Dodaj do ulubionych

Przykre rzeczy w przedziale

02.07.17, 16:51
Ekspres, w przedziale 8 osób, wszystkie miejsca zajęte. Pociąg jedzie prawie 3 i pół godziny bez zatrzymywania się. Na jednym miejscu siedzi pan w średnim wieku od którego mocno czuć czosnek i który co kilkanaście minut puszcza "cichacze", a niemiłosierny smród rozchodzi się na cały przedział. Otwarte drzwi i uchylone okno niewiele pomagają. Wszyscy pozostali współpasażerowie zmuszeni są do wąchania obrzydliwego smrodu przez całą podróż. Nikt nie reaguje. Czy prawidłowo? Jeśli zaś reakcja, to jaka?
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Przykre rzeczy w przedziale 02.07.17, 17:57
      Wyjść na korytarz, a lepiej - poszukać jakieś miłej miejscówki w Warsie.
    • szpererda Re: Przykre rzeczy w przedziale 02.07.17, 18:40
      Dobre wychowanie podpowiada, że nie reagujemy. Bo jaka mogłaby być reakcja? Pasażerowie zachowali się prawidłowo. Nie zgadzam się natomiast z Bene. W ekspresie z miejscówkami nie można się przesiąść gdzieś indziej, bo miejsca są przypisane do biletów i wykupione tzw. miejscówki.
      • en-n Re: Przykre rzeczy w przedziale 02.07.17, 19:01
        Bene proponowała Wars. A jeżeli są wolne miejsca, można się przesiąść, czemu nie.
        • szpererda Re: Przykre rzeczy w przedziale 02.07.17, 19:28
          A czy w Warsie można spędzić całą podróż? Chyba nie bardzo... Co do innych miejsc, to niestety w pociągu relacji Warszawa - Wrocław konduktor zmusił przy mnie starszą kobietę, żeby przesiadła się na swoje miejsce w innym przedziale, mimo że wolne miejsca były w naszym, także zgodnie z prawem mamy obowiązek zająć swoje miejsce.
          • en-n Re: Przykre rzeczy w przedziale 02.07.17, 19:41
            Godzinkę można posiedzieć. Zawsze coś. Zdarzyło mi się kilka razy, że konduktor namawiał do przesiadania się, bo w jednym wagonie tłok, a w drugim całe przedziały wolne. Trafiłaś na służbistę.
          • agulha Re: Przykre rzeczy w przedziale 03.07.17, 01:46
            Nieprawda. Mógł tak zrobić jedynie w dwóch przypadkach: (1) pani usiadła w przedziale I klasy, mając bilet na II klasę (2) pani usiadła na miejscu osoby, która wyraziła silną wolę siedzenia dokładnie na tym swoim wykupionym miejscu. A w tym pociągu mogła być jeszcze opcja (3) - pani usiadła w przedziale menedżerskim.
            Ewentualnie mogło być tak, że konduktor np. wiedział, że wszystkie miejscówki są wykupione, i sądził, że na kolejnej stacji wsiądzie osoba, która ma to miejsce.
            Jeżdżę pociągami nieraz i kilka razy w tygodniu (dalekobieżnymi), niejednokrotnie siadam sobie na innym miejscu niż wykupione (bo np. inny przedział jest pusty) i nigdy ani jednego słowa ani komentarza nie usłyszałam.
            Oczywiście - jeżeli przycupnęłam sobie na cudzym miejscu, a przyszedł "właściciel", to zawsze ustępuję, chyba, że ta osoba powie, że jej to nie przeszkadza.
            • chris1970 Re: Przykre rzeczy w przedziale 13.07.17, 09:13
              Nie usłyszałaś komentarzy, ponieważ ludzie unikają bezpośredniej konfrontacji. Uważam, że zajmowanie cudzego miejsca celowo nie jest grzeczne.
              Niedawno miałem taki przypadek. Kupiłem miejscówkę, akurat przy oknie. W pociągu okazało się, że zajmuje moje miejsce pani starsza ode mnie o około 10-15 lat, tak na oko. Powiedziałem, że to miejsce jest moje, ale bez żądania aby się przesiadła. Właściwie powinien wystarczyć sam komunikat, że miejsce które zajmuje, powinna była zwolnić. Pani na to, że ona chciała kupić przy oknie, ale jej kasjerka wydała takie miejsce. Oczywiście pani się z miejsca nie ruszyła. Liczył się fakt, że pani CHCIAŁA miejsce przy oknie.
              W ubiegłym tygodniu podobna sytuacja. Do przedziału wszedł pan, zajął miejsce przy oknie. Okazało się, że biletu nie miał. Zgłosił się za chwilkę pan z miejscówką przy oknie, ale dla dobra sprawy powiedział, że może siedzieć gdzie indziej. Człowiek z biletem wykupionym i zaplanowaną podróżą wcześniej, siedział w środkowym fotelu, a ten co szedł na żywioł rozsiadł się wygodnie.
              Generalnie łatwiej żyje się ludziom bezczelnym, cwanym i mającym zasady w miejscu niewymownym.
              • jacek.toble Re: Przykre rzeczy w przedziale 13.07.17, 12:23
                A widzisz, po części to Ty oraz tacy, jak Ty są winni tej sytuacji. Ustępujecie, gdy macie racje i dlatego pozwalacie się bydłu rozzuchwalać. Ja postępuję dokładnie odwrotnie. Dla zasady zawsze, ale to zawsze egzekwuję swoje prawa. Sporo jeżdżę służbowo pociągami, bilety rezerwuję przez internet przy oknie i co jakiś czas ktoś zajmuje moje miejsce. Mówię wówczas tylko "to moje miejsce, chciałbym je zająć", staję przy osobie zajmującej i czekam. Jeśli brak reakcji lub reakcja negatywna, natychmiast powiadamiam konduktora i krnąbrny podróżny dostaje lekcje życia. Wszystko jedno czy dotyczy to 70-letniej babci, matki z dzieckiem czy młodego dresa. Wszędzie stosuje ten sam schemat, dzięki temu jeżdżę wygodnie, a część z osób, które "wysadziłem" z mojego miejsca na pewno na przyszłość się zastanowi zanim zajmie nie swoje. Zresztą kolej to tylko jeden z przejawów takiej postawy stanowczo-wychowawczej, bo staram się ją realizować we wszelkich aspektach życia.
                • bene_gesserit Re: Przykre rzeczy w przedziale 13.07.17, 15:49
                  Niby ok, ale forma, której używasz podczas egzekwowania swoich praw oraz ton, w jakim to opisałeś, budzi moją dość żywiołową niechęć. Gościu, chodzi tylko o wygodne miejsce, nie o Lekcję Życia dla Krnąbrnych Staruszek.
          • pavvka Re: Przykre rzeczy w przedziale 07.07.17, 19:33
            szpererda napisała:

            > A czy w Warsie można spędzić całą podróż? Chyba nie bardzo...

            Można. Mnie się zdarzało tak robić kiedy z braku miejsc miałem bilet bez miejscówki. Tyle że wtedy wypada przez całą drogę coś konsumować, a to podnosi koszt podróży.
    • petra11986 Re: Przykre rzeczy w przedziale 02.07.17, 20:06
      Jak napisali poprzednicy - zero reakcji, nic się nie da zrobić. Ale jestem wściekła i zszokowana, bo również miała nieprzyjemność spędzić kilkugodzinną podróż autubusem w towarzystwie takiego śmierdziela. Oddech czosnku i mięsa i co chwila smród gazów (chociaż nie było słychać). Bez wątpienia zasługa jakiegoś ciężkiego obiadu. Przesiąść się nie da, bo wszystkie miejsca zajęta. Do warsu też nie pójdziesz, bo to autobus. Okna nie otworzysz, wentylacja słaba. Siedź i cierp. Ludzie są bezmyślni i nie zwracają uwagi na innych.
      • horpyna4 Re: Przykre rzeczy w przedziale 02.07.17, 20:49
        Wygląda na to, że trzeba wozić z sobą maskę przeciwgazową.
        • lati7 Re: Przykre rzeczy w przedziale 03.07.17, 11:15
          horpyna4 napisała:

          > Wygląda na to, że trzeba wozić z sobą maskę przeciwgazową.

          ..lub neutralizator, odświeżacz zapachów. Skoro nie "wypada" zwrócić uwagi... Pan wypuszcza z siebie śmierdzącą chmurę ? Należy bez słów zneutralizować to , psiknięciem ze sprayu smile
          Swoją drogą, nie rozumiem dlaczego nie można wyrazić swojego oburzenia ? Pan znajduje się w miejscu publicznym! Jeden zbuk gazuje 5 innych pasażerów , którzy zapłacili za bilety i mają prawo skorzystać ze swoich miejsc w miarę komfortowo.
          Jeśli miałabym siedzieć obok śmierdziucha i byłabym zmuszona dzięki temu wyjść z przedziału , nie bawiłabym się w subtelności , tylko powiedziała co o nim myślę . A tak , wychodząc bez słów wszyscy myślą, że to ja smród zostawiłam i uciekłam wink
          • jacek.toble Re: Przykre rzeczy w przedziale 03.07.17, 11:52
            Nie zawsze da się wyjść. W pociągu najczęściej tak, ale już w autokarze, o którym przecież pisała Petra, jest to niemożliwe. Powiedzenie głośno co się myśli, jest wyjątkowo niekulturalne i absolutnie nic nie zmieni. Dodatkowo zepsuje jeszcze atmosferę. Tym bardziej, jeśli wspomniane gazy ktoś puszcza faktycznie cicho i nie można być stuprocentowo pewnym, że robi to właśnie dana osoba. Trzeba więc, jak napisali inni, po prostu zacisnąć zęby, przecierpieć i przeczekać.
            • baba67 Re: Przykre rzeczy w przedziale 03.07.17, 15:18
              Sa neutralizatory zapachów, smaruje sie pod nosem. Sposób domowy-wziąć do plastikowej torebki kilka wilgotnych lisci geranium.W razie potrzeby zmiąć i zaaplikować pod nosem.
              • bene_gesserit Re: Przykre rzeczy w przedziale 03.07.17, 19:21
                Są też majtki, które neutralizują smrody wiadomo skąd. Z tyłu mają wkładkę z węglem aktywowanym.
                Ktoś, kto ma problemy gastryczne, powinien się w coś takiego na czas podróży zaopatrzyć (można, jak mi się wydaje, przy pewnej dozie dobrej woli zrobić coś takiego chałupniczo).

                I oczywiście, uwaga o gazach nic nie zmieni. Natomiast jeśli ktoś przed podróżą objada się czosnkiem, to uwaga może coś zmienić, ale - dla współpasażerów w następnej podróży śmierdziela. Doraźnie kogoś z chuchem można namolnie częstować miętową gumą do żucia.

                Chociaż jakby się okazało, że ciamka, to już nie wiem. o_O
    • annthonka Re: Przykre rzeczy w przedziale 03.07.17, 15:35
      W takiej sytuacji cierpienie w milczeniu, byle zgodnie z sv, uważam za absurd. Podobnie jak noszenie mokrego geranium w torebce, ucieczkę na korytarz/do Warsu, czy obawę o zepsucie atmosfery (nomen omen).

      Ja bym zaczęła od zwrócenia uwagi bezosobowo, tzn. szanowni państwo, bardzo proszę, żeby osoba psująca powietrze w przedziale powstrzymała się od takiego zachowania, bo pozostali pasażerowie nie mają czym oddychać. W przeciwnym razie wzywamy konduktora. Jest szansa, że po takim haśle pozostałe udręczone osoby dołączą do prośby, a winowajca się zawstydzi i przestanie.

      Jeżeli nie, to wezwać konduktora.
      • ludnasta.f Re: Przykre rzeczy w przedziale 03.07.17, 16:04
        Fantazja Cię ponosi. Już widzę jak konduktor zajmie się tą sprawą i będzie prowadził śledztwo kto napierdział smile Słyszysz jak to absurdalnie brzmi? A co z autokarem? Będziesz zgłaszała sprawę kierowcy? Takie rzeczy nie zdarzają się często, ale jak już się zdarzą, to trzeba przeczekać, wszystkie inne wyjścia to bajki.
      • dwapsyikot Re: Przykre rzeczy w przedziale 03.07.17, 18:41
        ciekawe w jaki sposób taka uwaga może wpłynać na fizjologie uciążliwego pasazera ? Najwyżej może on opuścić przedział.
      • bene_gesserit Re: Przykre rzeczy w przedziale 03.07.17, 19:23
        Bez obrazy, ale twoje propozycje nie mają sensu.
        Śmierdziel - o co zakład - się wyprze, a sprawdzał nikt przecież nie będzie (konduktor miałby obwąchać siedzenia?).
        • minniemouse Re: Przykre rzeczy w przedziale 04.07.17, 02:55
          (konduktor miałby obwąchać siedzenia?).

          Bene rozbawilas mnie smile przypomnialo mi to lata szkolne, 2 albo 3 klasa podstawowki kiedy dzieci robily dochodzenie kto puscil baka "Psze pani psze pani a Heniu pierdnal!"- a skad wiedzialy, bo dokladnie zrywaly sie z lawki i wachaly za pleckami nieszczesnika okolice gdzie traca one swoja szlachetna nazwe lololol
          Widok konduktora sumiennie spelniajacego swoje obowiazki w takiz sposob szalenie mnie rozbawil smile

          reagowac mozna tak:
          reakcja
          a mozna tez tak:
          inaczej

          big_grin
          Minnie
    • mallard Ludzie! Przede wszystkim 04.07.17, 09:17
      w celu zidentyfikowania "sprawcy", należy zaopatrzyć się w sprzęt do obserwacji w podczerwieni:

      www.youtube.com/watch?v=dvKsLxIPen8
      A dalej, to już zgodnie (lub wprost przeciwnie!) z s-v.
      • minniemouse Re: Ludzie! Przede wszystkim 07.07.17, 22:29
        O boze big_grin
    • kiwas Re: Przykre rzeczy w przedziale 09.07.17, 23:29
      Oj, współczuję. Miałem podobnie, teraz wspomnienia wróciły:
      forum.gazeta.pl/forum/w,10226,156332287,156332287,Gazy_.html

      O majtkach z wkładką węglową, neutralizującą gazy nie wiedziałem. Może bym mu wówczas polecił smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka