chamariem
20.09.05, 18:00
Znaleźliśmy wygłodzoną śliczną 3-miesięczną kicię, kulejącą na tylną łapkę,
okaleczoną na pyszczku i piersi (prawdopodobnie pogryzioną przez psa, nie
wiemy). Wet twierdzi, że łapkę można łatwo naprawić - trzeba ponownie złamać i
porządnie złożyć; okaleczenia już się goją. Kitka jest przesłodka, wesoła,
zupełnie oswojona i bardzo przylepna, bardzo grzeczna w toalecie. Niestety nie
możemy jej zatrzymać, mąż ma ciężką alergię na koty i już po paru dniach nie
może przebywać z kotkiem w jednym mieszkaniu.
Szukamy desperacko opiekuna dla kotki, bo inaczej bedziemy musieli odnieść ją
do schroniska, gdzie grozi jej rychłe uśpienie z powodu kalectwa!
Podejmujemy się sfinansować operację łapki i wszystkie ewentualne zabiegi.
Błagam, pomóżcie kogoś znaleźć.
(wiadomości na gazetowego maila)