kapitan_marchewa
14.01.14, 16:50
Nie znam ludzi, którzy się wypowiadają, ale zgoda pełna.
Chcesz zatankować, zapłacić i odjechać.
NA STACJI BENZYNOWEJ.
A często stoisz we wkurzającej kolejce, bo zamawiają hot-dogi,nie wiedzą czy z musztardą czy z keczupem, muszą iść po żonę i dzieci, wybierają słodycze, gazety kolorowe, przeglądają, myślą - po raz drugi muszą iść spytać żonę.. Potem jeszcze jakieś fajki..a jakie pan ma.. to co widać..to ja popatrzę, moment, a tamte ma pan dłuższe 100-tki.. to ja pójdę sprawdzić na zaplecze... a do tego hot-doga to ma pan majonez? Bo dziecko przyszło zapytać.. może mam, pójdę zobaczyć..A z tyłu: a kiedy moje hot=dogi? I hamburgery trzy!! I nowy Fakt miał pan donieść.. A to piwo dlaczego nie w lodówce? A jogurt czekoladowy jest? Bo nie mogę znaleźć.. Dlaczego nie ma żelków? I czekolady kawowej o smaku jogurtu z orzechami?
wyborcza.biz/biznes/10,102288,15270088,Stacja_benzynowa_nie_dla_tych_co_kupuja_paliwo__EKG_.html?biznes=lodz#BoxBizTxt