Od niedawna pracuję w biurze jako asystentka dyrektora, mam więc do dyspozycji pokój przylegający do gabinetu szefa, drzwi praktycznie są cały czas otwarte i w zasadzie cały czas się widzimy. Jest nas w firmie dużo i póki co nie mamy pomieszczenia socjalnego a jedynie ekspres do kawy na korytarzu. Za 2-3 miesiące mamy się przenieść do innej, dużej siedziby. Póki co zauważyłam, że pracownicy jedzą przyniesione przez siebie kanapki czy sałatki przy biurkach, przerw jako takich nie ma, bo pracujemy zadaniowo. Ja natomiast ze względu na to, że przez biuro szefa przewijają się często klienci, nie mam za bardzo jak jeść. Gdy próbowałam przegryźć kanapkę, wszedł po coś szef, popatrzył na mnie z dezaprobatą, i musiałam w pośpiechu ją schować ech

Przeprosiłam bo faktycznie nie wypada jeść przy biurku, ale... stołówki nie mamy, pomieszczenia socjalnego nie mamy, na korytarzu nie ma miejsca, a jesteśmy dość daleko od kawiarni itp. Oczywiście wiem że jest tymczasowa sytuacja, ale co SV mówi na ten temat? Czy taka sytuacja dopuszcza jedzenie przy biurku?