agpagp
31.03.16, 09:04
Występują:
S- singielka
X- małżeństwo z 2 dzieci
Y - małżeństwo z 2 dzieci ( niezmotoryzowane)
Z- para z dzieckiem
Osoby te spotykają się czasem. Odległości od ich domów wynoszą od 4 do 10km.
Kiedy spotkanie odbywało się u X pojechali oni po Y. S przyjechała sama . Z przyjechali autem. Po zakończonej imprezie Z wrócili do domu ( pani nie piła bo następnego dnia pracowała) . S została u X na noc i wróciła rano do domu. Dla Y został załatwiony kierowca który ich odwiózł.
Następne spotkanie u Y. Z tej racji że nie mają auta , X przywiozła rodzina , S zabrała się z Z. Pani Z była na antybiotyku więc nie piła i sama wcześniej zaproponowała pani Y że odwiezie gości ( wiedziała też że byłoby trudno Y kogoś poprosić o to )
Kolejne spotkanie u Z. Pani Z pojechała po Y oraz w osobnej turze po S. X przywiozła rodzina. Pani Z nie piła i po imprezie wszystkich porozwoziła.
Z już kiedyś organizowali imprezę i wszystkim ( w sumie 3 kursy) załatwili kierowcę ( jakiś znajomy ) .
Tym razem impreza odbywa się u S. X przywiezie rodzina. Po Y pojedzie S. Z mają problem bo auto jest u mechanika . S zaproponowała że po nich również przyjedzie tak jak i oni po nią. Ale potem oznajmiła że powrót muszą sobie sami załatwić bo ona zamierza się upić. Wszyscy muszą sobie coś załatwić.
Czy biorąc pod uwagę zachowanie innych gospodarzy którzy potrafili załatwić "odwózkę" można oczekiwać od S że odpuści alkohol i wszystkich odwiezie lub załatwi kierowcę? Czy też fakt że uprzedziła o braku możliwości odwozu w pełni ją usprawiedliwia, nawet jeżeli zrobiła to na 2 dni przed imprezą i reszcie ciężko jest kogoś znaleźć?