Dodaj do ulubionych

palenie w aucie przy osobie niepalącej

21.08.05, 22:24
Cześć,

Niedawno jechałam samochodem ze Śląska do Wawy autem z trzema osobami
palącymi. Ja sama nigdy nie paliłam i dym bardzo mi przeszkadza. W drodze do
Wawy właścicielka auta spytała mnie czy nie będzie mi przeszkadzało że sobie
zapali w samochodzie. Ja odpowiedziałam, że owszem BĘDZIE MI PRZESZKADZAŁO.
Oczywiście zrobiłam to grzecznie ( ale stanowczo ). Moja Mama która też tam
była uważa że zachowałam się niegrzecznie ( bo to nie moje auto i nie mam nic
do gadania ). Ja zaś uważam, że to właścicielka auta wiedząc doskonale jakie
jest moje podejście do palenia papierosów nie powinna nawet tego proponować.
No i oczywiście, że powinna uszanować to, że ja nie palę i nie mam ochoty
przebywać w zadymionym aucie.
Dodam, że w drodze powrotnej już bez pytania pani kierowca sobie zapaliła.

Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • czarnajagoda Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 22.08.05, 10:20
      skoro właścicieleka Cie wcześniej pytała, to nie wiedzę powodu, dla którego
      miałabyś odpowiadać, że nie, skoro by przeszkadzało...
      ale też uważam, że właścicielka miała prawo zapalić w swoim samochodzie
      (specjalnnie grzeczno toto nie było, skoro juz wiedziała, że Ci to przeszkadza
      ale cóż - nałóg to nałóg)
    • gocha221 Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 24.08.05, 11:43
      Niestety palacze to osoby ograniczone przez swój nałóg i niezdolne do
      samodzielnego myslenia. Ich zachowaniem kieruje kawałek bibułki z wysuszona
      roslinka w środku, więc czego się spodziewać...
      Moim zdaniem palenie przy osobie niepalacej jest zawsze w złym tonie.
      Ty na 100% nietaktu nie popełniłaś, odpowiedziałaś szczerze na zadane pytanie i
      tylesmile
      Czekam z utęsknieniem na wprowadzenie zakazu palenia na we wszytkich miejscah
      publicznych, w tym na ulicach. No i na egzekwowanie tego zakazu. Straż Miejska
      najczęsciej przechadza się dość znudzona, więc oprócz blokad na koła mogliby
      miec jeszce to zadanie.
      • magdzie Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 24.08.05, 19:17
        > Niestety palacze to osoby ograniczone przez swój nałóg i niezdolne do
        > samodzielnego myslenia. Ich zachowaniem kieruje kawałek bibułki z wysuszona
        > roslinka w środku, więc czego się spodziewać...
        prosze nie uogolniac i nie byc tak nietolerancyjnym wobec wszystkich palaczy. TO
        co napisalas jest w zlym tonie...
        ja jestem osoba palaca i ani mysle o tym aby zapalic papierosa gdy jade z moim
        Mezczyzna, mimo iz mam na to przyzwolenie z jego strony.

        pzdr.
        • gocha221 Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 25.08.05, 09:43
          Jeśli Cie uraziłam to przepraszam, ale zdania nie zmienię.
          Jeśli ktos pali w XXIw., przy całej wiedzy o papierosach, ich szkodliwości itd,
          to trudno nie mówić o pewnych ograniczeniach.
          • magdzie Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 25.08.05, 10:10
            tak, z pewnoscia masz po czesci racje.
            ale palic nie zaczelam w wieku 20paru lat, a w wieku 16 lat. myslalam, e
            rzucenie bedzie drobnostka.okazalo sie wyczynem, ktorego na razie nie jestem w
            stanie dokonac. dziwne jest to, ze w XXI wieku medycyna jest na b.wysokim
            poziomie a nie znaleziono jeszcze skutecznej kuracji na wyjscie z nikotynowego
            nalogu.
            • gocha221 Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 25.08.05, 10:42
              Wydaje mi się ze medycyna ma jednak ważniejsze sprawy na głowie: chocby rak,
              aids, schorzenia neurologiczne itp rzeczy, na które człowiek nie ma wpływu.

              Ja tez jak bylam szczeniara to paliłam, ale przed skończeniem 18-stki rzuciłam,
              bo 2 lata palenia mi wsytarczyły, zreszta nigdy mi nie smakowało, paliłam dla
              szpanu , za szkołąsmile
              A rzucic mozna, nawet będąc w wielkim nałogu: mój dziadek rzucił po 40 latach
              palenia, przy czym palił 2-3 paczki dziennie. Niestety zrobił to troche za późnosad

              Życze silnej woli.
              • magdzie Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 25.08.05, 18:40
                Gochasmile nie pocieszylas mnie piszac o tym 40stu latach, po ktorych udalo mu sie
                rzucic.
                ja od pazdziernika bede sie 'akupunkturowala' i jestem na etapie scislej
                nikotynowej diety, co nie oznacza, ze tylko pale i nic nie jemsmile ale, ze pale
                naprawde malo.
                dziekiwink
                pzdr.
    • kol.3 Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 27.08.05, 11:50
      Osoby palące fundują sobie w końcu raka a rodzinie konieczność kilkuletniego
      warowania przy łóżku umierającego, chociaż życie jest bardzo piękne i można by
      było się nim cieszyć. Palący to krańcowi egoiści.
      • p-iotr Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 31.08.05, 16:18
        Osobiscie uwazam ze palacze nie powinni byc objeci ogolnym ubezpieczeniem
        zdrowotnym, no chyba ze sobie wykupia prywatny pakiet.

        pzdr
        • gocha221 Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 01.09.05, 10:07
          Jak kiedys to napisalam na jakims forum (nie było to forum palaczy, jakies takie
          ogólnesmile to myślałam ze mnie tam zabija.
          Ja w ogóle jestem za zniesieniem obowiązkowej składki,ale jeśłi już tak jest to
          osoby z premedytacja sie trujace powinny płacić wiecej.
          Mam nadzieję ze w calej UE bedzie zakaz palenia we wszystkich miejscach publ.
          Unia tyle kasy wydała na kampanie anty-papierosowa, więc mogłaby jeszcze to
          zarządzić.
          • p-iotr Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 02.09.05, 14:52
            Wiesz jak fajnie jest teraz we Wloszech? Idziesz "w miasto", wracasz nad ranem
            do domu i nie jestes przesiaknieta dymem. Jezeli ktos chce palic, musi wyjsc z
            pubu na zewnatrz... piekna sprawa!

            pzdr
            • gocha221 Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 03.09.05, 00:47
              Tak samo jest w Irlandii, NY, więc moze u nas tez wprowadzą.
              Ja bym jeszcze chciała egzekwowany zakaz palenia na przystankacjh i w ich
              obrebie, bo czasem palaczy jest tylu, że trudno uciec od dymusad
          • uasiczka Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 07.09.05, 13:41
            a także odoby pijące alkohol, jedzące tłusto, pijące colę i inne napoje
            gazowane, jedzące słodycze, uprawiające sport (szczególnie wyczynowo-zawodowo),
            mieszkające w miastach, jeżdżące samochodem, rowerem, autobusem itp itd
            • gocha221 Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 07.09.05, 17:31
              Tu akurat przesadziłessmile
              Jeśli ktos jest alkoholikiem, to zgoda, niech płaci jak sie "po pijaku" połamie.
              ale akurat lampka czerwonego wina czy szklaneczka piwa, raz na jakiś czas jest
              zdrowa.
              Ludzie bardzo otyli z własnej winy, nie z powodu chorób, niepełnosprawności, tez
              powinni płacić inna składkę, czyli ci którzy za przeproszeniem "żrą" bez
              opamietanie.
              Ale kawałek czekolady, czy wafelek od czasu do czasu raczej czyjegoś zdrowia az
              tak nie popsuje.
            • ewolwenta Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 07.09.05, 20:47
              A co ma do tego sport? Aktywni to raczej powinni mieć zniżki.
              • uasiczka Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 08.09.05, 08:46
                ewolwenta napisała:

                > A co ma do tego sport? Aktywni to raczej powinni mieć zniżki.

                sport wyczynowy - bardzo wyniszcza organizm niestety
    • koala500 Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 25.09.05, 21:25
      Zgadzam sie z Twoja mamą - to nie Twoje auto i nie masz nic do gadania.
      Następnym razem jedź PKP, oszczędzisz sobie nerwów.
      Jesteś pępkiem świata???
      Jak będziesz miała własny samochód to będziesz się w nim szarogęsić.
      Dla jasności-nie palę i nigdy nie paliłam.
      • moomoo Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 26.09.05, 16:37
        Widzę, że ostro stawiasz sprawę. No to pozwól, że spytam - gdybyś to ty była na
        moim miejscu a w tym samym aucie jechały twoje "gwiazdki" to
        nie "poszarogesiłabyś" się i nie zwróciłabyś uwagi palącemu właścicielowi?

        Nie uważam się za pępek świata, ale po to nie palę aby być jak najdłużej
        zdrowa.

        Ale tak, masz w jednym rację, w moim samochodzię będę się szarogęsić i nikt w
        nim palić przy mnie nie będzie. Taka to ze mnie terrorystka. Będę się
        szarogęsić tak jak szarogęsiła się właścicielka auta w którym jechałam w obłoku
        dymu. Gdybym tylko wtedy mogła jechać PKP to na pewno bym to uczyniła.
        • koala500 Re: do moomo 26.09.05, 19:55
          Zgadzam się z Tobą- chyba zbyt ostro postawiłam sprawę.
          Gdyby jechały dzieci to inna sprawa, bo nie można wtedy robic w samochodzie
          przeciągu i za bardzo otwierać okien. Tak więc chyba bym zaproponowała
          kompromis-postój aby palacz mógł sobie wypalić na zewnątrz a inni pasażerowie
          rozprostować kości.
          Ale wierz mi, jedzdziłam z palącymi właścicicielmi ich samochodami i nie
          zwracałam im uwagi wychodząc z założenia że korzystam z ich samochodu i to oni
          są tu u siebie.
          To tyle-pozdrawiam.
          • moomoo Re: do moomo 26.09.05, 23:10
            Cieszę się, że się zgadzamy - postój na papierosa ( i rozprostowanie nóżek)
            jest świetnym rozwiązaniem. I myślę zadowalającym dla obu stron.

            Ja też nie zwróciłam kierowcy uwagi ale po prostu odpowiedziałam szczerze na
            pytanie czy będzie mi przeszkadzało palenie w aucie.

            pozdrawiam!
    • 999s Re: palenie w aucie przy osobie niepalącej 17.11.05, 19:19
      prywatny samochód jest jak pryatna chałupa- właściciel rządzi. Jestem palący.
      Jeśli właścicel mieszkania /samochodu nie pali to ja też nie palę. Jeśli już
      muszę to pytam się grzecznie i nienachalnie gdzie mógłbym zapalić i proszę o
      popielnik. Jako palący rozumiem , że w domu /samochodzie niepalącego jego wola
      jest prawem i uszanuję to. Natomiast w moim domu/samochodzie niepalący nie mają
      praw ani przywilejów jeśli chodzi o palenie (wyjątki np ciąża).
    • kora3 Gocha221:) 18.11.05, 14:11
      Saam palę, acz nie mam problemu z tym, by komuś pzreszkadzac smile Nie pale bowiem
      w miejscach gdzie tego czynic nie wolno, w domach niepalących (chyba,z e
      wiedzą,z e palę i sami przyzwalają) w samochodach ludzi niepalących itepe.
      Oczywiscie palenie to paskudny nałóg, śmierdzący nawet palaczomi z acłą
      pewnmością niezdrowy sad Ale palacz to nie zaraz narkoman co sie skreci, jak nie
      przypali smile Osoba paląca w miejscach niedozwolonych oraz tam gdzie nie powinna
      nie jest w żaden sposób usprawiedliwiona przez "nałóf". Mozna wyjść, wybrać inne
      miejsce, albo powstrzymać się .. albowiem nikotyna nie znosi zdolności jasnego
      myślenia .. Uznać zatem należy, ze palacy robi to świadomie ...
      Nie masz natomiast racji co do tego , ze zawsze nietaktem jest zapalenie przy
      osobie niepalącej!
      Jeszcze raz podkreślam, ze lepiej nie palić, ale są miejsca wyznaczone dla
      palących (przedziały kolejowe, sale restauracyjne itepe) i jesli osoba niepaląca
      zajmuje tam miejsce musi liczyć się z tym, ze palacze bedą przy niej palić. Nie
      rozumiem kiedy ktos sie złości, ze np. przy stoliku obok w knajpie palą smile Tym
      bardziej, ze jest sala dla niepalących. Często jednak bywa tak, ze towarzystwo
      jestmieszane - palacze i niepalaczei ci ostatni maja kilka opcji do wyboru:
      a) usiąść w miejscu gdzie wolno bedzie palic ich znajomym (i znosić to)
      b) zmienić znajomych na wylacznie niepalących
      c) katgorycznie zażadać obywania sie bez "fajeczki" ...
      Oczywiście , w pociągu w pzredziale dla palących to różnie bywa, zcasem jest
      malo miejsca i trzeba tez pomyślec, ze kobitka w ciąży siadłą akurat w takim
      "dla palaczy" bo nie mogła gdzie indziej .. Ale ogólnie niepalący wybierajacy
      miejsce dla palaczy, zcy towarzystwo palazcy powinien się lizcyć z możliwością
      "dymku" i na pewno nie żadać niepalenia, a jedynie poprosić. Palenie w ogole nie
      jest obawem wariactwa, ani złego wychowania Gocho, jedynie palenie tam gdzie sie
      nie powinno oraz brak poczucia empatii za takowe uchodzic może ..
      Niepalacy pomstujacy na palaczy, którzy palą w miejscach dozwolonychj sami
      objawiają zceśto pieniactwo oraz brak dobego wychowania.
    • kora3 Wszystko zależy od .... 18.11.05, 14:23
      umiaru, sytuacji i empatii i palących i niepalących...smile
      Prawdopodobnie włascicielka samochodu załozyla, ze skoro decydujesz sie na jazdę
      z palaczami to liczysz się z tym, ze zapalą .. Czy słusznie .. Hmmm , bo ja
      wiem? Jeśli znana jesteś jako osoba nie znoszaca dymu to pewnie niesłusznie.
      Pytanie "Czy mogę zapalić/ bedzie przeszkadzało?" zadala pewnie pro forma smile Na
      zasadzie "Pozwoli pani, ze sięprzedstawię?", czyli pytanko, na ktore zwyzcajowo
      nie usłyszy się na ogół "Nie!".
      swoją droga ... jeśli z kolei Ty kozrystałaś z uprzejmosci podwiezienia Cię to
      też moglas (o ile nie masz np. astmy) wykazać trochę zrozumieniasmile
      Trasa wszak długa smile W ostateczności moglas po prostu wcześniej zakomunikowac,z
      e Ty pojedziesz pociągiem, bo kierowca i pozostali palą i Ty tego nie zniesiesz
      ... Nie znam Ci e ani pozostałych "podrozników" i trudno tak z punktu ocenić,
      zcy to Ty przesadziłaś, czy oni...Jeśli palili jeden za drugim, jeden po drugim,
      albo wszyscy naraz dużo to faktycznie i palacz się uwędzi. Jeśli natomiast
      zapalili powiedzmy jednego papierosa na godzine i pzry tym wietrzyli to chyba
      troche przesazdasz.. Na przyszłość smile myślę, ze po ptrostu powinnaś wzceśniej
      zakomiikowac zaparszającemu Cię w podroz "Nie jade z Wami, o ile w
      samochodziebędzie palenie" ale trzymac sie tego i już.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka