Dodaj do ulubionych

Kot dla początkujących

20.04.09, 09:00
Witam wszystkich i dziękuję za przyjęcie na forum smile.

Od niespełna 2 mies. mieszka z nami Filemon. Kotek grzeczny i uroczy, mniej
więcej roczny, kastrowany.

Niestety, żeby nie było tak słodko, mamy z kocięciem jeden problem - od
jakiegoś tyg. kot doszedł do wniosku, ze powinniśmy wstawać razem z nim -
pobudka o 5 am - kot stosuje metody przeróżne - najczęściej - na dziecko -
Filemon najpierw stara się obudzić Starszaka bo wtedy ma 100% pewność, że
wszyscy wstaniemy (synek już o to zadba). Kotek jest subtelny - budzi lizaniem
po policzku i uchu, mruczy nad uchem, czasem udeptuje. Jeśli uda mi się
odpowiednio wcześniej odizolować kota od dziecka, delikwent zmienia taktykę-
skacze na parapet - głośno (normalnie robi to bezszelestnie), zaczyna
polowanie na cokolwiek - oczywiście piłeczka/myszka/kot - uderza o
drzwi/ściany tak głośno, ze nie jesteśmy w stanie spać.
Kot uspokaja się, gdy ktoś wreszcie wstanie (nie jest głodny - jedzenie po
nocy zawsze jest w miseczce).

Po dzisiejszym poranku jest skłonna zafundować kotu bilet do Abu-dabi. W jedną
stronę wink.

A tak serio - jak oduczyć kota takiego zachowania? Czy wzrost porannej
aktywności to skutek uboczny wiosny (wcześniej tak się nie zachowywał)?
Kilka szczegółów - wszystkie drzwi musimy mieć pootwierane (i ta opcja nie
może ulec zmianie). Czy mogę zostawiać kota na noc w kuchni (to jedyne
pomieszczenie, które ew. mogę zamknąć) - kuchnia jest duża.
Kot chodzi spać o tej porze co my (ok 22) - wcześniej szaleje, noc raczej
przesypia, ew. czuwa. W ciągu dnia jest bardzo aktywny, mało śpi.
Nie znam jeszcze kociej natury ale przez ten krótki czas nauczyłam się jednego
- kot potrafi konsekwentnie dążyć do celu.




- na parapet -
Obserwuj wątek
    • macarthur Re: Kot dla początkujących 20.04.09, 09:20
      najleiej nie wstawać i przyuczyć go do rytmu domowników, kiedyś
      Ramzes też mnie budził o 5-ej ( chyba koty najbardziej lubią tą
      godzinę) a teraz wstaje razem ze mną przes 8-mą
      • biala27 Re: Kot dla początkujących 20.04.09, 09:24
        macarthur napisał:

        > najleiej nie wstawać i przyuczyć go do rytmu domowników, kiedyś
        > Ramzes też mnie budził o 5-ej ( chyba koty najbardziej lubią tą
        > godzinę) a teraz wstaje razem ze mną przes 8-mą

        niestety u nas problem dotyczy dzieci - obudzony 4-latek nie zaśnie ponownie
        (Mamooo kotek do mnie przyszedł - taki jest milutki, i chce się bawić, mamooo
        wstańmy już żeby bawić się z kotkiem) - kot już to wyczuł - on nie przychodzi
        budzić mnie, on stara się obudzić synka..
        • kena1 Re: Kot dla początkujących 20.04.09, 10:19
          Podziwiam spryt Twojego futrzaka tongue_out Nieźle to sobie wykombinował -
          metoda "na dziecko" big_grin
          Ale niestety nie wiem, co Ci poradzić...
    • r.kruger Re: Kot dla początkujących 20.04.09, 10:45
      witaj biala smile
      Też mam kota demona, zaczyna w podobnej porze - mruczy, pomiaukuje i wpełza pod
      kołdrę - gryzie nas i drapie po nogach
      nie boleśnie ale na tyle mocno że spać się nie da!
      Dziś o wschodzie słońca wskoczyła Krugerowi na głowę...
      • nioma Re: Kot dla początkujących 20.04.09, 10:57
        w zeszlym roku na wiosne mialam ten sam problem z mlodsza Kotą.
        zaczela wstawac skoro swit i wywijac. Budzila tez starsza kote i ja
        zaczepiala, w koncu strasza sie wkurzala i zaczynala mlodsza ganiac.
        Obłęd.
        co poskutkowalo? Karcilam ja, robilam glosne PSIK, zeby wiedziala ze
        jestem niezadowolona, jak cos ruszala to np rzucalam jaskiem i takie
        tam rozne straszne metody. Po jakims tygodniu, moze troche dluzej
        zaczela sie uspokajac i wrocila do starego rytmu: spie tyle samo co
        pancia i pancio i ich nie budze.
        Moim zdaniem pomoglo to, ze ja zdecydowanie pokazywalam jej ze
        jestem ZŁA, ze sie nie zgadzam i nie akceptuje takiego zachowania.
        Moja Kota jest madrą dziewczynka i szybko załapała ze lepiej sie
        uspokic i zyc w zgodzie.
      • barba50 Re: Kot dla początkujących 20.04.09, 11:05
        Witaj Biała z Filemonem i dzieciaczkami smile
        Problem wczesnego budzenia "przerabiała" chyba większość osób, która posiadała kocie niedorostki suspicious Ot takie kocio to małolat, który bardzo szybko regeneruje siły (=wysypia się), skory do ciągłej zabawy co nie zawsze pokrywa się z potrzebami Dużych big_grin
        Przeważnie takie osobniki wyrastają z takich zachowań, a na teraz jedyna rada - poświęcić mu czas przed spaniem, mocno "wybawić", niech idzie spać naprawdę zmęczony. Powinno minąć z wiekiem.
        Nie jestem zwolenniczką izolowania kotów. No bo karać za to że jest młodym, zdrowym, wesołym kociakiem???
    • gacusia1 Re: Kot dla początkujących 21.04.09, 03:23
      Kilka propozycji
      1.Zamykac drzwi sypialni-wszystkich!!!
      2.Zamykac kota na noc w innym pokoju
      3.Kupic drugiego kota,jako towarzysza
      4.Miec pod reka spryskiwacz do kwiatkow .-)))

      My stosujemy dwie z powyzszych-drzwi sypialni pozamykane i w domu
      koty dwa a wkrotce jeszcze wiecej.
      • ginger43 Re: Kot dla początkujących 21.04.09, 08:38
        Jak dwa koty zaczną galopadę o 5 rano, to dopiero będzie jazda wink
        Moja kota czasami zaczyna brykać o piątej - szczęśliwie nie
        codziennie, są też dni, że się łasi o moją śpiącą głowę, ale wtedy
        ją przytulam i zasypiamy razem - na szczęście ona to lubi.
        ................................................................
        "Jeśli nie zbierzemy plonów na czas, owoce zgniją. Problemy zaś
        odłożone na później nie przestaną rosnąć" (Piąta Góra)
      • biala27 Re: Kot dla początkujących 21.04.09, 08:57
        Dziękuję za wszystkie rady! Jak na razie dam kotu jeszcze trochę czasu - dziś
        znów wyniosłam go z dziecięcego pokoju (tak jak już pisałam wszystkie drzwi
        musimy mieć pootwierane). Powiedziałam kotu - żeby tak nie robił (bo uczciwie
        przyznaje, że nie przemawiają do mnie formy karania kotów takie jak np. piskanie
        wodą czy krzyczenie). Kot za bardzo się tym nie przejął wink - przyszedł do nas
        poskakać z parapetu na kaloryfer sad. I na tym zakończyliśmy ten poranek bo ja i
        tak musiałam wstać.


        Na dziś mam nowy problem - kot nasikał nam do łóżka (a potem - ku mojemu
        przerażeniu - drapał w łózko dokładnie tak jak robi to w kuwecie)...

        Nie wprowadziłam żadnych zmian, znam linkowany tutaj (i na forum zwierzęta)
        artykuł o sikaniu poza kuwetę.. ech... poczekamy - aktualnie obserwuję delikwenta
        • r.kruger Re: Kot dla początkujących 21.04.09, 09:06
          u nas sikanie na moją kołdrę (nie musiała być na łóżku) się skończyło,
          choć i tak jak wchodzi to ja mam lęk...
          Wczoraj moja Yum dostała zabawkę z kocimiętką, kiedy przyszła o 5** dałam jej to
          i kazałam iść do przedpokoju smile
          Wzięła, poszła pod stół i do 6/45 mieliśmy spokój! taka była zajęta.
          Wobec powyższego, zaraz rano schowałam nową zabawkę i dam dopiero nad ranem
          • biala27 Re: Kot dla początkujących 21.04.09, 09:39
            r.kruger napisała:


            > Wczoraj moja Yum dostała zabawkę z kocimiętką, kiedy przyszła o 5** dałam jej t
            > o
            > i kazałam iść do przedpokoju smile

            Witaj R.Kruger* smile)

            - cóż to ta kocimiętka? Może i mojemu zakupię taką zabawkę?


            * chciałam Cię już powitać w pierwszym poście ale zaaferowana moim aktualnym
            problem zapomniałam - przepraszam
        • ginger43 Re: Kot dla początkujących 21.04.09, 10:40
          Naszej zdarzało się nasikać na łóżko w formie zemsty, gdy była z
          czegoś niezadowolona, np. gdy dziecko ją nosiło na rękach. Kota jest
          pozbawiona agresji, nie gryzie, nie drapie, ale później zrobi swoje,
          jak coś się jej nie spodoba!

          ................................................................
          "Jeśli nie zbierzemy plonów na czas, owoce zgniją. Problemy zaś
          odłożone na później nie przestaną rosnąć" (Piąta Góra)
    • biala27 Kot ogrodnik 28.04.09, 08:37
      Czy kot który od jakiegoś tyg namiętnie wygrzebuje mi ziemię z kwiatków chce mi
      coś w ten sposób powiedzieć?
      Wcześniej robił to sporadycznie ale teraz to już wymiękam- mam dużo roślin i
      bardzo je lubię (niestety 3 muszę wyrzucić, storczyki też już dokonują żywota
      sad) - kot ma pole do popisu bo jak się tylko odwrócę - wyjdę do drugie pokoju to
      on błyskawicznie MUSI cos wygrzebać lub podgryźć, najfajniejsze jest oczywiście
      wykładnie łapek w świeżo podlaną ziemię...
      Szkoda mi moich kwiatków - czy jest jakieś rozwiązanie dla tego problemu?
      • macarthur Re: Kot ogrodnik 28.04.09, 12:08
        ja tego nie stosowałem ale na forum kiedyś była taka rada żeby
        ułożyć wokół kwiatów szyszki to podobno zniechęca koty do grzebania
        • aniabg1 Re: Kot ogrodnik 28.04.09, 12:42
          Co do kwiatów to włożenie kamieni lub szyszek do doniczki, tylko tak szczelnie
          jeden przy drugim aby kot się nie dostał do ziemi to pomaga. Ja włożyłam
          kamienie i zadziałało smileNasz kot też miał fazę że budził nas o 5 rano. Przed
          snem usuwałam wszystko z sypialni co kot może zrzucić. Gdy przychodził
          kompletnie go lekceważyliśmy, nic nie reagowaliśmy na jego zaczepki i hałasy w
          domu. Na razie skutkuje i kot nam daje spać. Ale jesteśmy też na etapie
          przyuczania go do tego smile Nie wiem jak z dzieckiem bo my jesteśmy sami.
          • biala27 Re: Kot ogrodnik 28.04.09, 13:12
            Dziękuję za rady!

            Spróbuję metody kamiennej i szyszkowej, boję się jednak, że przy temperamencie
            mojego kota zabawa zmieni jedynie charakter - wykopywanie szyszek i kamieni a
            potem turlanie ich po podłodze smile.
            Spróbuję jednak bo niemalże zdesperowana jestem (a do kwiatków przywiązuję się -
            jakkolwiek dziwnie może to brzmieć smile

            W kwestii spania- bywa różnie. Są poranki gdy kot grzecznie czeka ale są i
            takie, jak dziś - koteczek mruczy nad uchem moje synka, liże go po głowie,
            udeptuje - każdy by się obudził ...
            ech...


            Po mimo tego wszystkiego kot ma w sobie tyle uroku, ze nie umiem się na niego
            gniewać zbyt długo...

            Kiedy kot dorośleje?
            • aniabg1 Re: Kot ogrodnik 28.04.09, 13:38
              Tylko wybierz większe kamienie aby mu życia nie ułatwiać smile
              • wladziac Re: Kot ogrodnik 28.04.09, 19:51
                szyszki może wykopie,nie wiem, ale dużych okrągłych kamieni
                tzw.otoczaków napewno nie,ja ułożyłam w dużej donicy w której rośnie
                palma i jest spokój,część kwiatów zlikwidowałam w obawie że koty
                obgryzając mogą się podtruć a te które zostały stoją na parapecie w
                bliskiej odległości tak żeby koty już się nie zmieściły i najbliżej
                stoi geranium co skutecznie odstrasza koty od wpychania się między
                doniczki bo zapach lisci geranium jest cytrynowy i tego nienawidzą
                moje koty,czy u innych się sprawdzi nie wiem ale warto spróbować
                • mist3 Re: Kot ogrodnik 28.04.09, 21:24
                  ja z kolei mam odwrotne doświadczenia - kamyki i owszem, ale szyszki - nigdy. Co
                  więcej nikt z moich znajomych, który zastosował 'patent szyszkowy' nie miał
                  potem problemów z ziemią. Szyszki odstraszają koty zapachem i fakturą. Trzeba je
                  ciasno ułozyć i dokładać, jak wyschną. Po 2 latach trzymania szyszek, kotka
                  dorosła - i teraz w żadnej doniczce szyszek nie ma a ziemia jest nieruszana.
                  Nocne zabawy - pomaga na pewno wybawienie kota wieczorem, brak reakcji na kocie
                  harce poranne (ale wiadomo, że z dzieckiem jest inaczej - chyba że jest już w
                  takim wieku, że samo chce pospać i stosuje patent rodziców) oraz trzymanie pod
                  poduszką niehałasujących zabawek - jak kot nas budzi, rzucamy piłeczkę czy coś w
                  tym stylu do przedpokoju (tak żeby kot nie bawił się nam na łóżku) i kładziemy
                  się z powrotem, bez słowa.
    • kasiak37 Re: Kot dla początkujących 28.04.09, 22:58
      jak oduczyc?Bardzo prosto-przed pojsciem spac pochowac wszelkie zabawki dajace
      halas i zamknac drzwi sypialni.Satysfakcja gwarantowanasmile
      • biala27 Re: Kot dla początkujących 29.04.09, 09:48
        kasiak37 napisała:

        > jak oduczyc?Bardzo prosto-przed pojsciem spac pochowac wszelkie zabawki dajace
        > halas i zamknac drzwi sypialni.Satysfakcja gwarantowanasmile

        tak jak już pisałam - z uwagi na małe dzieci wszystkie drzwi musimy mieć
        pootwierane- przynajmniej jeszcze przez 6 mies... gdybyśmy mogli je zamykać
        problem pewnie by nie zaistniał nawet (wyznaję, ze zasadę, że kot nie je z nami
        i nie śpi - ta druga jest trochę naciągana - kot najchętniej śpi na brzegu łóżka smile

        Co do kamieni - było tak jak przypuszczałam - zabawa jest teraz jeszcze lepsza -
        wyciągając kamienie można przy okazji wykopać więcej ziemi.. sad

        Na noc przeniosłam kwiatki do kuchni - koteczek zaczął więc skakać na klamkę sad
        i swój cel osiągnął

        Odnoszę wrażenie, że im bardziej ja sie staram uchronić moje kwiatki, tym jego
        to bardziej bawi.


        Ogrania mnie desperacja - gdzie można o tej porze roku znaleźć szyszki?
        • macarthur Re: Kot dla początkujących 29.04.09, 09:56
          jescze możesz spróbować posiać trawę dla kota, tylko że nie jest to
          metoda natychmiastowa trzeba poczekać ok. tygodnia aż trawa urośnie
          na pewno częściowo to odciągnie jego uwagę
          • mist3 Re: Kot dla początkujących 29.04.09, 20:23
            a nawet powinnaś zasiać trawę dla kota jak jest niewychodzący, bo bez trawy
            kotek zacznie obgryzać kwiatki (i może się zatruć) albo też zacznie wymiotować
            włosami albo się nimi zatka.
    • biala27 Robaki :((((( 05.05.09, 07:59
      Wg książeczki zdrowia mój kot jest regularnie odrobaczany (ostatni raz miesiąc
      temu)- kropelkami wlewanymi na kark - zdaniem lekarki najlepszym możliwym środkiem.
      Jednak wczoraj wieczorem zamarłam i trwam w tym stanie do chwili obecnej - kot
      defilował po stole z zadartym do góry ogonem a z kociej pupy wystawały (i wiły
      się).. robaki.... białe i długie, widziałam je tez w porannej kociej kupie.

      pytania:

      - jaki środek na odrobaczanie jest najskuteczniejszy?
      - jakie jest prawdopodobieństwo, że wszyscy jesteśmy zarażeni?

      Mam dwójkę małych dzieci, jestem załamana...


      -
      Jaś
      Marta
      • mist3 Re: Robaki :((((( 05.05.09, 20:31
        zgadzam się z twoją panią weterynarz, że środek zakrapiany na kark
        jest najskuteczniejszy (walczyłam z ogromnym zarobaczeniem mojej
        kotki przez 8 miesięcy i dopiero kropelki rozwiązały problem
        definitywnie).
        Jednak kotek, który jest bardzo zarobaczony musi zostać odrobaczony
        kilkakrotnie. Poza tym może się zarażać robakami. Jeśli kot ma
        robaki - znowu trzeba go odrobaczyć, kropelki działają miesiąc -
        więc po miesiącu odrobacz jeszcze raz. Jeśli chcesz mieć pewność -
        po kolejnym miesiącu jeszcze raz. A potem można tylko badać kał od
        czasu do czasu (odrobaczanie nie jest obojętne dla zdrowia). Ponadto
        zaraz po zaaplikowaniu leku trzeba zdezynfekować kuwetę, wymienić
        żwirek, wyprać, odkurzyć i umyć co się da - ponieważ jajka mogą być
        wszędzie i kot się może zarażać.
        Jeśli kot jest bardzo zarobaczony (a twój jest, skoro glisty z niego
        wychodzą) - w tym samym dniu i w dniu następnym po podaniu leku
        trzeba kotu dodać do jedzenia olej parafinowy, ponieważ duża ilość
        martwych glist może zalec w jelitach i nawet zabić kota.
        Jeśli kot jest wychodzący, a na zewnątrz pada deszcz - to 3 dni po
        podaniu leku trzeba kota trzymać w domu.
        Jeśli kot jest niewychodzący to po skutecznym odrobaczeniu można
        kota odrobaczać profilaktycznie co pół roku, ale lepiej badać kał.
        Jeśli kot jest wychodzący to trzeba go odrobaczać co 3 miesiące.

        Od mojej zarobaczonej kotki nikt przez te 8 miesięcy leczenia się
        nie zaraził, ale jeśli się boisz to możesz oczywiście poprosić
        lekarza o odrobaczenie dorosłych i dzieci. Ale lepiej przebadać kał -
        i tak powinniśmy to robić raz na jakiś czas. Jest to bardzo mało
        prawdopodobne, że robaki na Was przeszły no ale lepiej dmuchać na
        zimne.

        No i jeszcze jedna sprawa - bardzo kocham moją kicię, jest
        czyściutka (niewychodząca), odrobaczona itd. Ale tak jak ja nie
        chodzę po stole, tak jak nie pozwalałabym na to moim dzieciom - tak
        i jej nie wolno. Na początku próbowała oczywiście (teraz też raz na
        parę miesięcy zdarza jej się próbować, by sprawdzić czy przypadkiem
        ta reguła się nie zmieniła) - ale była zawsze ściągana i mówiłam jej
        EJ! Nie wolno (EJ mówię zawsze jak coś mi się nie podoba) - i teraz
        kot po stole nie chodzi w żadnym wypadku, wystarczy, że jak spróbuje
        i powiem EJ to ona już wie, że ta zasada nadal działa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka