Dodaj do ulubionych

Czy prosic o wyjasnienie: sprawa damsko&meska

01.02.06, 23:20
Na poczatek chce przeprosic za brak polskich liter.

Od dluzszego czasu spotykam sie z pewnym mlodym mezczyzna. Znamy sie od
dluzszego czasu i pierwotnie nasza znajomosc nie miala charakteru
romantycznego, z czasem zaczelo to sie zmieniac. Przez osoby postronne bywamy
mylnie postrzegani jako para, niemniej miedzy nami do zadnych deklaracji ani
zblizen nie doszlo. Sa z spotkania i regularne rozmowy na gadu-gadu.
Inicjatorem zdecydowanej wiekszosci kontaktow miedzy nami jest M.
Jakis czas temu otrzymal ode mnie telefon mojej kolezanki. Chodzilo o mozliwa
wspolprace. Niestety, ich wspolny projekt nie wypalil, nie mieli szansy sie
nawet zobaczyc, rozmawiali ze soba przez telefon. Ostatnio, bez formalnego
powodu A zaczela otrzymywac od mojego amanta telefony z prosba o spotkanie. O
charakterze, czy podtekscie naszej relacji nie wiedziala, zapytala sie mnie,
kim jest ten czlowiek? Jak dobrze sie znamy? Pierwotnie unikalam na to
pytanie odpowiedzi. Jak zostalo mi to zrelacjonowane, jego wypowiedzi przez
telefon sa mocno dwuznaczne, zeby nie powiedziec czasem bezczelne. Co
najciekawsze, o nawiazaniu telefonicznej relacji z A dowiedzialam sie od
inicjatora przez interenet wlasnie.
Jestem bardzo nieprzyjemnie zaskoczona, bardzo mi przykro dowiadujac sie o
tym i najogolnej rzecz mowiac, jestem w bardzo niezrecznej sytuacji.
Nie jestem ani niczyja dziewczyna, by sie obrazac i miec podstawy do
oczekiwania wyjasnien, nie jestem tez neutralna znajoma. Prawde mowiac czuje
sie troche zmanipulowana, nie mowiac o tym, ze zlekcewazona. Powiedzialam
mojemu rozmowcy o tym podczas rozmowy (gadu-gadu). Odpowiedzi nie otrzymalam.
Na dzien dzisiejszy nasze kontakty z M zostaly zawieszone, a telefony do A
sie nasilily, teraz zadajac niemalze spotkania, motywujac to checia
wyjasnienia sprawy i nieporozumienia. Obie nie mamy pojecia o co chodzi i obu
nam jakiekolwiek wyjasnienia sa odmawiane: A ich nie otrzymuje, bo nie zgadza
sie, na spotkanie, ja, bo o nie nie prosze.
No wlasnie: zadzwonic i z kolei samej poprosic o wyjasnienie calej sprawy?
Czy z gory skreslic i zblokowac, gdzie sie da? Coz to ma wszystko znaczyc?
Obserwuj wątek
    • wojtek33 Re: Czy prosic o wyjasnienie: sprawa damsko&meska 02.02.06, 10:32
      Urzekająca historia, myślę że gdyby skierować ją na forum porad sercowych
      "Przyjaciółki" spotkałaby się z należytym odzewem.

      PS
      To już kolejny wątek tego typu, może kiciorstwo założyłby podforum porad
      sercowych zgodnych z SV? wink
      • konstatacja Re: Czy prosic o wyjasnienie: sprawa damsko&meska 02.02.06, 10:36
        O, to nie bylo grzeczne.
        A takie forum bardzo by sie przydalo.
    • p-iotr Re: Czy prosic o wyjasnienie: sprawa damsko&meska 02.02.06, 10:44
      Obawiam sie, ze same stworzylyscie problem.
      Na tym etapie zadam dwa kąśliwe pytania:

      1. Jesli nie jesteście parą to czemu sie czujesz zmanipulowana? Czyzby jakas
      mala zaborczosc?
      2. Czemu nie udzielilas informacji pani A, gdy Cie o to prosila? Czyzby jakas
      mala zaborczosc? wink

      pzdr
    • karolina_29 nie prosić 02.02.06, 15:41
      Chyba sprawa jest dość jasna, co tu wyjaśniać?
      Jeżeli nie było deklaracji uczuciowych ani zobowiązań, to facet jest wolny i
      nie musi Ci mówić, że zainteresowała go Twoja koleżanka.
      Prawdopodobnie inaczej traktował Waszą relację niż Ty. Więcej niż koleżanka,
      ale nie sympatia/dziewczyna/narzeczona - nie jestem pewna, czy faceci w ogóle
      znają taką kategorię.
      • p-iotr Re: nie prosić 02.02.06, 17:19
        Oczywiscie ze nie znaja.
        Faceci znaja jak wiadomo trzy kategorie kobiet:

        1. Rodzina
        2. Kobiety obce
        3. Fuck-friends

        uncertain
        • konstatacja Re: nie prosić 03.02.06, 03:41
          Coz, w kazdym razie dziekuje za odpowiedzi.
    • czarny.motyl Hallo!!!!! 26.10.06, 01:07
      Hallo!!! On Cię olał to chyba jasne!?! (wybaczcie kolokwializmysmile musiałam
      bardziej dosadnie bo to takie oczywiste!!!!!!!)
      • baba67 Re: Hallo!!!!! 26.10.06, 09:32
        Ale dlaczego olal ?Przeciez dalej utrzymuje kontakt.
        Czy pogadanie na gadu gadu to jest jakas deklaracja wiernosci i wylacznosci?
        Sama powiedzialas, ze zadnych deklaracji nie bylo tylko przyjacielska znajomosc.
        Poinformowal Cie o kontaktach tel z kolezanka sam(gdyby nie poinformowal,
        bylaby to jakas niezrecznosc na pewno).
        Co mial facet robic jak go dziewczyna zainteresowala? Bo chyba nie pytac Cie o
        pozwolenie?
    • kora3 Konstancjo :) 27.10.06, 17:38
      bywa dość czesto, ze zarowno mezczytźni, jak i kobiety 9relatywnie czesciej)
      mają terdencje do pewnego mniej lub bardziej uzasadnionegop rojenia sobie
      róznych rzeczy na tle damsko - męskim ...
      Bardzo czesto się zdarza, ze kobieta odczytuje kurtuazyjne, symptyczne, a nawet
      flirciarskie zachowanie faceta, jako pewną niby nie, ale jednak deklaracje
      ..Kilka razy zdarzało się mim kolegom opisywac mi takie zachowanie kobiet ze
      zdziwieniem i kilka razy zdarzało mi się wyłsuchac realicji koleżanaek
      zawiedzionych ...
      Tak bywa i to nie zawsze wskutek calowicie złego, czy niewłasciwego odczytywnia
      mneskich intencji .. Istnieje pewnien rodzaj facetów sstwarzających sobie mniej
      lub bardziej świadomie taki klimat smile Sa uprzedzjąco mili, flirciarscy, ale bez
      żadnych konkretnych dejklaracji cdo znjomosci ...Nie muej złudzeń ...Facet lubił
      isę z Toba spotkac, poflirtować moze nawet, ale nic poza tym ...
      Dziwne jest jego zachowanie wobec kolezanki, ale pozostaw wyjasnienie tej
      sytuacji zainteresowanym ...
      nie blokuj goscia na gg , bo w ten sposób pokazesz,z e bardzo Ci zależało smile
      Zostaw to, jeśli zafgada ... odpowiedz zdawkowo i pożegnaj się
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka