obróżki i chipy

20.05.05, 09:21
chciałabym wiedzieć jak się odnosicie do posiadania przez koty obróżek i
zaczipowywania.rozumiem ze u kotow wychodzacych to pewnie norma ale co z tymi
niewychodzacymi?chcialabym zaczipować Elmasa,bo tak naprawde to nigdy
niewiadomo co moze sie zdarzyc prawda?no albo kupić mu obróżkę,tylko czy nikt
nie pomyśli ze z kota choinkę robię? napiszcie co o tym myślicie i jeśli koty
mają obrózki to są tam dane właściciela? pozdrawiam.
    • aishunka Re: obróżki i chipy 20.05.05, 10:43
      Moja kicia nie wychodzi sama - ale jak z nia wychodze na spacer to zakladam jej
      szelki i jest na nich napisany moj nr telefonu.

      Generalnie do obrozek mozna albo dokupic taki malutki pojemniczek, w ktory sie
      wklada karteczke z adresem i tel, albo wygrawerowac na tym koleczku co sie
      przyczepia, albo po prostu napisac markerem na obrozy.

      Mysle, z kotka robi sie choinka dopiero jak sie do obrozy przyczepi
      dzwoneczek uncertain - ale adres i tel to normalne, przeciez nie chcialabys zeby (tfu
      tfu) Twoj kotek sie zgubil gdzies sad Ja sobie tego nie wyobrazam.
      • pannda Re: obróżki i chipy 20.05.05, 10:54

        Nasze koty wyjeżdzają zawsze w lato na działkę na 3 miesiace. Obróżka z
        pojemniczkiem z adresem jest super. Nasze koty dzieliły się na te co się
        trzymają "własnego podwórka" i na te co eksplorują świat smile Raz jednego
        skubańca dzięki obróżce przywoziliśmy z sąsiedniej wsi smile))
    • dalija26 Re: obróżki i chipy 20.05.05, 11:00
      a o chipowaniu nie myślałyście? wiem ze u kotów jest to mało popularne,a może w
      ogóle sie nie stosuje ? hmmm...
      --
      Forum KOTY
    • pieranka Re: obróżki i chipy 20.05.05, 11:31
      Obrózki są w porząsdkiu, byle koty chciały je nosić. Moje dzikuny w prostych
      słowach powiedziały mi, że obróżkę to sobie sama mogę nosić. Albo jakiś kanarek
      • aishunka chip czy tatuaz? 20.05.05, 11:58
        Skoro poruszamy ten temat to pozwole sobie zadac jeszcze jedno pytanko:
        Bede z moja kicia podrozowala - zeby wyrobic paszport trzeba kotke zaczipowac
        (lub tatuaz) wydaje mi sie to strasznie okrutne - wszczepiac cos metalowego
        malenstwu pod skore sad ale slyszalam rowniez opinie, ze czip mniej boli od
        tatuaza.

        Czy ktos ma zaczipowane/zatatuowane kotki? Jak reaguja na to, czy ich to boli?
        • dalija26 Re: chip czy tatuaz? 20.05.05, 12:24
          >Cienki mikroczip, wielkości ziarnka ryżu, bezboleśnie aplikowany jest
          podskórnie, >w okolicy karku psa. Czip może się przemieszczać, ale czytnik
          zawsze go odczyta. >Ważne jest aby poddawać czipowaniu zwierzęta dopiero po
          osiągnięciu maksymalnej >wielkości, wtedy czip nie powinien przemieszczać się
          dalej niż do 15 cm wzdłuż >ciała.
          Myślę ze jest takie samo uczucie jak u na przebicie uszu pistoletem.I że koty
          pewnie tak samo reagują jak psy.Ja myślę o czipowaniu bo chyba czeka nas z
          Nynkiem podróż za Ocean smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja