Dodaj do ulubionych

upiorne kocisko:/ help

06.05.09, 20:01
mam od roku dwie kotki (moje pierwsze) z jedna zero problemu, druga skraca mi
zycie. do czasu rui wszytko bylo ok, w trakcie zaczela znaczyc, doslownie
wszystko od scian i firanek, przez meble az po moje nogiuncertain jesli akurat sie
zgapilam, wysterylizowalam obie i na pare tygodni mialam spokoj ale zaczelo
sie od nowa tyle, ze sie franca ograniczyla do szczania "tylko" w moje lozko,
nic sie daja krzyki, noszenie do kuwety, zlewanie wszystkiego vitoparem i
odstraszaczem ile razy uda jej sie wejsc do sypialni tyle razy jest mokro, jak
sie nie uda to jeczy pol nocy pod drzwiami. czy jest jakis sposob na
odzwyczajenie jej od znaczenia? dostalam rade coby jej spuscic lomot ale taka
opcja odpada. helpsmile.
Obserwuj wątek
    • salimis Re: upiorne kocisko:/ help 06.05.09, 20:07
      Jak jej spuścisz łomot to będzie posikiwała na tle nerwowym,tak wiec spręż swoje
      siły i ten łomot spuść osobie która dała tobie taką radę bo jest głupsza niż
      myśli.Sorry za moją wypowiedż ale z lekka się zdenerwowałam.
      • judith79 Re: upiorne kocisko:/ help 06.05.09, 20:12
        to rada weterynarza, bardzo z reszta dobrego, ale w moim wypadku nie wykonalna,
        dlatego szukam pomyslu alternatywnegotongue_out
        • paulina.galli Re: upiorne kocisko:/ help 06.05.09, 21:03
          judith79 napisała:
          Cytatto rada weterynarza, ...

          Judith , az mi trudno skomentować. ale spróbuję (bardzo łagodnie jak na to co
          odczuwam po przeczytaniu tego):
          Powiedz, prosze ode mnie panu "pseudoweterynarzowi" ze jest idiota który
          powinien pieprznąc mocno w głowe czyms ciężkim ,i zajać sie wszystkim innym niż
          leczeniem zwierząt i kontaktem z nimi.
          Nie ma pojecia o czymkolwiek, jest niedouczony, durny i co gorsza swoim
          "autorytetem" może przyczynic sie do wielkiej krzywdy (bo sa ludzie którzy go o
          zgrozo mogą posłuchać).
          Ja - gdybym się natknęła na takiego "specjalistę"na swojej drodze - to
          przysięgam zgłosiłabym to do Izby Weterynaryjnej - serio!
          Po prostu aż... aż nie chce mi się wierzyć że cos takiego mógł powiedziec
          wterynarz!!!

          ps. co do problemu, moze postaram się coś napisac jak się uspokoję bo ąz mi się
          rece trzesa uncertain
        • basia328 Re: upiorne kocisko:/ help 19.05.09, 09:11

      • wladziac Re: upiorne kocisko:/ help 06.05.09, 20:23
        może najpierw zbadaj kotce mocz czy jednak nie jest to chorobowe np
        zapalenie pęcherza i jeżeli wyniki będą dobre to pozostaje walczyć z
        nawykiem i cierpliwie zabezpieczać łóżko folią i skrapiać ją
        olejkiem cytrynowym,pomarańczowym lub jałowcowym,można stosować
        skórki z cytryny czy pomarańczy wymieniając na świeże w różnych
        miejscach w których kotka nasikała i robi powtórkę,moja kotka ale
        już dawno miała też taki zły dla mnie okres że jej odbijało jak
        wychodziłam z domu i zostawała sama,po dokoceniu jej przeszło ale ja
        wcześniej uparcie walczyłam z tym jej nawykiem i stosowałam w wym
        odstraszacze albo obcinałam gałązki geranium które ma zapach
        cytrynowy i kotka omijała to miejsce szerokim łukiem,rzeczywiście
        porada jest nie na miejscu żeby kotu wlać bo przecież w przypadku
        znaczenia to natura tak ukształtowała zwierzątko nic nie jest winne
        i wogóle pomysł bicia zwierząt jest straszny
    • salma75 Re: upiorne kocisko:/ help 06.05.09, 20:14
      Omijaj szerokim łukiem tego weta...Brr..."Miłośnik" zwierząt zakichany uncertain.
      Czy badałaś kotce mocz?
      • judith79 Re: upiorne kocisko:/ help 06.05.09, 20:23
        mialo by to sens gdyby posikiwala gdzie popadnie ale ona robi to tylko w jednym
        miejscu, starannie wczesniej wykopujac sobie "dolek" w koldrze i kocu wiec to
        nie jest problem z drogami moczowymi tylko z glowauncertain
        • mist3 Re: upiorne kocisko:/ help 06.05.09, 20:46
          zbadaj jej drogi moczowe - to po pierwsze,
          po drugie - jak wykluczysz problemy zdrowotne - kładź na kołdę (na
          razie) folię aluminiową albo malarską, skropioną olejkiem cytrusowym
          albo goździkowym (albo wysyp na nią goździki lub skórki z cytryny),
          ściąganą tylko na noc.
          po trzecie - stosuj wzmacnianie pozytywne (znowu - jak wykluczysz
          problemy zdrowotne!!!) - tzn. za każde siusianie w kuwetkę
          nagroda 'rzeczowa' (np. 'cukierek' whiskasa, kabanos) albo
          przynajmniej głaskanie, pieszczoty chwalenie.
          Po czwarte - a może po pierwsze, poczytaj:
          web.archive.org/web/20060930081113/www.vetserwis.pl/kot_mocz.html
          Twoja druga kotka może przeganiać tą siusiającą z kuwety (wysyłając
          sygnały, których ty nie zauważasz) dlatego koty muszą mieć
          przynajmniej 2 kuwety (a wielu zaleca ilość kuwet = liczba kotów +1)
          I po ostatnie - zmnień weta. Lekarz, który nawet żartem kazałby mi
          spuścić łomot zwierzęciu (weterynarz) lub dziecku (pediatra) byłby
          dla mnie skończony choćby nie wiem jak mi wcześniej pomógł
          • judith79 Re: upiorne kocisko:/ help 06.05.09, 20:57
            koty maja kuwety kazda wlasna, obszczyluch to prawdziwa kocia godzilla wiec
            drugiej kotce, ktora jest karzelkiem fizycznie duzo slabszym bylo by ciezko ja
            przepedzac, weta nie zmienie bo to dobry, kompetentny lekarz, a ze mial pomysl
            od czapki...cuz zdarza sie najlepszymtongue_out poprubuje z folia i olejkami mam
            nadzieje, ze pomoze bo nie mam teraz kasy na bawienie sie w wizyty u
            zoopsychologa, dzieki wszystkim za rady.
            • paulina.galli Re: upiorne kocisko:/ help 06.05.09, 21:06
              Cytat kompetentny lekarz,
              A możesz przyblizyc czym się ta "kompetencja" pana weterynarza objawia , oprócz
              głoszenia kretynizmów i szkodzenia swoim pacientom?
              • judith79 Re: upiorne kocisko:/ help 06.05.09, 21:13
                objawia sie stawianiem wlasciwych diagnoz, bardzo sprawnym przeprowadzaniem
                zabigow, rzesza wiernych, zadowolonych "rodzicow" pacjentow oraz tym, ze jedna
                ze swoich kotek mam dzieki niemu, bo zamiast zgodnie z zyczeniem poprzednigo
                wlasciciela ja uspic zatrzymal ja i znalazl dom-mojtongue_out wiecej dystansusmile
    • salma75 Re: upiorne kocisko:/ help 06.05.09, 20:51
      Uuu...Gratuluję! Diagnoza postawiona. Tak bez badań. Normalnie jasnowidz z
      Ciebie judith wink.
      Koszt badania moczu niewielki, a problem może zostać rozwiązany.
      Mojej siostry kotka sikała na wycieraczkę, nigdzie indziej. Zwykle do kuwety, a
      jak miała okazję - na wycieraczkę.
      Badanie moczu i krwi z profilem nerkowym ujawniło problemy z nerkami.
      Naprawdę warto zrobić to badanie.
      • mist3 Re: upiorne kocisko:/ help 06.05.09, 21:15
        jeśli kot jest chory to niestety 'sposób' z olejkami może sprawić,
        że kotka przeniesie się gdzie indziej - i zaraz będziesz
        pisać 'kotka sika na dywan.'
        Jak jest chora to siusianie sprawia jej BÓL!!! Za chwilę zaczną się
        komplikacje - jeśli teraz nie masz kasy na mało kosztowne badanie to
        co będzie później??!! Jak weterynarz taki cudowny i kompetentny to
        niech ci rozłoży te 15-20 zł za badanie na raty.
        I zdziwisz się - kotka nie musi być duża, żeby być dominującą. Małej
        kotki na wsi u mojego wujka boją się wszystkie okoliczne koty -
        żaden nawet nie pomyśli żeby przejść przez podwórko, a jak jesteśmy
        z nią w polach i kotka spotka innego kota (nawet kilka razy od niej
        większego) - wystarczy, że cichutko syknie i kocurki zmykają.
        • judith79 Re: upiorne kocisko:/ help 06.05.09, 21:22
          po pierwsze gdzie jest napisane, ze nie mam kasy na badania?, po drugie zdziwisz
          sie ale z wyksztalcenia jestem etologiem (co prawda od duuuzo wiekszego gatunku)
          i wierz mi potrafie ocenic kto jest dominujacy, po trzecie wrzuc na luz.
          • mist3 Re: upiorne kocisko:/ help 06.05.09, 21:28
            o braku kasy napisałaś sama - wybacz, nie chce mi się cytować.
            Po drugie - wydaje mi się, że byłam grzeczna (ale może się mylę) -
            jeśli uważasz, że nie byłam, przepraszam.
            Po trzecie - to forum jest dlatego kocim zakątkiem - ponieważ jak to
            na zakątku mamy na punkcie naszych kotów kota i robimy wszystko żeby
            atmosfera była miła, a nasze koty zdrowe - dlatego z takim problemem
            każda ze 'starych' użytkowniczek miała do czynienia (jeśli nie sama,
            to w swoim otoczeniu) - i NAPRAWDĘ w 99 przypadkach na 100 okazywało
            się to być spowodowane chorobą.
            Jako że najwyraźniej mój styl wypowiedzi jednak ci przeszkadza -
            kończę swoją wypowiedź w tym wątku - może inne forumowiczki powiedzą
            Ci to samo, jednak w stylu, który bardziej Ci odpowiada wink
            • judith79 Re: upiorne kocisko:/ help 06.05.09, 21:34
              napisalam, ze nie mam kasy na zoopsychologa, to jest miesieczny wydatek ca 1000
              zl na niekoiecznie skuteczne sesje widzisz roznice? swoimi kotami jestem
              totalnie zachwycona ale nie oznacza to braku dystansusmile
              • r.kruger Re: upiorne kocisko:/ help 07.05.09, 10:41
                Napisane było że nie ma kasy na zoopsychologa, a nie na badanie.
                Owszem ja też uważam że klaps, czy łomot nic nie pomogą bo problem chyba z
                głowy. Moja Yum Yum przed i tydzień po sterylizacji sikała mi na kołdrę, nawet
                kiedy ta leżała na podłodze (wychodziłam na balkon wywietrzyć, to przybiegła i
                sik...)
                Ja skropiłam moje miejsce spania olejkiem pomarańczowym. A kotce na kilka dni
                przestawiliśmy kuwetę.
                Tymczasem mamy spokój.
                • wiesia.and.company Re: upiorne kocisko:/ help 11.05.09, 23:51
                  Mój kotek Bartuś strzykał - przed kastracją (trochę to trwało, bo był
                  astmatykiem i trzeba było uciszyć objawy astmy zanim była operacja) i po
                  kastracji jeszcze przez kilka miesięcy. Z upodobaniem zaś na moje łóżko. I tu
                  poprę mist3 - skuteczne okazało się kładzenie na łóżku folii malarskiej. Kiedy
                  sikał na folię, mocz ściekał mu na łapki, nie mógł "zakopać" swojego urobku i te
                  jego zamoczone łapki chyba mu nie odpowiadały. Moja konsekwencja w przykrywaniu
                  łóżka folią znudziła się Bartusiowi - początkowo coraz rzadziej, a potem w ogóle
                  zaniechał. I nie był to objaw choroby nerek lub kamieni. Tak sobie po prostu
                  anektował miejsce na łóżku, żeby być jak najbliżej mnie, rezerwował z
                  wyprzedzeniem smile Folia malarska to bardzo przydatna rzecz (może być przecież
                  wielokrotnego użytku). Nawet mój Kubuś (fanatyk toreb foliowych) nie memłał tej
                  płachty malarskiej wink
                  • basia328 Re: upiorne kocisko:/ help 19.05.09, 09:24

                    • mrumru81 All You Need Is Love 01.06.09, 13:31
                      web.archive.org/web/20060930081113/www.vetserwis.pl/kot_mocz.html



                      Już to podawałam. All You Need Is Love.
                      Zdrówka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka