Dodaj do ulubionych

Z klientem na Ty?

20.05.16, 00:45
Witajcie, pracuję w dziale sprzedaży w firmie sredniej wielkości. Na co dzień mam kontakt z różnymi klientami, z niektórymi prowadzę interesy od przeszło 3 lat. Chciałabym zapytać czy jako kobieta ok.30letnia mogę zaproponować przejście na ty przedstawicielowi klienta, z którym pracuję dość często, znamy się dobrze, ale tylko na gruncie zawodowym. Dodam,iż jest to mężczyzna ok 38-40 lat. Wiem,iż zwykle inicjatywa powinna wyjść od kobiety, ale z uwagi na relację klient-sprzedawca, nie do końca jestem pewna, że moja propozycja będzie taktowna. Dodam, że mój kolega z tego samego działu (ok.35lat) sam zaproponował klientowi przejście na ty i ten się zgodził - czy dobrze postąpił? Dzięki za wszelkie opinie i pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • vi_san Re: Z klientem na Ty? 20.05.16, 07:08
      Moim zdaniem - jeśli łączą was wyłącznie relacje zawodowe [czyli nie zdarza się wam pogadać o sprawach prywatnych, meczu siatkówki, rasach psów, ostatnio przeczytanych książkach, czymkolwiek] absolutnie nie wypada. Z tym, że ja jestem zwolenniczką dość dużego "służbowego" dystansu, więc... Uważam, że twój kolega, proponując przejście "na ty" klientowi - poważnie naruszył zasady sv - i nawet jeśli klient się zgodził, to nigdy się ów proponujący nie dowie, na ile to było podyktowane faktyczną chęcią zmiany relacji, a na ile wyłącznie zaskoczeniem, delikatnością i nieumiejętnością grzecznej odmowy. Tak w ramach wyjaśnienia - z byłego miejsca pracy mam koleżankę, nie pracujemy razem od kilku lat, niegdyś nasze kontakty były częstsze, ale wciąż są bardzo zażyłe. I obie jesteśmy do siebie na "pani". I nijak to nie wpływa na kontakty, nie stanowi dla nas przeszkody ani w wysyłaniu sobie na wzajem życzeń, orientacji w sytuacji rodzinnej drugiej strony, w życzliwym i serdecznym stosunku.
      • koronka2012 Re: Z klientem na Ty? 20.05.16, 22:29
        Podepnę się korzystając z okazjismile ja z kolei nie mam upodobania do służbowego dystansu, ale pewnego rodzaju dyskomfort w składaniu takich propozycji.

        W paru przypadkach jest tak, że wszyscy moi współpracownicy (pracują z nimi dłużej) są z klientami po imieniu a ja nie - nie proponuję przejścia na ty, bo ....to klienci. Z drugiej strony trochę głupio się czuję odstając od reszty, tym bardziej że klienci są sympatyczni i zawsze sobie pogadamy na tematy pozasłużbowe.

        Z drugiej strony klienci są mężczyznami, w dodatku młodszymi i inicjatywy od nich w tym zakresie pewnie się nie doczekam, z powodu zastosowania innej reguły w tym zakresiesmile I co z tym fantem zrobić?
        • vi_san Re: Z klientem na Ty? 20.05.16, 22:46
          Koronko, ale ty piszesz o czym innym! Ty, z tymi klientami masz również "kontakt pozasłużbowy", czyli rozmawiacie nie wyłącznie o pracy. Cz_ekolada pisze o kontakcie wyłącznie na gruncie zawodowym. W twojej sytuacji - przejście "na ty" a w każdym razie delikatne wysondowanie czy klient jest zainteresowany zmianą - jest "na miejscu". Natomiast wobec kogoś z kim łączy cię WYŁĄCZNIE relacja służbowa - absolutnie nie na miejscu jest proponowanie "bruderszaftu".
          • koronka2012 Re: Z klientem na Ty? 21.05.16, 13:10
            Dlatego też napisałam, że podpinam się z własnym pytaniemsmile bo temat mimo wszystko podobny.
          • pavvka Re: Z klientem na Ty? 01.06.16, 15:21
            vi_san napisała:

            > Koronko, ale ty piszesz o czym innym! Ty, z tymi klientami masz również "kontak
            > t pozasłużbowy", czyli rozmawiacie nie wyłącznie o pracy. Cz_ekolada pisze o ko
            > ntakcie wyłącznie na gruncie zawodowym.

            Ależ to jest relacja czysto zawodowa. O ile jest się człowiekiem, a nie robotem, to z osobą, z którą ma się regularny kontakt, zawsze zdarzy się w rozmowie poruszyć tematy inne niż praca. Wręcz trudno być efektywnym sprzedawcą nie nawiązując takich small talków.
    • kora3 Re: Z klientem na Ty? 21.05.16, 13:26
      No jeśli Wasza znajomość nie wykracza poza pole zawodowe, to raczej byłabym na nie w proponowaniu przejścia na ty z tym klientem. Gdyby natomiast przy okazji zawodowej zawiązała się między Wami relacja także prywatna, to na tak.
      • cz_ekolada Re: Z klientem na Ty? 28.05.16, 23:18
        Bardzo Wam dziękuję - w takim razie utwierdziłam się w przekonaniu, że dobrze robię nie proponując tego Klientowi. Co ciekawe jednak, sporo osób postrzega relację jako dobrą i lepszą dla firmy (i tym samym korzyści sprzedażowych itd.) jeśli sprzedawca jest na Ty ze swoim Klientem.

        Rozszerzę to pytanie - czy sposób zwracania Klientowi uwagi może być zróżnicowany, jeśli z jednym jestem na Ty, z drugim już nie. Klient do którego zwracam się po imieniu, nie odpisuje na maile, nie odbiera telefonów. Bynajmniej nie chodzi o kwestie sprzedażowe, bardziej zależy mi na jego informacji ogólnej (nie jest na 10% to dla niego żadne zagrożenie). Adresowałam, że jest to dla mnie bardzo pilna sprawa. Jak wybrnąć z tej sytuacji (i uniknąć podobnych) będąc z klientem na Ty, jak mu zwrócić uwagę? Czy w ogóle jest sens? Dziękuję!
        • kora3 Re: Z klientem na Ty? 29.05.16, 07:58
          No wiesz, skoro klient Ci nie odpowiada te pilne maile i nie odbiera tel. , to nie tylko nie zwracałabym mu uwagi, ale także zaprzestała prób kontaktu w tym temacie. Z jakiejś przyczyny nie chce udzielić Ci tej informacji. Jak zrozumiałam także nie musi, więc upominać się dalej - nie wypada.
          Jasne, bycie ta "ty" oznacza relację bliższą, niż czysto zawodowa, ALE w tej ze tak powiem grupie także jest gradacja relacji.
    • donna_moderna Re: Z klientem na Ty? 01.06.16, 10:15
      Nie wydaje mi się to wskazane. Do niczego nie prowadzi, nie chcesz przecież przenosić tej znajomości na inny poziom, a możesz zostać uznana za natarczywca, który łamie barierę zawodowego profesjonalizmu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka