Dodaj do ulubionych

Jestem nowa :))

18.11.04, 15:17
i witam wszystkich bardzo sedecznie wink

Od niedawna mam kota.
A było to tak:
Byłam na wsi i pewnego dnia przyszło takie nieszczęście pod drzwi.
Nieszczęście, bo wyglądało tak: chude, słaniające sie na nogach, bez oka (w
tym miejscu ropny strup)żałośnie miałczący.
W pierwszym momencie ręce mi opadły.
Kot garnął się do ludzi więc wywnioskowałam, że oswojony.
Dałam jeść, ledwo jadł, taki był słaby.
Nadszedł czas wyjazdu a kot nie chce iść, tylko przewraca się.
Z wielkimi oporami, bo nie wiem wiele o kotach (miałam psa)i nie wiedziałam
czy w mieście się zaaklimatyzuje i tak wogóle, wiecie.
Wzieliśmy go do kartonika i po drodze do weta.
Wet powiedziała: oka brak, odwodnienie totalne, stan zapalny.
Dała antybiotyk, dwa na potem do domu.
Pojechaliśmy, kot ledwo zipał biedak.
To było w niedzielę.
W poniedziałek poszłam znowu do weta, bo kot był jeszcze słabszy i zaczełam
się martwić. Dostał kroplówkę, kolejna dawkę antybiotyku, żel do pyszczka,
maść do oczu, witaminki i popsikany został na pchły. Nie widziałam na nim
pcheł ale tak na wszelki wypadek.
Wtorek, środa, czwartek, piątek to samo.
W sobotę kot okulał i widć było, że go boli łapka.
No cóż, poleciałam do weta z nim i dostał zastrzyk przeciw bólowy.
W poniedziałek prześwietlenie w narkozie (koszmar!!!!!).
Ostatecznie dowiedziałam sie, że:
Jest to kilkuletnia kotka, bez oka (tu były jeszcze wcześniej wątpliwości)
łapka boli, bo ma zwyrodnienie w stawie łokciowym.
Jak wyglądało wybudzanie sie z narkozy to wiecie crying(

No i jak widzicie mam kota.
Postanowiliśmy ją zatrzymać w domu.
Jest jedną wielką pokorą, jakby nam dziekowała za pomoc.

Na szczeście je i to dużo,już przytyła 20 dag i waży 1,95
Chodzi do kuwetki, taka jest grzeczna. Tylko po narkozie nasiusiała na
podłogę. Jeszce nas czeka kuracja antybiotykowa na stawy. Muszę ją tylko
trochę odkarmić i utuczyć.
A oczko, no cóż, może samo się obkurczy i powieki zamkną, w najgorszym
wypadku trzeba będzie operacyjnie oczyścić z resztek, mam obserwować.

Nie myślałam o kocie w domu (mamy świnkę m.) a tu kot jest.
Trzeba sie przyzwyczaić.

Zaczęłam czytać Wasze forum aby się czegoś więcej dowiedzieć o kotach w domu,
i dowiedzieć się co mnie jeszcze czeka.
Pozdrawiam serdecznie smile

może kiedyś też pokaże Wam moją "jednoką"


Obserwuj wątek
    • kasikk Re: Jestem nowa :)) 18.11.04, 15:24
      witam człowieka o złotym seduchu smile)
      ode mnie pozdrowienia, a od moich potworów mruczando, żeby się wszystko
      szybciutko zagoiło smile)
    • deadeasy witamy! 18.11.04, 15:51
      Podpisuja sie moje "Malenstwa" (Sage i Cebulka) i ja. Zyczymy koci szybkiego
      nabrania cialka i powrotu do zdrowia.
      smile
    • weekenda Re: Jestem nowa :)) 18.11.04, 16:17
      Witaj w klubie !!!

      całe moje trzy kocie uratowałam ale żadne nie było w takim stanie jak Twoja
      kicia sad Ale będzie dobrze !

      Mój ostatni z kocich jakiego zaadoptowałam, teraz jak jest już wyleczony -
      wpatrzony jest we mnie jak w obrazek. Tylko przede mną nie ucieka, do mnie
      przychodzi na pieszczoty i - o nieba !!!! - od dwóch nocy upodobał sobie
      pieszczoty w środku nocy - a przecież to ja go "męczyłam" wszelką kuracją - od
      zastrzyków i tabletek do kąpieli... A piszę to abyś się spodziewała ogromnej
      wdzięczności jaką będzie czuła do Ciebie kicia po wyleczeniu. smile

      Możesz obejrzeć sobie moje kocie czy tu w wątku "koty-foty", czy na forum
      zwierzęta-fotografie-moje potwory i zobacz jak teraz wyglądają koty, które
      jakiś czas temu były o krok do przeniesienia się do kociego raju. Z Twoją
      będzie równie dobrze !!!

      Pozdrawiam !!!
      • miziek Re: Jestem nowa :)) 18.11.04, 16:32
        Wzruszyłam się smile
        Mizianki dla kiteczki!!!!
    • winiarska_m Re: Jestem nowa :)) 18.11.04, 17:10
      miejmy nadzieję, że będzie dobrze i pozdrowienia od naszego prawie 5-cio
      miesięcznego kociego łobuziaczka i 12- letniego psa
    • kocibrzuch Re: Jestem nowa :)) 18.11.04, 17:47
      Powodzenia!
      Tobie i kotu.
    • tosia_4 Re: Jestem nowa :)) 18.11.04, 18:20
      Witaj smile
      Wzruszyła mnie ta historia.
      Zobaczysz, że kicia odpłaci ci wielką miłością.
      Niech zdrowieje szybciutko!
      Mój Merlinek mruczy jej pozdrawiankę
    • hakdil Re: Jestem nowa :)) 18.11.04, 19:32
      Ja tez wzruszyłam sie,koteczek biedny bardzo,ale i szczesciarz,ze znalazł
      Ciebie!Ukochaj od nas swoją Jednooczkę,niech szybko zdrowieje!!!!!!
    • aniabe13 Re: Jestem nowa :)) 18.11.04, 20:02
      Witaj. Wyrazy uznania za to co zrobiłaś dla kici. Bez ciebie zdychałaby w
      cierpieniach, po czasie poniewierki kota trafiła do kociego raju na ziemii, w
      ręce dobrego człowieka. Życzę zdrowia kotu, a tobie radości z przebywania z
      kotem. Bo to ogromna frajda. Mruknięcia od mojej Miśki.
      • wave32 Re: Jestem nowa :)) 18.11.04, 21:09
        Serdecznie witam!
        Ukłony dla Ciebie, życzenia zdrówka dla kota.
    • marta_i_koty Re: Jestem nowa :)) 18.11.04, 22:28
      Witaj, bardzo sie cieszę, że z nami jesteś - dobrych ludzi nigdy nie jest za
      dużosmile))Życzę powodzenia - informuj nas, jak się miewa kiciuszka.
    • kocia_ciotka Re: Jestem nowa :)) 18.11.04, 22:42
      Witajsmile) Taki ocalony kotek na pewno bedzie kochany!! Trzymam za nia kciukismile
    • niocha Dziękuję Wam 19.11.04, 08:26
      za miłe przyjęcie na forum, też się wzruszyłam wink))
      A co u mojej Jednookiej....

      Łapcia ją boli, przez tą paskudną pogodę crying
      Trochę słabiej je i znowu się martwię.
      Oczko jakby lepiej, tylko jeszcze łzawi.
      Wydaje mi się, że zarastają sierścią te wytarte miejsca wokół oczka, miała
      takie gołe miejsca.

      Leży w swoim łóżeczku (kupiłam jej takie miękkie z gombeczki i spodobało jej
      się, uff..) i śpi.
      Bardzo się żali.
      Pójdę dziś do weta i może da jej jakiś zastrzyk przeciwbólowy.

      Wiecie, problem jest też w tym, że ja dopiero ją poznaję.
      Mam ją 10 dni, to mało.

      Mam nadzieję, że wykuruję biedaczkę.
      Jeszcze raz dziękuję Wam i Waszym mruczusiom za pozdrowienia smile)
      pa
      • awerna Re: Dziękuję Wam 19.11.04, 10:22
        Ode mnie również wielkie wyrazy szacunku!
        I życzenia zdrówka dla koty.

        A kota poznaje się całe życie smile)

        Pozdrawiam,
        Awerna
      • kocia_ciotka Re: Dziękuję Wam 19.11.04, 15:03
        Koty chyba calkiem dobrze sobie radza bez jednego oka. Moja kolezanka miala
        kiedys persa bez oka i to nie przeszkadzalo mu szalec. Dugiej kolezanki kot
        zostal dziabniety przez psa i tez lata jak szalony a nawet chodzi po drzewach.
        Biedna kocinkasad(( Miejmy nadzieje ze wydobrzeje. A czy wet mowil jakie sa jej
        rokowania??
        • niocha Re: Dziękuję Wam 19.11.04, 15:29
          Wet powiedział, że parę lat jeszcze może pożyć.
          Nie wiem czy te choroby nie przyczynią się do krótszego życia.
          Nic to, teraz będzie miała cieplutko i papu wink)
          Tylko jeszcze ta łapka...
          Coś tam wet bąknął o ew. zmianach nowotworowych.
          Pominęłam to milczeniem.
          Może nie będzie tak źle.
          Nie będę się na zapas martwić.

          pozdrawiam wink)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka