sandra1301
09.08.09, 14:22
jeden z moich dalszych współpracowników ma niezbyt grzeczny nawyk
zwracania się do mnie per "dziecko", chociaż mam 34 lata, on lekko
po 50. Myślę, że wynika to z nieakceptowania faktu iż z wysokiego
stołka w administracji państwowej wylądował na posadzie w mniej
prestożowej instytucji. Mam z nim stały kłopot, bo oprócz tego
lekceważącego odnoszenia się do mnie (a pełnię funkcję wyższą od
jego), muszę tłumaczyć mu oczywiste rzeczy, które inne osoby pojmują
w lot.
Nie pamiętam które słowo określa takie zwracanie się do kogoś "per
dziecko", drażni mnie to. Jak mu dać do zrozumienia, że nie chcę aby
mnie tak nazywał przy moich podwładnych. Do tej pory ignorowałam to
z racji szacunku do jego osoby, ale teraz już nie wytrzymam.