Pewien pan, osoba lokalnie znana i jak to bywa przez jednych lubiana, przez innych hmm mniej został ostatnio zatrzymany przez policję do kontroli drogowej. Nic nadzwyczajnego. Policjanci standardowo zbadali stan jego trzeźwości i to też nic nadzwyczajnego. Nadzwyczajne było to, iż bardzo byli zdumieni zerowym wynikiem. Na tyle, ze nie potrafili tego ukryć

Człowiek normalnie zapytał dlaczego ich tak dziwi, ze kierujący samochodem jest zupełnie trzeźwy. No i przyznali, że otrzymali zgłoszenie, iż ten i ten najpierw pił piwo w restauracji tu i tu a następnie wsiadł do samochodu. Zgłaszający poinformował, że w razie czego ma zrobione komórką fot pana pijacego i jesli policja "nic z tym nie zrobi" pośle je do mediów.
Gośc przyznał, że owszem pił piwo - tyle, ze bezalkoholowe

I rzeczywiście, wszak widzący to człowiek mógł pomyśleć, ze to było zwyczajne piwko, na focie też raczej nikt nie odróżniłby od zwyczajnego. Policjanci głowami pokiwali, szerokiej drogi życzyli i tyle.
Czujny człowiek, który zrobił fotkę najwyraźniej liczył na to, że ów pan straci prawko i bedzie ukarany za jazdę po pijaku, a ponieważ tak sie nie stało, rzeczywiscie rozesłał fotę goscia z kuflem piwa do różnych lokalnych redakcji dodając, że zawiadomił policję iz taki i taki samochodem takim i takim jedzie po pijaku, ale gość ma "układy" i nic nie zrobiono. U nas sprawą zajmował się kolega - sprawdził co i jak na policji, a i gościa zapytał o sprawę i w knajpie tudzież
Sprawę opisał, pana wysyłającego zdjęcie za czujnośc pochwalił

, bo wszak gdy chodzi o bezpieczeństwo na zimne dmuchać trzeba. No i podsumował, że można się pomylić jednak , bo piwo bezalkoholowe jest i tacy co je piją, też są.
No i teraz tak - pan czujny co prawda nie podwazył informacji, ale - jak napisał w kolejnym mailu - pan znany lokalnie urządza celowe prowokacje

pijąc to piwo non alko publicznie i potem wsiadajac do auta czym wprowadza niepokój wsród praworządnych obywateli

W zwiazku z tym wywiązała się dyskusja na FB

i pewien pan inny tudzież znany stwierdził, że czujny rację ma! Piwo bezalkoholowe wygląda jak piwo zwyczajne i picie go publicznie i następnie prowadzenie samochodu prowokuje ludzi do reakcji. Uznał też, ze jest to KPIENIE z tych, którym bezpieczeństwo w ruchu drogowym lezy na sercu.
Zastanawia mnie jak taka sprawę widzicie Wy? No bo z jednej strony - pic sobie napój bezalkohoilowy, jakkolwiek by in nie wygladał i czego nie przypominał wolno i wolno potem prowadzić - to bezspornie. Z drugiej strony postawa polegająca na tym, ze się reaguje, w tym przypadku dzwoniac na policję, na sytuację, gdy ktoś moze po pijaku prowadzić, jest całkowicie prawidłowa.
Moim zdaniem pijacy to piwo bezalkoholowe musi liczyć się z tym, że ktos je weźmie za normalne i zawiadomi policję np. Ale nie zgadzam się ze zdaniem takim, że to celowa prowokacja...
A Wy jak sądzicie?