lysy-jack 10.06.13, 12:15 W nawiązaniu do wątku Moje dzikusy Udało mi się wczoraj zrobić parę fotek Kuzynkowi. Jak to Pan kot, chadza własnymi ścieżkami, ale do stołówki zawsze znajduje drogę. Jakoś tak dziwnie wygląda... Robi takie miny, jakby chciał nastraszyć cały świat. A oto cała tajemnica... Troszkę popiłem i dałem się złapać na oblizywaniu buzi Nie jestem wcale taki straszny. Jestem starszym braciszkiem Dzidzi i jestem normalnym, zdrowym dzikusem Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
salimis Re: Kuzyn 12.06.13, 11:25 Idę o zakład że tak samo byś wyglądał gdyby nagle Ciebie głodnego ktoś oderwał od obiadu Odpowiedz Link
lysy-jack Re: Kuzyn 12.06.13, 11:41 salimis napisała: CytatIdę o zakład że tak samo byś wyglądał gdyby nagle Ciebie głodnego ktoś oderwał od obiadu Wyglądam znacznie gorzej Ile razy oglądam tę fotkę, to cały czas trudno mi uwierzyć, że to ten sam słodki kocurek, który zabawia Dzidzię. Tu wygląda jak diabeł wcielony. Mimo tego, że to pan kot, to ma najdelikatniejszą budowę i najbardziej pogodny charakter z całej dzikiej czwórki. Lubi się bawić i ganiać z Dzidką po ogrodzie. Reszta, to takie kocie gbury. Chodzą sobie w pobliżu, okupują ganek czekając na michę, a ten nie. Nie jest taki namolny i do stołówki wpada niby przypadkiem Jest po protu słodkim, nieśmiałym kotkiem. Postęp jest taki, że przestał dawać nogę widząc mnie w pobliżu. Podejść do siebie oczywiście nie pozwala, ale to i tak jest postęp. Odpowiedz Link