Gość: kb
IP: *.mglarc.com
11.02.08, 14:45
Witam!
Jestem zatrudniona w charakterze "conservation assistant" przez
pewna firme archeologiczna. Obecnie dostalam drugi kontrakt
terminowy na pol roku. Przez wiekszosc czasu trwania pierwszego
kontraktu moje obowiazki byly zgodne z tym co figurowalo w opisie
pracy asystenta, firma zatrudniala bardziej doswiadczona
konserwatorke, pracowalam pod jej zwierzchnictwem. Pod koniec
poprzedniego kontraktu konserwatorka zostala zwolniona, ja przejelam
praktycznie obowiazki managera laboratorium. Niestety, zwiekszona o
niebo odpowiedzialnosc (i stres) w mojej pracy nie przelozyl sie
nijak na tresc nowego kontraktu - nadal w papierach figuruje jako
asystent. Firma tlumaczy sie tym, ze jestem konserwatorem
wyksztalconym w Polsce, a standardy edukacji w tej dziedzinie sa
jakoby rozne. Nie przemawia do mnie ta argumentacja, poniewaz
uwazam, ze jesli firma posiada watpliwosci co do moich kwalifikacji
nie powinna mi zlecac prowadzenia konserwacji, czesto cennych
zabytkow. Chcialabym sie dowiedziec czy istnieje jakis zapis w
prawie dotyczacy takiej sytuacji, kiedy moja praca, faktycznie na
wyzszym stanowisku, jest oplacana i opisana jako praca asystenta.
Dodam, ze czuje sie odrobine dyskryminowana w tym momencie (choc
chyba nie powinnam skoro moja firma opisuje sie jako Equal
Opportunity Employer;), jako ze skadinad wiem, iz konserwatorki w
mojej firmie wczesniej, posiadajace ten sam zakres obowiazkow byly
oplacane o wiele lepiej.