jak w tytule...Jedna para zaprosiła drugą - dawniejszych bliskich znajomych (obecnie mieszkają w innym mieście) do siebie na wczoraj. Wieczór przebiegł bardzo miło, ale dziś rano pani domu odkryła przykra rzecz - brak pierścionka

Ów pierścionek pani domu nosi rzadko, jest to czy może była niestety pamiątka po jej babci. Zwykle trzymała go w szkatułce, wczoraj miała go założyć, ostatecznie jezdna rozmyśliła się i odłożyła go na komodę, konkretnie na talerzyk pod filiżankę w nieużywanym serwisie stanowiącym dekorację. Jest tego absolutnie pewna. Maż też pamięta, ze go tam odkładała. Rano zamierzała go schować, ale go nie było

Mimo pewności przeszukała wszystkie miejsca, gdzie ewentualnie mógłby być - niestety nie ma.
Poza wspomnianą parą nikt ich nie odwiedzał. Pierścionek ma/miał jakąś tam wartość materialną, ale dla pani miał/ma przede wszystkim sentymentalną.
Wszystko niestety wskazuje na to, że zabrała go któraś z polówki tej pary

Jednak dowodów na to nie ma.
Co zrobilibyście na miejscu gospodarzy w takiej sytuacji?