Oglądam jednym okiem tefałenowski taniec bez gwiazd i taka myśl mnie naszła. Zupełnie serio teraz napiszę, że jeśli spotkam kiedyś mężczyznę, który umie tańczyć tango i w tym tańcu poprowadzi mnie tak, że się zatracę daję uroczyste słowo, że jeśli mnie tylko zechce oddam mu się bez wahania! Kocham tango, rumbę i pasodoble. Doznaję wręcz dreszczu przyjemności zarówno podczas tańca jak i oglądania tańczącej tango pary.
Dwa razy w życiu tańczyłam z mistrzem tanga. Jest gejem, niestety

Ale taniec był boski!