O godz 10.30 odbędzie się zabieg mojej małej kruszyny - Czarnuszki.
Odstawiłem ją rano do dziewczyny, która nią się zajmie przed i po zabiegu. Jutro, jak ponownie odwiedzę działkę, zabieram Nusię do domu do czasu aż wydobrzeje. Co będzie dalej - nie wiem. Albo trafi z powrotem do swojego ogrodu i swojej kociej ferajny, albo... Zobaczymy
Na razie prosimy o kciuki. Dzidzia już trzyma.

Będzie musiała wytrzymać z Czarnuszką ten czas i nie wszczynać z nią żadnych wojen.