kapitan_marchewa
10.08.12, 17:59
Bardzo ciekawy dowcip, a może to anegdota (ma dużo wspólnego z występami naszych w Londynie i wieloma niewybrednymi komentarzami na temat tychże występów i wyników):
Lata 60 - te...Wyścig Pokoju...
- Halo , halo tu mówi Bogdan Tuszyński z Polskiego Radia...
- Mam dla państwa 2 wiadomości , zacznę od złej:
- Właśnie nad Szczecinem oberwała się chmura i cały dojazd do stadionu jest zalany , szczególnie odcinek bieżni tuż za tunelem , gdzie utworzyła się wielka kałuża...
- A druga wiadomość to taka ,że z peletonu uciekło 3 kolarzy , Rosjanin , Niemiec i Polak...
-Właśnie zbliżają się do tunelu . pierwszy wyskoczył Niemiec...dojeżdża do kałuży i co robi Niemiec ?
Niemiec nie zauważył błota i przewraca się miękko na bieżnię , lądując na plecach bez szwanku , czysty profesjonalizm...
-Ale oto proszę państwa widzimy Rosjanina , ten zbliża się do kałuży i co robi Rosjanin ?
- Rosjanin wpada w kontrolowany poślizg , lotem trzmiela przecina całą bieżnię i fantastycznie ląduje na murawie boiska...
I jest nasz ukochany rodak , właśnie dojeżdża do kałuży , i co robi Polak ?
- Polak proszę państwa najzwyczajniej w świecie się wypierdolił...