Dodaj do ulubionych

Prowokowanie? Prowokacja?

07.11.19, 07:54
Pewien pan, osoba lokalnie znana i jak to bywa przez jednych lubiana, przez innych hmm mniej został ostatnio zatrzymany przez policję do kontroli drogowej. Nic nadzwyczajnego. Policjanci standardowo zbadali stan jego trzeźwości i to też nic nadzwyczajnego. Nadzwyczajne było to, iż bardzo byli zdumieni zerowym wynikiem. Na tyle, ze nie potrafili tego ukryćsmile Człowiek normalnie zapytał dlaczego ich tak dziwi, ze kierujący samochodem jest zupełnie trzeźwy. No i przyznali, że otrzymali zgłoszenie, iż ten i ten najpierw pił piwo w restauracji tu i tu a następnie wsiadł do samochodu. Zgłaszający poinformował, że w razie czego ma zrobione komórką fot pana pijacego i jesli policja "nic z tym nie zrobi" pośle je do mediów.
Gośc przyznał, że owszem pił piwo - tyle, ze bezalkoholowe smile I rzeczywiście, wszak widzący to człowiek mógł pomyśleć, ze to było zwyczajne piwko, na focie też raczej nikt nie odróżniłby od zwyczajnego. Policjanci głowami pokiwali, szerokiej drogi życzyli i tyle.

Czujny człowiek, który zrobił fotkę najwyraźniej liczył na to, że ów pan straci prawko i bedzie ukarany za jazdę po pijaku, a ponieważ tak sie nie stało, rzeczywiscie rozesłał fotę goscia z kuflem piwa do różnych lokalnych redakcji dodając, że zawiadomił policję iz taki i taki samochodem takim i takim jedzie po pijaku, ale gość ma "układy" i nic nie zrobiono. U nas sprawą zajmował się kolega - sprawdził co i jak na policji, a i gościa zapytał o sprawę i w knajpie tudzież smile
Sprawę opisał, pana wysyłającego zdjęcie za czujnośc pochwalił smile, bo wszak gdy chodzi o bezpieczeństwo na zimne dmuchać trzeba. No i podsumował, że można się pomylić jednak , bo piwo bezalkoholowe jest i tacy co je piją, też są.
No i teraz tak - pan czujny co prawda nie podwazył informacji, ale - jak napisał w kolejnym mailu - pan znany lokalnie urządza celowe prowokacje smile pijąc to piwo non alko publicznie i potem wsiadajac do auta czym wprowadza niepokój wsród praworządnych obywateli smile
W zwiazku z tym wywiązała się dyskusja na FBsmile i pewien pan inny tudzież znany stwierdził, że czujny rację ma! Piwo bezalkoholowe wygląda jak piwo zwyczajne i picie go publicznie i następnie prowadzenie samochodu prowokuje ludzi do reakcji. Uznał też, ze jest to KPIENIE z tych, którym bezpieczeństwo w ruchu drogowym lezy na sercu.

Zastanawia mnie jak taka sprawę widzicie Wy? No bo z jednej strony - pic sobie napój bezalkohoilowy, jakkolwiek by in nie wygladał i czego nie przypominał wolno i wolno potem prowadzić - to bezspornie. Z drugiej strony postawa polegająca na tym, ze się reaguje, w tym przypadku dzwoniac na policję, na sytuację, gdy ktoś moze po pijaku prowadzić, jest całkowicie prawidłowa.
Moim zdaniem pijacy to piwo bezalkoholowe musi liczyć się z tym, że ktos je weźmie za normalne i zawiadomi policję np. Ale nie zgadzam się ze zdaniem takim, że to celowa prowokacja...
A Wy jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • annthonka Re: Prowokowanie? Prowokacja? 07.11.19, 11:44
      W takim układzie nie należy również pić soku jabłkowego z małej szklaneczki, żeby nie zostać posądzonym o picie whisky ani wody z kieliszka, bo ktoś z daleka może pomyśleć, że to białe wino.

      Ludzie w małych miasteczkach najwyraźniej mają za dużo wolnego czasu.
      • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 09:39
        Wiesz w polskich warunkach miasto ok. 300 tys. mieszkańców uznawane jeswt raczej za średnie, niz małe - ale oczywiscie ty mozesz uważać inaczej smile
    • lumeria Re: Prowokowanie? Prowokacja? 07.11.19, 16:22
      Dobrze, ze pan sprawdza czujność publiki smile Dobrze, ze publika zgłosiła podejrzenie i ze to podejrzenie zostało sprawdzone przez policje.

      System działa.
      • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 01:10
        Nic tylko wspolczuc..... i cieszyc sie ze sie z tego "systemu" ucieklo.
      • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 09:40
        E pan raczej nie sprawdza, sadze, ze pije co mu pasuje po prostu
    • koronka2012 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 07.11.19, 16:27
      Sądzę, że wdawanie się w dyskusję z zaburzonym pieniaczem mija się kompletnie z celem.

      Pan czujny to typ szeryfa, którego celem jest bardziej zaszkodzenie komuś, niż szczytna idea pozbycia się z dróg pijanych kierowców. A że akcja spaliła na panewce, , to dorabia do tego idiotyczną ideologię.
    • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 07.11.19, 19:04
      WIelbiciel bezalkoholowego powinien pozwać amatora fotek za wykorzystanie jego wizerunku i nadgryzienie dobrego imienia.

      Żaden tam zaniepokojony obywatel, zwykła myszka-podgryzaczka z kompleksami.
    • nunia01 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 07.11.19, 22:55
      Sok jabłkowy z wodą gazowaną wygląda jak piwo. Kiedyś sąsiad znajomych przyczepił się do mojego męża, który pił taki sok na dworze bawiąc się z dziećmi znajomych. Że jak tak można, że przy niedzieli i mając pod opieką dzieci. Z całą pewnością nie była to prowokacja ze strony męża, przy upałach pijamy soki rozcieńczone wodą gazowaną, w różnych okolicznościach.
      • minniemouse Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 00:29
        Czy powinno się informować stosowne władze ze ktoś kto spożył alkohol i wsiadł za kierownice?
        albo - czy powinno się zwracać uwagę piwoszom ze nie należy pic pilnując dzieci?

        Minnie
        • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 01:23
          Absolutnie NIE.
          Spozywanie alkoholu nie jest zabronone osobom doroslym
          Jazda samochdem po spozyciu alkoholu nie jest zabroniona - jesli tylko poziom alkoholu we krwi nie przekracza normy.
          I kto tu decyduje o tym? Byc moze pijany siedzicy przy innym stoliku?

          Wg Polskiego prawa

          "Art. 304 § 1 Kodeksu postępowania karnego stanowi:

          Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję."

          A wiec donosiciel ma nie podejrzewac, domniemac itp ale ma byc swiadkiem i wiedziec na pewno ze zostalo popelnione przestepstwo.
          A tym wypadku ktos tam wiedzial ze ktos inny cos tam pil co wygladalo na piwo....
          A Policja uznal ze to trzeba sprawdzic.... a wiec uwierzyl donosicielowi.

          Nie mam respektu do sytemu ktory sankcjnuje i popiera donosicielstwo
          • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 10:32
            Nie masz racji Engine - niemal każde doniesienie jest doniesieniem o możliwości popełnienia przestępstwa. Tak zresztą jest wstępnie kwalifikowane.
    • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 01:08
      Ja to mysle ze stare Ubeckie czy Ormowskie "kapownictwo" jeszcze jest w genach.
      A Policja to lubi bo przeciez wystarczy wyslac na policje filmik z zachowani kierowcy na ulicy i dostanie mandat.... U nas by to absolutnie nie przeszlo..
      A tu mozna jak widac ludzi zgnoic i narobic im mase klopotow ot tak sobie i nie bac sie konsekwencji..

      I tu byloby Ok gdyby w takiej sytuacji Policjant napisal ofocjalne oswiadczenie ze dostal falszywy donos od Pana XY i wtedy ten poszkodowany moglby go po prostu podac do sadu....
      Ale kto by wtedy chcial kapowac...

      Tak naprawde to jednak Polacy sie nie zmienili pomimo ze system sie zmienil.
      Ot i co mysle na ten temat.

      • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 10:05
        Wiesz Engine, Ty masz na pewno dobre chęci, ale bardzo znikomą wiedzę na temat polskiego prawa. Nie jest to przytyk, bo jednak prawo europejskie, w większości oparte na prawie rzymskim, różni się od prawa w krajach Nowego Świata. Mozna tego nie wiedzieć, ale wypada dowiedziawszy sie przyjąc do wiadomości.

        Poza tym, z tego co wiem od ludzi mieszkających np. w USA, to wlasnie tam doniesienie na sąsiada np. że robi coś sprzecznego z prawem było i jest raz powszechniejsze, a dwa bardziej akceptowane społecznie, niż w PL. Wynika to z prostej sprawy: Amerykanie - mam na mysli praworządnych wychodzą z załozenia, że prawa sa po to, by ich chronić i by żyło się lepiej. W PL zgłoszenie PODEJRZENIA przestępstwa ma okreslone konotacje związane z poprzednim systemem, kiedy to donosili - NIEKTÓRZY do władz na osoby nie tak zorientowane politycznie. Kojarzy się to źle, mimo, że teraz nie chodzi o politykę smile

        Bzdury napisałeś wczesniej, że policjant powinien napisać notatkę i ze na jej podstawie pan znany mógłby pozwać pana czujnego.
        Notatkę pan policjant pewnie napisał, bo musiał, ale zgłoszenie pana czujnego nie nosiło znamion fałszywego donosu. Polskie prawo przewiduje, że kto swiadomie składa fałszywe doniesienie o mozliwosci popełnienia przestępstwa podlega karze. Tu to absolutnie nie zaszło - pan czujny widział pana znanego pijacego napój przypominający piwo z naczynia w jakim zwyczajowo piwo się pija. MIAŁ pełne prawo przypuszczać, iz gosc pije piwo i potem prowadzi i nie miał też mozliwosci stwierdzić, że jego przypuszczenia sa bezpodstawne. Nie moze być zatem żadnej podstawy do wszczescia wobec tego goscia postępowania w zwiazku ze złozeniem fałszywego doniesienia. Poza tym wspominasz o jakimś "poszkodowanym," co to miałby ową skargę wniesc . Niby kto to? Jaką to szkodę poniósł pan zatrzymany do kontroli drogowej? No żadną.
        Oskarzenie o swiadome wprowadzenie organów ścigania w błąd poprzez złozenie fałszywego doniesienia ejst ścigane z oskarzenia PUBLICZNEGo - prokurator znaczy to czyni smile Osoba, na którą tak doiniesiono moze ścvigać sprawcę z oskarzenia prywatnego, albo w trybie cywilnym za naruszenie dóbr osobistych. Jednak musi wykazać, jako i prokurator w trybie publiczno skargowym, że donoszący miał swiadoność, iż do zadnego przestępstwa nie doszło i składał doniesienie fałszywe by zaszkodzić ...Tu to jest nie do udowodnienia ..

        Pan znany moze natomiast oskarzyć pana czujnego z art. 212 par. 1 - zniesławienie za rozesłanie jego wiadomych zdjęc do róznych regionalnytch redakcji. Żadna ich nie opublikowała, zatem o par.2 nie ma mowy.
        • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 20:20
          "Poza tym, z tego co wiem od ludzi mieszkających np. w USA, to wlasnie tam doniesienie na sąsiada np. że robi coś sprzecznego z prawem było i jest raz powszechniejsze, a dwa bardziej akceptowane społecznie, niż w PL. "

          Tak tylko ze u nas to wyglada tak ze nie mozna nikogo ukrac na podstawie donosu. Donos jedynie moze spowodowac to ze Policja sama to sprawdzi. I Policja nie moze dokonac zadnej kontroli czy sprawdzania ot tak sobie bo ktos doniosl....ale musi sam miec na to oberwowalne dowody...
          Wiec jsaak ktos widzi ze ktos pije w restaracji i wsiada za kieornice to moze zadzwnic na Policje ale Policja nie ma prawa na tej podstawie goscia zatrzymac i sprawdzic trzezwosc..bo dostali informacje albo im sie akurat tak chce. Poniewaz kazde zatrzymanie to nic inengo jak tymczasowe aresztowanie a ku temu trzeba miec powody..
          Wiec w takiej sytuacji Policja moglaby jechac za gosciem i kiedy by zaobserwowali ze sa przyczy czy pdejrzenia ze rzeczywscie jest pod wplywem ...czegos tam (i to trzeba pokazac) to go zatrzymuja, mowia ze zaobserwowali iz jedzie wezykiem czy cos w tym roadzaju i podejrzewaja ze moze byc pod wplywem wiec zrobia mu na tej podstawie badanie...Jesli si enie zgodzi to moga go na sile zawiezdz na posterunek a jesli nie ma ponad limit to niestety musza przeprosic i pozwolic jechac.
          ale gdyby sie okazalo ze go zatrzymali bezpodstawnie - nie porafili udowdnic ze jechal niepraidlowo czy tak aby mozna bylo podejrzewac i jest trzezwy jak ryba to obywatel ma prawo ich sadzic ...np o dyskryminajce, napasrowanie, niesluszny areszt czy znieslawieni jesli i to bylo skutkiem.
          Nie do pomysleni jest ze ja widze jak ktos przekroczyl predkosc i nagralem go i wystalem na Policje...aby Policha mnie wezwal do podpisani donosu i na tej ppodstawie ukarala.. W tes sytuacji jedynie co moga zrobic to wyslac zawiadomienie ze tak sytuacj azisgtnial i pouczyc czy zagrozic przekraczajacemu czymkolwiek chca... Policja nie widzi na wlasne oczy to ukarac nie moze poniewaz i wide i donos mozna zrobic zlosliwie.
          • 10iwonka10 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 23:27
            Nie do końca jest tak jak piszesz rożne stany maja rozne prawa.

            www.ghsa.org/state-laws/issues/sobriety%20checkpoints
            • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 23:35
              Eh i u nas sie takai zdarzja....
              Ale tam nie wolno po prostu stac i kazdemy wciskac tubke do geby bo to niezgodne z prawem
              Odbywa sie to tak ze jest strefa gdzie zatrzzymuja wszytkie pojazdy i policjant podcgodzi, daje broszurki i pyta czy cos dzis piles.... i wacha nosem czy moze byc cos co wykaze i dopiero wtedy jak sie przyzznasz z eples albo poczuje to kazde dmuchac.....
              Nlo i kiedys to byly na ulicach znaki
              "zblizsz sie do miesca sprawdzanie trzezwosci"
              a po nim.
              " to ostatni zjazd przed miejscem badani atrzezwosci"
              No i bylo u nas tych miejsc 13.. I kazdy samochod policyjny mial naklejke
              "unikaj 13"

              Teraz rozmawialismy z policjantami i mowili ze miastach nie wolno tego jarmarku robic na glwnych ulicach i ludzi wiedz gdzi sa.. Moil tez ze w ubieglym roku bylo to na ulicy XY a tym roku nie wie ale podjrzewa te w tym samym..

              Do tego na likalnym froum Pani z biura zajmujaca sie prewencja pisze
              "Prosimy zwracac uwage na trzezwosc"
              Wiec wiadomoz e dzis gdzies tam lapia..

              Tak ze no niby robi a"lapanki" ale to takie ze jak ktos rzeczywsci enapity to w to wladnie al ennormalny trzezwy to nie.. Bo wie kiedy i mniej wiecej gdzie wiec nie pije albo unika..
              • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 11.11.19, 09:48
                Engine, ale opisana sytuacja dzieje sie w POLSCE i no rozsądnie jest opierać sie tu na polskich przepisach i prawach. smile
                • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 11.11.19, 18:27
                  Masz racje.... Ocean to jednak ogromna przestrzen
                  • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 12.11.19, 21:16
                    Tak, dlatego u nas kontrola to nie kara, a każdy wie bez instrukcji ze w pralce nie kąpie sie dzieci smile
                    Nie ma też u nas iluzorycznych przepisów ,z e w we wtorki po 17 nie wolno rąbać drzewa bez koszuli o normalnie nikt ich nie potrzebuje, jak i za oceanem, ale za t tam sa )
                    • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 19:18
                      Czyli nie masz nic przeciwko jesli ci sasiad z byle powodu bedzie nasylal Policje do domu aby sprawdzic czy czasami nikomu nie zagrazasz bo cos tak glosno sie zachwujesz ?
                      A to wszytko dla Twojego innych bezpieczenstwa..
                      • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 14.11.19, 07:59
                        Nie, nie mam - wolę ze ma taką możliwość, bo gdyby np. ktos sie do mnie włamał, to jest jakaś szansa, ze ktoś zawiadomi policję.
                        Masz Engine bardzo krzywy obraz państwa opartego na prawie rzymskim smile - takie nieuzasadnione niczym wezwania policji ie zdarzają się w PL czesto, a jesli się powtarzają to w wykonaniu pieniaczy, albo osób z problemami psychicznymi.
          • kora3 Engine :) 10.11.19, 14:22
            Nie wiem skad Ty bierzesz jakieś szczegóły w watkach, o których sami ich autorzy pojecia nie mają smile - napisałam w liczbie mnogiej, bo pamiętam, ze to nie pierwszy raz smile
            Gdzieś ty wyczytal, ze tego człowieka ktoś UKARAŁ na podstawie donosu? Nigdzie, bo i nie miało to miejsca i mieć nie mogłoby zgodnie z polskim prawem.
            Każdy samochód może zatrzymać do kontroli w PL policja, SG . Mają prawo zatrzymać i skonrolować - nie wdając się w dodatkowe szczegóły - czy kierowca ma uprawnienia do prowadzenia, pojazd ważne badania techniczne, kierujący jest trzeźwy, a także czy w samochodzie nie jest przewożona kontrabanda - to ostanie może skontrolować także KAS. Nie jest to kara tylko rutynowa kontrola
            • engine8 Re: Engine :) 11.11.19, 18:30
              Myslisz ze jak ktos nie dostal mandatu pienieznego to nie zostal "ukrany"?
              • kora3 Re: Engine :) 12.11.19, 21:13
                Tak. tak myslę. Jak mnie drogówka zatrzymuje do kontroli czuję się kontrolowana
                , a nie ukarana - bo jestem kontrolowana, a nie karana - proste
      • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 11.11.19, 12:55
        engine8 napisał(a):

        > A Policja to lubi bo przeciez wystarczy wyslac na policje filmik z zachowani ki
        > erowcy na ulicy i dostanie mandat.... U nas by to absolutnie nie przeszlo..
        > A tu mozna jak widac ludzi zgnoic i narobic im mase klopotow ot tak sobie i nie
        > bac sie konsekwencji..

        Konsekwencji czego?
        Sprawa z tego wątku akurat sprawa bardzo dyskusyjna, ale gołym okiem widać, że chodziło o to, że to była bardzo konkretna osoba i 'życzliwy' chciał jej z jakichś powodów dokompać.

        Co do 'zgnojenia' - wielu ludzi, którzy na jezdniach narażają życie swoje i innych, nie powinno uniknąć kary. Taki filmik z kimś, kto wyprzedza na podwójnej ciągłej albo/i bez świateł migania, może uratować komuś życie. Wiem, że tak samo zachowują się np. Brytyjczycy albo Szwedzi. Nagrywają filmik albo dzwonią, gdzie trzeba.

        > Tak naprawde to jednak Polacy sie nie zmienili pomimo ze system sie zmienil.
        > Ot i co mysle na ten temat.

        "Myślisz" raczej.
        Przypomnę ci, że niezależnie od twojego obecnego obywatelstwa, ty też jesteś Polakiem, albo byłeś, nie mówiąc już o twoich rodzicach. Ich też tak chętnie obrażasz?

        Kiedy podróżowałam, zauważyłam, że w międzynarodowym towarzystwie najgorsze wrażenie robili ci, co lekceważąco, obraźliwie lub pogardliwie wypowiadali się na temat swoich rodaków i swojego kraju.

        Nic dziwnego.
        • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 11.11.19, 18:31
          Jednego czego moi rodzice nie robili to nigdy nie kapowali.
          • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 11.11.19, 20:19
            No popatrz, a byli Polakami, czy to nie dziwne??

            Obrażasz kilkadziesiąt milionów obywateli swojego byłego kraju, a słowa 'przepraszam' jakoś nie ma. Szczyt.
            • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 11.11.19, 20:27
              Tych co nie kablowali i nie kabluja przepraszam....
              Ale tam zeby miec pojecie to poprsze o reke do gory tych co uwazaja ze nie kablowali, nie kapbluja i kablowania nie powieraja oraz nie uwazaja tego za "spoleczny" czy obywatelski obowiazek.
              • 10iwonka10 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 11.11.19, 21:50
                Dziwi mnie troche ze to piszesz bo ja mam odwrotne wrażenie- wlasnie w Polsce ludzie maja taka duza awersje do kablowania - przypuszczam ze wynika to wlasnie z naszej historii- ze wlasnie czasem to idzie w druga strone. Widzimy ze ktos cos robi zle ale siedzimy cicho bo boimy sie ze nas posadzą o donoszenie, kablowanie.....Z moich obserwacji z zycia w Anglii - tu ludzie nie maja takich skrupolow. ....
                • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 11.11.19, 23:59
                  No nie czytasz ego co "krajanie" pisza?

                  Ot bene_gesserit napisala:
                  "Co do 'zgnojenia' - wielu ludzi, którzy na jezdniach narażają życie swoje i innych, nie powinno uniknąć kary. Taki filmik z kimś, kto wyprzedza na podwójnej ciągłej albo/i bez świateł migania, może uratować komuś życie."
                  Znaczy sie taki filmik sie wysyla na Policje a Policja na podstawie tego donosu daje temu komus mandat.

                  I raz jeszcze przytocze ci Polskie prawo

                  "Art. 304 § 1 Kodeksu postępowania karnego stanowi:

                  Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję."
                  • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 12.11.19, 17:54
                    Proste pytanie: czy jeśli twój kumpel, pijany w sztok, siądzie za kierownicą i będzie chciał odjechać, nei zawiadomisz policji, bo nie jesteś kablem, który kabluje?
                    • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 12.11.19, 19:20
                      Nie...
                      Wyobraz sobie ze kiedys sie tak stalo to poprosilem o kluczyki a jak sie upieral mu przecialem opone w samochodzie. Klal w zywy kamien i zgodzil sie na zamowienie taksowki. A potem sobie kolo zreperowal i nawet sie nie obrazil a przerz dlugie lata bylo wiadomo czym grozi takie zachowanie..
                      Ale zeby na Policje kablowac? Moze i to bylo rozsadniejsze ale do glowy mi nie przyszlo.
                      • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 12.11.19, 21:04
                        Rozumiem, o co ci chodzi.
                        Słowo 'kablować' kojarzy ci się jednoznacznie negatywnie. Informowanie policji - również. Dla ciebie to to samo. Oczywiście, nie ma to sensu.

                        To, co ty nazywasz 'kablowaniem' dla wielu innych oznacza - no właśnie - informowanie policji, ratowaniem czyjegoś życia i zdrowia, postawą obywatelską. Jeśli nie będziesz mógł własnoręcznie zapobiec kierowaniu przez pijanego kierowcę, a nie 'nakablujesz' policji, to ktoś może umrzeć. Skumaj i zmądrzej, najwyższa pora.
                        • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 12.11.19, 23:30
                          Czyli wg ciebie zglaszanie do policji to postawa obywatelska a nie kablowanie....
                          No coz ja takie cos - z wyjatkiem wyjatkowych i naprade zakrawajcych na tragedie sytyacji, ciagle nazywam kablowaniem. Zwlaszcza jak ktos widzi czlowieka pijacego piwo - jedno piwo, i jest tak przejety jakich to on szkod moze narobic ze czuje sie w obowiazku zapodac na policje.... Czy moze raczej ma okazje i ochote zakablowac i jest okazja?
                          A w innych krajach wypicie 2 piw ciagle nie przekracza normy i nikt sie po tym nie obawia tragedii... Moze gdzie indziej niemaj takiej dojrzalej postawy obywatelskiej?
                          • 10iwonka10 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 14:06
                            Nie obraz sie Engine ale mysle ze zatrzymales ale sie gdzieś 50 lat jeśli chodzi o sytuacje w Polsce. Kompletnie nie rozumiesz dzisiejszych realiów a wszystko sie bardzo zmieniło. Mylisz polityczne-podgryzanie innych ze zdrowa postawa obywatelska. Jak Bene napisała widząc kogoś pijanego kto wsiada do samochodu zdrowa postawa obywatelska jest zawiadomienie Policji....dawniej za 'komuny' nikt by tego nie zrobil bo as niech sobie jedzie co mu tam a poza tym wtedy "milicja' to byli 'wróg.'
                            • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 17:09
                              Właśnie to miałam na myśli. Policja się enginowi kojarzy z milicją i ubecją chyba.

                              To jest stare polskie myślenie, 'trochę tylko pijany', 'parę piw, eeee tam' zamiast zabrać kluczyki i wezwać taksówkę albo - jeśli to recydywa - wezwać policję, żeby drań nikogo nie zabił.
                            • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 19:20
                              GDzie i kiedy ten czlowik widzila kogos pijanego?
                              Prtzeczytaj co on widzial? widzila jedynie ze pil piwo...

                              Jezdze do Polski i widze... i bylbym ostrozny w ocenach kto tu sie zatrzymal i ile lat...
                          • 10iwonka10 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 14:10
                            Ten przykład w tym watku byl przerysowany....natomiast w innych krajach? jak Policja złapie cie pijanego to nie cacka sie tylko zabiera ci prawo jazdy conajmniej na rok. W USA gdzie samochód to podstawa egzystencji - gość traci prace ,moze dom jak ma kredyt.....
                            • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 17:11
                              I bardzo dobrze, że traci.
                              Jak się kogoś zabije, też się traci - wolność, forsę. Jak się handluje dragami i natknie na agenta undercover, też można stracić. Mi tam pijanych kierowców nie żal. Zbierają, co zasiali.
                            • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 19:23
                              I znow bzdury piszesz o USA. .
                              Jak ciezpalia pijanego ..
                              Ale zeby cie zlapali pijanego to musza to sami na wlsane oczy stwierdzic i sami zweryfikowac. Jak ja na kogos podkabluje to oni moga za nim jechac ale go nieza trzymaja bo ktos tam ial podejrzenie ale musza sami to zauwazyc ze jedzie w podejrzany sposob...

                              A jak juz zlapia to zatrzymuja praw jazdy na rok i masz kary oraz prace .. Ale nikt ci domu nie zabiera...
                              Ba, jak pokazesz ze musisz pracowac i auto jest koniecznoscie to ci pozwola jezdzic do pracy i z pracy..
                              • 10iwonka10 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 21:44
                                skad ty takie rzeczy piszesz "licence revocation'- to jest pełne odebranie prawa jazdy. Jesli jezdza do pracy to lamia prawo bo jezdza bez ważnej licencji.
                          • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 17:07
                            engine8 napisał(a):

                            > Czyli wg ciebie zglaszanie do policji to postawa obywatelska a nie kablowanie.
                            > ...
                            > No coz ja takie cos - z wyjatkiem wyjatkowych i naprade zakrawajcych na traged
                            > ie sytyacji, ciagle nazywam kablowaniem. Zwlaszcza jak ktos widzi czlowieka pi
                            > jacego piwo - jedno piwo, i jest tak przejety jakich to on szkod moze narobic
                            > ze czuje sie w obowiazku zapodac na policje.... Czy moze raczej ma okazje i oc
                            > hote zakablowac i jest okazja?
                            > A w innych krajach wypicie 2 piw ciagle nie przekracza normy i nikt sie po tym
                            > nie obawia tragedii... Moze gdzie indziej niemaj takiej dojrzalej postawy ob
                            > ywatelskiej?


                            Wbrew temu, co ci się chyba wydaje, jesteś w swoich odruchach bardzo polski.
                            To Polacy, zwłaszcza z poprzednich pokoleń, mieli taki odruch solidarności z nietrzeźwym. Że Wiesiu tylko czasami wsiada po pijaku za kółko i ma do przejechania raptem 5 kilometrów... nikomu krzywdy nie zrobi.

                            Nie zrobi do czasu. Solidarność z pijanymi kierowcami oznaczać może czyjeś życie - nie tylko Wiesia - na sumieniu. Mnie to osobiście brzydzi niemożliwie, ale może to kwestia pokoleniowa.
                            • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 19:24
                              Caly czas piszecie oo pijanym kierowcy.... Skad sie ta teoria wziela?
                              • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 21:14
                                Ale co - twierdzisz, że problem jest wymyślony, bo a) pijanych kierowców nie ma, b) a w dodatku są, ale nikogo nie zabili ani nie spowodowali u nikogo kalectwa?
                                • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 23:47
                                  Absolutnie tak nie mysle.
                                  Ale tutaj nic takiego sie nie wydarzylo wiec cala ta dyskusja wymyslona aby poprzes swoje wymyslone argumenty.
                                  • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 14.11.19, 19:40
                                    To ty zacząłeś pisać o 'kapowaniu' i - wybacz - idiotycznie - zapierać się, że ty nie donosisz, w przeciwieństwie do Polaków, którzy w genach mają donosicielstwo. Oczywiście, oprócz twoich rodziców.

                                    Ja i Iwonka chciałyśmy ci jedynie unaocznić, że informowanie policji o niektórych zdarzeniach jest zachowaniem jak najbardziej właściwym - a totalnie niewłaściwym, głupim i nieodpowiedzialnym jest chronienie tyłka osoby, która jest tej informacji podmiotem.
                  • 10iwonka10 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 21:50
                    Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję."

                    No I co w tym takiego niestosownego? Lepsza jest społeczna znieczulica?

                    Rozumiem ze w USA każdy ma bron i strzela do każdego jak do kaczek, jeździ po pijanemu wszyscy to akceptuje z oklaskami a Policja siedzi schowana w krzakach bo sie boi.
                    • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 23:45
                      "Rozumiem ze w USA każdy ma bron i strzela do każdego jak do kaczek, jeździ po pijanemu wszyscy to akceptuje z oklaskami a Policja siedzi schowana w krzakach bo sie boi."

                      A moze zamiast takich wypocin napiszesz ze po prostu nie rozumiesz? bo to co piszesz to bzdury z propagandowych mediow.
                      • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 14.11.19, 11:29
                        Iwonka ironizowała Engine smile
                        • 10iwonka10 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 15.11.19, 20:04
                          Na brak poczucia humoru nie ma lekarstwa sad.
                          Natomiast mieszkając na emigracji tez patrze z pewnej perspektywy i widzę ze pewne rzeczy sa lepsze w Polsce pewne gorsze....Nie ma idealnego państwa -ale nie wypisuje epistoł ze wszystko jest takie ZLE I OKROPNE w Polsce a takie super w USA czy w moim przypadku w Anglii. bo to bzdura.
                          • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 18.11.19, 19:10
                            Oczywiscie ze wszedzie sa plusy i minusy...

                            Ale np co jest w Polsce lepsze zachowaniu i relacjach pomiedzy ludzmi czego ludzi w USA czy Anglii mogliby sie nauczyc Polakow?
                            Nie mowie tego zlosliwie ale ze zwyklej ciekawosci?

                            Bo Polacy np mogliby sie nauczyc wszedzie takiej po prostu zwyklej rzyczliwosci gdzie jeden drugiemu chce pomoc a nie przszkadzac...i to dotyczy wszytkiego - ulicy, biur, drog, ukladow miedzy sasiedzkich.
                            Mogliby sie nauczyc nieignorowani innych - zauwazac (usmiechem, skininiem glowy czy pozdrowieniem) innych na ulicy a nie udawac ze ich nie ma. A to otwiera opcje rozmowy. Mogliby sie nauczyc jak byc dobrymi i pomocnymi sasiadami bez ingerencji w prywatne zycie sasiadow.. Mogliby wybaczac drobne bledy i przewinienia innym tak jaby chcieli aby im wybaczano..
                            Mogliby interpretowac przepisy i zasady wg zasady jak ludziom pomoc a nie jak utrudnic procedury..

                            Mogliby podchodzic do innach na zasadzi "jak ci moge pomoc" zamiast "ja mam do tego prawo" czy "mnie sie to nalezy" czy "niestety takie sa przepisy"

                            • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 19.11.19, 18:46
                              No, jeśli chodzi o naukę, to w Polsce do tej pory nie ma strzelanin w szkołach. Ani największej na świecie populacji seryjnych morderców, która zamieszkuje USA.
                              Więc jeśli chodzi inspiracje 'narodowym charakterem' twojej matczyzny, to jest chyba czym, czyż nie
                              • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 19.11.19, 23:16
                                Bo nie macie wolnosci i nie wolno posiadac broni wiec jak maja strzelac?
                                Ale jakby byly takie mozlowosci to kto wie jak by sie te porachunki zalatwialo.
                                A to ty tylko tyle slyszals o Stanach? No coz rozumiem... Nie bylo innych argumentow...? O tym ze murzynow bija i ze domy z tektury zaponialas czy nie mowili w TV?
                                • basia_styk Re: Prowokowanie? Prowokacja? 20.11.19, 05:36
                                  engine8 napisał(a):

                                  > Bo nie macie wolnosci i nie wolno posiadac broni wiec jak maja strzelac?
                                  > Ale jakby byly takie mozlowosci to kto wie jak by sie te porachunki zalatwialo.

                                  I na pewno byłoby lepiej!
                                • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 20.11.19, 18:01
                                  engine8 napisał(a):

                                  > Bo nie macie wolnosci i nie wolno posiadac broni wiec jak maja strzelac?

                                  Hehehe, kupiłeś 'argument' o 'wolności' lobby producentów broni. Trochę niezależnego myślenia by nie zaszkodziło, chodzi mi o taką niezależność, która łyka bezkrytycznie marketing upasionych prezesów korpo, pliz.

                                  > Ale jakby byly takie mozlowosci to kto wie jak by sie te porachunki zalatwialo.

                                  Właśnie o to chodzi: jesteśmy za mądrzy, żeby takie 'możliwości' stworzyć. Jakiś rok temu skrajna prawica zaczęła coś przybredzać o 'wolności' do posiadania broni, na szczęście nawet PiS ich nie słuchał.

                                  Tak czy inaczej, Engine, jeśli chce się zabić, to można do tego użyć a) młotka b) noża kuchennego c) damskiej szpilki d) domowej bomby, której plany są na neciku, tak jak i składniki. Jakoś nie ma u nas - jak u was - masakr w szkołach ani na ulicach, co ty na to, zamieszkujący Naidealniejsze Państwo Świata?

                                  I jak wytłumaczysz największą (ilościowo i procentowo) populację seryjnych morderców? Wiesz, oni nie przepadają za bronią, wolą inne metody.

                                  > A to ty tylko tyle slyszals o Stanach? No coz rozumiem... Nie bylo innych arg
                                  > umentow...?

                                  A co, nie podoba się, że mam rację? Obraź się na fakty, zrób buzię w podkówkę i zacznij tupać nóżkami, może się fakty odmienią.

                                  O tym ze murzynow bija i ze domy z tektury zaponialas czy nie mowi
                                  > li w TV?

                                  Nie, wystarczą mi codzienne doniesienia o waszym prezydencie, komedia i tragedia w jednym, współczuję.
                            • 10iwonka10 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 20.11.19, 09:12
                              Ale te wszystkie cechy które wymieniłeś zaleza od ludzi nie od państwa czy narodowości. Zapewniam cie ze w Polsce sa ludzie którzy sie usmiechaja ,pomagają sąsiadom i staruszce czy matce z małym dzieckiem i sa z natury życzliwi....Natomiast nie bardzo rozumiem co jest takiego chwalebnego w łamaniu prawa- 'Niestety takie sa przepisy"- takie zdanie usłyszysz od Pani w okienku w USA, Anglii, Polsce i pewno na Hawajach. NAtomiast co jest lepszego w Polsce ?-Tak naprawdę Polska jest wciąż bardzo bezpiecznym państwem i duże miasta nie maja dzielnic do których strach wejść. Jedzenie jest wciąż względnie świeże i nie genetycznie modyfikowane co jest standardem w USA... Napisałeś ponizej 'murzynów bija' powiem ze to mnie tez zdziwiło patrząc na historie USA ale rasizm i rasowa segregacja jest dużo większa w USA niz w europie.Nie znam az na tyle historii i nie wiem z czego to wynika .... Natomiast wlasnie mieszkając na emigracji łatwiej jest zobaczyć pewne zmiany zachodzące w Polsce niz mieszkając tam na stale. Co jest gorsze w Polsce? wydaje mi sie -chociaz na dziś to znam bardziej z opowiadan znajomych- ze wszelkie prawa pracy, jak sie traktuje pracowników....jeszcze wymagają zmian. More to ze Europa Zachodnia zaczyna powoli odchodzić od 'wyścigu szczurów' i zaczyna cenic sobie czas na zycie prywatne a w Polsce moze troche zachlysnelismy sie kapitalizmem i duze korporacje które powstaly w Polsce wykorzystuja to do granic mozliwosci...
                              • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 20.11.19, 18:36
                                No i o to chidzi ze to ludzie a nie panstwo.. Nigdzie chyba nie pisalem o Ponstwie a najwyzej o charakerystczynych cechach spolecznstwo
                                I nie chodzi o te ze i w Polsce sz ludzi mili i usmiechnicie - oczywiscie ze sa ale to nie jest gewneralnie zuwazalna cecha.
                                Tu znow nie chodzi o lamanie prawa ale o podejscie do ludzi, sposob intrpretacji prawa i jego egzekwowanie...
                                Pare przykladow - z ostatniej chwili ktore akurat pamietam.

                                1. Bedac w Polsce pani ekspedineta odmowil sprzedazy bo nie mialem wyliczonych m=pieniedzy aona nie miala drobnych aby mi wydac ...i tak stoje i patrze a ona do mnie zebym przyniosl drobne...
                                U nas pani w sklepie nigdy ci nie powie ze nie ma drobnych aby wydac reszte i nie odesle klienta aby przyniosl odliczona kwote. Ona pojdzi sama to zlatwi albo zadzwoni do kieornika i on jej te droben przyniesie. Tez nie musi przeciez?

                                2. Kiedy zlozylismy dokumentu o emeryture w USA (przez interent) to Pani w urzedzie mogla je po prostu zaakcetowac tak jak byly wypelnione. Ale ona do nas zadzwonila i poinformowala nas ze gdzybys my to wypelnili inaczej to bedziemy dostawac znacznie wiecej. Jedno i drugie legalne, a opcjha ktora nam pani zaproropnowal to "legalny trick" . Mozna powiedziec ze dzilall na szkode firmy bo ich to bedzi ekosztowac wiecej ?
                                Ba, mogla ns poinformowac i poprosic o napisanie nowej aplikacji. Ona zas zaproponowal ze jesli jej damy oficjlne pozwolenie przez telefon (ona to nagra) to ona za nas wypelni z poprawkami - co tez zrobila. Podal nam # telefonu bezposrednio na jej biurko (ofcjalnie dzwoni si ena cenrtalke i rozmowa jest kierowana do "funkcji" a nie do oosby )jesli bedziemy miec pytania...

                                3. Ostatnio bylem u lekarza ktory zalecil dodatkow badani na ktore nalezalo sie umowic... Zwykle daja # telefonu aby zadzwonic i ustali daty.
                                A tu Pani pilegniarka poprosila abym usiadl i ona to mi zrobi , teraz namiejscu i od razu aby bylo latwej i od niej ci co to robia odbieraj telefon od razu i nie trzeba czekac i wysluchowac 15 wiadomosci i wybierac 15 opcji aby w koncu czekac 5 minut na odebranie bo koljeka.. Nie musiala a zrobila to z powodu?

                                4. Sasiad nie zadbal o swoj teren przed domem i dostal oficjane pismo i kare od zarzadu osiedla - takie sa przepisy....
                                Zapytalem o to znajmoego ktory jest w zarzadzie i on powedzial ze taki sa przepisy zasady itp... Ale jeslsi ten czlowiek przyjdzi na zebranie zartzadu i poprosi o dodatkowy termin to mu ta kare podaruja i dadz czas na poprawienie... Nie dlatego ze musza ale dlatego ze MOGA.

                                5. niedawni zapomnialem zaplaci rachunek za karte kredytowa.... Zapodzila sie gdziec i po prostu nie zaplacilem.. Zasady sa proste - dostaje sie kare i dodatkowe odsetki i sprawa zaptwiona... Zadzwonilem do banku i mowie prost w szczerze.. Zapomnialem, przperaszam i prosze o wybaczenie oraz wycofanie pokuty...
                                Pani chwile odumala i powiedzila abym zaplacil a ciagu paru dni i kary beda naulowane - w koncu nigdy mi sie to niezdzarzylo... Mogla, nie musiala, przekorczyla przepisy i dzialajac na szkode firmy zrobila to co MOGLA. A mogla przecie powiedziec "Sorry, takie sa przepisy"...

                                6. Bylismy w resturarcji... na zamowine danie czkalismy dosc dlugo i okazalo sie ze bylo OK ale oczekiwalismy lepszego.. Zledlismy 90%. Kiedy nakoncy przyszla kelnerka z rachunkkiem , dalem jej karte i powedzialem ze nie dosc ze czekalismy dlugo to jeszcze tonie bylo to cego oczekiwalismy... i nie oczekiwalem niczego. Pani zas poprosila aby chwile poczekac i wrocila mowiac ze oferuja nam 3 opcje....
                                - Zrobia nam nowe danie juz teraz ktore mozemy zjesc albo zabrac do domu jako ze jestesmy chyb nei glodni.
                                - zwroca nam pieniazki - 100% Nie smakowalo wiec nie powinnismy placic.
                                - dadza nam "vaucher" i nastepnym razem mamy darmowy obiad na dwie osoby.
                                (ta opcje wybralismy a oni nie policzyli za to danie wiez dostlismy 2x rekomensate a rtestaracji calkime niezla i ceny tez)

                                Pani kelnerka nic nie musila. Mogla skasowc i koniec, Nie jej biznes.
                                Szef mogl olac - w koncu zjedlismy?
                                Mogli nam najwyzej zaoferowac cos na poprawieni humoru albo nic..
                                A oni na dobre zaoferowali nam dawrowe 2 obiady na koszt wlasciciela .

                                7. Poszedlem ostaanio do sklepu spyzwczego na zakupy i po powrocie do domu zauwazylem ze na rachunku jest rzecz ktorej nie kupilem. Tem przy kasie diliczyl pomylkowo.. Wrocilem do sklepu i zwricilem na to uwage kierownikowi.. Ten zawolla tego co obslugiwal i poprosil go aby ten skasaowal i zrowcil mi pieniazki za cale zakupy....W koncy stracilem czas,..

                                8. BEdac w Polsce poszedlem do sklepu w duzej sieci ... Zauwazylem ze maj bardzo dobra whiskey za bardzo atrakcyjna cene. Kupilem wiec 2 bo cen zwykle to ok 250 PLN/butelke s tu bylo na polce 180 PLN.
                                Kiedy pani zeskanowala i na kasi ewyszlo 500 PLN pyam dlaczego tak duzo ? Pani mowi ze tyl;e kosztuje. Wiec mowie ze na pllce cena byla 180 wiec nie 500 a 360?
                                Pani moi ze jej tak kasa wybila i nie moz enic zrobic. Prosze o zwrot (butelki ciagle leza na ladzie) - Pani mow ze na lakohol zwortoe nie ma. Alez ja jeszcze nie zaplacilem? Ale one wybual na kasie i to jest nieodrwacalne... Poprsila kieorwniczke . Poszlismy rzem na polki i tam jest cena 180 pod tymi butelkami.
                                Pani koeirniczk przesunale ja i przysunel cene 250 mowic "oh ktos widocznie przesunal. Wiec putam "czy to maj wina?? Nie ale i nie nasza..a wiec palci pan 500 A jaknie zaplace? No to wolamy policje.
                                No coz nie mialem czasu - zaplacilem
                                Mogla nie musiala i nie zrobila... Olala klienta.
                                • 10iwonka10 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 21.11.19, 09:38
                                  Jest takie angielskie słowo -bias - które pasuje do twojego nastawienia. Mozna pojechać d jednego kraju i wyliczać wszystkie zle sytuacje i pojechać do drugiego i wyliczać dobre. Jest to obiektywne?

                                  Ja mam wrzenie ze jestes jedna z takich roszczeniowych osób które wszędzie beda narzekać, zada i i w efekcie to voucher sie dostanie tu cos za darmo.....Jest tez taka grupa klientow w Anglii która w pewien sposób wykorzystuje 'system'. Niestety w Polsce jeszcze ten roszczeniowy system nie bardzo działa wiec cie to irytuje.Ale przypuszczam ze wraz ze wzrostem konkurencji ten system tez sie przyjmie w Polsce.

                                  Tak bardzo narzekasz na Polske a ja mam wrażenie ze to ty wlasnie masz wciąż taka troche postkomunistyczną mentalność. ...Lepiej lamac przepisy nie przestrzegać ich a nuz sie uda....a ten przykład z ogrodem sąsiada.
                                  Jesli gosc by chory, mial jakieś personalne problemy to spokojnie. mogl napisać pismo do zarządu i na pewno by mu umorzyli kare. Ale jeśli mial gdzieś ogródek dostał kare i ty poleciałeś żeby mu 'po znajomosci' to umorzyli to bardzo mi tym zajeżdża siocjalizmem.

                                  Polecam ksiazke "Animal Farm'.
                                  • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 21.11.19, 19:14
                                    Znam slowo bias i uwazam ze KAZDY jest biased.
                                    Jestesmy wszyscy uczuleni bardziej czy mniej na pewne sprawy i te nas denerwuja albo nie. Najczescije denerwuja nas wlasnie rzeczy codzienne a zwalszcza takie gdzi emozna to zrtobic lepiej i lepiej sie nawzajem traktowac.
                                    Moze w twoim systemie warotsci zazdy ma obwoazek znac wszytki eprzpeisy i sie do nich zawsze stosowac a dla tych coo nie - kary sa najbardziej odpowiednim srodkiem - w moim nie koniecznie poniewaz praktycznie nie jest mozliwe znac wszytki eprzepisy i je rozumiec a nawet i wtedy popelniamy drobne bledy za ktore niekoniecznie zawsze nalezy nas walic po lbach.
                                    Radzilbym nie wycigac pochopnych wnioskow bo te prowadza do blednych wynikow.
                                    Nie, nie jestem osoba roszczeniwa ani nie wykorzystuje systemu... ale widze i pokazuje gdzie mozna sie poprawic i to i ja i inni.
                                    Przepsiy, prawa i zasady sa konieczne ale nalezy pamietac jaki byl ich cel. Jesli celm jest karani i zbieranie kasy to jedno a jesli nie to nalezy to tak interpetowac jak mial na mysli ten co je wprowadzil.
                                    To prawda ze uwazam ze ludzi moga - jesli chca, pracowac i obcowac w konkretnym zakresie praw i przepisow i ciagle sobie nawzajem ulatwiac albo utrudniac...
                                    Oh ja nie tak bardzo narzekam na Polske ale pisze dlaczego mam wlasnie takie a nie inne zdanie na temat ludzi i ich zachowan.
                                    Widzisz ja nikomu nic po znajmosci nie zalatwielm - zapytalem czlowieka z zarzadu poniewaz on wie, jak to mozna zrobic i o nic go nie prosilem - nie widzisz roznicy?
                                    Moze ten sasiad mial gdzie ogrodek a moze sytuyacja zyciowa sprawila ze niemogl i dostal kare na pismie poniewaz tak jest procedura jednak zarzadowi nie zalezy aby ludzi karac ale zmotywowac do poprawy. I tu wlasnie jest sedno sprawy i relacji oraz celu zasad "karania".
                                    Jak sie czlowik pojaw przed nimi i wyjasni oraz poprosi o wecej czasu to nie musza karac i zwykle tak robia. Jak ktos olewa i woli zaplacic to prosze bardzo. Oczywiscie wg przepisow moga i jak kogos to nie zmotywuje to mu dolaza jeszcze raz i wiecej ale jak czlowiek chce porawic swoje bledy to sa gotwi dac mu szanse bez karania.
                                    Moze w Twoje mentalnosci to jest trudne do pojecia? Tutaj nikt niczego nie "zalatwia" po znajmosci i na zasadzie przekretow - te opcje sa dla wszytkich a jedyni enie wszyscy o nich wiedza czy chca wiedziec.
                                    • 10iwonka10 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 21.11.19, 20:14
                                      Ale ja wlasnie o tym pisze- jeśli to byle sytuacja życiową to na pewno kara byłaby umorzona gdyby sie do nich zwrócił.

                                      Nikt nie zna wszystkich przepisów ale nieznajomość przepisów nie uwalnia od winy oskarżonego. Tak chyba jest w sadzie .Jak ktos nie odprowadzi należytej kwoty VAT-ui będzie sie tłumaczył ze czegoś nie doczytał niewiedzial tego czy tamtego to kare i tak zapłaci.

                                      Mysle ze troche mylisz pojęcia wzajemna pomoc i zyczliwosc to jedno a naginanie prawa dla własnych korzyści to drugie.



          • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 12.11.19, 21:17
            Znaczy , jakby Twoi rodzice zobaczyli, ze ktoś kradnie, to by nie reagowali? No pięknie
            • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 12.11.19, 23:36
              Chialas powedziec jakby moi rodzice widzieli ze ktos siedzi i trzyma kawalek zelaza w rekach....to na pewno aby uchronic byc moze jakichs ludzi w przypadku kiedy temu czlowiekowi przyszloby do glowy aby uzyc tego do wylamania zamka powinni zadzwonic na policje?
              Podejrewam ze moi rodzice by nie zadzwonili na Policje.

              • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 09:38
                Nie, zapytałam konkretnie - np. Twoi rodzice widzą, jak ktoś wyciaga innemu portfel z kieszeni i co robią?
                • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 19:16
                  Jak widzisz ze ktos jedzie wezykiem po ulicy to jedno ale jak pije piwo - nie widomo jakie i nie wiadomo jak to wplynie na jego kondycje

                  Tu jeszcze nikt przestepstwa nie popelnial.. piwo pic wolno i po piwie jechac wolno.
                  Jedynie cego nie wolno to jechac z podwyzszonym poziomem alkoholu we krwi

                  Byla jedynie domniemana szansa ze jak czlowiek pil piwo i wsiadl to byc moze mial ograniczone zdolonsci kierowania....

                  Nie widzisz roznicy?
                  • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 14.11.19, 08:02
                    Widzisz Engine - jak ktoś jedzie wezykiem to już w poważny sposób zagraza bezpieczeństwu swemu i innych i całe szczescie, ze JESZCZE nie zrobił krzywdy nikomu.
                    • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 14.11.19, 18:58
                      Nikt tu już nic nowego nie pisze. Czas chyba przestać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka