allegra1002
15.01.15, 12:20
Znalazłam się trochę w takiej sytuacji "między młotem a kowadłem". W sumie całkiem niechcący, nie z własnej woli zostałam wplątana w dziwną sprawę.Jak z tego wybrnąć ? Mam dwie dobre znajome, jedna młodsza, druga starsza.Te znajome też się znają( przeze mnie) ale nie mają ze sobą wiele wspólnego i prawie żadnego kontaktu. Latem zeszłego roku, ta młodsza wybierała się na jakiś rajd rowerowy i potrzebowała porządny , stabilny rower, kupować nie chciała , chciała od kogoś pożyczyć. Ja na rowerach nie jeżdżę więc nie mam, zapytała mnie czy znam kogoś kto posiada. Znam, właśnie ta znajoma starsza jest zwolenniczką rowerów, ma ich kilka , drogie, ze wszystkimi szykanami itp.Skontaktowałam więc obie panie ze sobą . Rower został bezpłatnie wypożyczony, właścicielka roweru nawet zaproponowała żeby tamta zatrzymała go sobie na całe lato, bo jej nie będzie potrzebny.W październiku byłam u tej znajomej która korzystała z roweru i co się okazuje.Babsko ze śmiechem, uznając to jako świetny kawał opowiada mi że zrobiła świetny interes!!!! Sprzedała ten pożyczony rower za spore pieniądze bo trafił się niespodziewanie chętny. zatkało mnie z wrażenia! pytam jej, jak ma zamiar rozwiązać tę sprawę gdy tamta o rower się upomni?! a ta na to, że najpierw bądzie grać na zwłokę, a potem wymyśli jakąś wymówkę, że jej ukradli czy coś w tym stylu.Oczywiście poprosiła mnie żebym tamtej nic nie mówiła.Zachowałam tę "cenną" informację oczywiście dla siebie, nie dlatego żeby ją kryć, tylko jest mi wstyd za znajomą, która okazała się prymitywną złodziejką i ja w jakiś sposób w tym pośredniczyłam.Ta znajoma od roweru dzwoni parę dni temu do mnie i mówi że chciała rower odebrać bo jest jej potrzebny , dzwoniła do tamtej ale okazało się że "pani" już tam nie mieszka i znany jej numer telefonu jest nieaktualny.I w związku z tym pyta mnie, czy mam kontakt z tą znajomą i czy znam jej nowy adres i telefon.Nie znam adresu, nie znam nr. telefonu stacjonarnego ale znam nr. jej komórki, podałam jej ten numer. Rowerowa złodziejka jednak nigdy nie odbiera gdy tamta dzwoni.Starsza znajoma prosi mnie więc o pośrednictwo bo rower chce odzyskać. I co ja mam teraz robić?! "wtajemniczyć" ją że rower jest już dawno sprzedany? udawać że o niczym nie wiem?.Złodziejkę skreśliłam już dawno z listy moich znajomych, ale tę drugą znajomość chcę kontynuować. Jak mówię, ja sobie mam tylko to do zarzucenia że obie ze sobą skontaktowałam, na resztę nie miałam żadnego wpływu i nie mogłam nawet przypuszczać że tamta tak podle postąpi. Jak tę problem optymalnie rozwiązać?