Witam wszystkich i dziękuję za przyjęcie na forum

.
Od niespełna 2 mies. mieszka z nami Filemon. Kotek grzeczny i uroczy, mniej
więcej roczny, kastrowany.
Niestety, żeby nie było tak słodko, mamy z kocięciem jeden problem - od
jakiegoś tyg. kot doszedł do wniosku, ze powinniśmy wstawać razem z nim -
pobudka o 5 am - kot stosuje metody przeróżne - najczęściej - na dziecko -
Filemon najpierw stara się obudzić Starszaka bo wtedy ma 100% pewność, że
wszyscy wstaniemy (synek już o to zadba). Kotek jest subtelny - budzi lizaniem
po policzku i uchu, mruczy nad uchem, czasem udeptuje. Jeśli uda mi się
odpowiednio wcześniej odizolować kota od dziecka, delikwent zmienia taktykę-
skacze na parapet - głośno (normalnie robi to bezszelestnie), zaczyna
polowanie na cokolwiek - oczywiście piłeczka/myszka/kot - uderza o
drzwi/ściany tak głośno, ze nie jesteśmy w stanie spać.
Kot uspokaja się, gdy ktoś wreszcie wstanie (nie jest głodny - jedzenie po
nocy zawsze jest w miseczce).
Po dzisiejszym poranku jest skłonna zafundować kotu bilet do Abu-dabi. W jedną
stronę

.
A tak serio - jak oduczyć kota takiego zachowania? Czy wzrost porannej
aktywności to skutek uboczny wiosny (wcześniej tak się nie zachowywał)?
Kilka szczegółów - wszystkie drzwi musimy mieć pootwierane (i ta opcja nie
może ulec zmianie). Czy mogę zostawiać kota na noc w kuchni (to jedyne
pomieszczenie, które ew. mogę zamknąć) - kuchnia jest duża.
Kot chodzi spać o tej porze co my (ok 22) - wcześniej szaleje, noc raczej
przesypia, ew. czuwa. W ciągu dnia jest bardzo aktywny, mało śpi.
Nie znam jeszcze kociej natury ale przez ten krótki czas nauczyłam się jednego
- kot potrafi konsekwentnie dążyć do celu.
- na parapet -