Dodaj do ulubionych

Orland szalony

10.10.05, 17:14
Szukam i szukam i nie mogę znaleźć nigdzie "Orlanda szalonego" Ariosta. Ktoś
może chce sprzedać? Albo wypożyczyć do skserowania? cokolwiek. W BUW jest
jedna sztuka, którą można wypozyczyć i oczywiście jest wypożyczona i już są
rezerwacje na nią...

Pozdrawiam,

K.
Obserwuj wątek
    • kubissimo Re: Orland szalony 10.10.05, 17:37
      szukaj gdzie indziej :)

      polecam biblioteke humanistyczna PAN - VI pietro Palacu Kultury
      chyba wystarczy sam dowod, zeby sie zapisac

      kiedys w BUWie byl tez osobno wydzielony ksiegozbior dydaktyczny - osobny
      katalog, osobne polki. tam chyba tez mieli Orlanda

      i myslac przyszlosciowo zaopatrz sie juz w Jerozolime wyzwolona (do kupienia w
      niektorych ksiegarniach za jakies 18 zlotych, wydawnictwo Zielona Sowa)
    • kubissimo Re: Orland szalony 10.10.05, 17:38
      a poza tym chyba w BUWie byl jeden, czy dwa egzemplarze z czerwona metka
      czyli tylko do czytania na miejscu. zawsze mozna czytac okupacyjnie ;)
      • hadriewyn Re: Orland szalony 10.10.05, 18:25
        Zajrzę do Pałącu, dziekuję za radę. A co do BUW, to rzeczywiście w
        księgozbiorze dydaktycznym widnieje "Orlando", ale tylko w teorii. Ten
        egzemplarz zaginął - jak pech, to pech. Ale ja myślę, że jakiś zdesperowany
        student italianistyki go wyniósł;) Jeśli chodzi o te do czytania na miejscu to
        są, ale wątpię, czy dałabym radę przeczytać w BUW chociaż jedną księgę. Nie za
        bardzo można się tu skupić, zwłaszcza jeśli chodzi o dzieła
        pokroju "Orlanda". "Jerozolimę..." mam już od wakacji, kupiłam ją sobie
        wcześniej z myslą, że przeczytam nad morzem, ale gdzie tam. Utknęłam w połowie
        pierwszej pieśni i na razie nie wygląda na to, zebym szybko wróciła. Pewnie
        dopiero w trakcie omawiania na zajęciach, a już najpewniej przed testem ze
        znajomości T.T. Ale swoją drogą to dziwne - dlaczego jerozolim wyzwolonych jest
        na pęczki a orlandów ani śladu?
        • kubissimo Re: Orland szalony 10.10.05, 23:30
          byc moze dlatego, ze Jerozolima jest przetlumaczona w calosci a Orladno tylko w
          kawalkach (o ile takie tlumaczenie kogos przekonuje)
          swoja droga ciekawe, czy ktos sie kiedys porwie na calosc

          nie do konca rozumiem zapedy na kolejne (z reguly nieudane) tlumaczenia np.
          Boskiej komedii, podczas gdy takie cuda jak Orlando leza odlogiem
    • funghettino Re: Orland szalony 10.10.05, 18:42
      te zapisy siegaja kilku lat wstecz: niektorzy zapisani zapewne dawno juz studia
      skonczyli...e viva!nie ma to jak dobrze zaopatrzona biblioteka(ta wydzialowa
      szczegolnie)
      powodzenia w tescie TT (do tego doszlo ze z jerozolimy juz robi, u nas dopiero
      od promessi sposi sie zaczelo...)
      pzdr
      fun
      • hadriewyn Re: Orland szalony 10.10.05, 19:17
        Wszystko pewnie zależy od prowadzącego, czy raczej - prowadzącej. My mamy teraz
        ćwiczenia z literatury z dr J.D. Ale chociaż nie kazała czytać lektur po włosku
        grupie niezaawansowanej;)
        • krowkasmieszka Re: Orland szalony 10.10.05, 22:58
          rany ja znowu wypadalm z obiegu!! mam zacmienie, kto to jest J.D.????
        • krowkasmieszka Re: Orland szalony 10.10.05, 23:03
          o kurcze, juz wiem.... no nie, nie mow mi ze JD literature prowadzi???? ojej,
          jesli jej zajecia sa tak samo nudne jak pnjw to wspolczuje... bo jak dodasz do
          tego orlanda i jerozolime to to koszmarne musi byc...
          hadriewyn nie przejmuj sie tak tymi studiami ;-) dasz rade zdac egzaminy z lit
          bez przeczytania tych strasznych ksiazek.. mowi ci to nieczytajaca kolezanka ;-)
          a co do buwu... no uwazaj, bo to moj drugi dom i nie dam sobie zlego slowa o nim
          powiedziec. ze ksiazek brakuje to racja, no ale po co kupowac takie cos jak
          orlando ;-) szalona jestes ;-))))
          pozdrawiam cieplutko
          • kubissimo Re: Orland szalony 10.10.05, 23:31
            straszne ksiazki?
            bluznisz dziecko
            • funghettino Re: Orland szalony 11.10.05, 01:46
              wiem, ze to straszne i wogole wstyd, ale ja tez nie przeczytalam ani orlanda
              ani jerozolimy...jakos mnie nie pociaga literatura bardzo dawna zasypiam nad
              nia i juz-nic nie poradze:/ mam nadzieje ze mi za to wyznanie dyplomu nie
              uniewaznia ;)
              • kubissimo Re: Orland szalony 11.10.05, 14:56
                juz przekazalem p. Grazynce
                wysyla sluzby specjalne celem odebrania dyplomu ;)
                • funghettino no to koniec, 11.10.05, 17:12
                  przed graza sie nie da uciec ;)ale na koszty naraziles wydzial- beda musieli
                  sie na bilet wykosztowac i to w dwie strony (no chyba ze TT przejazdem jest tu
                  akurat...a bywa podobno)
                  • kubissimo Re: no to koniec, 11.10.05, 19:49
                    spokojnie
                    sekretariat ma swoje dojscia ;)
                  • krowkasmieszka Re: no to koniec, 11.10.05, 22:33
                    ktos wie jak sie skonczyla sadowa sprawa TT? ;-)
                    • funghettino Re: no to koniec, 12.10.05, 00:45
                      a to prawda jednak z tym plagiatem? myslalam ze to plotka tylko. no prosze,
                      prosze...chyba ze nie o to chodzi
                      • kubissimo Re: no to koniec, 12.10.05, 01:23
                        no wlasnie, jaki final?
                        i czemu doppia T?
    • mwend Re: Orland szalony 11.10.05, 08:52
      Zobacz tu:
      www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmetadata?id=11797&from=main
      MegR
      • dorrit Re: Orland szalony 11.10.05, 08:58
        Po wlosku nie raz natykalam sie w internecie zarowno na "Orlando furioso" jak i
        na Jerozolime - ale czy dobrze rozumiem - Wy na italianistyce macie je czytac
        po polsku???
        • bartys3 Re: Orland szalony 11.10.05, 12:23
          no prosze...a my na wieczorowych wszyscy grzczeni czytalismy (my i jeden
          kolega) w zeszlym roku...;)

          do dorrit
          co bieglejsi czytaja w oryginale..;)
        • kubissimo Re: Orland szalony 11.10.05, 15:11
          a to takie dziwne?
          jezeli juz jest tak, ze czesc studentow zaczyna nauke wloskiego od zera, a
          wymagania programowe pierwszego roku sa jak nastepuje:
          "W trakcie pierwszego roku, student opanowuje podstawowy (!) materiał
          leksykalny i gramatyczny. Orientacyjnie, materiał obejmuje następujące
          zagadnienia gramatyczne: rodzajnik, rzeczownik, przymiotnik (miejsce w zdaniu,
          stopniowanie), zaimki osobowe, ci, ne, zaimki dzierżawcze, wskazujące,
          nieokreślone, pronomi combinati; wszystkie czasy wszystkie czasy trybu
          oznajmującego (za wyjątkiem passato remoto i trapassato remoto); tryb
          przypuszczający i rozkazujący, strona bierna i zwrotna; elementy mowy zależnej.
          Zakres słownictwa: dialogi użytkowe i sytuacyjne (w sklepie, na poczcie, w
          barze, w restauracji, itd). Zakres słownictwa wyznaczają podręczniki Ciao I i
          Bravo/Bravissimo."
          to czy oczekujesz, ze ktos bez problemu bedzie sie przedzieral, przez XVI
          teksty?

          to jakas straszna bzdura programowa (nie pierwsza, nie ostatnia), ktora mam
          nadzieje sie zmieni
          • bartys3 Re: Orland szalony 11.10.05, 17:31
            mala uwaga... orlanda czytamy na drugim roku..;)

            powiedz to pani od HLW..;)
            • hadriewyn Re: Orland szalony 11.10.05, 18:13
              Nie sądziłam, że wątek aż tak się rozwinie:) "Orlanda" (jak i "Jerozolimę" i
              inne) teoretycznie mamy czytać w oryginale, ale praktycznie - co kto da radę.
              Albo co będzie miał pod ręką. Trochę to bez sensu, bo wiele utworów z początków
              literatury włoskie nigdy nie została przetłumaczona na język polski i opieramy
              się głównie na podręcznika Salwy albo na marnym tłumaczeniu prowadzącego na
              ćwiczeniach. Może lepiej byłoby zabrać się do omawiania literatury od
              współczesności? W końcu po roku nauki mamy tylko podstawy gramatyki i
              słownictwa - z taką wiedzą po prostu nie da się przeczytać Ariosta! A tak, z
              roku na rok umielibyśmy coraz więcej, na trzecim roku jest gramatyka
              historyczna włoskiego, może jakieś archaizmy, no nie wiem, cokolwiek, i na
              trzecim albo czwartym roku łatwiej byłoby strawić "Orlanda". Ale z drugiej
              strony nikt chyba jeszcze nie uczył literatury od współczesności do początków.

              W każdym razie "Orlanda" zdobyłam! Koleżanka z roku wytropiłą w jakimś
              antykwariacie wydanie z 1901 roku i rzuciła na ksero;)

              Pozdrawiam serdecznie,

              K.

              P.S. Krówko, niektórzy już tacy są (jak ja) i przejmują się wszyskim za bardzo.
              Ale to chyba jeszcze nikomu nie wyszło nie na zdrowie;) Baci!
              • kubissimo Re: Orland szalony 11.10.05, 19:40
                >Ale z drugiej
                > strony nikt chyba jeszcze nie uczył literatury od współczesności do
                początków.

                ponoc sa takie wydzialy, ale chyba nie w Polsce
                teoretycznie mialoby to sens, bo chyba nikt na studiach humanistyczych nie
                mialby problemu z odwrocona chronologia, ale tak naprawde chyba jest jakis sens
                podtrzymywania linearnego rozwoju historii literatury
                wedlug mnie HLW powinno sie zaczac od 2 roku
                • bartys3 Re: Orland szalony 11.10.05, 19:43
                  sami Wlosi w wiekszosci nie sa w stanie czytac tych wszystkich
                  oryginalow..ktore przerabia sie na ita...

                  zejdz wreszcie na ziemie kubissimo...jak ktos nie bedzie chcial tego czytac..to
                  i na piatym roku bedac..do orlandow i komedii nie zajrzy...
                  • kubissimo Re: Orland szalony 11.10.05, 19:48
                    to po cholere taki ktos idzie na studia humanistyczne?
                    • bartys3 Re: Orland szalony 11.10.05, 19:51
                      zapytaj tego kogos..a znam takich paru...
                      • kubissimo Re: Orland szalony 11.10.05, 20:03
                        ok, tylko kto powinien rozdawac karty - wydzial, czy studenci?
                        • bartys3 Re: Orland szalony 11.10.05, 20:08
                          ani jedni ani drudzy...wyzsza instancja
              • krowkasmieszka Re: Orland szalony 11.10.05, 22:33
                hadriewyn, no chyba sie nie pogniewalas na mnie.... ja zartowalam... pamietam ze
                tez sie na 1 i 2 roku pierwszych studiow przejmowalam... ale potem poszlam na
                ita i mi przeszlo ;-)))
                a co do chronologii- na romanistyce tak jest ze studenci w ciagu 5 lat musza
                iles tam godzin literatury zaliczyc, ale moga sobie chodzic najpierw na
                wspolczesne a na samym koncu na starocie. co prawda tam trzeba znac francuski
                zdajac wstepne, no ale moim zdaniem to jest dobry system.
                ja uwazam ze ten kto kaze czytac ariosta w oryginale na 2 roku w glowke mocno
                sie uderzyl. to przeciez jest ciezkostrawne po polsku, a co dopiero po makaronsku.
                • hadriewyn Re: Orland szalony 12.10.05, 20:08
                  Krówko kochana, no chyba żartujesz! To był żart, chociaż pewnie mało udany,
                  skoro się nie zorientowałaś;)
                  Dziś mieliśmy pierwszy po wakacjach wykład z Salwą, który tak się przejął
                  opowiadaniem historyjek, dowcipów i anegdot (chociaż o wędrownych drukarzach
                  też napomknął), że nie zdążył przejść na włoski przez półtora godziny:)
                  Ech, już czas wypracowań liczących 250 słów się skończył, przed nami "Come
                  dovrebbe funzionare uno Stato idelae?" na minimum 400. O Santa Cleopatra! Baci,

                  K.
                  • funghettino Re: Orland szalony 13.10.05, 01:13
                    oddio, kto wam takie rzeczy kaze pisac???
                    no i szczerze wspolczuje kolejnego roku z prof.s, chociaz na pocieszenie dodam
                    ze ja mialam nieszczescie na drugim roku hlw napotkac pania dr j.sz.-i to jest
                    prawdziwa tragedia dopiero...
                    pzdr
                    fun
                    • bartys3 Re: Orland szalony 13.10.05, 10:51
                      no prosze ...widze ze podazam podobna sciezyna...;)

                      ale nie powiedzialabym ze to tragedia...;) nie mialas zajec z dr A.G. to jeest
                      dopiero trażediiiiii..;)
                • bartys3 Re: Orland szalony 13.10.05, 10:56
                  a czytalas w oryginale ze tak mowisz?
                  • bartys3 Re: Orland szalony 13.10.05, 10:56
                    bartys3 napisała:

                    > a czytalas w oryginale ze tak mowisz?

                    do krowki powyzsze
            • kubissimo Re: Orland szalony 11.10.05, 19:35
              o hesus
              jednak trzeba lopatologicznie:

              Orlanda czytamy na drugim roku
              a scislej na poczatku drugiego roku
              tak zaraz po skonczeniu roku pierwszego
              czyli studenci maja opanowane slownictwo z zakresu sklep, bar, restauracja i
              cala reszta codziennych pierdol. w sam raz do czytania Ariosta
              • bartys3 Re: Orland szalony 11.10.05, 19:40
                a co to sie stalo ze nagle taaaki krytyczny sie zrobiles w stosunku do naszej
                ukochanej katedry...

                no jest jeszcze zaawansowana...
                • kubissimo Re: Orland szalony 11.10.05, 19:42
                  nie, nie zrobilem sie nagle krytyczny
                  akurat ta kwestia zawsze mnie irytowala
                  • bartys3 Re: Orland szalony 11.10.05, 19:44
                    a mnie zupelnie..akurat to jest jedyna rzecz sensowna...w koncu nie jestesmy na
                    polonistyce...to po pierwsze ..po drugie przekladow chocby nie wiem jak
                    wyrafinowanych..a moze w szczegolnosci..nie trawie...
                    • kubissimo Re: Orland szalony 11.10.05, 19:47
                      eee
                      oj zmierz temperature, bo chyba zle sie dzieje w panstwie dunskim ;)
                      • bartys3 Re: Orland szalony 11.10.05, 19:52
                        czyli jak zwykle dyskusja malo merytoryczna..
                        • kubissimo Re: Orland szalony 11.10.05, 20:00
                          "jak zwykle"? no ladnie. retoryka a la Kaczynski Bros :/

                          dla mnie ten wywod po prostu jest malo logiczny:
                          a mnie zupelnie..akurat to jest jedyna rzecz sensowna...w koncu nie jestesmy na
                          polonistyce...to po pierwsze ..po drugie przekladow chocby nie wiem jak
                          wyrafinowanych..a moze w szczegolnosci..nie trawie...

                          nieszczegolnie wiem co autorka ma na mysli, bo broni obecnego programu, a
                          jednoczesnie krytykuje przeklady. czyli co - najlepiej od pierwszego roku
                          czytac oryginaly, tak?
                          do tego wypowiedz dziwnie postrzepiona. fragmentaryczna maniera w stylu takiej
                          pani, ktora dzis cudnie skrytykowali w Wybiorczej
                          serwisy.gazeta.pl/ksiazki/1,19970,2961490.html
                          mam nadzieje, ze TEN JEDEN RAZ bylo merytorycznie
                          • bartys3 Re: Orland szalony 11.10.05, 20:06
                            no dobra troche zamotalam..chodzilo mi o to ze jestem za czytaniem w
                            oryginale;)
                            • funghettino Re: Orland szalony 11.10.05, 20:50
                              bartys wybacz ale jak sobie wyobrazasz czytanie boskiej w oryginale na
                              pierwszym roku? wiekszosc studentow (przynajmniej u mnie na oku tak bylo i
                              pewnie dalej tak jest) zaczyna nauke jezyka od zera, w drugim miesiacu studiow
                              (mniej wiecej wtedy dochodzi sie do komedii) umie powiedziec jak sie nazywa,
                              ile ma lat i rozwiazac malo wyrafinowane cwiczenia ze slawnego ciao. ty
                              biedakom kazesz czytac tekst do ktorego wlosi podchodza z trudnosciami...
                              • viki2lav Re: Orland szalony 11.10.05, 22:21
                                jak pragne podskoczyc czas juz chyba na jakies wydanie z tekstem w oryginale po
                                jednej i tlumaczeniem po drugiej stronie.
                                • kubissimo Re: Orland szalony 12.10.05, 01:22
                                  ale czego?
                                  Komedii, Orlanda, czy Jerozolimy? :)
                                  zreszta w Polsce to malopopularna metoda wydawania ksiazek. niestety :/

                                  poza tym sama katedra moglaby sie postarac o kilka egzemplarzy tzw. edizione
                                  scolastica, czyli z tlumaczeniem na wspolczesny wloski
                              • bartys3 Re: Orland szalony 13.10.05, 10:48
                                wydaje mi sie, ze po pierwsze nalezaloby zatrudnic osoby, ktore sa w stanie
                                przeprowadzic Poglebiona!!! analize tekstu...a nie jak w przedszkolu wers po
                                wersie..i kto ma lepszy pomysl o co tu chodzi..;)

                                nie postuluje czytania od razu na pierwszym roku w calosci...i
                                samodzielnie...chyba ze ktos chce albo jest w stanie..

                                naprawde wydaje mi sie ze zajecia zyskalyby gdyby skupic sie na oryginale a nie
                                na tlumaczeniu...

                                i w miare mozliwosci nie skaczmy z boskiej na dekameron..czy z furioso na
                                gerusalemme.. a po drodze kilku pomniejszych ale to juz sobie doczytacie ;)bo
                                wtedy to ja zaczynam byc furiosa..;)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka