Dodaj do ulubionych

rozróba na imprezie

26.06.07, 11:14
Będąc gościem u rodziny, zupełnie na trzezwo przy stole, nagle nastąpiła
między mną a mężem bardzo nieprzyjemna wymiana zdań - wulgarna z jego strony,
zaskoczona obrotem sprawy, przeprosiłam za zajście, wstałam i wyszliśmy
stamtąd.
Teraz powiem szczerze nie bardzo wiem, jak sie zachować wobec ludzi, u
których "gościliśmy", czyli mojej rodziny. Między sobą z mężem wyjaśniliśmy
sprawy, ale ...
Obserwuj wątek
    • kropidlo5 Re: rozróba na imprezie 27.06.07, 10:56
      edyta1911 napisała:

      > Będąc gościem u rodziny, zupełnie na trzezwo przy stole, nagle nastąpiła
      > między mną a mężem bardzo nieprzyjemna wymiana zdań - wulgarna z jego strony,
      > zaskoczona obrotem sprawy, przeprosiłam za zajście, wstałam i wyszliśmy
      > stamtąd.
      > Teraz powiem szczerze nie bardzo wiem, jak sie zachować wobec ludzi, u
      > których "gościliśmy", czyli mojej rodziny. Między sobą z mężem wyjaśniliśmy
      > sprawy, ale ...


      Jeszcze raz wyjasnic i przeprosic, tyle ze krotko i konkretnie.
      nie uwazam, aby jakikolwiek cel mialo wprowadzanie znajomych w detale powodow
      klotni ani szczegolow relacji miedzy wami,
      ale wydaje mi sie, ze wazne jest by powiedziec, ze ten spor nie mial nic
      wspolnego z "tamtym" wieczorem, ze straciliscie chwilowa kontrole itp.

      oraz ze obecnie wszystko miedzy Wami w porzadku.

      swoja droga jk na faceta to maz lekko slabotiy jak mu tak puszczaja nerwy,tak
      czy owak to uwazam, ze tym razem to on powinien wziac na twarz wyjasnienie
      rzeczy, tym bardziej ze to on byl wulgarny jak piszesz- wiec wyjasnanie przez
      Ciebie moglby byc rozumiane dwuznacznie.
      • edyta1911 Re: rozróba na imprezie 27.06.07, 12:27
        Niestety nie pierwszy raz tak puszczają mu nerwy, tyle tylko, że teraz stało
        się to w obecności osób, na których mi zalezy, jedynej rodziny jaka mi jeszcze
        została. Czuję się z tym bardzo źle. Do tej pory mieliśmy bardzo dobrą opinię w
        tzw środowisku, a teraz. Mąż uważa, że są to nasze prywatne sprawy i nic nikomu
        do tego. Gdyby coś Wam jeszcze przyszło do głowy, będę wdzięczna. Na razie nie
        potrafię wykonac żadnego ruchu, jest mi zwyczajnie wstyd.
    • e._ Re: rozróba na imprezie 27.06.07, 11:12
      Ale jeśli to była Twoja rodzina a nie męża, mimo wszystko wyjaśnij rzecz
      osobiście. Rzeczowo i zwięźle.
      • edyta1911 Re: rozróba na imprezie 27.06.07, 12:16
        Niestety osobiście nie bardzo mogę, mieszkamy dość daleko. Widujemy się kilka
        razy do roku właśnie z okazji jakichś rodzinnych rocznic.
        • kropidlo5 Re: rozróba na imprezie 27.06.07, 12:57
          Niestety nie pierwszy raz tak puszczają mu nerwy, tyle tylko, że teraz stało
          się to w obecności osób, na których mi zalezy, jedynej rodziny jaka mi jeszcze
          została. Czuję się z tym bardzo źle. Do tej pory mieliśmy bardzo dobrą opinię w
          tzw środowisku, a teraz. Mąż uważa, że są to nasze prywatne sprawy i nic nikomu
          do tego. Gdyby coś Wam jeszcze przyszło do głowy, będę wdzięczna. Na razie nie
          potrafię wykonac żadnego ruchu, jest mi zwyczajnie wstyd.

          Obiektywnie to nie Ty tylko maz ma powody do wstydu ale tez obiektywnie to
          kazdy chyba na Twoim miejscu czulby wstyd.
          Wdlug mnie nie powinnac sie przejmowac tzw. opinia.

          Jezeli rodzina jet w porzadku i widzi, ze klotnia to nie twoja a meza
          inicjatywa to nie powinna miec do Ciebie zalu a najwyzej moze Ci wspolczuc.
          Jezeli zaczeliby obwiniac Ciebie to znaczy ze nie zasluguja na to, by sie
          przejmowac ich opiniami.

          Natomiast mimo wszystko wypada zawsze asekuracyjnie wyjasnic sprawe, wlasnie
          zwiezle i konkretnie a nie wylewajac zale, skoro to nie sa az tak bliskie osoby.
          Maz czesciowo ma racje, ze to Wasze sprawy, ale scysje zrobil publicznie wiec
          jakby sam sobie zaprzecza. Mogl sie poprosic na strone i wtedy sie sadzic.
          a jak zrobil to publicznie to niech nie zaslania sie tak bardzo prywatnoscia.

          edyta1911 napisała:

          > Niestety osobiście nie bardzo mogę, mieszkamy dość daleko. Widujemy się kilka
          > razy do roku właśnie z okazji jakichś rodzinnych rocznic.

          Jezeli maz nie chce to mozesz Ty, wystarczy przez telefon, tylko aby za dlugo
          nie czekac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka