Dodaj do ulubionych

Mała kicia po przejściach - pomóżcie

20.09.05, 18:00
Znaleźliśmy wygłodzoną śliczną 3-miesięczną kicię, kulejącą na tylną łapkę,
okaleczoną na pyszczku i piersi (prawdopodobnie pogryzioną przez psa, nie
wiemy). Wet twierdzi, że łapkę można łatwo naprawić - trzeba ponownie złamać i
porządnie złożyć; okaleczenia już się goją. Kitka jest przesłodka, wesoła,
zupełnie oswojona i bardzo przylepna, bardzo grzeczna w toalecie. Niestety nie
możemy jej zatrzymać, mąż ma ciężką alergię na koty i już po paru dniach nie
może przebywać z kotkiem w jednym mieszkaniu.
Szukamy desperacko opiekuna dla kotki, bo inaczej bedziemy musieli odnieść ją
do schroniska, gdzie grozi jej rychłe uśpienie z powodu kalectwa!
Podejmujemy się sfinansować operację łapki i wszystkie ewentualne zabiegi.
Błagam, pomóżcie kogoś znaleźć.
(wiadomości na gazetowego maila)
Obserwuj wątek
    • lidia1001 Re: Mała kicia po przejściach - pomóżcie 20.09.05, 18:04
      A w jakim mieście?
      • chamariem Re: Mała kicia po przejściach - pomóżcie 20.09.05, 18:07
        My z Torunia, ale to nie gra roli - przywieziemy kicię, jeśli znajdą sie dobrzy
        ludzie i dom dla małej.
    • lidia1001 Re: Mała kicia po przejściach - pomóżcie 20.09.05, 18:10
      yupii1 szuka kotka z Bydgoszczy.Spróbuj sie z nia skontatować na gg. Podala
      swój numer
    • umfana Re: Mała kicia po przejściach - pomóżcie 20.09.05, 20:05
      Dajcie ogłoszenie w gazecie lokalnej smile
    • mama007 Re: Mała kicia po przejściach - pomóżcie 20.09.05, 20:38
      jeżeli nie znajdziecie nigoko kto przygarnie malucha to przywiez kotke do Krakowa do mnie. po pierwsze nie mozna pozwolic, zeby cos zagrozilo jej zyciu. to po pierwsze. a po drugie, z ta lapka - trzeba znalezc bardzo dobra, polecana lecznice i zaufanego weta. bylo sporo przypadkow lekarzy, ktorzy nie przyznawali sie do tego, ze nie mieli do czynienia z takimi przypadkami i potem niestety po bardzo dorgich operacjach na kocich kosciach okazywalo sie, ze testowali swoje umiejetnosci i tylko gorzej napsuli sad
      tak wiec jesli nic nie wymyslisz to do krakowa kota przywoz, juz ja tutaj mu nowy dom wymysle. u mnie raczej nie zostanie, bo nie wiem co na to burasy, ale zginac kociakowi nie damy smile
      pozdrawiam
      aga
      • chamariem DZIĘKI 21.09.05, 19:14
        Wiekie dzięki! Na razie cały czas szukamy, oplakatowaliśmy całe miasto,
        ogłoszenia w gazetach, znajomi zaangażowani - liczymy, że lada moment znajdzie
        sie ktoś życzliwy i odpowiedzialny. Ale gdyby nie - odezwę się (odpukać).
        Na razie odkarmiamy kitkę i podbudowujemy jej ego. smile)
        Trochę mnie nastraszyłaś z tą operacją ponownego łamania i nastawiania łapki.
        Wet wydawał się bardzo pewny swego (chociaż nie zrobił zdjęcia, obmacał tylko
        małą). Masz jakieś doświadczenia z takimi zabiegami? Jeśli tak, proszę napisz.
        • mama007 Re: DZIĘKI 21.09.05, 20:31
          akcja godna pochwały smile skoro zabraliście się za to z takim zaangażowaniem i rozmachem to domek na pewno wkrótce się znajdzie.
          odnośnie łapki - osobiście nie mam takich doświadczeń, chociaż jeden z moich kotów nie ma jednej łapki. ale obracam się, jak większość osób z tego forum, w gronie kociarzy, którzy mają dużo większe doświadczenie. koleżanki kot złamał kręgosłup i jeździła po lecznicach, była weryfikacja wetów z całej Polski, natknęłam się też na przypadek, gdy kotka miała operację miednicy (nie wiem czy dobrze pamiętam, ale chyba tak), która jeszcze gorzej napsuła to, co było i tak kiepskie sad
          ale nie martw się na zapas - jest naprawdę sporo bardzo dobrych wetów w Polsce smile z tego co piszesz zależy Ci na koteczce mimo tego, że nie możesz jej zatrzymać. można zorganizować operację w dobrym miejscu w jakiś sposób. jesli chcesz mogę porozmawiać w miarę możliwości i czasu (mam teraz egzaminy, za tydzień będę już bardziej dyspozycyjna) z koleżanką na temat lekarza godnego polecenia gdzieś w Twojej okolicy. a jeśli masz czas i ochotę to zapraszam na forum www.zakoceni.pl - tam jest dużo więcej osób, ludzie z całej Polski i mają ogromne doświadczenie, są też weci i tacy prawie-weci, czyli weterani, z których doświadczenie zrobiło znawców kociej anatomii smile
          tak czy inaczej pisz na bieżąco co i jak. i pamiętaj, że dom dla kotki musi być naprawdę dobry - to kociak wyższego ryzyka, zawsze (odpukać) mogą być jakieś komplikacje i przyszły właściciel musi być tego świadomy.
          pozdrawiam
          Aga
    • osmiornica_80 Re: Mała kicia po przejściach - pomóżcie 21.09.05, 09:18
      Alergia na koty mówisz... hmmm... Jak poznałam swoje drugie pół to Kostek był
      juz ze mną kilka miesięcy, o uczuleniu nic nie wiedziałam. A wyglądało to
      strasznie, dusił się masakrycznie, nie spał, wypryski na całym ciele. Dopiero
      później dowiedziałam się dlaczego.No i miałam dylemat, bo postanowiliśmy
      mieszkac razem. I pytanie - co z Kostulem? Na to moje wspaniałomyslne pół
      stwierdziło, że decyduje się na to bez względu na mój inwentarz żywy. Po
      przeprowadzce przypętał się... drugi kot wink i został. Tadzika niestety juz nie
      ma, ale o tym pisałam w innym wątku. Konkluzja jest taka - po pierwsze to się
      człowiek do alergenu przyzwyczaja, jest ciężko ale to nie niemozliwe, po drugie
      nasza lekarka stwierdziła, że jak się alergenu nie da wyeliminować, to trzeba
      nauczyć się z nim żyć, i to się sprawdziło, moje pół od kilku miesięcy nie
      miało ataku wink)I jest ostatnią osobą, która mogłaby sie Kostula pozbyć...
      • chamariem Alergia 21.09.05, 19:06
        Wszystko pięknie, ale każdy przechodzi alergie inaczej - najwyraźniej. Mielismy
        kota 13 lat, w trakcie których rozwinęła się u męża alergia, i byłabym ostatnią
        osobą, która poważnie zaproponuje człowiekowi następne 13 lat fatalnego
        samopoczucia, ciągłego łykania prochów i astmy. Szanujemy zdrowie kotów,
        szanujmy i swoje...
        • mafilka Re: Alergia 21.09.05, 19:28
          W Toruniu przy ulicy Kosynierów Kościuszkowskich jest taka kocia fundacja KOT.
          Myślę, ze tam mogą Ci pomóc.
          Pozdrawiam.
      • geesje Re: Mała kicia po przejściach - pomóżcie 10.10.05, 11:12
        Jak można się przyzwyczaić do alergenu? Błagam daj trochę szczegółów, mam
        podobny problem.
        Mój M. uwielbia naszą kicię, ale ma potworną alergię. No i nie bardzo wiemy co
        zrobić - oddać jej nie chcemy, a żyć z nią z kolei on nie jest w stanie sad
        • kot.bestia Re: Mała kicia po przejściach - pomóżcie 10.10.05, 15:06
          To może ja Ci odpowiem smile
          Jestem astmatyczką, alergiczką. Mój były lekarz nie pozwalał mi mieć nawet rybek sad
          Zmieniłam lekarza już dawno, ale o zwierzętach w domu nie rozmawialiśmy. Rok
          temu znalazłam małą koteczke. Zakochałam się w niej po 5 minutach, więc nie było
          wyjścia smile)Już pierwszej nocy miałam silny atak duszności sad Po 2 dniach na moim
          ciele pojawiła się wysypka. Z płaczem poszłam więc do swojej doktorki i na
          wstępie jej powiedziałam, ze koty nie oddam.
          Niestety nie pamiętam juz nazwy tabletek, które dostałam. Brałam je 2 tygodnie,
          a od tamtego czasu nie pamiętam już co to alergia na sierść.
          Lekarka tłumaczyła mi, że przebywanie z alergenem, może dać pozytywne rezultaty.
          Organizm w końcu się przyzwyczaja i alergia się cofa.
          Porozmawiaj z jakimś ludzkim lekarzem i nie trać nadziei
          Pozdrawiam serdecznie
          • foxie777 Re: Mała kicia po przejściach - pomóżcie 10.10.05, 16:49

            Moja rada jest taka, poniewaz mam alergie na moje dwa kociaki.
            Dwa czy trzy razy na tydzien, wycieram moje koty wilgotnymi
            chusteczkami {takie co uzywa sie dla dzieci} moga byc z aloesem.
            Poniewaz substancja ktora powoduje alergie zawarta jest w kociej
            slinie, a nie we wlosach jak kiedys uwazano, po wytarciu siersci
            usuwa sie allergen z tych wlasnie wlosow.Bardzo pomaga.
            Ja rowniez bardzo czesto szczotkuje moje kociaki.
            Oczywiscie moja alergia nie jet silna i nie jest dla mnie
            problemem.Znam przypadki osob, ktore nie moga oddychac jak
            jest w mieszkaniu kot czy pies.Wtedy sprawa jest powazna.
            Refleksja mi sie nasuwa czytajac to forum, ze jednak sa wspaniali
            ludzie na tym naszym Swiecie.

            zycze powodzenia
            • login_niedostepny Re: Mała kicia po przejściach - pomóżcie 11.10.05, 00:28
              znalazlas dom dla kici????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka