Oczywiscie nie dla "komunistów", tylko dla krewnych/innych gości, dla uściślenia - pań.
Ostatnio wyczytałam gdzieś, że popularnych kolorem dla np. chrzestnej na komunię jest czarny. I tak sie zastanawiam, czy to fajne czy niefajne. Nie, nie jakoś tak, ze spać nie mogę

Z jednej strony czerń jest kolorem tzw. bezpiecznym, a odpowiednie dodatki użytek w kreacji na komunię na pewno sprawią, że nie będzie się kojarzyć pogrzebowo.
Z drugiej - komunie są w godzinach rannych, dopołudniowych na ogół, zatem dość "cięzka" czerń w dodatku w mocno juz wiosennej porze moze tu nie być najszczęśliwsza.
A Wam - jak sie wydaje?
Druga "frakcja" to taka, która wyklucza nie tylko czerń ale i wszelkie nasycone kolory stawiając w komunijnej kreacji dla pań na biel/ecru oraz pastele. Aura i pora uroczystosci (zaawansowana na ogół wiosna, wczesne godziny) przemawiałyby za taką kolorystyką, acz no są osoby, które za pastelami nie przepadają.
Pomijając kolory tzw. zarówiaste, czy Waszym zdaniem czerwień, szafir, zieleń, róż czy fiolet nierozbielone na pastele nie są ok na taką uroczystość? Moim zdaniem - są ok.
PS. Nie wspominam o tym, że kreacja winna byś stosowna do swiatyni, zatem nie za krótka itd. bo to oczywiste - pogadajmy tylko o kolorach