Dodaj do ulubionych

Samochód sprzedam

03.08.12, 11:46
Z ogłoszenia:
"Mitsubishi Lancer od pierwszego właściciela. W samochodzie nigdy nie były palone papierosy!!! Jeździła tylko kobieta. W dizlu i w automacie"

No i co?
Teraz każdy pisze, że właściciel niepalący, jakby to było najważniejsze.
No i auto ujeżdżane przez kobietę to plus???????
Wyje na skrzyżowaniu na 1 biegu, laska zmienia na drugi bieg przy 6 tys obrotów i zaiwania na dwójce 80 km/h do następnego skrzyżowania.
Niewymieniony olej, nawala co tylko może, jak mąż/facet nie zadbał to wrak nie auto.
Ups, kobiety mnie zlinczują sad
Obserwuj wątek
    • old.bear Re: Samochód sprzedam 03.08.12, 11:48
      big_grin big_grin big_grin
      • dzidzia_bojowa Re: Samochód sprzedam 03.08.12, 14:03
        O, przepraszam bardzo! Ja olej wymieniam tak często jak trzeba!


        smile)
        • kapitan_marchewa Re: Samochód sprzedam 03.08.12, 15:31
          No tak, bo domownicy się drą, ze frytki nie takie? wink
    • embepe Re: Samochód sprzedam 05.08.12, 21:29
      kapitan_marchewa napisał:

      > Z ogłoszenia:
      > "Mitsubishi Lancer od pierwszego właściciela. W samochodzie nigdy nie były palo
      > ne papierosy!!! Jeździła tylko kobieta. W dizlu i w automacie"
      >
      > No i co?
      > Teraz każdy pisze, że właściciel niepalący, jakby to było najważniejsze.
      > No i auto ujeżdżane przez kobietę to plus???????
      > Wyje na skrzyżowaniu na 1 biegu, laska zmienia na drugi bieg przy 6 tys obrotów
      > i zaiwania na dwójce 80 km/h do następnego skrzyżowania.
      > Niewymieniony olej, nawala co tylko może, jak mąż/facet nie zadbał to wrak nie
      > auto.
      > Ups, kobiety mnie zlinczują sad

      Moim zdaniem informacja o kobiecie-kierowcy nie oznacza dokładnie nic, zarówno świetnych i pierdołowatych kierowców w obu płciach dostatek i nigdy nie wiadomo, co się trafi.
      Żałosna w tym wypadku próba tzw. chwytu marketingowego wink

      Natomiast informacja o niepaleniu w samochodzie jest dla mnie akurat kluczowa, bo smrodu papierosowego nie da się nijak usunąć z auta. Gdybym miała kupować używane auto, to przede wszystkim o to bym pytała!



      • lidka449 Re: Samochód sprzedam - chwyty :) 05.08.12, 23:45
        czego to człowiek w potrzebie nagłej nie napisze
        a nóż,widelec znajdzie się chętny kupiec(naiwny nieco)
        i umowa-kupna sprzedaży przybita piątką wink
        • lukasz587 Re: Samochód sprzedam - chwyty :) 12.08.12, 17:40
          Na stronie umowa kupna sprzedaży samochodu jest dostępna do pobrania w dwóch wierszach.
      • pstryczek-elektryczek Re: Samochód sprzedam 14.08.12, 10:28
        Ozonowanie i pranie kabiny załatwia problem smrodu papierosów w samochodzie.
        • kapitan_marchewa Re: Samochód sprzedam 14.08.12, 13:59
          A co załatwi "jeżdżenie przez kobietę"?
          Wymiana skrzyni biegów? Czy od razu silnika i zawieszenia?
          Moje doświadczenia mówią, że choćby była jedna dziura na przestrzeni kilometrów, doskonale widoczna wyrwa - to kobieta w nią wjedzie.
          Powie uroczo "ups", uśmiechnie się, zapachnie i doda: "ale i tak mnie kochasz"? wink
          • mort_subite Re: Samochód sprzedam 14.08.12, 14:07
            kapitan_marchewa napisał:

            > A co załatwi "jeżdżenie przez kobietę"?
            > Wymiana skrzyni biegów? Czy od razu silnika i zawieszenia?

            Sprzęgła wink
            Przynajmniej w przypadku matki mojej bliskiej znajomej. Kobieta - jeżdżąca od wieeeelu lat salonowymi Toyotami klasy D (Carina, Avensis), regularnie wymienianymi na nowe - w każdej zarzyna sprzęgło. Potrzebuje na to 2 do 3 lat. Taki fenomen.
    • beata_ Re: Samochód sprzedam 20.08.12, 21:01
      kapitan_marchewa napisał:

      > [...]
      > Wyje na skrzyżowaniu na 1 biegu, laska zmienia na drugi bieg przy 6 tys obrotów
      > i zaiwania na dwójce 80 km/h do następnego skrzyżowania.
      > Niewymieniony olej, nawala co tylko może, jak mąż/facet nie zadbał to wrak nie
      > auto.
      > Ups, kobiety mnie zlinczują sad

      Nie wyję, nie zaiwaniam na dwójce i biegi zmieniam po bożemu, w dziurę wjeżdżam nie każdą, ale marzy mi się żeby ktoś o ten mój autek zadbał... olej, sprzątanie i te sprawy.
      No i żeby było tanio, a najlepiej bezpłatnie wink
      Cud, że to moje jeszcze jeździ po 12 latach... odpukać! smile

      ps
      jak mi zimą okno wybili, tak do tych pór jeżdżę ze szkłem na tylnym siedzeniu - wstyd się przyznać sad ale jakoś nie mam serca do użerania się z rurą szambiarską na stacji benzynowej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka