Dodaj do ulubionych

przeprosiny

20.02.19, 09:37
Tytułem wstępu. Pracuję dla wielkiej korporacji kilka dni w miesiącu. Realizowałam ostatnie ze zleceń i ... nie wyszło. Powiedziałam coś czego nie miałam powiedzieć w miejscu do którego zostałam oddelegowana. Tyle że nie miałam zielonego pojęcia że to zabronione. Opiekun projektu zadzwonił do mnie następnego dnia i powiedział że przeze mnie firma ma problemy , klient się wściekł a inni pracownicy którzy również realizowali ten projekt tak jak ja zostali z miejsca realizacji wyproszeni. Jednym zdaniem - wszystko to jest moja wina.
Nie powiem że się poryczałam. Przejrzałam całą pocztę by sprawdzić czy faktycznie dostałam polecenie aby nie przekazywać danej informacji - nie znalazłam. Dałam sobie kilka godzin na przemyślenie i napisałam do mojego koordynatora że rezygnuję z pracy z nimi .
On o niczym nie wiedział. O tej mojej winie. Porozmawialiśmy. Przedstawiłam swoje racje.
Dostałam od niego ( koordynatora) maila. Rozmawiał z "pierwszym po bogu" . Opiekun projektu na polecenie szefa szefów napisał do mnie maila z przeprosinami.
Sedno wątku: odpowiadać na te przeprosiny? co odpowiedzieć?

Myślicie że "dziękuję , przeprosiny przyjęte " wystarczy?
Obserwuj wątek
    • mim_maior Re: przeprosiny 20.02.19, 10:35
      Tak. To raczej nieporozumienie, więc po wyjaśnieniu go nie ma co dalej ciągnąć sprawy.
    • kamila.klasyk Re: przeprosiny 20.02.19, 17:37
      Uważam, że tak
      • minniemouse Re: przeprosiny 21.02.19, 02:13
        Tak. Sprawa wyjaśniona, przeprosiła cie via przedstawiciela osoba ze tak powiem głównodowodząca czyli odpowiedzialna za wszystkich i wszystko, mająca decydujący głos. w razie gdyby ktoś próbował jeszcze się ciebie czepiać to masz niezbity argument w formie decyzji najważniejszej osoby - jego przeproszenia.

        "Uprzejmie dziękuję za wyjaśnienie sprawy i przyjmuje słowa przeproszenia" - moze coś takiego.

        Minnie
        • kamila.klasyk Re: przeprosiny 15.03.19, 14:12
          Forma jak najbardziej odpowiednia
    • koronka2012 Re: przeprosiny 06.03.19, 19:04
      agpagp napisała:

      Odpisać coś w stylu, że cieszysz się, że nieporozumienie zostało wyjaśnione. "Przeprosiny przyjęte" raczej zostawić dla prywatnych spraw.

      > Powiedziałam coś czego nie miałam powiedzieć w miejscu do którego zostałam oddelegowana. Tyle że nie miałam zielonego pojęcia że to zabronione.

      Wiesz, nie wiem czego dotyczyła sytuacja, ale mi zdarzyło się kiedyś, że pracownik podwykonawcy palnął u klienta coś takiego, że mi ręce opadły i też zrobiłam aferę u jego szefa, żeby na przyszłość trzymał buzię na kłódkę i robił swoje - choć nie był to aż taki kaliber, żeby ktoś zrywał z nami współpracę. Też nie było mowy o tym, że ma tego czegoś nie mówić, ale nie sposób przekazać wszystkiego a pewne rzeczy są po prostu oczywiste, o ile ktoś ma minimum wyczucia biznesowego.

      Kiedyś dziewczyna, która przejęła ode mnie pewien projekt wysłała niefrasobliwie do klienta maila z .... naszymi cenami zakupu - i też się broniła, że nikt jej nie powiedział, że nie wolno...
      • katja.katja Re: przeprosiny 06.03.19, 20:07
        Też mi się wydaje, że to jakaś mniej lotna kobiecina.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka