Dodaj do ulubionych

per "dziecko" do dorosłego

09.08.09, 14:22
jeden z moich dalszych współpracowników ma niezbyt grzeczny nawyk
zwracania się do mnie per "dziecko", chociaż mam 34 lata, on lekko
po 50. Myślę, że wynika to z nieakceptowania faktu iż z wysokiego
stołka w administracji państwowej wylądował na posadzie w mniej
prestożowej instytucji. Mam z nim stały kłopot, bo oprócz tego
lekceważącego odnoszenia się do mnie (a pełnię funkcję wyższą od
jego), muszę tłumaczyć mu oczywiste rzeczy, które inne osoby pojmują
w lot.
Nie pamiętam które słowo określa takie zwracanie się do kogoś "per
dziecko", drażni mnie to. Jak mu dać do zrozumienia, że nie chcę aby
mnie tak nazywał przy moich podwładnych. Do tej pory ignorowałam to
z racji szacunku do jego osoby, ale teraz już nie wytrzymam.
Obserwuj wątek
    • kora3 ja bym mu powoedziała zartobliwie, ale wprost 09.08.09, 14:46
      "Miło, ze pan postrzega mnie jako az tak młodą osobe, ale pragne
      zaznaczyć,ze pozostajemy w relacji słuzbowej, dlatego prosze się do
      mnie zwracać słuzbowo, a nie prer "dziecko", z góry dziekuję"
    • alexxa6 Re: per "dziecko" do dorosłego 09.08.09, 15:27
      za każdym razem gdy padnie to "dziecko" bez zbędnych tłumaczeń korygować,
      wpadając mu w słowo:pani Xinska, lub imię (gdy jesteśnie po imieniu), pani
      kierowniczko i dalej jak gdyby nigdy nic kontynuować rozmowę.I tak konsekwentnie
      powtarzać, może wreszcie się ocknie i przestanie .
    • nsc23 Re: per "dziecko" do dorosłego 09.08.09, 15:41
      Odpowiadac per 'tato'.
    • nm.buba011 Re: per "dziecko" do dorosłego 09.08.09, 16:14

      > Jak mu dać do zrozumienia, że nie chcę aby
      > mnie tak nazywał przy moich podwładnych.

      - a przy przełożych i pozostałych, to niby może?

      spytałbym dlaczego tak się zwraca, że Cię to bardzo ciekawi.
    • kol.3 Re: per "dziecko" do dorosłego 09.08.09, 21:12
      Prawdopodobnie jegomość ów jest sfrustrowany swoją sytuacją i spadkiem z
      wysokiego stołka na niższy, być może młodsza koleżanka na stanowisku nadrzędnym
      go irytuje i zwracając się do niej per "dziecko" chce po pierwsze zdezawuować
      jej osiągnięcia i podkreślić własne starszeństwo zawodowe, staż, doświadczenie
      itp. Takie zwracanie się zastępuje także brak merytorycznych argumentów w
      dyskusji. Zachowanie paskudne i należało natychmiast zareagować i je wytępić.
      Pan nie zasługuje na żaden szacunek.
      • przemek.plywak Re: per "dziecko" do dorosłego 10.08.09, 11:01
        Nie ma wyjścia, musisz mu na to zwrócić uwagę. To z jego strony
        bardzo niegrzeczne
    • sparxx Re: per "dziecko" do dorosłego 10.08.09, 11:19
      Zwolnić smile
      A poważnie, to brakuje Ci asertywności w kontaktach z ludźmi. Zawsze, kiedy ten
      pan zwraca się w tak chamski sposób - grzecznie ale zdecydowanie należy postawić
      granicę i zasygnalizować, że nie życzysz sobie takiej poufałości. Nie jest Twoim
      krewnym, a już na pewno nie jest Twoim ojcem, żeby mówić do Ciebie per "dziecko".
      Są osoby, które uzasadniają takie zachowanie "bo jakby pierwszy raz mi
      wyszedł...", "bo mógł(a)bym być Twoją matką/ojcem". Ale nie są i nic nie
      usprawiedliwia takiego zachowania, a w przyszłości nie będziesz tego tolerować i
      podejmiesz odpowiednie kroki, aby to ukrócić.
      A jeżeli chodzi o wiek tego pana, to od osoby tak posuniętej w latach można by
      się spodziewać większego taktu i kultury osobistej, zwłaszcza, że pracuje z ludźmi.
      • sparxx Re: per "dziecko" do dorosłego 10.08.09, 11:20
        Jeszcze napiszę bo zapomniałam smile

        Słowo, które określa takie zachowanie to protekcjonalność.
        • sandra1301 Re: per "dziecko" do dorosłego 15.08.09, 23:40
          dziękuję za rady, napewno z którejś skorzystam.
          • bas-122 Re: per "dziecko" do dorosłego 18.08.09, 16:38
            Napisz jaki był efekt.
            • schinella Re: per "dziecko" do dorosłego 10.09.09, 11:25
              Protekcjonalny sposob zwracania sie do ciebie moze miec rozne
              powody, ale zadne nie usprawiedliwiaja takiego zachowania.
              Jest tylko jedno wyjscie z tej sytuacji a mianowicie zwrocienie temu
              Panu uwagi by tak sie do ciebie nie zwracal (bez wzgledu na
              okolicznosci - przy wspolpracownikach czy bez nich). Mozesz to
              zrobic dyskretnie w cztery oczy, poprosic o chwile rozmowy i
              przedstawic jako sytuacje dla ciebie niezreczna lub krepujaca.
              Robiac to dyskretnie zaoszczedzisz jemu wstydu, gdyz zwrocenie mu
              uwagi przy innych pracownikach byloby dla niego zapewne krepujace,
              ale i tobie nie przyniosloby lauru.
      • banitka51 Re: per "dziecko" do dorosłego 14.09.09, 02:58
        sparxx napisała:
        > A jeżeli chodzi o wiek tego pana, to od osoby tak posuniętej w latach można by
        > się spodziewać większego taktu i kultury osobistej, zwłaszcza, że pracuje z lud
        > źmi.

        i nie wiadomo, czy śmiesznie czy straszno... bowiem

        1. wg słownika » przymiotnik posunięty w latach
        synonimy: leciwy, niemłody, posunięty w latach, przyprószony siwizną, sędziwy,
        stary, w jesieni życia, w podeszłym wieku, wiekowy"
        nijak nie pasuje do 50-latka, nawet jeśli autor ma ok 30smile)
        2. nawet starzec zdarza się pozbawiony kultury, autorce pewnie chodziło o
        obycie, ale zdarzają się ludzie, którzy niczego się nauczyć nie chcą lub nie
        potrafią. Takt i kultura osobista to nie majątek, który się gromadzi, to cechy,
        które albo się ma, albo nie.
        Protekcjonalizm owego pana z pewnością znajdzie ujście w innej formie.
    • bas-122 Re: per "dziecko" do dorosłego 11.09.09, 04:36
      sandra1301, napisz jak to się skończyło. Ciekawa jestem.
    • eridan Re: per "dziecko" do dorosłego 03.01.10, 23:32
      Najpierw warto zwrócić uwagę, czy zwrot "dziecko" stosowany jest
      tylko w stosunku do ciebie, czy też dotyczy też innych osób. Jeśli
      mówi tak w rozmowie z innymi ludźmi, to należy całą sprawę "olać",
      gdyż jest to typowy nawyk, z którym ten człowiek sobie nie poradzi,
      bo traktuje to jako "przecinek" w zdaniu. Zupełnie inaczej rzecz
      wygląda, gdy zwrotu tego używa tylko w stosunku do ciebie. Warto
      wtedy podziękować za pochlebstwo dotyczące tak pięknego okresu
      życia, ale było to już tak dawno, że nie sposób spamiętać, kiedy
      ktoś by do ciebie się tak zwracał. Jeśli jest dość inteligentny -
      zrozumie. Ale i tu nie ma pewności, bo zwrot taki podkreśla
      też "przewagę" jego nad tobą (w jego mniemaniu oczywiście). Możesz
      mu powiedzieć po chamsku, żeby do swojego dziecka mówił
      per "dziecko". Do chamskiego łba to czasem trafia. Trudny wybór, bo
      to jednak praca, więc kret może ryć albo nadawać do szefostwa. Dobra
      rada: wybadać sprawę pod tym kątem jak na początku mego postu. A
      potem działać.
      Pozdrawiam,
      Jacek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka