radar272 21.04.15, 21:37 czy wypada komukolwiek zwrócić uwagę, że ma nieświezy oddech? jak tak to w jaki sposób najlepiej? a jak nie to co w takiej sytuacji zrobić kiedy mamy do czynienia z taką osobą dłuższy czas? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
engine8 Re: nieświeży oddech 21.04.15, 21:59 Rozmawiac "na odleglosc" - zwykle po jakims czasie to "dociera". Mozna probowac przy okazji powiedziec cos w stylu - "czytalem dzis na internecie ze powinno sie czyszczac zeby myc rowniez dokaldnie jezyk gdyz bakteria na jezyku jest przyczyna niemilych zapachow z ust a ludzie tego nie wiedza i uzywaja roznych srodkow do pryskania ust co moze byc przyczyna raka" Odpowiedz Link
talibanek_talibanek Re: nieświeży oddech 21.04.15, 22:38 to jest problem, ten zapach często idzie z jakichś dziur w zębach i jest nie do zniesienia. ja zbieram się na odwage i mówie o tym tylko najbliższym, bo to przejściowe, natomiast obcemu - nie wiem. chyba bym rozmawiała na odległośc... Odpowiedz Link
malwa51 Re: nieświeży oddech 22.04.15, 02:10 niekoniecznie z zebow, czesto objawiaja sie w ten sposob problemy z gardlem/watroba/zoladkiem. Odpowiedz Link
minniemouse Re: nieświeży oddech 22.04.15, 04:36 - "chesz gume?" - cieplo: "wez, wez".. za kazdym razem. a jak sie ta osoba zapyta "a co, brzydko mi pachnie z ust?" - powiedziec prawde - "no troche jakby ci sie ostatnio cos porobilo, chorujesz? ..." Minnie Odpowiedz Link
radar272 Re: nieświeży oddech 22.04.15, 21:31 chyba będe musiał faktycznie zaopatrzec sie gumy do zucia albo miętusy niestety w przypadku tej osoby to głównie chyba kwestia kawy i papierosów w nadmiarze Odpowiedz Link
annthonka Re: nieświeży oddech 25.04.15, 10:26 Oj niestety, nadmiar kawy w połączeniu z papierosami rzeczywiście daje zabójczy efekt. Ja bym chyba częstowała miętówkami. Jeżeli siedzicie w jednym pokoju w pracy to można też próbować delikatnie namówić tę osobę na zastąpienie kawy herbatą. Coś w stylu "Strasznie dużo kawy ostatnio pijemy, może dla odmiany zrobimy sobie teraz herbatę?" Odpowiedz Link
horpyna4 Re: nieświeży oddech 22.04.15, 08:50 Może być to też choroba oskrzeli. Osoba taka często nie zdaje sobie sprawy z własnego nieświeżego chuchu. Jeżeli więc ma się z nią do czynienia na dłużej (współpracownik), to warto coś powiedzieć. Można na przykład zacząć od pytania w cztery oczy, czy kolega/koleżanka nie ma przypadkiem problemów z żołądkiem lub oskrzelami. A potem możliwie taktownie poprowadzić rozmowę dalej. Chyba, że widać (i czuć) od razu niechlujstwo ogólne. Wtedy trzymać się z daleka i wietrzyć pomieszczenie. Odpowiedz Link
radar272 Re: nieświeży oddech 22.04.15, 21:31 staram sie trzymać, ale nie zawsze sie da niestety Odpowiedz Link
majaa Re: nieświeży oddech 22.04.15, 10:03 Tak generalnie to nie wypada, zwłaszcza jeśli to osoba, z która utrzymujemy kontakty czysto służbowe, nawet częste. Wtedy po prostu trzeba się starać utrzymywać właściwy dystans, żeby możliwie maksymalnie zmniejszyć dyskomfort. Ale jeśli to osoba bliższa (dobry kolega z pracy np. czy znajomy), z którą czujemy się swobodniej, to warto spróbować jakoś delikatnie, życzliwie zagaić, że jest taki problem, szczególnie jeśli wcześniej nie występował. Nieraz ludzie po prostu nie zdają sobie sprawy, że mają przykry oddech, albo że może to być objaw pewnych kłopotów zdrowotnych wcale nie koniecznie związanych z jamą ustną. Odpowiedz Link
minniemouse Re: nieświeży oddech 22.04.15, 22:53 Moga byc zatoki. nota bene, wlasnie dlatego Amerykanie zuja gume na potege. zwlaszcza po kawie i papierosach. ten dobry zwyczaj nalezaloby od niech przejac. przy tym trzeba jednak pamietac o zasadach SV, tzn kiedy gume nalezy wypluc, i koniecznie zuc ja z zakmnieta buzia i dyskretnie. oczywste, ze nie rozmawiamy zujac gume jak za przeproszeniem krowa stare siano, i nie zujemy namietnie podczas waznych okolicznosci np mityngu w pracy, rozmowie kwalifikacyjnej, spotkaniu z szefem itp itd. Minnie Odpowiedz Link
poczta.kwiatowa Re: nieświeży oddech 23.04.15, 11:19 Nie wypada, bo ludzi się nie upokarza. Odpowiedz Link
minniemouse Re: nieświeży oddech 23.04.15, 11:43 ososbiscie wolalabym aby ktos mnie poczestowal guma do zucia niz gdybym miala komus sprawiac udreke brzydkim zapachem z ust. Minnie Odpowiedz Link
poczta.kwiatowa Re: nieświeży oddech 23.04.15, 13:28 Wolę się męczyć z czyimś oddechem, niż sprawić komuś przykrość i wprowadzić w zakłopotanie. Odpowiedz Link
minniemouse Re: nieświeży oddech 23.04.15, 22:57 poczta.kwiatowa napisała: wolę się męczyć z czyimś oddechem, niż sprawić komuś przykrość i wprowadzić w zakłopotanie widze ze nie rozumiesz - czasami czlowiek dobrze wie ze np z glodu ma nieswiezy oddech, i go to krepuje. marzy o tym aby skads wziac gume by innych nie torturowac podczas rozmowy. tylko np nie ma gdzie jej kupic, albo czasu. Z wdziecznoscia i ulga przyjmie taki poczestunek, i wlasnie wstrzymywanie sie z zaoferowaniem komus gumy w takim przypadku to zle pojeta grzecznosc. Minnie Odpowiedz Link
orald Re: nieświeży oddech 24.04.15, 13:36 poczta.kwiatowa napisała: > Nie wypada, bo ludzi się nie upokarza. Popieram. Co innego z najbliższymi. Odpowiedz Link
minniemouse Re: nieświeży oddech 24.04.15, 23:17 acha, juz rozumiem w czym rzecz - oczywscie gume takze wyciaga sie i zuje samemu. nie czestuje sie wymownie. Minnie Odpowiedz Link
horpyna4 Re: nieświeży oddech 26.04.15, 07:56 Oczywiście. I najpierw zaczyna się samemu żuć, a potem: "ale dobra, chcesz spróbować?" i wyciąga się łapę z następną gumą w stronę osobnika. Odpowiedz Link
nutria76 Re: nieświeży oddech 26.04.15, 21:17 trzeba mówić, szczególnie jeśli znamy się bliżej, bo jeśli w naszych oczach ta osoba i tak więcej już nie straci to u wyczulonych obcych już tak, więc może być nam nawet wdzięczna Odpowiedz Link
lena36 Re: nieświeży oddech 27.04.15, 09:44 Jest to problem. Z jednej strony ja np. wolałabym żeby mi ktoś powiedział (oczywiście dyskretnie i nie przy innych ludziach) bo wtedy miałabym szansę coś z tym zrobić - czasem ludzie nie zdają sobie sprawy że mają taką "przypadłość" - z drugiej strony doskonale wiem jakie to trudne, pracowałam kiedyś z taką babką, niby czysta, niby zadbana a z ust....no coś strasznego. Nigdy nie zdobyłam się na odwagę żeby jej powiedziec, może też dlatego że była sporo starsza ode mnie.. Odpowiedz Link