milion innych błędów. Tumanko, otóż nawet wrzucenie zdjęcia, na których są Twoje koleżanki bez ich zgody mogłoby doprowadzić Cię przed sąd. Oczywiście, jest to śmieszne, bo wiadomo, że raczej się nie wydarzy. Ale jednak. Bez zgody osób, które są na zdjęciach, o ile nie są one częścią zbiorowego tłumu, jakiejś masowej imprezy, krajobrazu itd., nie masz prawa upubliczniać ich wizerunku smile Tak to wygląda od strony prawnej. A co do upubliczniania wizerunku dzieci - wszyscy wiemy drogie mamy, że kochanie swoje dzieci i uważacie je za najpiękniejsze na świecie. Okej. Wrzućcie jedno, dwa zdjęcia ze swoimi pociechami, a nie 10 dziennie jak to ząbek urósł, jak to kupkę pierwszą dziecko zrobiło... Prawda jest taka, że 99% Waszych znajomych ma to nie tylko w d..., ale wręcz się tym irytuje. A tłumaczenie, że wrzuciłam zdjęcie swojego nagiego malucha tylko z opcją "dla znajomych" też jest śmieszne, bo założę się, że większość z Was ma w swoich kręgach takich znajomych, że nic o nich nie wie. Zakładanie, że wśród znajomych nie ma pedofila to naiwność na poziomie właśnie dziecka. "Pedofil skrzywdzi zazwyczaj dziecko, do którego ma prosty i nieskrępowany dos
                > tęp. Sprawcą będzie więc tatuś, wujek, sąsiad, pan złota rączka z przedszkola.
                > No i ksiądz proboszcz, choć ci zazwyczaj wolą dojrzewających chłopców…" - Jasne! Zgadzam się w stu procentach! Ale do jasnej cholery, po co kusić los? Mamusiom zakochanym w swoich dzieciach radzę zaprosić najbliższe grono przyjaciół do domu i pokazać im album ze zdjęciami dziecka. Trudne? Niemożliwe? No tak, lepiej sprzedać za darmo całą swoją prywatność 500 znajomym na FB co by się pochwalić i z podnieceniem czekać przez 2 dni ile to lajków się zbierze wink Nigdy tak nie miałam... Nigdy się nie wywyższam... Ale wiecie co? Czytając te komentarze osób broniących wrzucanie na fb nagich fotek dzieci, cieszę się, że mam takie a nie inne poglądy i nie jestem częścią tego bezmózgiego podążającego na tłumem społeczeństwa i pielęgnuję w sobie tę chociaż małą część prywatności.
    • 45rtg Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 09:44
      > Czy Waszym zdaniem kolega uchybił zasadom
      dobrego wychowania pisząc do matki dz
      > iecka?

      Tak. Narzucanie się innym z absurdalnymi fobiami jest objawem złego wychowania. Zwłaszcza jeżeli służy robieniu przykrości i psuciu zabawy, jak w tym przypadku.
      Jedynymi osobami którym wypada zawracać głowę swoimi stanami paranoidalnymi są psycholog lub psychiatra, a i to w godzinach otwarcia gabinetu.
      • ortolann Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 11:42
        Nie przesadzajmy, dobrze? Publikowanie nagich zdjęć dziecka może również zostać uznane za narzucanie się i epatowanie, choć niektóre mamy nie są w stanie tego zrozumieć.
        A poza tym: dlaczego niby mamy pozwalać dzieciom biegać goło przy wszystkich? I jeszcze robić im zdjęcia? W domu - ok, ale w miejscu publicznym? Czym to się różni od golizny osób dorosłych (oprócz oczywistych względów estetycznych)?
        • 45rtg Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 11:51
          ortolann napisała:
          > Nie przesadzajmy, dobrze? Publikowanie
          nagich zdjęć dziecka może również zostać
          > uznane za narzucanie się i epatowanie, choć
          niektóre mamy nie są w stanie tego
          > zrozumieć.

          Tak, tak. Publikowanie zdjęć psa też. I dyni na grządce.
          Nie ma obowiązku patrzenia, pozwolę sobie przypomnieć.

          > A poza tym: dlaczego niby mamy pozwalać
          dzieciom biegać goło przy wszystkich? I

          A czemu nie?

          > jeszcze robić im zdjęcia? W domu - ok, ale w
          miejscu publicznym? Czym to się r
          > óżni od golizny osób dorosłych (oprócz
          oczywistych względów estetycznych)?

          Wiekiem golasa.
          • ortolann Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 12:02
            "A czemu nie" - brawo, gratuluję. Doprawdy wysoce merytoryczna odpowiedź. Jeśli mówimy o patrzeniu na takie zdjęcia: owszem, nie ma obowiązku. Ale czasem takie zdjęcie zostanie umieszczone w albumie i wyskoczy jak dziki z zza krzaka. Nie wiem, naprawdę, jaki świr to obejrzy i co z tym zechce zrobić. A jeśli mówimy o bieganiu gołych dzieci po plażach: to raczej nikt z ich rodziców otoczenia nie pyta o zgodę, choć nie są na plażach dla nudystów.
            A co do grządek i zdjęć tego, co na nich urosło. Niezmiernie rzadkie jest aby kogoś podniecał widok dyni na grządce. A jeśli tak jest, to przez taki popęd nikomu nie może stać się krzywda. Gołe dziecko natomiast już może sprowokować jakiegoś świra. Poza tym, mamy argument przytoczony już w tej dyskusji: dziecko kiedyś dorośnie i może sobie nie życzyć aby jego zdjęcia oglądała szersza publiczność.
            • 45rtg Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 12:22
              ortolann napisała:
              > "A czemu nie" - brawo, gratuluję. Doprawdy
              wysoce merytoryczna odpowiedź. Jeśli

              Jest to odpowiedź stuprocentowo merytoryczna: po prostu postulowany przez Ciebie problem w ogóle nie istnieje.


              > mówimy o patrzeniu na takie zdjęcia:
              owszem, nie ma obowiązku. Ale czasem taki
              > e zdjęcie zostanie umieszczone w albumie i
              wyskoczy jak dziki z zza krzaka. Nie

              Zdjęcie małego, gołego dziecka wyskakuje na Ciebie zza krzaków? Boszsz, co Ty masz w głowie? Jaki Ty masz problem z takimi zdjęciami?

              > wiem, naprawdę, jaki świr to obejrzy i co z
              tym zechce zrobić. A jeśli mówimy

              Hm. A co takiego jakikolwiek świr może zrobić ze ZDJĘCIEM? Wydrukować sobie? Dorysować wąsy?

              > o bieganiu gołych dzieci po plażach: to raczej
              nikt z ich rodziców otoczenia ni
              > e pyta o zgodę, choć nie są na plażach dla
              nudystów.

              A o jaką zgodę mieliby pytać? O czym Ty w ogóle mówisz?

              > A co do grządek i zdjęć tego, co na nich
              urosło. Niezmiernie rzadkie jest aby k
              > ogoś podniecał widok dyni na grządce. A jeśli
              tak jest, to przez taki popęd nik
              > omu nie może stać się krzywda. Gołe dziecko
              natomiast już może sprowokować jaki

              Ty jesteś wyznawczynią jakiegoś Voodoo, czy co? Jaka krzywda może się stać dziecku w wyniku publikacji jego zdjęcia?

              > egoś świra. Poza tym, mamy argument
              przytoczony już w tej dyskusji: dziecko kie
              > dyś dorośnie i może sobie nie życzyć aby jego
              zdjęcia oglądała szersza publiczn
              > ość.

              Już to widzę jak szersza publiczność ogląda czyjeś dziecinne zdjęcia, to po pierwsze. Po drugie już to widzę jak na kimś robi wrażenie że zobaczył czyjeś niemowlęce zdjęcie bez majtek. A po trzecie to już to widzę jak dorosłego człowieka obchodzi że ktoś widzi jakiego miał siusiaka ćwierć wieku wcześniej.
              • ortolann Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 12:29
                "Hm. A co takiego jakikolwiek świr może zrobić ze ZDJĘCIEM? Wydrukować sobie? Dorysować wąsy?"
                Przetnij tę nitkę, która łączy Cię z czubkiem choinki. Spadniesz, odczekaj potem chwilę, złap kontakt z rzeczywistością i wtedy nie będziesz zadawać takich durnych pytań.
                • 45rtg Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 12:35
                  ortolann napisała:
                  > "Hm. A co takiego jakikolwiek świr może
                  zrobić ze ZDJĘCIEM? Wydrukować sobie? D
                  > orysować wąsy?"
                  > Przetnij tę nitkę, która łączy Cię z czubkiem
                  choinki. Spadniesz, odczekaj pote
                  > m chwilę, złap kontakt z rzeczywistością i
                  wtedy nie będziesz zadawać takich du
                  > rnych pytań.

                  No więc co chciałaś merytorycznego napisać zanim Ci się przypadkiem kliknęło "wyślij"? Co to ten świr może strasznego zrobić ze ZDJĘCIEM?
                  • unhappy Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 24.07.14, 10:18
                    45rtg napisała:

                    > No więc co chciałaś merytorycznego napisać zanim Ci się przypadkiem kliknęło "w
                    > yślij"? Co to ten świr może strasznego zrobić ze ZDJĘCIEM?

                    Będzie nad nim walił konia. Chyba o to chodzi i zdaniem niektórych osób jest to straszne i w ogóle. W przypadku mało kumatych niemowlaków publikacja ich zdjęć to suwerenna decyzja rodziców i moim zdaniem nic złego w tym nie ma.
            • rikol Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 27.07.14, 12:19
              dzieci tak samo prowokują pedofili, jak kobieta gwałciciela. Powinnas się leczyć z paranoi. Gołe dzieci na plaży są gołe, bo tak jest po prostu wygodniej i nie muszą chodzić cały dzien w mokrych majtach, co zdrowe na pewno nie jest. Co jest smieszne, małe dziewczynki noszą biustonosze, nie wiadomo po co.
        • urko70 Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 12:10
          ortolann napisała:

          > Nie przesadzajmy, dobrze? Publikowanie nagich zdjęć dziecka może również zostać
          > uznane za narzucanie się i epatowanie, choć niektóre mamy nie są w stanie tego
          > zrozumieć.

          Różne firmy zbierają zgody na możliwość wysyłania / prezentowania pewnych treści, jeśli taką zgodę się udzieliło to nie można potem powiedzieć, że ta firma narzuca się ze swoimi treściami - przecież ona wyraźnie zapytała "czy mogę wysyłać do ciebie materiały reklamowe?"

          Analogicznie jest na portalu społecznościowym, skoro wysłało się lub przyjęło się zaproszenie od innego użytkownika to zgodziło się na oglądanie jego treści, treści które zawsze można sobie zablokować (przez odpowiednią konfigurację).
          • ortolann Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 12:26
            Tym sposobem doszliśmy do problemu zgody. Zgody fotografowanego na publikację jego zdjęć. Kiedy mam zamieścić zdjęcia innych osób na swoim portalu społecznościowym, to albo ich najpierw pytam (bo wiem, że niektórzy nie zgadzają się na to), albo w ogóle tego nie robię. Dlaczego mamie tak trudno zakumać, że dziecko w przyszłości może sobie tego nie życzyć? A z sieci usunąć coś jest bardzo trudno.
            A co do zgody na otrzymywanie konkretnych treści: jeśli wchodzę na portal porno, to wiem jakich treści mogę się tam spodziewać. Jeśli wejdę na portal dla mechaników samochodowych, kucharek, miłośników krówek ciągutek - tak samo. Jeśli jestem na portalu społecznościowym, to nie wiem jakie zdjęcia opublikują moi znajomi. Mogę liczyć na ich rozsądek, mogę nie oglądać ani nie komentować tego, co mi się nie podoba. A co może zrobić ten dzieciak z gołym tyłkiem?
            • urko70 Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 12:44
              ortolann napisała:

              > Tym sposobem doszliśmy do problemu zgody. Zgody fotografowanego na publikację j
              > ego zdjęć.

              Nieprawda, nie o tej zgodzie mowa.


              > A co do zgody na otrzymywanie konkretnych treści: jeśli wchodzę na portal porno
              > , to wiem jakich treści mogę się tam spodziewać. Jeśli wejdę na portal dla mech
              > aników samochodowych, kucharek, miłośników krówek ciągutek - tak samo. Jeśli je
              > stem na portalu społecznościowym, to nie wiem jakie zdjęcia opublikują moi znaj
              > omi. Mogę liczyć na ich rozsądek, mogę nie oglądać ani nie komentować tego, co
              > mi się nie podoba.

              Możesz po pierwszym / drugim opublikowaniu danej treści przez daną osobę zablokować sobie wyświetlanie treści jakie ta osoba publikuje lub wręcz usunąć ją z grona powiązanych z Tobą osób.
              • ortolann Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 12:49
                Chciałam powiedzieć, że dyskusja zaprowadziła do zgody fotografowanego na publikację zdjęć Może źle to sformułowałam - nie chcę twierdzić, że Ty akurat mówisz o tym rodzaju zgody.
                Co do blokowania treści - oczywiście, jako odbiorca mogę zablokować albo, po prostu, nie oglądać w ogóle lub najwyżej w przed ekranem pokręcić z politowaniem głową.
                Ale co ma do powiedzenia ten dzieciak z gołym tyłkiem właśnie?
                • urko70 Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 24.07.14, 08:17
                  ortolann napisała:

                  > Chciałam powiedzieć, że dyskusja zaprowadziła do zgody fotografowanego na publi
                  > kację zdjęć Może źle to sformułowałam - nie chcę twierdzić, że Ty akurat mówisz
                  > o tym rodzaju zgody.

                  Odpowiadasz na mojego posta w którym jest mowa o zupełnie innej zgodzie, zupełnie.
                  Tu mowa była o Twojej sugestii jakoby publikowanie pewnych treści można uznać za narzucanie się.


                  > Co do blokowania treści - oczywiście, jako odbiorca mogę zablokować albo, po pr
                  > ostu, nie oglądać w ogóle lub najwyżej w przed ekranem pokręcić z politowaniem
                  > głową.

                  Właśnie, więc skoro masz taka możliwość, a co więcej wcześniej zgodziłaś się na otrzymywanie powiadomień to o jakim narzucaniu pisałaś....?


                  > Ale co ma do powiedzenia ten dzieciak z gołym tyłkiem właśnie?

                  Nie odnosiłem się do tej kwestii, pisałem tylko "Twoim" narzucaniu.

                  Ale skoro dopytujesz: różne rzeczy 2-3 latek może powiedzieć, że chce pić, jeść, że chce się załatwić, że coś go boli, że chce się pobawić to najbardziej prawdopodobne rzeczy jakie mówią 2-3latki. Jedną z najmniej prawdopodobnych kwestii jakie może poruszyć takie dziecko to zgoda lub brak zgody na publikację jego zdjęcia w internecie. Więc co dokładnie masz na myśli stawiając takie pytanie?
            • posenerka Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 12:48
              ortolann napisała:

              > Tym sposobem doszliśmy do problemu zgody. Zgody fotografowanego na publikację j
              > ego zdjęć. Kiedy mam zamieścić zdjęcia innych osób na swoim portalu społecznośc
              > iowym, to albo ich najpierw pytam (bo wiem, że niektórzy nie zgadzają się na to
              > ), albo w ogóle tego nie robię. Dlaczego mamie tak trudno zakumać, że dziecko w
              > przyszłości może sobie tego nie życzyć? A z sieci usunąć coś jest bardzo trudn
              > o.

              Dziecko w wieku 18 lat również może wpaść na pomysł, że chce odszkodowania za karmienie marchewką, bo przecież sobie tego nie życzyło. A może mleko z piersi też jest teraz dla niego obrzydliwe i ma traumę.

              To ciekawe, że dziecko w łonie mamusia może wyskrobać, poszarpać i zabić ale jak się to dziecko urodzi minutę później to już nie ma prawa mu zrobić zdjęcia i się nim pochwalić.

              • 45rtg Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 12:56
                > To ciekawe, że dziecko w łonie mamusia
                może wyskrobać, poszarpać i zabić ale ja
                > k się to dziecko urodzi minutę później

                Normalny przebieg ciąży jest taki, że od ostatniej chwili kiedy "mamusia może" do urodzenia mija jakieś 20 tygodni.
                Ponadto, jako uboczny skutek wybryku Chazana chyba wszyscy już wiedzą że od wielu, wielu lat nikt niczego i nikogo nie "skrobie" i nie "szarpie".
              • ortolann Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 12:56
                Pedofilia to poważne przestępstwo, które realnie przytrafia się ludziom. Naprawdę nie ma powodu lekkomyślnie się na to narażać. Nie sądzę, również żeby na miejscu było porównanie sytuacji, w której karmimy dziecko obrzydliwym kleikiem czy odrażającą marchewką do braku poszanowania jego prawa do prywatności lub wystawiania jego gołego tyłka na publiczny widok. Większość z nas, jak tu piszemy, zamknęłaby pedofila do końca życia w więzieniu. Niektórzy wcześniej jeszcze urwaliby mu (najchętniej własnoręcznie) to i owo. A jeszcze inni wtrąciliby go do celi śmierci.
                Dlaczego taka błahostka, w sumie, wyzwala takie przyzwolenie dla bezmyślności?
                • 45rtg Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 13:08
                  ortolann napisała:
                  > Pedofilia to poważne przestępstwo, które
                  realnie przytrafia się ludziom. Napraw
                  > dę nie ma powodu lekkomyślnie się na to
                  narażać.

                  W jaki sposób można stać się ofiarą pedofilii za pośednictwem ZDJĘCIA?
              • kora3 Sorry ale znów uprawiasz demagogię :( 23.07.14, 13:32
                Koledze nie szło o to, czy dziecko sobie życzy publikacji jego zdjęć z widocznymi genitaliami. Na oko ma ono jakieś 3 lata, to pewnie nie ma jeszcze na ten temat zdania smile
                Czy może mieć jakieś w przyszłości - no może.

                Nie o to tu jednak idzie. Są ludzie majacy pełno zdjęć swoich i nie tylko swoich (za zgodą rodziców) dzieci na swoim profilu, są tacy, którzy z zasady wcale zdjęć dzieci nie umieszczają. Tu nie idzie o to, że rodzice (czy inne osoby za ich zgodą) nie mają prawa umieszczać tych zdjęć - mają! Tu idzie o to, że zdjęcie było (bo je usunięto) takiego rodzaju, że gdyby na nim była osoba dorosła w takiej pozie, to zapewne uznano by to za pornografię.

                Naturalnie nikt nie podejrzewa pani, która owo zdjecie zamieścila o złe intencje! Niemniej takie zdjęcie może prowokować osoby zboczone.
                Tak, wiem, za czasów mego dzieciństwa też robiono dzieciom nagie fotki i nikt się nie "czepiał". Tylko, że z racji braku netu wówczas takie fotki pozostawały do oglądania bliskim, a nie każdemu, kto się nawinie.
                Niestety ludzie nie mają wyobraźni - wydaje im się, że coś zobaczy/przeczyta tylko ten, kto powinien. Od dawna przestrzega się np. przed informowaniem w sieci, że jest się poza domem - na wakacjach, wyjeździe służbowym itp. Jeśli ktoś ma ochote wrzucić fotki z wyjazdy to lepiej zrobić to po powrocie. Cóż, gdy MOŻNA robić to niemal on line.
                A potem niestety można się nieprzyjemnie zdziwić zastając okradziony dom, czy mieszkanie.

                Bo złodzieje bez trudu po wcześniejszych fotkach, miejscu pracy podanym w profilu zorientowali się, że warto na ten dom zrobić "skok", a dzięki samym właścicielom wiedzieli, że bawią np. w Chorwacji i nie będzie ich 3 tyg. Dowiedzenie się adresu takich ludzi to betka...

                Ostatnio kolezanka opisywała właśnie taki przypadek - okradzenie domu biznesmena, który wraz z rodziną bawił na wakacjach. Złodzieje wcale nie byli ich znajomymi, przyjechali "na robotę" z miasta odległego o ponad 100 kilometrów. Przyznali się, że o zasobności okradzionych wiedzieli z portalu społecznosciowego, o tym kiedy u jak długo nie będzie ich w domu - także.
                No, ale oni przecież ustawili sobie "prywatność" - owszem - zawartość profili była widoczna "dla znajomych i ich znajomych". Któż mogłby przypuszczać, że jego znajomy ma znajomych wśród włamywaczy? Tymczasem osoby nieuczciwe działają bardzo prosto - wysyłają zaproszenia do ludzi wcale im nie znanych, ale za to znanych wielu ludziom. Taka osoba nierzadko nie ma pewności, czy czasem nie zna przysyłającego zaproszenie, bo ma okazję np. poprzez pracę, czy hobby poznawać wielu ludzi, wiec niejako machinalnie przyjmije zaproszenie.
            • 45rtg Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 13:00
              ortolann napisała:
              > Tym sposobem doszliśmy do problemu
              zgody. Zgody fotografowanego na publikację j
              > ego zdjęć.

              Prawnym przedstawicielem nieletniego jest jego rodzic i jako rodzic ma prawo podejmować w imieniu nieletniego wszelkie decyzje. Zgoda na opublikowanie niewinnego i żadnej szkody nie czyniącego zdjęcia bobasa z siusiakiem na wierzchu jest doprawdy niczym w porównaniu z wieloma innymi decyzjami podejmowanymi w imieniu dziecka.
              • ortolann Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 13:12
                Masz rację, ale w tym wątku nie dyskutujemy o innych przejawach opresji ze strony rodziców, ale o przejawach głupoty rodziców. Oczywiście, dzieci są niewinne, nie kuszą, nieraz nawet nie są świadome swojej nagości czy innych cywilizacyjnych konwenansów.
                Ale rodzice są i powinni być. I naprawdę nie ma nic strasznego w ograniczaniu dostępu do oglądania takich zdjęć i powstrzymywaniu się przed publikowaniem ich w necie. Nie wiemy kto z naszych sąsiadów jakie ma ciągoty, nie wiemy kto z naszych znajomych, itd. a mimo to chętnie publikujemy foty dzieciaków, podajemy numery telefonów, itd.
                Czy to takie trudne - ruszyć wyobraźnią?
                Zresztą, dyskusja zeszła na manowce, mieliśmy odpowiedzieć czy ta mamuśka postąpiła słusznie kiedy obsobaczyła tego znajomka. Otóż niesłusznie, wg mnie, choćby dlatego, że powinno się zachować jakiś poziom ogłady w kontaktach z innymi i nie pienić się jak głodny pitbul kiedy ktoś zwraca nam uwagę.
                • 45rtg Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 13:31
                  > Czy to takie trudne - ruszyć wyobraźnią?

                  No to rusz i dawaj jakiś realistyczny sposób na zostanie ofiarą przestępstwa seksualnego za pomocą zdjęcia.
                  • ortolann Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 13:36
                    Wysil swoją mózgownicę, geniuszu. Przykład dostałeś wyżej.
                    • 45rtg Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 14:01
                      ortolann napisała:
                      > Wysil swoją mózgownicę, geniuszu. Przykład
                      dostałeś wyżej.

                      Ja? To Twój pomysł że coś takiego jest realnie możliwe. Dlaczego teraz tchórzliwie nie chcesz wziąć odpowiedzialności za własne słowa?
          • posenerka Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 12:33
            I teraz pytanie do Kory:
            - czy matka ustawiła profil prywatny?
            - czy publiczny?

            Jeśli publiczny to znajomy powinien grzecznie powiedzieć, co znaczy publiczny profil.
            Jeśli prywatny to znaczy, że znajomy ma jakiś problem...

            Ale kolejny raz chcę pogratulować znajomości. wink

            Jak skończysz to mogłabyś się chociaż pochwalić wynagrodzeniem. wink
            • kora3 Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 23.07.14, 13:13
              posenerka napisała:

              > I teraz pytanie do Kory:
              > - czy matka ustawiła profil prywatny?
              > - czy publiczny?


              nie wiem - ale skoro te samą foć mogła obejrzeć wspólpracownica, która owej pani w znajomych nie ma, po prostu wpisując imię i nazwisko tej pani, to sadze, że pybliczny. Jednakowoż nie znam się na tym.
              >
              >
              > Ale kolejny raz chcę pogratulować znajomości. wink

              Ja tej pani nie znam smile
              >
              > Jak skończysz to mogłabyś się chociaż pochwalić wynagrodzeniem. wink

              Chwalić się wynagrodzeniem? To poza SVsmile
    • husky_ Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 25.07.14, 07:53
      Na jakie konkretne niebezpieczne pedofilskie zachowania jest narażone dziecko na zdjęciu twojej znajomej?
      • znana.jako.ggigus niebezpieczeństwo podniety 25.07.14, 13:58
        smile
    • lewania mial racje 25.07.14, 10:02
      Skoro usunela fotke to oznacza, ze zdala sobie sprawe, ze gosc ma racje. Niestety natura ludzka ma to do siebie, ze krytyki nie znosi, dlatego tez ta bardzo nie mila wiadomosc.
      • jasooolska Re: mial racje 25.07.14, 10:10
        lewania napisała:

        > Skoro usunela fotke to oznacza, ze zdala sobie sprawe, ze gosc ma racje. Nieste
        > ty natura ludzka ma to do siebie, ze krytyki nie znosi, dlatego tez ta bardzo n
        > ie mila wiadomosc.

        Lewanio, masz rację. Ta prawda dotyczy zresztą i zachowania owej mamy, i innych spraw (na przykład otwartego zwracania uwagi na błędy językowe).
        Ale wracając do bohaterów wątku: ten facet (o ile nie jest postacią fikcyjną...) też mi się nie bardzo podoba. Gdyby był w porządku, nie ujawniłby Korze - ba! nikomu by nie ujawnił! - swojej korespondencji z mamą golaska.
    • znana.jako.ggigus takie zdjęcia są głupie, tak zwyczajnie 25.07.14, 13:48
      Poobni jak i ujawnianie o sobie wszystkich danych, djęcia z imprezy i status osobisty.
      Natomiast wg mnie niezdrowe jest to podejście - zdjęce może podniecić pedofila. Jest tyle innych źródeł zdjęć niż mozolne szperanie po profilach, albumach - tak na rozsądek.
      • matylda1001 Re: takie zdjęcia są głupie, tak zwyczajnie 25.07.14, 15:13
        znana.jako.ggigus napisała:

        > Poobni jak i ujawnianie o sobie wszystkich danych, djęcia z imprezy i status osobisty.<

        Ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego, że sami "poprosili" o włamanie do domu, kradzież samochodu albo o kontrolę w firmie.

        > Natomiast wg mnie niezdrowe jest to podejście - zdjęce może podniecić pedofila.
        Jest tyle innych źródeł zdjęć niż mozolne szperanie po profilach, albumach - tak na rozsądek.<

        Nie sądzę, żeby pedofil fatygował się na drugi koniec Polski (albo świata) po to, żeby nawiązać bezpośredni kontakt z wybranym dzieckiem, ale dla mnie byłaby przykra sama świadomość, że zdjęcie mojego dziecka może znajdować się w jakimś pedofilskim zbiorze, i wszystko jedno do czego miałoby mu służyć.
        Nie to jednak jest dla mnie najważniejsze. Po prostu uważam, że nie należy rozpowszechniać zdjęć ludzi, którzy nie wyrażą na to zgody, a dziecko nie wyrazi.
        • znana.jako.ggigus Z ostatnim zdaniem zgadzam się w 100% 25.07.14, 17:01

        • ach_dama_byc_z_kanady Re: takie zdjęcia są głupie, tak zwyczajnie 25.07.14, 23:19
          matylda1001 napisała:
          Nie sądzę, żeby pedofil fatygował się na drugi koniec Polski (albo świata) po to, żeby nawiązać bezpośredni kontakt z wybranym dzieckiem,

          Bo ty jestes Matydlo normalna osoba, nie myslisz jak perwert. poza tym, nie zapominaj ze pedofil nie musi mieszkac na drugim koncu Polski, moze mieszkac tuz obok, moze byc twoim znajomym, twoim kuzynem wujkiem, bratem, dziadkiem, synem, mezem - nigdy nie wiesz : (

          Dla pedofila nie ma czegos takiego jak "mozolne szperanie po profilach, albumach" - dla pedofila to kopalnia zdjec i info.

          uciechy pedo w sieci

          Minnie
          • matylda1001 Re: takie zdjęcia są głupie, tak zwyczajnie 26.07.14, 00:09
            Mniej więcej o tym napisałam. "Normalny" pedofil nie będzie szukał daleko mając dzieci w bliskim otoczeniu, co oczywiście nie oznacza, że nie może się zdarzyć jakiś fanatyk. To, co jest w artykule dotyczy dzieci starszych, z którymi da się nawiązać kontakt przez internet. Niemowlęciu grozi raczej to, że jego zdjęcie znajdzie się w kolekcji jakiegoś zboka, a już to samo budzi wstręt.
            I wiesz co, Minie? Naprawdę zastanawiam się dlaczego rodzice pokazują zdjęcia dzieci w internecie. Już nawet nie gołych ale tak w ogóle.
            • ach_dama_byc_z_kanady Re: takie zdjęcia są głupie, tak zwyczajnie 26.07.14, 02:01
              matylda1001 napisała:
              To, co jest w artykule dotyczy dzieci starszych, z którymi da się nawiązać kontakt przez internet. Niemowlęciu grozi raczej to, że jego zdjęcie znajdzie się w kolekcji jakiegoś zboka, a już to samo budzi wstręt.

              Matyldo, tak sie sklada ze w naszych np.telewizyjnych dziennikach nie zawahaja sie podac najookropniejszych wiadomosci. tyle, ze omina np prywatne szczegoly, imie, nazwisko, gdzie to sie stalo itp.
              niemowleciu grozi to samo co kazdemu dziecku - gwalt. nie szkodzi ze rozmiary nie te, totez koncza na pogotowiu potwornie porozrywane, nieraz nie na pogotowiu a w kostnicy z powodu obrazen wewnetrznych.
              ciezko uwierzyc, ba pojac cos takiego, prawda? a jednak, dzieje sie to.

              Czemu rodzice wystawiaja zdjecia? mam znajomych ktorzy to robia. zdjecia normalne, dzieci
              pozakrywane, np urodzilo sie jakies i na zdjeciu wystaje wlasciwie tylko zaspana
              glowka z becika.
              bo np my emigranci, dla nas najlatwiej podzielic sie w ten sposob wiadomoscia ze wszystkimi znajomymi i pociotkami porozrzucanymi po calej Polsce i reszcie swiata.

              W tym nie ma jeszcze nic zlego, pod warunkiem ze robi sie to rozsadnie..

              Minnie
              • znana.jako.ggigus opisywane przez Ciebie gwalty na niemowletach 26.07.14, 22:34
                zdarzaja sie rzadko, b. rzadko i to najczesciej w srodowisku rodzinnym. Jak wyobrazasz sobie, ze pedofil, podnieciony zdjeciem na fejsie, leci na drug koniec kraju? Po co? Niemowle mozna znalezc blizej. Pomijam kwestie techniczne - ktos nagle sie gdzies tam zjawia i ma dostep do czyjegos dziecka, bedacego pod opieka. Jak??
                To co piszesz, jest naladowane strachem. Przypuszczam, ze ogladasz duzo telewizji prywatnej. Bo statystyki mowia cos innego - liczba atakow seksualnych na dzieci spada, za to rosnie liczba informacji o kazdym czynie. Kazdym pojedynczym przypadku dlugo i szczegolowo, aby sie bac i wszedzie widziec zagrozenie. Jak widac, to dziala.
                Ja i moje kolezanki w dziecinstwie bylysmy wielokrotnie atakowane skesualnie - nieprzyzwoite zaczepki, dziwni, lepcy faceci czy eksibicjonisci. Dzieci maja instynkt i wiedza - tutaj cos nie gra, uciekam.
                Poza tym mylisz dwa pojecia -podniecenie seksualne i chec czynu z tym zwiazana.
                • ach_dama_byc_z_kanady Re: opisywane przez Ciebie gwalty na niemowletach 27.07.14, 11:11
                  znana.jako.ggigus napisała:

                  zdarzaja sie rzadko, b. rzadko i to najczesciej w srodowisku rodzinnym. Jak wyobrazasz sobie, ze pedofil, podnieciony zdjeciem na fejsie, leci na drug koniec kraju? Po co? Niemowle mozna znalezc blizej. Pomijam kwestie techniczne - ktos nagle sie gdzies tam zjawia i ma dostep do czyjegos dziecka, bedacego pod opieka. Jak??
                  To co piszesz, jest naladowane strachem. Przypuszczam, ze ogladasz duzo telewizji prywatnej. Bo statystyki mowia cos innego - liczba atakow seksualnych na dzieci spada, za to rosnie liczba informacji o kazdym czynie. Kazdym pojedynczym przypadku dlugo i szczegolowo, aby sie bac i wszedzie widziec zagrozenie. Jak widac, to dziala.


                  myslisz zyczeniowo, wiec ciebie tez sie tylko spytam - dajesz gwarancje ze jakis wyjatkowo pokrecony perwert albo mafia porno nie zechce przedzierac sie na drugi koniec Polski albo nawet swiata zeby zgwalcic/porwac koniecznie wlasnie to sliczne podniecajace
                  baby ze zdjecia na FB?
                  albo, ze to sliczne podniecajace baby to nie jest dziecko sasiadki pedofila, mlodej matki?

                  i nie, moje reakcje nie sa podyktowane strachem.
                  sa podyktowane doswiadczeniem zyciowym - tak, widocznie w przeciwienstwie do ciebie zdarzylo mi sie obejrzec kilka programow dokumentalnych na temat pedofilli, child porn trafficking itp,
                  wystarczajaco
                  w kazdym razie aby wiedziec ze niektore poglady wyrazane tutaj co "sie chce pedofilowi a co nie chce" sa tutaj przerazajaco naiwne i krotkowzroczne.

                  Przypadek zgwalcenia kilkumiesiecznego niemowlecia (dziewczynki) do ktorego nawiazywalam
                  wczesniej, podawano w dzienniku lokalnym a gwalcicielem byl nie zaden czlonek (tfu, co za gra slow) rodziny a bedacy z wizyta przyjaciel rodziny - ojca, dokladnie, po ktorym by sie w zyciu by sie nie spodziewali takiego postepku, nie spodziewali takich sklonnosci,
                  i ktorego zostawili na doslownie 15 minut "zeby popilnowal spiace dziecko". po co wyszli nie
                  pamietam, moze zapalic papierosa na ogrod. pamietam tylko tyle (bo to wiele lat temu, jakies 15-20) ze sprawa byla wlasnie o tyle bulwersujaca ze rodzice byli w poblizu i mogli w kazdej chwili wejsc i go na tym zlapac.

                  takie przypadki nie wcale takie "b. rzadkie" jak ci sie wydaje, tylko o nich nie slyszysz
                  bo a/ nie podaje sie tego typu wiadomosci, za okropne, b/ nie szukasz tego typu wiadomosci.

                  kwestia techniczna - wiesz, ja nie jestem pedofilem wiec trudno mi sobie wyobrazic jak pracuje mozg zbrodniarza planujacego porwanie, zgwalcenie i zabicie nieowlecia/malego dziecka.
                  zapytaj o to stosowna jednostke- takich, co skutecznie porywaja dzieci.

                  Pocieszasz sie ze liczba porwan i atakow maleje- b. dobrze, ja tez sie ciesze ze maleje.
                  tylko co z tego, jak sa nadal,
                  i czy to znaczy ze jak mniej to mamusie moga teraz beztrosko wstawiac zdjecia pociech z golymi genitaliami na FB?

                  Minnie
                  • znana.jako.ggigus przyjaciel ojca z wizytą 27.07.14, 11:30
                    Czyli środowisko rodzinne. A nie zbocz, który leci z drugiego końca kraju. Po co lecieć do noworodka, skoro obok tawsze jest jakiś noworodek.
                    Sama pisząc dostarczasz mi argumentacji, dzięki. Statystykyki są niebułagalne - przemoc seksualna maleje wobec dzieci, bo są lepiej pilnowane Za to media, główniw prywatne, informują szczegółowo o każdym przypadku tygodniami. Gdydy Twoja gazeta zamieszczała info o każdej kradzieży i każdym gwałcie, czułabyś się zagrożona. A mieszkasz w Kanadzie, gdzie zarówno poczucie bezpieczeństwa jak i statystyki nie dają powodów do obaw. Ja mieszkam w Niemczech, w jednym z najb. miast niemieckich i się nie boję. Ale znam oarę osob z lubością czytających prasowe opisy kradzieży i gwałtów. Te osoby są przekonane, że żyją w niebezpiecznym kraju.
                    Powtarzam, że jako dziecko padłam wielokrotnie ofiarą przemocy seksualnej. Wtedy był to temat tabu, po latach np. odważyłam się opowiedzieć mojej mamie o mężczyźnie, który zaczepiał dziewczynki, samotnie idące do szkoły. Wiedziało się u mnie w okolicy, że jeśłi się za pózno wyszło, to się pewne bramy omijało szerokim łukiem. On prześladował parę generacji uczennic. Inna osoba z mojego środowiska rzucała obrzydliwe uwagi dojrzaszym, lepiej rozwinięytym dziewczynkom. W końcu dotarło to do żony tego pana (lata nie chciała w to wierzyć, a nawet oskażno moją koleżankę o romans z tym człowiekiem. Na szczęście to się zmienio.
                    Jak i informacje w prasie.
                    • kora3 Przerazuło mnie, to napisałaś:( 27.07.14, 12:07
                      Dlaczego dopiero po paru latach odważyłaś się powiedzieć matce o tym zaczepiającym dziewczynki człowieku?
                      Sama miałam 3 razy do czynienia ze zbokami. Raz zaczepial mnie na osiedli mojej ciotki jakiś zbok, który chciał, zebym z nim poszła do piwnicy, bo miał tam czekać mój tatuś. Powiedziałam, że zaraz przyjdę, tylko wezmę coś z domu i pedem pognałam do domu ciotki. Miałam z 6 lat wtedy, ale już byłam uświadomiona, że na takie coś trza wiac i najszybciej zawiadomić dorosłych. Mama z ciotką wysłuchały i zamierzały iść na milicję, ale nie musiały się fatygować, bo gościa właśnie pod klatką zatrzymano - ponoc zainterweniował syn mieszkającego opodal milicjanta, który widział, że gość zaczepia male dziewczynki.

                      Drugim zbokiem był znajomy mego dziadka. Wpuściłam go pod nieobecność dorosłych, bo go przecież znałam, a dziadek wyszedł tylko na chwilę. Gośc ten usiłował mnie obmacywać wyrwałam mu się, zaczał mnie gonić po mieszkaniu, szamotaliśmy się. Uratowała mnie moja 5 -letnia wówczas siostra, która widzac niecodzienne sceny zaczęła głośno wrzeszczeć. Na jej krzyk zareagowała mieszkająca obok sasiadka. Drzwi były otwarte, weszła, a gość po prostu powiedział jej "do widzenia" i wyszedł. Musiał to być bardzo zdeterminowany zbok, bo znając moją rodzinę raczej mógł się nastawiać na to, że wszystko powiem, poza tym wiedział, że dziadek ma zaraz wrócić, bo przecież mu powiedziałam wpuszczając go. Miałam 11 lat więc trudno powiedzieć, że skusiła go apetyczna nastolatka, tym bardziej, ze byłam z tych drobniejszych dziewczynek i w tym wieku wyglądałam, jak chudy chłopiec z długimi włosami.
                      Naturalnie wszystko powiedziałam i dziadkowi i mamie (tata był chyba na wyjeździe, może i dobrze, bo jeszcze by chłopa zabił i poszedł siedzieć za zboka).
                      Nigdy więcej nie widziałam tego człowieka. Dziadek zakazał mi się kiedykolwiek doń odzywać, a widząc go miałam uciekać i natychmiast dać znać jemu, albo mamie. Po latach, gdy ten człowiek już zmarł dowiedziałam się od dziadka, że był z tą sprawą na milicji. Gosc został wezwany, ale nic się nie wydarzyło, bo nic mi nie zrobił de facto, wiec mu poradzono, żeby się trzymał ode mnie z daleka i od innych dziewczynek też, bo mają go na oku. O ile wiem nie miał nigdy żadnej sprawy o molestowanie, wiec albo wziął sobie do serca radę milicji, albo nie, ale nikt nie zareagowal. Dodam, że ów typ był uważany a normalnego, miał żonę, kilkoro dzieci, pracował.

                      Trzecią taką osobą był trener piłki ręcznej. Ja go osobiście nie interesowałam, bo gustował raczej w dziewczynkach (wiek. ok 15 l.) bardziej już rozwiniętych. Niemniej to, co widziałam w jego wykonaniu w stosunku do niektórych koleżanek potwierdziłam do moich i ich rodziców. Trenera zastąpił inny, a z tym nie wiem co się stało - zniknął z naszej szkoły w każdym razie. Nie sadze, by sprawa oparła się o prokuraturę, bo żadne z dzieci nie było przesłuchiwane ani przez milicję, ani nie zostało skierowane do biegłego psychologa. Wygląda na to, że "zamieciono pod dywan" - w stylu "Niech pan szuka innej pracy i rece trzyma przy sobie, bo mamy pana na oku".

                      Tak, to prawda GGigus, że pedofil najczęściej krzywdzi dziecko, które mowiac kolokwialnie ma pod reką. Wcale nie musi być szczególnie ladne, ani nie musi niczym go prowokować. Ale wiedzac, ze tacy ludzie istnieja, sadzę, że należy unikać właśnie prowokowania takich zbików, choćby przez wrzucanie fotek dzieci w pozach, które NORMALNEMU dorosłemu kojarzylyby się seksualnie, gdyby dorosłego (innego) dotyczyły.
                      • rikol Re: Przerazuło mnie, to napisałaś:( 27.07.14, 12:27
                        Ja tez pamiętam wiele takich sytuacji. Molestowanie jest wlasciwie normą, tylko że zwykle ogranicza sie do takich rzeczy jak opisujesz, czyli obmacywanie, zaczepianie. Brutalne gwałty i morderstwa na tle seksualnym są rzadkie.
                        • znana.jako.ggigus są coraz rzadsze 27.07.14, 12:31
                          natomiast informacje są podawane z niezwykłą precyzją.
                        • kora3 Rikol 28.07.14, 07:52
                          Nie sądze, by molestowanie było normą, po prostu jest wcale nierzadkie.

                          Co do tego, że piszesz iż ogranicza się do obmacywania itd. Wolę nie myśleć co byłoby, gdybym nie była uświadomiona przez matkę i poszła z tym typem spod bloku ciotki do piwnicy, albo moja siostra nie podniosła wrzasku, jak ten zboczony znajomy dziadka mnie dopadłsad - mogło by się to skończyć tragicznie.
                          Do obmacywania to ograniczał się zdaje się ten trener, choć wcale nie jestem pewna, może jakiejś dziewczynie krzywdę zrobił, tylko się nie przyznalasad
                      • znana.jako.ggigus do kory3 27.07.14, 12:39
                        nie mówiłam nikomu, bo to była tajemnciy poliszynela "na dzielnicy". Jak już pisałam, zdarzały się te ataki, kiedy wychodziłam za późno do szkoły. To ja "czułam się" winna - za późno wyszłam. Można się było ratować doczepieniem się do kogoś mało albo w ogóle nie znanego - ucznia idącego do szkoły. O tym mężczyźnie wiedziały wszystkie dzieci w okolicy. Podejrzewam, że dorośli też musieli go słyszeć czy widzieć w akcji
                        Natomiast te sytuacje typu trener piłki nożnej też znam. Całe szczęśce, że miałam normalnego druha, księży.
                      • urko70 Re: Przerazuło mnie, to napisałaś:( 28.07.14, 10:19
                        kora3 napisała:

                        > Dlaczego dopiero po paru latach odważyłaś się powiedzieć matce o tym zaczepiają
                        > cym dziewczynki człowieku?

                        kora3 26.07.14, 09:05 :
                        "posty, które są nie na temat chętnie widziałabym w wątku odrębnym na temat
                        tego, o czym traktują. "

                    • ach_dama_byc_z_kanady Re: przyjaciel ojca z wizytą 27.07.14, 12:07
                      Czyli środowisko rodzinne. A nie zbocz, który leci z drugiego końca kraju. Po co lecieć do noworodka, skoro obok tawsze jest jakiś noworodek.

                      powtarzam cierpliwie pytanie - dajesz gwarancje ze wyjatkowo zachwycony zdjeciem jak go nazwalas 'zbok' albo ktos z zorgazniowanej szajki zajmujacej sie trafikiem dzieci do pornografii nie polakomi sie na wyjatkowo fotogeniczne i rozkoszne baby z FB?
                      chocby i z drugiego konca swiata? DAJESZ???? DAJESZ ?

                      dajesz gwarancje ze sasiad, dobry znajomy mamusi co poslala kwestionowane zdjecie na FB nie okaze sie owym "zbokiem" i nie zaproponuje jej kiedys ze "popilnuje jej dziecka zeby sobie
                      zrobila spokojnie zakupy?? DAJESZ ???? DAJESZ ?????

                      Ja sie nie boje, ja uwazam tylko ze lepiej nie wstawiac zdjecia dziecka z golym tylkiem na facebooka, to wszystko.
                      tak trudno ci to pojac?

                      Minnie
                      • znana.jako.ggigus też nie jestem zwolenniczką 27.07.14, 12:18
                        zdjęć dzieci na fb.
                        A opisywany przez Ciebie gwałt zdarzył się parę lat temu i sprawcą był znajomy ojca, a nie osoba zwabiona przez FB, że przypomnę.
                        Nie gwarantuję niczego (bo dawać gwarancję to chyba anglicyzm. Akurat jestem przy manieryzmach innych).
                        • ach_dama_byc_z_kanady Re: też nie jestem zwolenniczką 27.07.14, 22:21
                          znana.jako.ggigus napisała:
                          A opisywany przez Ciebie gwałt zdarzył się parę lat temu i sprawcą był znajomy ojca, a nie osoba zwabiona przez FB, że przypomnę.

                          przytoczony przeze mnie przypadek wydarzyl sie WIELE lat temu, bardzo wiele
                          (naucz sie prosze czytac z wieksza uwaga) i byl dowodem ze gwalty cielesne dotycza
                          takze bardzo mlodych dzieci czyli niemowlat w odpowiedzi na argument
                          iz niemowleta rzekomo nie maja sie czego obawiac, jedynie podniecania zdjeiami ich golych pupc, ze przypomne,
                          no ale skoro juz poruszasz ten temat to ponownie bardzo cierpliwie zapytam a gwarantujesz ze niemowle z FB nie padnie ofiara pedofila bo zobaczyl jego zdjecie i tak sie nim zachwycil ze pomyslal "musze je miec, koniecznie to!" ?? gwarantujesz??
                          zdaje sie cos pisalas nikt nie moze tego gwarantowac - o co wlasnie mi chodzilo - ze w najlepszym wypadku takie zdjecie moze skonczyc na stronach pedofilskich, w najgorszym - rozne rzeczy moga sie wydarzyc, moze sie np okazac ze faktycznie pedofil nie bedzie sie przedzieral przez pol Polski bo ogniste zadze obudzily sie w sasiedzie dziecka.
                          tak czy siak, uwaga Kory kolegi byla jak najbardziej rozsadna, potrzebna i podyktowana wiedza ktorej jak widze wielu tu bardzo brakuje.

                          abstrahujac, mam poza tym wrazenie ze a propos gwalcenia niemowlat jakies znaczenie dla ciebie ma fakt ze opisywany przeze mnie przypadek zdarzyl sie ""pare" lat temu" - naprawde uwazasz ze ostatnio nie wydarzylo sie nic podobnego? ze np nikt nie zgwalcil, i to za rzekoma zgoda mamusi, 4-miesiecznej dzieczynki? a wczesniej 6-io miesiecznej? otoz niestety.
                          zreszta, wrzuc sobie w Google infant rapes to sie sama przekonasz na ile niestety to ciagle okropna prawda.

                          Minnie
                          • znana.jako.ggigus nie twierdzę, że tego nie ma 27.07.14, 22:29
                            ale że nie reagujesz na moje argumenty do Twoich wypowiedzi, tylko dalej powtarzasz swoje jak mantrę, to się poddaję.
                            • ach_dama_byc_z_kanady Re: nie twierdzę, że tego nie ma 27.07.14, 22:53
                              znana.jako.ggigus napisała:
                              ale że nie reagujesz na moje argumenty do Twoich wypowiedzi, tylko dalej powtarzasz swoje jak mantrę, to się poddaję.

                              alez przeciez reaguje,
                              wykazuje po prostu braki w twojej argumentacji, brak uwagi przy czytaniu ( a moze to celowa mnaipulacja, takie przeinaczanie moich slow?) powtarzam co napisalam aby dotarl do ciebie wreszcie sens tego co pisze.

                              ilez razy bowiem jeszcze powtorzysz np "pare lat temu" o zdarzeniu ktore wyraznie pisze juz co najmniej dwa, trzy razyze wydarzylo sie 15-20 lat temu ??
                              i co najmniej dwa razy musialam sie dopytywac abys wreszcie odpowiedziala mi "czy gwarantujesz, ze.."
                              - nie obylo sie oczywscie bez zlosliwosci przy tym "anglicyzm, manieryzm, wykrzykniki" lol
                              te wykrzykniki (btw jakie??? chyba masz na mysli pogrubienia i wielokrotne pytajniki, tak ??
                              - byly po to, zebys wreszcie zwrocila uwage na to co mowie. a raczej, pisze : )

                              a skoro jestesmy przy manierach - zwrocmy uwage na twoje. dalej umieszczasz poczatek zdania w tytule watku, nie wiem po co. to komplikuje, bardzo, cytowanie twoich wypowiedzi,
                              nie tylko mnie z moim sposobem italikowania ale kazdemu.
                              dalej, gdy nie podobaja ci sie czyjesz odpowiedzi to zaczynasz odpowiadac w coraz bardziej
                              obcesowym tonie, co nie jest zbyt grzeczne,
                              i zaczynasz pluc jadem ad personam:
                              i jak widać, damo, innym dykustantom
                              potrafisz odpowiedzieć argumentując,a nie tylko powtarzając, co napisałaś wcześniej.
                              To pocieszające.


                              bez komentarza....


                              Minnie
                              • znana.jako.ggigus pare lat a 20 lat 28.07.14, 08:12
                                hehe im dalej w przeszlosci, tym na korzsc to mojej arguemntacji.
                                oczywiscie, ze niczego nie gwarantuje. Po co pytac o takie gwarancje? Dla mnie bylo to pytanie z gatunku retorycznychc i pozbawionych sensu.
                                nie pluje jadem ad personam, zwracam uwage na Twoj ton. Tylko do mnie piszesz rzeczy w stylu - jestes jakas nierozgarneiuta. To nie odpowiada zachowaniu damy, moja mila.
                                • ach_dama_byc_z_kanady Re: pare lat a 20 lat 28.07.14, 10:28
                                  znana.jako.ggigus napisała:
                                  hehe im dalej w przeszlosci, tym na korzsc to mojej arguemntacji.

                                  hehe, sama bardzo elegancko zwracasz sie do mnie, faktycznie. i malo gramatycznie, btw.
                                  ogolnie juz poprzednia forma wypowiedzi "opisywany wypadek zdarzyl sie ...., komentarz zbyteczny" rowniez pozostawia wiele do zyczenia, i pod wzgledem sv, i logiki,
                                  tak nawiasem mowiac.
                                  i rowniez nawiasem, wlasnie komentarz jak najbardziej by sie przydal bo w ogole nie wiadomo o co ci chodzi.

                                  Musze cie tez zmartwic - to, ze im dalej w przeszlosc to wcale nie 'tym lepiej dla ciebie'.
                                  bo to, ze akurat ja o tym konkretnym zdarzeniu ogladalam ostatnie wiadomosci
                                  ok 20 lat temu wcale nie swiadczy ze do dzisiaj nic takiego sie nie wydarzylo.
                                  naprawde sie tak ludzisz?
                                  to swiadczy tylko o tym ze owe zdarzenie bylo dla mnie tak wstrzasajace i traumatyczne
                                  ze unikam ogladania tego typu wiadomosci. po prostu.

                                  Minnie
                                  • znana.jako.ggigus wlasnei widze, ze temat trkatujesz emocjonalnie 28.07.14, 11:19
                                    rozumiem to, ale Twojego tonu NADAL NIESTETY NIE ROZUMIEM:
                                • urko70 Re: pare lat a 20 lat 28.07.14, 10:52
                                  znana.jako.ggigus napisała:

                                  > Tylko do mnie piszesz rzeczy w stylu - jestes jakas nierozgarneiuta.

                                  Oj nie tylko, nie tylko do Ciebie, do mnie w piątek napisała:
                                  "Jestes, jak juz napisalam, glownym smieciarzem"

                                  chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
                      • rikol Re: przyjaciel ojca z wizytą 27.07.14, 12:29
                        Gwarancji nikt ci nie da. I nie ma czegoś takiego jak 100% bezpieczenstwa. Ktoś moze ci sie włamać na komputer i ukraść nagie zdjecia dziecka.

                        Statystycznie natomiast najbardziej niebezpieczny dla dziecka jest jego ojciec. Na kolejnych miejscach są mężczyźni z rodziny (wujek, brat, dziadek) oraz sąsiedzi, ksiądz, nauczyciele. CZyli wszyscy ci, którym ufamy i którzy mają do dziecka dostęp.
                        • ach_dama_byc_z_kanady Re: przyjaciel ojca z wizytą 27.07.14, 22:34
                          rikol napisała:
                          Gwarancji nikt ci nie da. I nie ma czegoś takiego jak 100% bezpieczenstwa. Ktoś
                          moze ci sie włamać na komputer i ukraść nagie zdjecia dziecka.


                          dlatego takich zdjec sie nie wstawia, co poradzil owej mamusi kolega Kory.

                          Statystycznie natomiast najbardziej niebezpieczny dla dziecka jest jego ojciec.
                          [.....]


                          tak a propos, matki, macochy tez molestuja seksualnie swoje dzieci, chociaz statystycznie rzadziej niz meska czesc rodziny.

                          I roznie bywa, statystycznie najbardziej niebezpieczni dla starszych dzieci sa znajomi - babystitters, mamy boyfriend, 'przyjaciele' rodziny itp..
                          male dzieci - rzeczywiscie niebezpieczna dla nich jest bliska rodzina.

                          Minnie
                          • znana.jako.ggigus i jak widać, damo, innym dykustantom 27.07.14, 22:40
                            potrafisz odpowiedzieć argumentując,a nie tylko powtarzając, co napisałaś wcześniej.
                            To pocieszające.
                  • znana.jako.ggigus PS opisywany przez Ciebie gwałt 27.07.14, 11:32
                    - wyjątkowy w okrucieństwie - zdarzył się dobrych parę lat temu, bo nie pamiętasz szczegółów.
                    Komentarz zbyteczny.
                    • ach_dama_byc_z_kanady Re: PS opisywany przez Ciebie gwałt 27.07.14, 12:10
                      wyjątkowy w okrucieństwie - zdarzył się dobrych parę lat temu, bo nie pamiętasz szczegółów.
                      Komentarz zbyteczny.


                      ????
                      a co jeszcze mam pamietac z czegos co sie zdarzylo blisko 20 lat temu?
                      to co pamietam to za malo?

                      musze ci tlumaczyc ze wcale tego pamietac nie chcialam? jakas malo rozgarnieta jestes.

                      Minnie
                      • znana.jako.ggigus parę lat temu - czyli statytystyka 27.07.14, 12:19
                        czyli coraz mniej takich rzeczy się dzieje. Dlaczego tak jest, już pisałam. Ty wolisz wykrzykniki i ogólnie ton emocjonalno-melodramatyczny, a nie argumentację. To też manieryzm.
                      • urko70 Re: PS opisywany przez Ciebie gwałt 29.07.14, 13:24
                        ach_dama_byc_z_kanady napisała:

                        > jakas malo rozgarnieta jestes.
                        >
                        > Minnie

                        Poprosze cie Nikodem, abys swoje opinie i dyskusje niezwiazane z
                        tematem watku zalatwial zgodnie z Netykieta - poza forum, na priwa
            • kora3 Nie popadajmy w skrajności :) 27.07.14, 00:20
              Po co ludzie pokazują zdjęcia dzieci? Po to samo, co swoje, psa, kota ...
              Jedni mogą uważać to za głupie, inni - za fajne. Póki się nie przekracza pewnych granic - prawa, rozsądku, dobrego smaku, bezpieczeństwa to ok.

              mój kolega wspomniał pani jedynie o bezpieczeństwie (także wizerunku dziecka, o którym wspomniałaś), ale tak naprawdę dla mnie fota rozkraczonego dziecka bez majtek, z jak to się mówi - wszystkim na wierzchu jest dla mnie przekroczeniem granic dobrego smaku.
              Nie zyczylabym sobie takowej oglądać ani w rodzinnym albumie, ani na portalu społecznościowym. Takie pozy bez względu na to, w jakich okolicznościach przyjęte kojarzą mi się pornograficznie, a tę działkę uważam za zarezerwowaną dla dorosłych.
    • samo-swoj Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 26.07.14, 08:22
      Niw wiem jak dla Was, ale dla mnie pytanie jest nie o zasadność zwrocenia uwagi ale o sam jej fakt
      I tu moje zdanie
      W każdej społeczności istnieją i istnieć powinny mechanizmy samoregulacji, a dyskretnie zakomunikowanie komuś że w mojej własnej ocenie postępuje niesłusznie jest wręcz aktem uprzejmości
      Prawem napomnianego jest mieć swoje zdanie i robić co uważa ale na kulturalne napomnienie nie powinno sisię obrażać
    • porazostatni Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 27.07.14, 01:20
      Nie i ma rację. Ciekawe jaką będzie miała minę mamusia, jak to zdjęcie wyląduje na jakiejś stronie dla pedofilów (może już jest).
      A co różnica, że tylko dla znajomych ? Przecież na gwiazdy do Pudeleków, kto donosi ? Zwykle znajome osoby. Tak samo różne portale prześmiewcze np. Wiocha.pl Ktoś te zdjęcia kopiuje z profili i tam wstawia. Stamtąd mogą powędrować dalej. Z internetu nic nie da łatwo usunąć.
      A co do gołych fotek. Bo ludzie to uwielbiają przychodzą znajomi, a mamusia pokazuje ich gołe z niemowlęctwa, na nocniku. Nie czują się zażenowani, ani nie mają poczucia obciachu. A może jednak. A tu pokazuje całemu światu.
    • znana.jako.ggigus kolega kory3 jest amatorem 27.07.14, 12:22
      nie trzeba mozolnie przedzierać się przez profile na fb. Są strony oferujące zdjęcia i filmy w różnych kategoriach dla pedofili.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: kolega kory3 jest amatorem 27.07.14, 22:57
        znana.jako.ggigus napisała:
        nie trzeba mozolnie przedzierać się przez profile na fb. Są strony oferujące zdjęcia i filmy w różnych kategoriach dla pedofili.

        a te zdjecia w "roznych kategoriach"dla pedofili to skad ?????

        Minnie
        • znana.jako.ggigus otóż są ludzie fotografujący dzieci 27.07.14, 23:01
          np jako turyści wykorzystują biedę. Jako opiekunowie wykorzystują zaufanie rodziców.
          Jest wiele możliwości łatwiejszego i szybszego dostępu do zdjęć. Czytałam o tym, są całe działy w poliji, zaajmujące się tym. Oczywiście nie oznacza to, że nikt nigdy nie użył zdjęcia z fb.
          Są też np katalogi odzieży dziecięcej, one też mogą podniecać.
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: otóż są ludzie fotografujący dzieci 28.07.14, 00:08
            znana.jako.ggigus napisała:
            Jest wiele możliwości łatwiejszego i szybszego dostępu do zdjęć.

            czyli zdjec z FB (w 2013r. bylo juz 1.23 billion uzytkownikow FB na swiecie),
            NK (w 2012r. zarejestrowane 11 259 583 osoby) - ktore to portale sa kopalnia takich zdjec, jakby nie bylo-
            nie da sie, nie ma co wykorzystywac - to chcesz powiedziec?

            np. znajomy nie moze byc pedofilem szukajacym zdjec do portali pedo,
            sieci/mafie pedofilskie nie korzystaja z uslug hackerow?
            (wlamac sie na konto FB to naprawde zaden problem dla byle hackera)

            Minnie
            • znana.jako.ggigus liczba zdjec nie gra roli 28.07.14, 00:19
              wazne jest to, co na nich jest. Moj znajomy ma konia, a inny ma swoje dziela sztuki.
              Podawalam przyklady innych zdjec - np bielizna do katalogow. Niczego nie trzeba sciagac, co najwyzej zeskanowac.
              • ach_dama_byc_z_kanady Re: liczba zdjec nie gra roli 28.07.14, 00:40
                znana.jako.ggigus napisała:
                Niczego nie trzeba sciagac, co najwyzej zeskanowac.

                nie rozumiesz o co chodzi. material na dziecieca pornografie, jak w kazdym biznesie,
                potrzebny jest zawsze swiezy.
                KAZDE zrodlo jest wiec dobre do sciagania materialu, niewazne czy bedzie to bezposrednio sciagniete czy zeskanowane, czy skopiowane czy spotografowane z ekranu monitora.

                chodzi o to ze wlasnie FB i NK i inne tego typu potezne portale spolecznosciowe sa kopalnia informacji i zdjec - i tymze wprost wymarzone miejsca dla roznej masci
                oszustow, predatorow, w tym predatorow seksualnych,
                w tym pedofili od takich co tylko patrza sie w ekran masturbujac przy tym do swiatowych szajek zajmujacych sie sciganiem, dystrybucja matrialu i child kidnapping/trafficking.

                Nigdy nie wiesz jakie konsekwencje moze pociagnac za soba niewinne z pozoru wstawienie fotki kilkumiesiecznego golaska w sieci.

                tylko to ci caly czas tlumacze,
                i doprawdy nie rozumiem dlaczego przytaczasz mi argumenty z ktorymi w ogole sie zgadzam i ktore tak naprawde nie maja znaczenia,
                np ze moze sa lepsze miejsca niz FB od znajdywania fotek golych dzieci, niemowlakow lub lepsze mozliwosci porywania tychze. (wiem przeciez)

                ty zdaje sie zapominasz ciagle o meritum jakim jest - wstawienie przez pewna matke fotki
                swojego dziecka z jego (lub jej) widocznymi nagimi genitaliami i upomnienie,
                z tegoz powodu, jej przez Kory kolege.
                dlaczego nie powinno sie tego robic, tlumacze i tlumacze, nawet jesli posuwam sie do najczarniejszych, najmniej prawdopodonych ale NIE nieprawdopodobnych wizji, (podkreslam to dla szczegolnego zwrocenia twojej uwagi)

                a ty najwyrazniej probujesz mnie (i siebie??) przekonac dokladnie odwrotnie.
                co najmniej dziwne....


                Minnie
                • znana.jako.ggigus Twoj ton zwalnia mnie z odpowiedzi 28.07.14, 08:17

                  • ach_dama_byc_z_kanady Re: Twoj ton zwalnia mnie z odpowiedzi 28.07.14, 10:41

                    ach prawda Ggigus, ty sie zwolnilas z dalszych odpowiedzi zaslaniajac sie "moim tonem".

                    juz dawno zauwazylam ze gdy watek staje sie dla ciebie niewygodny,
                    zaczyna brakowac ci argumentow badz fatalnie przegrywasz argumenty
                    to szybciutko wysysasz z palca rzekome cudze uchybienia wobec ciebie
                    i tymze "zwalniasz sie od dalszych odpowiedzi"

                    LOL

                    Minnie
                    • znana.jako.ggigus nie widze powodu, aby reagowac 28.07.14, 11:15
                      na takie posty. Nadal.
                      • ach_dama_byc_z_kanady Re: nie widze powodu, aby reagowac 28.07.14, 11:48
                        nie reaguj, jest mi to doskonale obojetne.
                        w kazdym razie, na uzytek reszty forumowiczow, bo pomyslalam ze moze ktos sie nad tym zastanawia,
                        pierwsze z brzegu w Googlu w 2014 gwalty na niemowletach:

                        4-mies dziewczyna zgwalcona na smierc - Luty 2014 St. Charles County, Missouri
                        06/16/2014 5 mies baby zgwalcone, pobite, zamordowane
                        8-mies dziewczynka, May 24 2014, Los Lunas
                        February 8, 2014, 4 -mies dziewczynka ALBUQUERQUE, N.M.
                        Lipiec 23, 2014 KENNEWICK 9-mies dziewczynka zgwalcona i zamordowana

                        wystarczy?

                        • urko70 Re: nie widze powodu, aby reagowac 28.07.14, 12:05
                          ach_dama_byc_z_kanady napisała:

                          > w kazdym razie, na uzytek reszty forumowiczow, bo pomyslalam ze moze ktos sie n
                          > ad tym zastanawia,
                          > pierwsze z brzegu w Googlu w 2014 gwalty na niemowletach:
                          >
                          > 4-mies dziewczyna zgwalcona na smierc - Luty 2014 St. Charles County, Missouri
                          > 06/16/2014 5 mies baby zgwalcone, pobite, zamordowane
                          > 8-mies dziewczynka, May 24 2014, Los Lunas
                          > February 8, 2014, 4 -mies dziewczynka ALBUQUERQUE, N.M.
                          > Lipiec 23, 2014 KENNEWICK 9-mies dziewczynka zgwalcona i zamordowana

                          Czy Twoje poniższe słowa pasują to Twojej powyższej wypowiedzi?
                          "zapominasz ciagle o meritum jakim jest - wstawienie przez pewna matke fotki "

                          A może jednym wolno, a innym nie wolno odchodzić od głównego wątku?

                        • kora3 Mile panie Ggigus i Damo 28.07.14, 12:08
                          Wg mnie obie macie rację smile - Ggigus z tym, że pedofil z drugiego końca kraju pewnie nie będzie szukał dziecka z "rozkraczonej" nawet gołej fotki na FB, a Dama z tym, że działania pedofilów nie ograniczają się niestety tylko do obmacywania ofiar, czy masturbowania się przy fotkach, wiec nie ma co kusić losu.

                          Żeby jasność była - absolutnie nie przeszkadza mi, że wątek rozwija się TAKZE w kierunku Waszych rozważań, choć może nie są one ścisle związane z tematem wątku smile Nie są to rozważania o myślniku jakimś, czy przecinku, cudzej sygnaturcesmile - są na temat pedofilii, a obawa przed tymi, którzy sa pedofilami była motorem do napisania maila przez mego kolegę.

                          Moim zdaniem - losu nie ma co kusić. taką fotę na FB może zobaczyć także zbok mieszkający nie na drugim końcu Polski, czy swiata, ale i taki co mieszka 2 ulice dalejsad A wtedy już niebezpieczeństwo, że zechce namierzyć dziecko, co nie będzie trudne - wzrasta.

                          Nawet ktoś, kto ma ustawienia prywatności "tylko dla znajomych" nie ma pewności, że tak się stać nie może - może nie wszystko wiedzieć o swoich znajomych, a wśród znajomych na FB może mieć nie ścisle grono najbliższych, ale i osoby, które zna, ale niekoniecznie dobrze.
                          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Mile panie Ggigus i Damo 28.07.14, 12:32
                            dokladnie na to zwracam uwage - ze nie wiadomo co sie moze stac,
                            moze ktos sie ruszy przez pol swiata a moze nie,
                            i nie wiadomo nigdy co drzemie rowniez w naszych znajomych.

                            i ze niestety ale jak widac molestowanie niemowlat ma sie dobrze takze dzisiaj, w 2014 roku,
                            mimo wyraznej uciesze niektorych ze 'moja wiadomosc byla sprzed 20 lat'...

                            zatem kolega Kory dobrze wiedzial co robi ostrzegajac mame aby zdjela owe zdjecie.
                            bardzo slusznie.
                            mam tez na uwadze post Lilith, i jej uwage co zrobiono ze zdjeciem dziecka pewnej matki-
                            jaki fotomontaz- nie za przyjemne to bylo. tez warte wziecia pod uwage.

                            Minnie
                            • znana.jako.ggigus nikt sie nie cieszyl tym, ze wiadomosc byla 28.07.14, 13:09
                              sprzed 20 lat. Nie manipuluj moimi wypowiedziami, to nieladnr i niezgodne z sv
                        • pavvka Re: nie widze powodu, aby reagowac 28.07.14, 13:05
                          ach_dama_byc_z_kanady napisała:

                          > nie reaguj, jest mi to doskonale obojetne.
                          > w kazdym razie, na uzytek reszty forumowiczow, bo pomyslalam ze moze ktos sie n
                          > ad tym zastanawia,
                          > pierwsze z brzegu w Googlu w 2014 gwalty na niemowletach:
                          >
                          > 4-mies dziewczyna zgwalcona na smierc - Luty 2014 St. Charles County, Missouri
                          > 06/16/2014 5 mies baby zgwalcone, pobite, zamordowane
                          > 8-mies dziewczynka, May 24 2014, Los Lunas
                          > February 8, 2014, 4 -mies dziewczynka ALBUQUERQUE, N.M.
                          > Lipiec 23, 2014 KENNEWICK 9-mies dziewczynka zgwalcona i zamordowana

                          I ilu z tych sprawców namierzyło ofiary na FB?
                          • ach_dama_byc_z_kanady Re: nie widze powodu, aby reagowac 28.07.14, 23:32
                            pavvka napisał:
                            I ilu z tych sprawców namierzyło ofiary na FB?

                            Nikt, ale ciebie sie tez zapytam - chcialabys zaryzykowac aby twoje dziecko zostalo porwane albo zgwalcone bo jakis zboczeniec zauwazyl jego/jej gola fotke
                            albo, w najlepszym przypadku zrobil sobie z nia/nim pornograficzny fotomontaz?
                            Chcialabys???

                            prywatne albumy

                            Minnie
                            • znana.jako.ggigus pavka napisal 29.07.14, 08:49
                              Wiec powinnas byla zwrocic uwage na to, do kogo piszesz i uzyc opdiwiedniej formy czasownika. SV wymaga szacunku dla interlokutora, mimo innych pogladow.
                              NIKT NIE CHCE takich rzeczy, nie musisz pytac retorycznie i dramatycznie.
                            • pavvka Re: nie widze powodu, aby reagowac 29.07.14, 09:20
                              ach_dama_byc_z_kanady napisała:

                              > pavvka napisał:
                              > I ilu z tych sprawców namierzyło ofiary na FB?
                              >
                              > Nikt

                              Dziękuję za odpowiedź.

                              > ale ciebie sie tez zapytam - chcialabys zaryzykowac aby twoje dzie
                              > cko zostalo porwane albo zgwalcone bo jakis zboczeniec zauwazyl jego/jej gola f
                              > otke

                              A czy Ty chciałabyś zostać torturowana i zabita przez szaleńca atakującego ludzi noszących zielone skarpetki? W takim razie nigdy, absolutnie nigdy nie noś zielonych skarpetek.
                • urko70 Re: liczba zdjec nie gra roli 28.07.14, 11:00
                  ach_dama_byc_z_kanady napisała:

                  > znana.jako.ggigus napisała:

                  > ty zdaje sie zapominasz ciagle o meritum jakim jest - wstawienie przez pewna m
                  > atke fotki

                  A Korze zwróciłaś uwagę gdy zaczęła podwątek nt swoich doświadczeń z dzieciństwa - (27.07.14, 12:07 ) ?
                  "Sama miałam 3 razy do czynienia ze zbokami. Raz zaczepial mnie [...]
                  Drugim zbokiem był znajomy mego dziadka[...]
                  Trzecią taką osobą był trener[...]"

                  Nie, nie zwróciłaś więc czemu jednym zwracasz uwagę, a Korze nie...
    • lilith76 Re: Fotki dzieci na portalu - czy wypada zwrócić 27.07.14, 23:44
      Miała szczęście.
      Lata temu, gdy nie było jeszcze portali społecznościowych, jedna z moich znajomych założyła stronę www ze zdjęciami swoich dzieci (nie takie rzadkie wtedy). Aż któregoś dnia dostała, z anonimowego konta mailowego, pedofilskie fotomontaże tych zdjęć. Natychmiast stronę zlikwidowała. Zapewne ktoś z (pseudo)znajomych zrobił jej głupi kawał, albo właśnie brutalnie chciał uświadomić, co się może z takim zdjęciami potem dziać.
      • znana.jako.ggigus autor tych zdjec gdzies zostawil IP 28.07.14, 00:20

    • ach_dama_byc_z_kanady Re: zacytuję damę_z_kanady: 28.07.14, 23:13
      znana.jako.ggigus napisała:
      Jesteś mało rozgarnięta.

      Ggigus przepraszam cie bardzo ze mi sie na twoj malo kulturalny post wyrwala uwaga ze jestes malo rozgarnieta.
      Mimo wszytsko nie powinnam byla - przepraszam.

      Minnie
      • znana.jako.ggigus nie pisze malo kulturalnych postow 29.07.14, 08:48
        Czego nie mozna powiedziec o Twoich, vide cytat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka