Dodaj do ulubionych

Brawa podczas debaty

03.11.14, 14:16
Prowadziliśmy z kolegą debatę kandydatów do samorządu. Debata miała ściśle ustaloną formułę oraz takież ramy czasowe. O tych regułach poinformowaliśmy na wstępie. Reguła była m.in. taka, że pytania, które padają mają być skierowane do wszystkich kandydatów, zarówno te z naszej strony, jak i te, które zadaje ktoś z publiczności.
Po wypowiedziach kandydatów publiczność reagowała z mniejszym, albo większym natężeniem brawami. Jeśli trwało to kilka sekund i cichło, gdy głos zabierał następny kandydat, nie reagowaliśmy. Rzecz w tym, że jeden z kandydatów miał liczną grupę poparcia na sali po jego wypowiedziach oklaski było długotrwałe. Pozwalaliśmy sobie przerywać je napomnieniami do publiczności, przypominając o ograniczeniu czasowym. Dodatkowo sympatycy tego właśnie kandydata zadając pytania z sali kierowali je kilkukrotnie do konkretnych kandydatów, co było niezgodne z regułą. Wówczas także przypominaliśmy, że pytanie ma być skierowane do wszystkich kandydatów.
debata przebiegła dość sprawnie i zmieściliśmy się w ramach czasowych z niewielkim "poślizgiem", ale ...ów wspomniany pan kandydat oraz jego sympatycy zarzucili nam brak profesjonalizmu (?) oraz stronniczość (?) i brak kultury (?).
Ich zdaniem "tamowaliśmy naturalna potrzebę wyrazania aprobaty dla wypowiedzi kandydata (chodziło o "ukrócanie" długich oklasków najpewniej ), nie pozwalaliśmy na zadawanie niewygodnych pytań kontrkandydatom i niegrzecznie reagowaliśmy na nie".
Wszystko to było na zywo transmitowane przez miejscową telewizję internetową i widać tam wyraźnie, że uwagę o tym, że pytania mają być do konkretnych kandydatów zwracaliśmy GRZECZNIE, np. w stylu: "Przypominam, że w tej debacie nie kierujemy pytań do konkretnych kandydatów, a do wszystkich".
Dodam, ze nie my ustalaliśmy reguły debaty.

Pan kandydat wysłał do nas (z osobna rzecz jasna) pismo, w którym przedstawia swe "zarzuty" . Moje pytanie brzmi: czy Waszym zdaniem powinniśmy odpowiadać mu merytorycznie na te brednie, czy też ograniczyć się do podesłania mu regulaminu debaty przedstawionego przez organizatorów na tydzień przez nią, który to zaakceptował kwitując to podpisem?

ja uważam, to to wystarczy, kolega uważa, ze niegłupio poza tym odnieść się do jego zarzutów. Odpowiadać będziemy wspólnie - tak zostało ustalone. Jak wg Was będzie grzeczniej?
Obserwuj wątek
    • chris1970 Re: Brawa podczas debaty 03.11.14, 14:32
      Kandydat zarzuca brak profesjonalizmu, a takim właśnie byłoby wysłanie tylko regulaminu na odeczepne.
      Należy odpowiedzieć merytorycznie i wyczerpująco z odniesieniem do punktu regulaminu.
      Nie wyjaśniałbym, że tylko w jego przypadku dochodziło do naruszeń, a w innych przypadkach nie, bo w odpowiedzi zarzuci Wam stronniczość.
    • aqua48 Re: Brawa podczas debaty 03.11.14, 14:35
      Grzeczniej będzie odnieść się do konkretnych zarzutów, a na końcu przypomnieć, że zgodę na takie reguły kandydat potwierdził podpisem..
    • mim_maior Re: Brawa podczas debaty 03.11.14, 15:06
      Sądzę, że nie ma to większego znaczenia. Dla własnego dobrego samopoczucia można odpowiedzieć wyczerpująco, ale to nie będzie miało żadnego przełożenia na wrażenie, jakie zrobicie na autorze zarzutów. Niestety, kampanie wyborcze niewiele mają wspólnego z zasadami savoir vivre'u...
      • kora3 Re: Brawa podczas debaty 03.11.14, 15:18
        Powiem szczerze, że mnie to, jakie wrazenie zrobię na tym panu lata kompletnie. Jeśli ktoś jest takim z przeproszeniem cymbałem, jak on, to szkoda nań klawiatury smile
        pytanie było co grzeczniejsze, dla mojego i kolegi komfortu smile
        • pavvka Re: Brawa podczas debaty 03.11.14, 15:34
          kora3 napisała:

          > pytanie było co grzeczniejsze, dla mojego i kolegi komfortu smile

          Podejście kolegi jest grzeczniejsze, ale nie wiem czy nie zbyt grzeczne wink I czy w ogóle warte zachodu.
    • sweet_pink Re: Brawa podczas debaty 03.11.14, 15:57
      To jest nie do końca kwestia S-V, a bardziej dyplomacji.

      Trudno określić na ile "nawaliliście", a na ile ważny pan chce się poczuć bardziej ważny.
      Jest możliwe, że osoba prowadząca debatę źle wykonywała swoja rolę....powinna swoim zachowaniem, gestem, pozycją na scenie zaznaczać, że czas na oklaski się skończył. Możliwe też, że faktycznie publiczność była tak żywiołowa, że nie dało się zapanować inaczej jak wyraźnym upomnieniem.
      Sprawa pytań do jednej strony. Moim zdaniem pytania z publiczności nie powinny zostawać bez odpowiedzi. Jeśli padało do jednego z uczestników osoba prowadząca debatę powinna je przeformułować tak, aby obydwaj kandydaci odpowiedzieli na sedno w nim zawarte. Choć nie słyszałam ich wiec nie wiadomo na ile taka możliwość była.
      Ogólnie mówiąc nie da się Koro z samego wpisu ocenić jakości poprowadzenia debaty. Myślę że majstersztyku to tu zabrakło. Prowadzenie takich spotkań, to w pewnym sensie sztuka i nie da się tego zrobić jedynie machając regulaminem.

      Moim zdaniem najlepiej będzie pana przeprosić, wyrazić zrozumienie dla jego zawiedzionych oczekiwań. Stwierdzić, że przyjęty regulamin debaty zawiódł wobec tak dużej różnicy w popularności między kandydatami. Podziękować za podzielenie się uwagami, które pomogą w przyszłości organizować lepsze debaty. Na koniec podziękować za udział i za umożliwienie zapoznania się z jego poglądami (ciekawą debatę what ever).

      Owszem możecie się unieść dumą i honorem oraz zasłonić tarczą regulaminu, tylko zastanówcie się czy wam potrzebny w osobie tego polityka wróg.
      • minniemouse Re: Brawa podczas debaty 03.11.14, 22:01
        Popieram wypowiedz Sweet Pink - rzeczywscie jak naprawde bylo vis a vis wypowiedzi kandydata
        nie da sie ocenic nie bedac samemu swiadkiem debaty.

        Przeproscie, i zrobcie dokladnie tak jak radzi S-Pink.

        Minnie
      • kora3 Kilka uwag Sweet 03.11.14, 22:17
        Po pierwsze - kandydatów nie było dwóch tylko sześciu - to o tyle ważne, że czas był naprawdę napięty. Panowie (bo kandydują na włodarza miasta akurat sami panowie tym razem) mieli określony regulaminem czas i w większości, także włącznie z tym kandydatem się go trzymali.
        My prowadziliśmy to spotkanie siedząc za stolikiem, więc nie było możliwości takiej, by pozami dawać publiczności do zrozumienia, że czas na oklaski naprawdę się skończył. Na prośbe organizatorów i zgodnie z ustalonym harmonogramem spotkania na początku już poprosiliśmy publiczność o krótkie wyrażanie aprobaty dla tych wypowiedzi, które chce okłaskami nagrodzić. Cześci publiczności popierające innych kandydatów trzymały się tego, ta część - nie.
        Pan dla nas nie jest nikim ważnym i wcale nam nie zależy na tym, by nie mieć w nim wroga, my nie jesteśmy od tego, żeby nas lubili wszyscy, szczególnie już politycy smile Niemniej obowiazuje nas obiektywizm, a pan nam zarzuca stronniczośc.
        Nie may za co go przepraszać, ani za co mu dziekowac, to on nas powinien przeprosić za pomówienia . Np. za to, iż zarzuca nam, że był źle potraktowany podczas gdy był traktowany dokładnie tak samo, jak pozostała piątka.

        Co do uwagi o pytaniach. Tak, masz rację czasem da się pytanie skierowane do konkretnego kandydata przeformułować tak, by zostało skierowane do wszystkich. Niemniej nie zawsze. Pytania, które my przygotowaliśmy i kierowaliśmy do kandydatów miały właśnie charakter "do każdego z nich" - zgodnie z formułą organizatora debaty. Natomiast zwolennicy tego pana zadawali pytania np. aktualnemu włodarzowi miasta na temat jego decyzji w trakcie kadencji. Trudno takie pytanie przeformułować na "do wszystkich", bo pozostali wszak nie byli w tej kadencji na tym stołku, wiec takich decyzji nie podejmowali. To oczywiście tylko jeden przykład, bo padały też personalne pytania do innych kandydatów, których to pytań także nie dało się "przerobić" na ogólne. Dodam, ze już po pierwszym takim pytaniu przypomnieliśmy, że pytania mają być skierowane do wszystkich i zachęciliśmy pytającego, by sformułował bardziej ogólne pytanie, ale nie chciał. Po tej naszej interwencji w czasie na pytania od publiczności ponownie padały pytania skierowane personalnie ze strony frakcji tego kandydata.

        Ta debata jest naprawdę którąs tam z kolei prowadzoną, czy współprowadzona przez nas (razem, albo osobno z innymi osobami), a nie nasz debiut smile, więc wiemy jak to się robi, a skoro organizatorzy kolejnych nas o prowadzenie prosza, to chyba uważają, ze potrafimy to robic. Dotychczas nigdy nikt nam nie zarzucał stronniczości, czy tego jakobyśmy niegrzecznie zwracali uwagę na kończący się czas na wypowiedź, czy niewłaciwie sformułowane pytanie.
        Pan ma prawo mieć swoje odczucia, ale jest nieobiektywny i tyle. Dodam, że kandydat ten nie jest bynajmniej w czołówce w sondażach i raczej nie ma szans nawet na II turę, wiec nie walczy on tu o jakies realne "zyski", a raczej się "pieniaczy".
        Uprzedzając - dla nas to czy pyta frakcja kogos mającego realne szanse, czy kogos kompletnie ich niemającego nie ma znaczenia.
        • minniemouse Re: Kilka uwag Sweet 03.11.14, 22:29
          kora3 napisała:
          Nie may za co go przepraszać, ani za co mu dziekowac, to on nas powinien przeprosić za pomówienia . Np. za to, iż zarzuca nam, że był źle potraktowany podczas gdy był traktowany dokładnie tak samo, jak pozostała piątka.

          Koro, skoro wiesz najlepiej jak bylo i co masz robic to po co w ogole pytasz? : )

          to po pierwsze, po drugie- twoje odczucia to jedno, odczucia kandydata to drugie.
          Kwestia zdaje sie nie dotyczy tego co ty czujesz i co tobie odpisywac tylko pytalas co kandydatowi odpowiedziec, sila rzeczy co czuje kandydat.
          Wiec najlepsza dyplomatyczna rade, imo, jaka mozna udzielic w tej sprawie -
          udzielila ci Sweet Pink. najlepsza odnosnie pretensji kandydata.
          nie twoich uczuc dotyczacych co kandydat obecnie uwaza na temat debaty.

          Ty, ze swojej strony, jesli jestes pewna ze was pomawia - proste, zasadz go o pomowienia
          a nie rozdmuchuj kolejna afere pt "co robic" sobie a muzom wink

          Minnie
          • kora3 Re: Kilka uwag Sweet 03.11.14, 23:07
            Miła Minnie - fajnie byłoby, szczególnie na TYM forum zadbać o tyo, by odpowiadać na pytania zgodnie z ich trescią.
            Nie pytałam CO ROBIC bo to jest wiadome - odpisać panu. Pytała : JAK BEDZIE GRZECZNIEJ - czy odpowiadać merytorycznie z zacytowaniem regulaminu (np.),. czy tez odesłać sam regulamin zachęcając pana do przeczytania go raz jeszcze (bo raz pewnie już czytał kiedy mu organizator dostarczył i podpisał go, wiec najpewniej wiedział co podpisuje)
          • minniemouse Re: Kilka uwag Sweet 03.11.14, 23:08
            - ps
            zeby nie bylo watpliwosci -
            doszlam do wniosku ze w zasadzie nie ma znaczenia co i jak bylo, juz jest PO debacie.
            kwestia jest tylko taka, jak najgrzeczniej i najbardziej neutralnie odpisac na skarge - bo to wlasciwie skarga - bylemu kandydatowi.

            Po co wiec te emocje, rozwazania co kto zrobil, co kto powiedzial, nie powiedzial itd-
            juz niewazne,
            teraz nalezy tylko tak odpisac kandydatowi aby czul sie odpowiedzia usatysfakcjonowany.
            nic wiecej. na zasadzie- "nasz klient nasz pan".
            tym bardziej, ze sama napisalas ze pan nic dla was nie znaczy.

            ladowanie w to twoich emocji Koro lub rozstrzasanie czy ma racje, nie ma czy wy dobrze sie spisaliscie czy tez nie - jest zupelenie ale to zupelnie zbyteczne.
            Naprawde, rada Sweet Pink imo jest najbardziej dyplomatyczna i satysfakcjonujaca
            jaka mozesz teraz wybrac. ale rob jak uwazasz.

            Minnie
            • kora3 Re: Kilka uwag Sweet 04.11.14, 09:01
              minniemouse napisała:

              > zeby nie bylo watpliwosci -
              > doszlam do wniosku ze w zasadzie nie ma znaczenia co i jak bylo, juz jest PO d
              > ebacie.


              Ma ogromne znaczenie Minnie "jak było"

              > kwestia jest tylko taka, jak najgrzeczniej i najbardziej neutralnie od
              > pisac na skarge - bo to wlasciwie skarga - bylemu kandydatowi.


              Dlaczego byłemu? Aktualnemu - wszak jeszcze nie było wyborów. smile A jeśli pan miał zamiar się skarżyć, to winien chyba zwrócić się do organizatora "imprezy", nie?
              >
              > Po co wiec te emocje, rozwazania co kto zrobil, co kto powiedzial, nie powiedz
              > ial itd-
              > juz niewazne,


              Ale dlaczego twoim zdaniem "już nieważne" ? Własnie bardzo ważne Minnie - tp co pan pisze godzi bezpośrednio w nas i to nie w sensie, ze mu się nie podobamy, tylko zawodowym.

              > teraz nalezy tylko tak odpisac kandydatowi aby czul sie odpowiedzia usatysfakcj
              > onowany.
              > nic wiecej. na zasadzie- "nasz klient nasz pan".


              Jaki klient? jaki pan? Kompletnie nie pojmuję, dlaczego my mamy pana "satysfakcjonować".

              > tym bardziej, ze sama napisalas ze pan nic dla was nie znaczy.

              Tyle samo, co każdy z pozostałych panów z tej debaty - znów nie rozumeim dlaczego miałoby być inaczej...

              >
              > ladowanie w to twoich emocji Koro lub rozstrzasanie czy ma racje, nie ma czy wy
              > dobrze sie spisaliscie czy tez nie - jest zupelenie ale to zupelnie zbyteczne


              Acha, zatem skoro po debacie już to mamy się przyznać, że byliśmy stronniczy i przeprosić pana, podziękować i tyle, tak? No wolne żarty - nie byliśmy i przyznawać się zamiaru nie mamy. Emocji jakichś to we mnie nie wzbudza, gośc mnie raczej smieszy, ale to nie znaczy, że może mi na głowe narobić.
              > .
              > Naprawde, rada Sweet Pink imo jest najbardziej dyplomatyczna i satysfakcjonujac
              > a
              > jaka mozesz teraz wybrac. ale rob jak uwazasz.


              Cenię sobie każda radę, o którą poproszę w tym radę Sweet Minnie. Ale nie mam zamiaru przyznawać się do braku profesjonalizmu i innych rzeczy kompromitujących ludzi mej profesji, jeśli nie miało to miejsca. Moze Swet inaczej to widzi, ja - tak smile
              • minniemouse Re: Kilka uwag Sweet 04.11.14, 22:20
                kora3 napisała:
                Ma ogromne znaczenie Minnie "jak było"

                ma jak masz zamiar wdac sie w slowna przepychanke "a nie - a tak"

                A jeśli pan miał zamiar się skarżyć, to winien chyba zwrócić się do organizatora "imprezy", nie?

                jesli kandydat rzeczywscie zwrocil sie do niewlasciwych osob to od razu trzeba go skierowac do wlasciwej osoby:
                "Wszelkie skargi i uwagi na temat .... przyjmuje organizator/rzy imprezy , pan/i
                panstwo ... XYZ." tu podac adres, telefon, email. godziny urzedowania itp.
                nie nalezy brac na siebie czegos co do was nie nalezy.

                Ale dlaczego twoim zdaniem "już nieważne" ? Własnie bardzo ważne Minnie - tp co
                pan pisze godzi bezpośrednio w nas i to nie w sensie, ze mu się nie podobamy,
                tylko zawodowym.


                nie, jest niewazne z dwoch przyczyn. po zasadnicze pierwsze. "jeszcze sie taki nie urodzil...", po drugie - co sie stalo to sie nie odstanie czyli - juz PO wyborach.
                jesli uwazacie ze rzeczywscie dobrze poprowadziliscie to przeciez malkontenci zawsze sie znajda zeby nie wiem co. nie ma sensu sie oburzac i tlumaczyc sie jak dziecku.
                nalezy tylko udzielic dyplomatycznej odpowiedzi na skarge.
                inaczej mowiac - grzecznie. z kultura pozbyc sie natreta.
                ale tlumaczyc, przekonywac ze nie ma racji - PO CO ??

                no chyba ze czujecie ze cos jednak zawaliliscie, wtedy potrzeba tlumaczenia sie, przekonywania jest zrozumiala.

                Jaki klient? jaki pan? Kompletnie nie pojmuję, dlaczego my mamy pana "satysfakcjonować".

                no wlasnie, nie pojmujesz a tu lezy crux tej calej historii.
                wy z kolega jako organizatorzy imprezy uwazacie ze swoje zadanie spelniliscie bez zarzutu, tak?
                napisalas wyraznie iz "Pan ma prawo mieć swoje odczucia, ale jest nieobiektywny i tyle."
                nie ma szans nawet na II turę, wiec nie walczy on tu o jakies realne "zyski", a raczej się "pieniaczy".
                'wyraznie stoisz na stanowisku iz swoje zadanie spelniliscie bez zarzutu a kandydat ma wydumane pretensje.

                Wdawanie sie z nim teraz w dyskusje - merytoryczne dyskusje - nie spelni oczekiwanego rezulatu. to bedzie, najprawdopodobniej, tylko poczatek serii skarg jacy to "nieprawda, byliscie ........................... itd itp".
                Zatem, wprawdzie wyslanie mu merytorycznych odpowiedzi na jego "brednie" z zalaczonym regulaminem debaty wprawdzie bedzie bardziej zgodne z SV niz wyslanie samego regulaminu (niezgodne)
                - ale zaowocuje tylko slowna przepychanka.
                I wlasciwe, imo, bedzie to tylko jalowa dyskusja miedzy urazonymi ego.

                Natomiast potraktowanie kandydata tak, jak na to zasluguje naprawde - malkontenta niezadowolonego z obrotu sprawy z osobistego powodu, a jego skarge nie majaca w rzeczywistosci nic wspolnego z sama debata - pozwoli wam odpowiedzic grzecznie a dyplomatycznie tak aby nie mogl sie przyczepic - czyli aby odpowiedz go satysfakcjonowala,
                i wiecej wam nie glowy nie zawracal.
                taka odpowiedz podsunela wam S-P.
                wolna od emocji, wolna od ego, i wszelkiego zadecia.

                Acha, zatem skoro po debacie już to mamy się przyznać, że byliśmy stronniczy i
                przeprosić pana, podziękować i tyle, tak?

                Ale nie mam zamiaru przyznawać się do braku profesjonalizmu i innych rzeczy kompromitującychludzi mej profesji, jeśli nie miało to miejsca

                a kto ci radzi lub w ogole tak twierdzi? jak zwykle zaczepki szukasz smile

                Minnie
                • kora3 prosba o czytanie uważniejsze 04.11.14, 23:00
                  Niestety Minnie muszę ja skierować do Ciebie. Rozumiem, że niekoniecznie masz w danym momencie czas na czytanie uważne, ale w takim przypadku rozsądniej jest chyba dopytać, niż samemu sobie dopowiadać.
                  Piszesz np., ze już jest PO wyborach...Możliwe, ale nie do samorządu i nie w PL. W Polsce te wybory odbeda się 16 listopada 2014 roku. Nie wiem zatem skad masz informacje, że w tym miescie się już odbyły.

                  Poza tym piszesz, że "ty i kolega jako organizatorzy debaty" - do mnie, gdzie parę razy podkreślałam, ze NIE BYLISMY organizatorami tego spotkania, a jedynie zostaliśmy zaproszeni do prowadzenia go. Formuła debaty, czas jej trwania oraz czas na poszczególne odpowiedzi zostały ustalone przez organizatora, którym była niezalezna od samorządu instytucja. My po zapoznaniu się z formułą i zasadami podjęliśmy się prowadzenia, a kandydaci na włodarza miasta zgodzili się na uczestnictwo.

                  Nie rozumiem tez Twojen rady - ja na wstępie napisałam, ze jestem za tym, by panu odesłać regulamin, który podpisał (wiemy to na pewno, widzieliśmy pismo) z adnotacja, że debata prowadzona była zgodnie z nim, co powinien przewidzieć, bo znał treśc i tyle. To mój kolega współprowadzący chciałby, by odpowiedzieć odnosząc się konkretami do kolejnych zarzutów kandydata. ja uważam to za zbędne, bo szkoda czasu i atłasusmile Wszelako zapytałam, jak byłoby grzeczniej Waszym zdaniem.

                  Nastepnie Ty przychylasz się do rady Sweet, by przeprosić i podziękować, po czym wycofujesz się z niej. Nic przyznam z tego nie pojmuję
                  • minniemouse Re: prosba o czytanie uważniejsze 05.11.14, 23:29
                    Koro, na twoje zasadnicze pytanie wszakze juz odpowiedzialam - odsylanie regulaminu samego czy z adnotacja rodzaju "sam chciales" jest niezgodne z SV - neeleganckie,
                    obcesowe i traktuje adresata z gory.
                    Z kolei wyslanie regulaminu lacznie z 'merytorycznymi' uwagami na zarzuty jakie kandydat poruszyl jest juz grzeczniejsze owszem, ale jest pozbawione wiekszego sensu poniewaz
                    kandydat i tak bedzie uwazac iz on ma racje nie wy. zaloze sie iz odpisze znowu swoje,
                    i co, kolega ponownie bedzie tlumaczyl 'merytorycznie' kandydatowi ze jednak nie ma on racji?

                    Poza tym Koro na poczatku watku napisalas konkretnie "odeslac regulamin" wiec prosze teraz nie upiekszaj swoich wypowiedzi:
                    Moje pytanie brzmi: czy Waszym zdaniem powinniśmy odpowiadać mu merytorycznie na te brednie, czy też ograniczyć się do podesłania mu regulaminu debaty przedstawionego przez organizatorów na tydzień przez nią, który to zaakceptował kwitując to podpisem?
                    ja uważam, to to wystarczy, kolega uważa, ze niegłupio poza tym odnieść się do jego zarzutów.

                    I Ok - nie tyle czytam nieuwaznie co nie pamietam w trakcie odpisywania co czytalam - jest po debacie nie wyborach, przepraszam, i nie byliscie organizatorami tylko prowadziliscie debate - ponownie przepraszam.

                    Przepraszam szczerze, ale i zarazem pytam, zasadniczo jakie moje pomylki maja znaczenie?
                    kwestia bowiem dotyczy nie co wy robiliscie i czy jest po debacie czy po wyborach
                    a co i jak odpisac kandydatowi : )

                    Nastepnie Ty przychylasz się do rady Sweet, by przeprosić i podziękować, po czym wycofujesz się z niej. Nic przyznam z tego nie pojmuję

                    Z niczego sie nie wycofuje.
                    nadal podtrzymuje iz mozna dyplomatycznie, neutralnie odpisac cos w stylu:
                    "Dzien Dobry,
                    [cos tam cos tam], dziekujemy Panu za aktywny (?) udzial w debacie.
                    Przykro nam ze debata nie spelnila oczekiwan? (lub) spodziewanych rezultatow ?
                    Zarowno kandydaci bioracy w niej udzial jak i prowadzacy sa zobowiazani postepowac zgodnie z aktualnym, obowiazkowym regulaminem.
                    Dziekujemy za wnikliwe obserwacje dotyczace bledow w organizacji, przekazemy je organizatorom z sugestia wziecia ich pod uwage na przyszlosc.

                    Z wyrazami szacunku,

                    Kora Leszczynska i Lech Bukowski "

                    Odpowiedz w tonie przepraszajacym, jednoczesnie nie przepraszacie za SWOJE jakies przewinienia- bo ich nie bylo, tylko nadajecie odpowiedzi ton przepraszajacy w celu spacyfikowania adresata. podkreslacie, ze na dany moment jaki regulamin byl taki byl i tyle, on sam go podpisywal.
                    nastepnie - co wazne- dajecie wyraznie do zrozumienia kandydatowi iz jego pretensje nie sa "olane" - sa zauwazone, i zostana skierowane gdzie trzeba.
                    tymze samym dajcie automatycznie do zrozumienia ze z wami nie ma to nic wspolnego.
                    zreszta, jako profesjonalista ktorego narzedziem pracy jest pioro - sama to najlepiej ujmiesz : )
                    najwazniejsze - kandydat nie ma tu na co juz odpisywac.
                    I co wiecej- zgodnie z SV : )

                    Minnie
                    • kora3 Re: prosba o czytanie uważniejsze 06.11.14, 00:57
                      Droga Damo
                      w zasadzie Twoja propozycja odpisania panu, czyli: (...) "Dzien Dobry,
                      [cos tam cos tam], dziekujemy Panu za aktywny (?) udzial w debacie.
                      Przykro nam ze debata nie spelnila oczekiwan? (lub) spodziewanych rezultatow ?
                      Zarowno kandydaci bioracy w niej udzial jak i prowadzacy sa zobowiazani postepowac zgodnie z aktualnym, obowiazkowym regulaminem.
                      (...) są zbieżne ogólnei z moja propozycją w temacie. Piszac, ze proponowałam odesłanie regulaminu nie miałam na myśli literalnie odesłanie TYLKO jego, bez żadnego pisma przecieżsmile ale ok - mogłaś tak zrozumieć...

                      natomiast nie zgodziłabym się na tę część twej propozycji:
                      (...) Dziekujemy za wnikliwe obserwacje dotyczace bledow w organizacji, przekazemy je organizatorom z sugestia wziecia ich pod uwage na przyszlosc. (...) - z tej przyczyny, że nie było błędów w organizacji - toż właśnie pozwalanie fanom tego pana na oklaskiwanie go dłuższe niż kilka sekund (do czasu, gdy następny kandydat przejmował mikrofon i zaczynał mówić) oraz zadawanie przez nich pytan personalnie, a nie wszystkim kandydatom BYŁOBY takimi błędami. Trudno też obiecywać komukolwiek, że przekazę organizatorom sugestie, by tego pana i jego frakcję traktowali na przyszłość lepiej niż innych, bo tego nie zrobięsmile
                      Mam alergię na "przyznawanie się" do błedów, gdy się ich nie popełniło. Uwazam to za równie nieprofesjonalne, jak uporczywe nieprzyznawanie się do nich, gdy się je popełniło.
                      • minniemouse Re: prosba o czytanie uważniejsze 06.11.14, 01:08
                        Koro, nie wiem jak oprocz mnie inni to odebrali:
                        chris1970
                        Kandydat zarzuca brak profesjonalizmu, a takim właśnie byłoby wysłanie tylko regulaminu na odeczepne.


                        ale imo napisalas wyraznie o odeslaniu samego regulaminu,
                        ale mniejsza z tym.

                        masz oczywscie prawo odpisac kandydatowi co uwazasz i jak uwazasz.

                        ja jednak zastanowilabym sie czy nie tyle regulamin co razem- regulamin, organizacja, prowadzenie debaty - rzeczywscie dziala tak sprawnie, bez zarzutu,
                        skoro nie bardzo dawaliscie sobie rade z taka iloscia kandydatow. a nawet macie skarge.
                        byc moze jest miejsce na male zmiany, chocby wprowadzenie glosnego dzwonka, swiatelek itp
                        majacego oznaczac koniec braw albo start wypowiedzi dla nastepnego kandydata itp.

                        Minnie
                        • kora3 Re: prosba o czytanie uważniejsze 06.11.14, 09:26
                          minniemouse napisała:
                          >
                          > ale imo napisalas wyraznie o odeslaniu samego regulaminu,
                          > ale mniejsza z tym.


                          Minnie - mogłas rzecz jasna źle mnie zrozumieć - zatem raz jeszcze wyjaśnię: odesłanie "samego" regulaminu - czyli moja propozycja obejmowała ów regulamin + oczywiście pismo do pana w temacie, że działaliśmy zgodnie z regulaminem, który załączamy, a który zna. Propozycja kolegi - chciał się merytorycznie odnosić do zarzutów pana w tymze pismie.
                          Może nie jest to całkiem jasne, ale dla mnie oczywiste było, że przecież nie wyśle nikt samego regulaminu - w sensie tylko jego bez zadnego pisma smile\

                          >
                          > ja jednak zastanowilabym sie czy nie tyle regulamin co razem- regulamin, organ
                          > izacja, prowadzenie debaty - rzeczywscie dziala tak sprawnie, bez zarzutu,
                          > skoro nie bardzo dawaliscie sobie rade z taka iloscia kandydatow. a nawet maci
                          > e skarge.


                          A skąd pomysł, ze nie dawaliśmy rady ?smile Przecież napisałam, ze debata przebiegła dość sprawnie, z małym poślizgiem (normalne), a skarga - no cóż - jeśli ktoś ma problem z sobą to pisze różne skargi i tyle :smile

                          > byc moze jest miejsce na male zmiany, chocby wprowadzenie glosnego dzwo
                          > nka, swiatelek itp


                          to jest Minnie sprawa ORGANIZATORA , a nie prowadzących. Pomysł nie jest głupi i nawet miała okazję widzieć jak to działa, tyle, że jeśli ktoś chce zignorować dzwponek, czy światełko to zignoruje trza go przywołać do porządku - zwykle musi to zrobić właśnie prowadzący.

                          > majacego oznaczac koniec braw albo start wypowiedzi dla nastepnego kandydata itp

                          Wiesz, tu "akcja" była taka, że kandydaci siedzieli obok siebie i jeden drugiemu po kolei bez konieczności wstawania z miejsc podawali ów mikrofon. Ta "operacja" trwała kilka sekund i te właśnie parę sekund organizator przewidział na brawa. Nie było czasu oddzielnego "na brawa" mogły się one pojawić ze tak powiem przy okazji jeśli nie zakłócały przebiegu debaty. TE ze strony frakcji pana zakłócały, bo nie cichły w momencie przejecia mikrofnu przez kolejnego kandydata, wiec co? - mielismy pozwalać im klaskać, gdy ktoś następny mówił?
                          >
    • mim_maior Re: Brawa podczas debaty 04.11.14, 08:08
      Jest jeszcze możliwość odpisania Panu bardzo grzecznie, że bardzo Wam przykro, że udział w debacie nie spełnił jego oczekiwań i że proponujecie zwrócić się z uwagami do organizatorów, którzy odpowiadają za regulamin i inne kwestie organizacyjne.
      • kora3 Re: Brawa podczas debaty 04.11.14, 09:05
        Taką możliwość rozważaliśmy i moja wersja odpisania panu jest w zasadziejej bliska w stylu : "Uprzejmie prosimy uwagi skierować do organizatora, który ustalił takie, a nie inne zasady debaty, które zawarte są w regulaminie. Regulamin ten o ile nam wiadomo został panu przedstawiony i przez pana zaakceptowany, niemniej przesyłamy go panu raz jeszcze.
        Z poważaniem..."
        • matylda1001 Re: Brawa podczas debaty 04.11.14, 14:20
          kora3 napisała:

          > Taką możliwość rozważaliśmy i moja wersja odpisania panu jest w zasadziejej bli
          > ska w stylu : "Uprzejmie prosimy uwagi skierować do organizatora, który ustalił
          > takie, a nie inne zasady debaty, które zawarte są w regulaminie. Regulamin ten
          > o ile nam wiadomo został panu przedstawiony i przez pana zaakceptowany, niemni
          > ej przesyłamy go panu raz jeszcze.
          > Z poważaniem..."

          Właśnie tak! Żadnego przyznawania się do... no właśnie, niby do czego? Tym bardziej żadnych przeprosin. No, chyba, że chcecie się stać główną przyczyną jego ewentualnej przegranej smile


          • kora3 Re: Brawa podczas debaty 04.11.14, 23:15
            Wiesz, z calyum szacunkiem do Sweet i Minnie pomysł, by gościa przepraszać i sprawiać by poczuł się usatysfakcjonowany smile jest wg mnie bardziej niż kuriozalny.
            To tak, jakby lekarz, który dobrze leczył miał się przyznawać do błędu w sztuce lekarskiej, by pacjent czuł się usatysfakcjonowany i przepraszać.
            Pan na pewno nie ma szans na ten stołek, ale dla nas jako prowadzących to bez znaczenia. Nie wygrałby tych wyborów nawet gdybyśmy go w tej debacie faworyzowalismile. Ale nie faworyzowaliśmy ani jego, ani żadnego z pozostałych - wszyscy byli traktowani zgodnie z regulaminem i ich zwolennicy obecni na sali, jako publiczność - także.
            nieco OT - debata odbywała się w godzinach dopołudniowych, co budziło nasze wątpliwości w temacie frekwencji wspomnianej publiczności. Jak się okazało - całkiem uzasadnione. Wiadomo, ze w takim czasie ludzie pracują, ucza się i zapewne wielu niełatwo wygospodarować czas na uczestnictwo w takiej imprezie bez konieczności brania urlopu, czy "kombinowania". Srodowisko popierające tego pana skupia ludzi, którzy w większości takich problemów nie maja, zatem nie zaskoczyło nikogo, ze w takich godzinach pojawiła się na sali najliczniejsza grupa właśnie z niego. To naturalnie nic złego - mieli prawo wejść i zadawać pytania. Tyle, że formuła pytań, ani czas reakcji na odp. nie zależały tu od liczebności grupy poparcia i dla wszystkich były takie same. na wiecu wyborczym zorganizowanym przez siebie samego, albo swój sztab pan kandydat mógł oczekiwać godzinnych owacji na stojąco, a tu nie: )
        • znana.jako.ggigus ale to nie jest grzeczny list 08.11.14, 12:52
          niestety.
          • kora3 Re: ale to nie jest grzeczny list 08.11.14, 12:56
            Alez właśnie jest grzeczny - przecie napisane jest, że nam przykro, iż debata nie spełniła oczekiwań pana smile, pismo zawiera też wskazanie do kogo mógłby kierowac ewentualne zale na regulamin, z którym się, co warto mu przypomnieć - zapoznał i który zaakceptował )
            • znana.jako.ggigus niegrzeczne zdanie: 08.11.14, 13:06
              Regulamin ten o ile nam wiadomo został panu przedstawiony i przez pana zaakceptowany, niemniej przesyłamy go panu raz jesz
              Niegrzeczny ton. Grzeczniej byłoby np: Przebieg debaty był określony w regulaminie i tu warto byłoby się powołać na konkretne punkty, a nie pisać, czy ktoś ten regulamin czytał. Zaostrzasz sytuację, zakładając, że on tego regulaminu nie czytał albo zaakcpetował bez czytania. Po co zaostrzasz sytuację?b ale już z pierwszego postu bije u Ciebie pewien duch walki.
              Pomijam językowe debaty - sformułowanie taki a nie inny regulamin. MNiezbyt precyzyjne inieeleganckie, no ale to nie forum polszczyzny.
              • kora3 Re: niegrzeczne zdanie: 09.11.14, 12:00
                To nie jest niegrzeczne - to jest fakt, ze pan z regulaminem się zapoznał (albo raczej powinien zapoznać) nim go podpisał wyrazając dlań akceptacje. W świecie dorosłych ludzi oznacza to, że miał świadomość, iż debata przebiegnie zgodnie z tymże regulaminem. Może go jednak już nie ma: wyrzucił papierowy, usunął z poczty eletronicznej, wiec uprzejmie mu go przesyłamy...

                Niezaognianie sytuacji nie polega na wchodzeniu komus do ...bez wazeliny, ani na przepraszaniu, że się zyje - warto mieć to na uwadze)

                • znana.jako.ggigus niegrzeczność Twojej wypowiedzi 09.11.14, 16:34
                  polega na tym, że zakładasz, że ten Pan tego regulaminu nie czytał/nie zapoznał się z nim.
                  Nie wiem, skąd tp uzałożeni, ale może być one w tej systuacji zostaź źle odebrane.
                  Gdybyś chciała być rzeczowa, powołałabyś się na KONKRETNE punkty regulaminu i podałabyś KONKRETNE punkty, w których wg Ciebie doszło do naruszenia regulaminu ze strony kandydata.
                  O tym pisałam wcześniej, ale mam wrażnie, że nie jesteś zainteresowana rozwiązaniem tej sytuacji. Wolisz zaostrzenie.
                  • kora3 Re: niegrzeczność Twojej wypowiedzi 09.11.14, 16:46
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    > polega na tym, że zakładasz, że ten Pan tego regulaminu nie czytał/nie zapoznał
                    > się z nim.


                    Przeciwnie - zakładam, ze skoro go podpisał i wziął udział w debacie to właśnie go przeczytał. Nie pojmuję natomiast dlaczego najwyraźniej go nie zrozumiał, bo był to regulamin kilkupunktowy, bardzo prosty.

                    > Nie wiem, skąd tp uzałożeni, ale może być one w tej systuacji zostaź źle odebra
                    > ne.


                    patrz wyżej smile

                    > Gdybyś chciała być rzeczowa, powołałabyś się na KONKRETNE punkty regulaminu i p
                    > odałabyś KONKRETNE punkty, w których wg Ciebie doszło do naruszenia regulaminu
                    > ze strony kandydata.


                    ze strony kandydata nie doszło wcale do naruszenia regulaminu - czasu się trzymał na swoje wypowiedzi, a wzajemnie sobie kandydaci pytań nie zadwali, ani też nie zadawali ich wszystkim pozostałym. Regulamin usiłowali naruszyć obecni na sali sympatycy pana i powściągania ich zakusów dotyczą "zarzuty" pana.

                    > O tym pisałam wcześniej, ale mam wrażnie, że nie jesteś zainteresowana rozwiąza
                    > niem tej sytuacji. Wolisz zaostrzenie.


                    Moim zdaniem ta sytuacja jest całkiem jasna i rozwiazana - debata odbyła się zgodnie z regulaminem, który ułożyła i przedstawiła kandydatom wspomniana instytucja, a ci go zaakceptowali.
                    • znana.jako.ggigus Re: niegrzeczność Twojej wypowiedzi 09.11.14, 17:06
                      jeszcze raz:
                      • kora3 Re: niegrzeczność Twojej wypowiedzi 10.11.14, 09:12
                        Nie dostrzegam niegrzeczności nijakiej - owszem "o ile nam wiadomo" - bo wiadomo nie od pana, a z dokumentacji - pan nam nie mówił, ze podpisał, ani nie widzieliśmy tego wydarzenia, tylko dowód w postaci podpisanego dokumentu - gdzie tu jakas niegrzeczność?
            • minniemouse Re: ale to nie jest grzeczny list 10.11.14, 10:54
              kora3 napisała:
              Alez właśnie jest grzeczny - przecie napisane jest, że nam przykro, iż debata nie spełniła oczekiwań pana

              nie rozumiem - a mnie napisalas iz nie masz zamiaru przepraszac bo i niby za co?

              Minnie
              • kora3 Re: ale to nie jest grzeczny list 10.11.14, 11:09
                Minnie - powiedzenie/napisanie, ze jest ci przykro,. nie jest równoznaczne z przepraszanien. Najbardziej jaskrawo widać to po angielskim "I'm sorry" literalnie tłumaczonym na właśnie "Przykro mi" - ktoś mówi, że zmarł mu ktoś bliski, nie zdał egzaminu, nie dostał pracy, jest chory - słyszy na to "przykro mi" , a nie "przepraszam", prawda?
                Podczas nieudanego egzaminu profesor może powiedzieć "Przykro mi, nie zdał pan" - przecież nie przeprasza studenta za to, ze tamten nie umie. Podobnie podczas rozmowy kwalifikacyjnej aplikujący słyszy "Przykro nam, ale nie możemy zaoferować panu tej pracy" - czy niedoszły pracodawca go przeprasza? No nie - to jest grzecznościowy, kurtuazyjny zwrot a nie przeprosiny.
                W tym przypadku - owszem, no przykro, że debata nie spełniła oczekiwań pana, bo naszym zdaniem - powinna, ale ma on prawo do swoich odczuc, a my do naszego "bycia nam przykro"smile
                • minniemouse Re: ale to nie jest grzeczny list 10.11.14, 11:21
                  kora3 napisała:
                  Minnie - powiedzenie/napisanie, ze jest ci przykro,. nie jest równoznaczne z przepraszanien. Najbardziej jaskrawo widać to po angielskim "I'm sorry" literalnie tłumaczonym na właśnie "Przykro mi" - ktoś mówi, że zmarł mu ktoś bliski, nie zdał egzaminu, nie dostał pracy, jest chory - słyszy na to "przykro mi" , a nie "przepraszam", prawda?

                  no tak 'sorry' ma podwojne znaczenie w angielskim. jest sorry i sorry.

                  " zgubilem porfel'-oh I am so sorry" - - tak mi przykro
                  "nadepnales mi na noge - oh I am so sorry' - oh bardzo przepraszam.

                  swoja droge przez te jezyki..
                  przeciez moja sugestia co ew. moglibyscie odpisac kandydatowi to zawierala wlasnie
                  zwrot "przykro nam".
                  wprawdzie dodalam zeby utrzymac list w tonie przepraszajacym - wylacznie w celach dyplomatyczno - pacyfkujacych, na co sie obruszylas - ale nie zalecalam stosowania "przepraszam" doslownie. jakos tego nie zauwazylas : )
                  ja zreszta przez twoja gwaltowna reakcje tez nie big_grin

                  Minnie
                  • kora3 Re: ale to nie jest grzeczny list 10.11.14, 11:43
                    Minnie, możesz mi przybliżyć, najlepiej zalinkować co było Twoim zdaniem gwałtowną reakcją z mojej strony. Proszę całkiem serio...

                    A poza tym - nic nie miałam do zwrotu "przykro nam", tylko właśnie do PRZEPRASZANIA pana, a także jak to ujęłas utrzymywania w tym tonie odpowiedzi.
                    • minniemouse Re: ale to nie jest grzeczny list 10.11.14, 11:51
                      ach, bylo minelo smile

                      M
                      • kora3 Re: ale to nie jest grzeczny list 10.11.14, 11:55
                        Minnie, nie domagam sięsmile, ale uważam, ze jeśli się komus cos zarzuca, wypada szczególnie na prosbe tego kogoś podać konkrety.
                        O ile dobrze pamiętam, ty odpowiadając mi w dużej mierze popierałas wypowiedź Sweet, która sugerowała, że jednak niewłaściwie prowadziliśmy te debate, nie poradziliśmy sobie i powinnismy tego pana przeprosić oraz podziekowac mu za cenne wskazówki. Pozwoliłam sobie nie zgodzić się z sugestiami Sweet oraz grzecznie wyjaśniłam dlaczego. Nie ma m wrazenia, by moja wypowiedź była agresywna, czy obraźliwa.
                        • minniemouse Re: ale to nie jest grzeczny list 10.11.14, 22:42
                          Koro, prosze, przyklad co moglas napisac jest tutaj:
                          przyklad

                          ale doprawdy rownie dobrze dawno moglas sama przeleciec ten watek, napisalam bowiem wyraznie
                          "na moja sugestie co ew. odpisac kandydatowi...przykro nam... itd" - z czego latwo sie zorientowac o ktory wpis chodzi.

                          A twoja odpowiedz nie byla "agresywna czy obrazliwa", napisalam ze sie obruszylas 'ze nie masz za co przepraszac'. nie rob prosze z igly widly.

                          Minnie
                          • kora3 Re: ale to nie jest grzeczny list 11.11.14, 08:07
                            Może ja jakoś źle patrzę, ale widze w "przykładzie" link do Twojej, a nie mojej wypowiedzi smile
                            • minniemouse Re: ale to nie jest grzeczny list 12.11.14, 09:43
                              Koro, z calym szacunkiem ale przeciez wlasnie wyraznie napisalam ze twoja odpowiedz byla w przadku
                              a jesli czegos nie wiesz to prosze podobnie jak ja rusz paluszki, przelec watek sama i poszukaj sobie smile

                              Minnie
                              • kora3 Re: ale to nie jest grzeczny list 12.11.14, 09:55
                                nie, no nie wiem gdzie była ta moja "gwałtowna reakcja" - przeczytałam wpisy i nie widze jej smile
    • znana.jako.ggigus przebieg debaty 08.11.14, 01:23
      wg Ciebie było super, wg tego pana nie.
      Nie ma jednej, obiektywnej prawdy. Za to można do woli debatować o tym, jak było, pisząc o SWOIM punkcie widzenia.
      Twoja rola to załagodzenie sytuacji, przeprosiny, a nie wzmacnianie konfliktu czy wypisywanie żalów na forum.
      • kora3 Re: przebieg debaty 08.11.14, 08:09
        znana.jako.ggigus napisała:

        > wg Ciebie było super, wg tego pana nie.

        wg mnie było zupełnie normalnie (dlaczego zaraz super?) - zgodnie z regulaminem wszystkim zainteresowanym znanym znanym

        > Nie ma jednej, obiektywnej prawdy. Za to można do woli debatować o tym, jak był
        > o, pisząc o SWOIM punkcie widzenia.


        Alez niech sobie ten pan debatuje - do woli. Ma prawo do swoich odczuć np. takich, że wypadł nie najlepiej, czy wręcz przeciwnie. On nie pisze o swoich odczuciach tylko stawia konkretne "zarzuty" - całkiem absurdalnesmile

        > Twoja rola to załagodzenie sytuacji, przeprosiny, a nie wzmacnianie konfliktu c
        > zy wypisywanie żalów na forum.


        na forum zapytałam o konkret - odsyłam do 1 postu. Natomiast nie widzę powodu, by pana przepraszać i nie bardzo wiem, dlaczego to miałaby być moja rola. Dodam, ze organizator nie miał i nie ma uwag do sposobu prowadzenia debaty przez nas, wiec łagodzenie problemów pana nie jest po naszej stronie, a ewentualnie po stronie jego zwolenników, albo ...terapeuty smile
        • znana.jako.ggigus ten pan ma zarzuty co do imprezy 08.11.14, 12:24
          Tyle że wg Ciebie było inaczej.
          Twoja rola to załagodzenie konfliktu, to chyba normalne, a nie zaognianie.
          • kora3 Re: ten pan ma zarzuty co do imprezy 09.11.14, 12:13
            znana.jako.ggigus napisała:

            > Tyle że wg Ciebie było inaczej.

            Nie tylko wg mnie - wg wszystkich poza tym panem smile

            > Twoja rola to załagodzenie konfliktu, to chyba normalne, a nie zaognianie.

            A skąd pomysł, ze to moja rola? Zasadniczo jedyna nasza rolą (moja i kolegi) jest odpisanie przez grzeczność na pisma, które nam (jednakowe poniekąd) wysłał. Odpisanie grzeczne, ale bynajmniej nie oznacza to, że uniżone, albo zadowalające pana...
            Nie widzę tu też żadnego "konfliktu" - gość ma pretensje, ze spotkanie przebiegło zgodnie z regulaminem, który znał i który zaakceptował.
            Oczywiście - moglibyśmy być złośliwi i odpisac panu np. tak:

            "Wielce Szanowny Panie

            Otrzymalismy Pana pisma i zgadzamy się w pełni z ich treścią. Jasnym jest, że powinnismy pana, jako prowadzący, faworyzować podczas tej debaty, ale niestety nie pozwalał nam na to złośliwie skonstruowany przez organizatora (nazwa instytucji) regulamin, który bardzo niefrasobliwie podpisaliśmy nie myślac o strasznych konsekwencjach, podobnie chyba, jak Pan.
            Doskonale wiemy, że chytrze skontreuowany regulamin ograniczył nam i panu możliwości przedstawienia Pańskiej kandydatury, jako jedynej słusznej i możliwej w tych wyborach. Rozumiemy też, że niejasne sformułowania typu "pytania maja być kierowane do wszystkich kandydatów" mogły być niezrozumiałe dla Pańskich sympatyków, którzy w odróżnieniu od sympatyków pozostałych kandydatów mają szersze horyzonty i coś tak ogólnikowe mają prawo rozumieć wieloznacznie.
            Liczymy, że Pan jako człowiek nie tylko wielkiego serca, ale i takiegoż rozumu wybaczy nam ten straszny błąd i pochyli się nad naszą małością, którą objawiliśmy podczas tej debaty.
            Jeśli moglibyśmy coś doradzić, to nie od rzeczy byłoby, gdyby Pan i Pana sympatycy zorganizowali własną debatę i sami ją poprowadzili. Najlepiej byłoby, by przewidziano podczas niej godzinne owacje na stojąco po każdej Panskiej wypowiedzi oraz obrzucanie zgniłymi pomidorami pozostałych kandydatów. Nie wątpimy, ze ci ostatni z radością przyjmą zaproszenie do dyskusji w takiej formie.
            Raz jeszcze błagamy Pana o wybaczenie!
            Z wyrazami szacunku i sympatii
            XY i QZ"

            pan co prawda w pierwszej chwili znając jego percepcję mógłby nie dostrzec hehe subtelnej ironii i pochwaliłby się, ze go przeprosiliśmy, ale jest spore ryzyko, ze w końcu ktoś wyjaśniłby mu, ze to złośliwy żart smile
            • znana.jako.ggigus skąd wiesz jakie zdanie mają inni? 09.11.14, 16:31
              Tak, to Twoja rola. żaden poważny człowiek nie jest zainteresowany tym, aby jakikolwiek konflikt się zaostrzał.
              • kora3 Re: skąd wiesz jakie zdanie mają inni? 09.11.14, 16:49
                Nikt - ani pozostali kandydaci, ani ich sympatycy, ani w końcu instytucja będąca organizatorem debaty nie zgłaszali wobec nas żadnych uwag, tylko ten pan.
                Moim zdaniem nie ma tu konfliktu - sprawa jest jasna - był regulamin, wszystkich obowiązywał, kto się go nie trzymał temu grzecznie zwracano uwagę.
                • znana.jako.ggigus fakt że Tobie, anio organizatorom nikt nie 09.11.14, 17:03
                  zgłaszał uwag, nie oznacza, że nikt tych uwag nie miał.
                  • aqua48 Re: fakt że Tobie, anio organizatorom nikt nie 09.11.14, 17:13
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    > zgłaszał uwag, nie oznacza, że nikt tych uwag nie miał.

                    Nie można brać pod uwagę niezgłoszonych uwag. Innymi słowy: uwagi niezgłoszone uważa się za nieistniejące..
                    • kora3 Re: fakt że Tobie, anio organizatorom nikt nie 10.11.14, 09:09
                      aqua48 napisała:
                      >
                      > Nie można brać pod uwagę niezgłoszonych uwag. Innymi słowy: uwagi niezgłoszone
                      > uważa się za nieistniejące..


                      w rzeczy samej wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka