Dodaj do ulubionych

Czy to było niegrzeczne?

03.12.07, 15:53
Mam pytanie bo sama nie wiem czy nie przesadzam ale jakoś mnie to
dotknęło.
Otóż od niedawna mam kota, staram się jak mogę żeby nie było zbyt
mocno czuć jego obecności. Mam kuwetę zamykaną z filtrem itp. Parę
dni temu odwiedziła mnie teściowa (była ponad pół roku za granicą i
dodam że mamy świetne stosunki a ona sama ma kota) Wczoraj
dowiedziałam się od penej osoby że powiedziała (tej osobie właśnie)
cytuję "fuj ale u niej w mieszkaniu śmierdzi". Kurcze nie wiem ale
jakos zabolało mnie to, słusznie? Czy mam sobie szukać innych
problemów?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • przemek.plywak Re: Czy to było niegrzeczne? 03.12.07, 15:59
      rzeczywiście, poszukaj sobie innych problemów smile
      bardzo wiele rzeczy mówimy przecież ot tak sobie, dla zwykłego
      gadania... Moim zdaniem, gorsza w tej sytuacji jest ta osoba, która
      Ci przekablowała to, co powiedziała teściowa, bo po co Tobie ta
      wiedza?
      Daj sobie spokój. To naprawdę nie jest warte jakichkolwiek myśli i
      uczuć wink
      • moniakos1 Re: Czy to było niegrzeczne? 03.12.07, 16:10
        no właśnie nieswojo się poczułam, bo teściowa jest dla mnie jak
        przyjaciółka i mogła mi to powiedziec a nie osobom trzecim
        • przemek.plywak Re: Czy to było niegrzeczne? 03.12.07, 16:18
          tak sobie chlapnęła i tyle. Po co Ci to miała mówić? Masz kota, to
          Twoja sprawa. A jeśli jej śmierdzi, to jej problem. Naprawdę gorsza
          jest ta "trzecia osoba" donosząca Ci, co o Tobie gada teściowa.
          A swoją drogą, nigdy nie wypowiadasz opinii o innych za ich
          plecami? Nie dramtyzujmy tej sytuacji.
          Pewnie jutro albo pojutrze Ci przejdzie.
          Więcej spokoju smile
          • control Re: Czy to było niegrzeczne? 03.12.07, 18:18
            w dodatku osoba donosząca mogla nie powiedzieć o kontekście tej
            wypowiedzi teściowej. jeżeli masz z teściową dobre stosunki, to
            zapomnij o tej sprawie.
      • a.nancy Re: Czy to było niegrzeczne? 04.12.07, 13:35
        > bardzo wiele rzeczy mówimy przecież ot tak sobie, dla zwykłego
        > gadania...

        owszem
        nie warto sie przejmowac
        ale grzeczne to nie bylo jednak smile
    • kol.3 Re: Czy to było niegrzeczne? 03.12.07, 20:42
      Osoby które powtarzają takie negatywne płoty są wyjątkowo
      antypatyczne. Nie wierzyłabym tej znajomej za Chiny Ludowe. Nie
      wiadomo w sumie co twoja teściowa powiedziała i czy w ogóle robiła
      jakiś wielki problem, bo w powtarzanych plotkach zwykle jest bardzo
      niewiele prawdy, ale swoją drogą ludzie potrafią być wprost
      niebywale złośliwi i kreatywni w wymyślaniu takich "informacji".
      • moniakos1 Re: Czy to było niegrzeczne? 04.12.07, 13:20
        tą osobą która mi to powiedziała jest jej syn a mój szwagiersmile
        jednocześnie najlepszy przyjaciel ale to już skomplikowane. Właśnie
        znam teściową i szwagra i wiem że było to raczej fałszywe z jej
        strony i w negatywnym kontekście dlatego się przejęłam bo nie
        spodziewałam się tego po niej
        • agulha Re: Czy to było niegrzeczne? 05.12.07, 00:32
          A może by tak podejść do sprawy racjonalnie? Wiadomo, że powonienie
          przyzwyczaja się do zapachów i osoba wchodząca do pomieszczenia może
          czuć zapach, którego osoby w nim przebywające nie czują. Może więc
          kota trochę czuć. Być może to fakt, ale może został powiedziany
          innymi słowami niż to przekazano, np. nie "u niej śmierdzi" (w
          domyśle "ona jest flejtuchą"), ale jakoś inaczej, tak, że oznaczało
          to troskę albo tylko spostrzeżenie bez podtekstu. Może po prostu
          zapytaj teściową o radę, jak skutecznie zwalczyć kocie zapachy - o
          ile pamiętam, wspomniałaś, że ona ten problem rozwiązała.
    • nm.buba011 Re: Czy to było niegrzeczne? 04.12.07, 18:00
      Do przekazu news'a potrzebne są dwie strony(podonie jak do łapówki),
      obojetnie czy to plotka czy tzw. wiadomość.

      Na pewno, niezgodne z sv, jest słuchanie źle o swoich.

      Może wypowie się ktoś z prawników, ja myślę, że w razie nokautu,
      byłaby to okoliczność ... łagodząca.
    • camel_3d tesciowa mial aracje... 05.12.07, 09:39
      moze nie chciala twobie tego powiedziec, ale rzeczywiscie osoby posiadajace koty
      nie zawsze "czuja" zapaych w domu - przyzwyczajenie. Natomiast te nieposiadajace
      czuja ten zapach i nie jest on przyjemny..
      Niegrzeczne bylo to, ze dowiedzialas sie od kogos na boku..tesciowa powinna
      powiedziec to tobie bezposrednio.
      • foxie777 Re: tesciowa mial aracje... 11.01.08, 01:51
        Moim zdaniem, tu nie chodzi o zapach czy smrod, tylko
        czy to sa Twoi przyjaciele, tesciowa i szwagier, Cos mi sie
        zdaje ze nie i Ty to moze nawet podswiadomie czujesz.

        pozdr
    • moniakos1 Re: Czy to było niegrzeczne? 05.12.07, 17:40
      Tu nie chodzi o to czy śmierdzi. Bo zdaję sobię sprawę że czuc, jest
      podgrzewana podloga więc tymbardziej. Mnie zabolało to że moja
      teściowa, moja przyjaciółka stęskniona po 8 miesiącach niewidzenia
      przyjeżdża, wszystko ciu, ciu, ciu, kochana córeczka, kochana
      Monisia etc a tu wychodzi wraca do domu i swojemu synowi mówi " o
      fuj ale u niej w mieszkaniu śmierdzi", kurcze mogła mi to
      powiedzieć, poczułam się jakby mi ktoś obrabiał tyłek, nic to,
      trochę mi przeszło. Szwagier mi to powiedział bo jest dziwną osobą,
      zawsze wszystko mówi, nie jest dyskretny.
      • pavvka Re: Czy to było niegrzeczne? 05.12.07, 18:22
        A ja nie widzę tu winy teściowej. To normalne, że czasem rozmawiamy
        o osobach trzecich i czasem wspominamy również o negatywnych
        rzeczach ich dotyczących. Czy na pewno nigdy w życiu nie
        powiedziałaś do osoby trzeciej "ale ta B. jest gruba" czy "R. ma
        długi nos"?

        Dopóki jest to stwierdzenie faktu, czy nawet opinii, a nie
        oczernianie, psucie reputacji itp., to nie widzę w tym nic
        szczególnie złego. Natomiast mówienie takich rzeczy bezpośrednio w
        twarz zainteresowanej osobie jest sprawianiem przykrości, i tym
        samym jest powtarzanie osobie zainteresowanej opinii osób trzecich
        na jej temat. W związku z tym uważam, że to szwagier się nie
        zachował.
      • turzyca Re: Czy to było niegrzeczne? 09.12.07, 19:02
        a mi sie wydaje, ze moglo byc tak, ze tesciowa powiedziala po przyjsciu do domu,
        ze "u Moniki czuc kota". Stwierdzenie faktu, kota w mieszkaniu sie czuje, ale
        nie musi byc to od razu negatywne stwierdzenie (ja tam lekki zapach kota w
        cudzym mieszkaniu lubie). Szwagier przerobil to na "u Moniki smierdzi kotem", z
        czego wyszlo ze u Ciebie smierdzi. Wyluzuj.
        • kora3 Kota w mieszkaniu się czuje? 30.12.07, 01:24
          naprawde? smile
          • turzyca Re: Kota w mieszkaniu się czuje? 13.01.08, 21:38
            naprawde. Bardzo lekki, ale specyficzny zapach. Ale na pewno duzo przyjemniejszy
            niz np zapach stechlizny, wilgoci, brudu czy uczulajacego mnie proszku do
            prania. wink Psa, niezaleznie od czystosci, tez sie czuje.
            Dla mnie to nie jest nieprzyjemny zapach. smile
            • kora3 Re: Kota w mieszkaniu się czuje? 14.01.08, 10:13
              pierwsze słyszę turzyco, może ty masz po prostu taki czuły węch.
              Przyznam się, ze nie czuję żadnego zapachu u znajomych "kociarzy".
              nikt mi też nie wspominał o jakimś zapachu kocim u mnie.
              • bene_gesserit Wlasnie, 14.01.08, 23:35
                kota w mieszkaniu sie nie czuje.
                (Wiem, ze nie o to chodzi w watku, ale nie moglam sie powstrzymac).
                Czuje sie jedynie wtedy, jesli nie zmienia sie mu piasku w kuwecie
                albo/i jest to niewykastrowany, znaczacy terytorium samiec albo
                zwierze chore. Poza tymi trzema przypadkami kot to zwierze
                calkowicie bezwonne.
        • kora3 Moniakos 30.12.07, 01:37
          Jesli tesciowa bedąca z Tobą w tak wspaniałych stosunkach
          rzeczywiscie powiedziała tak niemile, ze u Ciebie śmierdzi kotem, to
          faktycznie przykre.
          Z drugiejstrony - moze szwagier to przekazał Tobie w formie znacznie
          ostrzejszej, niż było powiedziane?

          Tak czy owak - dwie sprawy: )
          Jeśli poczuła - powinna Tobie o tym powiedziec - to raz.
          Natomiast druga sprawa jest taka, że kotem nie powinno byc czući nie
          zgadzam się z tym co tu ktoś napisał "że kota czuc w mieszkaniu" ...
          Bzdura. Jesli faktycznie u Ciebie czuć, jak sama piszesz to masz
          problem i trza go zlikwidowac, bo koci smród jest nie do
          wytrzymania, przesiąkają nim ubrania, miekkie meble itepe.
          Znam wielu kociarzy i nic u nich w domu nie czuję, ani teraz, kiedy
          sama mam kota, ani wczesniej, gdy ni miałam jeszcze.

          Pierwsze pytanie- czy Twój kotek jest chłopcem? Jeśli tak -
          serdecznie radze kastrację. Jeśli nie wykatrujesz kocura
          mieszkającego w mieszkaniu i nie mającego terenu na dworze do
          znaczenia, bedzie ci lał i bedzie smierdziało niezależnie od kuwety.
          Taki kocur znaczy swoje terytorium i tyle, czyni to niezależnie od
          załatwiania swoich potrzeb do kuwety.

          Jesli tój kot jest malutki jeszcze albo jest kocia dziewczynką i
          korzysta z kuwety, a mimo to czuć jego obecnosc w domu wechem - to
          znaczy, ze robi siku jeszcze gdzies poza kuwetą. Przyczyny mogą być
          rózne - "podoba" mu sie jakieś miejsce, nie odpowiada mu żwirek w
          kuwecie, jest lekliwy.
          Jeśli masz ten problem, wejdź na "kocie" forum i popytaj oraz
          sknsultuj sie z wetem. Normalnie nie ma mozliwosci, zeby smierdziało
          cokolwiek, jeśli kot korzysta z kuwety i jest wykastrowany.

          Wybacz wywód smile Nie chcę się mądrzyć, tylko jako kociara współczuje
          innej sytuacji. Poza tym amm wrazenie, ze ty sie pogodzilaś z tym,
          że czuc, a wcale nie musisz! poszukaj przyczyny i wyeliminuj.
          Wszystkiego naj dla Ciebie, rodziny no i kotka w Nowym Roku smile
          • moniakos1 kora3 16.01.08, 17:47
            Witaj,
            przepraszam że tak późno odpisujęsmile
            Nie wiem czy wcześniej pisałam ale jak tylko teściowa weszła
            uprzedziłam że moze trochę śmierdzi ona na to coś w stylu "nie!!!
            coś ty nic nie czuć" ta jej fałszywość mnie wkurzyła, szwagier na
            pewno nie przekręcił, znam ich za dobrze. To ja mu powiedziałam parę
            dni po tym że muszę coś zrobić bo za bardzo czuję tego kota a on na
            to "no nawet mama ja wyszła od ciebie to mówi o fuj ale u niej
            śmierdzi".
            W każdym razie nieważne, to było już jakiś czas temu.
            Poczyniłam następujące kroki:
            - kastracja (kot był kupiony mając 8 miesięcy, kocur)

            _otwarta kuweta (przez tą zamykaną wydaję mi się że bardziej było
            czuc

            - zmiana piasku (miałam takie drewniane jakby wiórki cat best, teraz
            żwirek)

            - gruba słoma pod kuwetę (żeby podgrzewana podłoga nie podgrzewała
            równiz zapachu)

            -zmiana diety ale to dłuższa historia

            Gwoli wyjaśnienia, gdy jestem w domu kuweta jest czyszczona po
            każdym załatwieniu się kotka

            Pozdrawiam
            • kora3 :) 17.01.08, 10:17
              no teściowa wobec tego trochę dała czadu, ale na twoim miejscu bym
              to olała, bo moze tak sobie walneła i tylesmile

              czy wokółkotkowe zabiegi pomogły?
              Żwirek jest lepszy niż wiórki, bo wchlania co prawda siuski, ale
              robi kulke i łatwo ją zlokalizować i wywalić, a wióry wchłaniają i
              imo wywalania czesc z nich zostać moze. Podgrzewana podłoga
              faktycznie moze wzmagać zapach, ale moze nie izoluj słomą. Słoma
              moze podobac się kotkowi i moze na nią siusiaćsad
              Proponuję izolowanie linoleum, gumą, plastikiem, czyms co odiloue,
              ale nic nie wchłonie w razie czego.

              Ja mam 3,5 rocznego kocurka, wysterylizowanego w wieku ok. 7-8
              miesięcy. Kuwete mam zwykłą, otwartą, żwirek też zwyczajny,
              niezapachowy. Usuwanie kotkowych spraw z kuwetki rbimy 2x dziennie-
              rano i wieczorem. Kuweta stoi w łazience, serio nic nie czuć.
    • bubster Re: Czy to było niegrzeczne? 10.12.07, 17:16
      olej babsko - widocznie nie miała się już czego czepiać
      albo spytaj kogoś innego, czy rzeczywiście śmierdzi
    • magic_night Re: Czy to było niegrzeczne? 16.01.08, 14:33
      A moze jednak smierdzi?
      Warto zbadac oraz zapytac tesiowa czy nie uwaza ze smierdzi kotem, a
      kocury im bardziej samcze tym bardziej zapachowe.
      • moniakos1 Re: Czy to było niegrzeczne? 16.01.08, 17:49
        Właśnie chciałam jej powiedzieć " mamo słyszałam że u mnie śmierdzi?"
        żeby wiedziała że nie powinna mnie obgadywać za moimi plecami ale
        olałam to

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka