moniakos1
03.12.07, 15:53
Mam pytanie bo sama nie wiem czy nie przesadzam ale jakoś mnie to
dotknęło.
Otóż od niedawna mam kota, staram się jak mogę żeby nie było zbyt
mocno czuć jego obecności. Mam kuwetę zamykaną z filtrem itp. Parę
dni temu odwiedziła mnie teściowa (była ponad pół roku za granicą i
dodam że mamy świetne stosunki a ona sama ma kota) Wczoraj
dowiedziałam się od penej osoby że powiedziała (tej osobie właśnie)
cytuję "fuj ale u niej w mieszkaniu śmierdzi". Kurcze nie wiem ale
jakos zabolało mnie to, słusznie? Czy mam sobie szukać innych
problemów?
Pozdrawiam