wkkr 27.07.11, 21:33 mówi facet który deklarował publicznie chęć dorzynania watahy. Czy on jest w stanie bez obrzydzenia patrzeć w lustro? wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10019049,Sikorski__W_Polsce_nie_brak_ludzi_myslacych_tak_jak.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maria421 Re: Internet to kloaka 27.07.11, 21:44 Wkkr, czesc internetu to naprawde kloaka gdzie ludzie, korzystajac z anonimowosci, zamieszczaja przerozne plugastwa i idiotyzmy. Slyszalam dzisiaj w niemieckiej TV cos, co mnie zmrozilo, a to dlatego ze bylo to powiedziane z pelna powaga i uznane za rzecz pozytywna. Otoz poniewaz "Manifest" Breivika tak juz sie rozszedl po necie, ze nie mozna go usunac, hackerzy maja zamiar go przerobic , zrobic z niego rozne wersje i puscic w internet zeby nie bylo wiadomo co jest co. Jezeli tak mozna sfalszowac jeden "Manifest", to mozna sfalszowac KAZDY lub prawie kazdy inny dokument ! Odpowiedz Link
maitresse.d.un.francais Re: Internet to kloaka 27.07.11, 21:58 Nie wiem, co z lustrem, ale we mnie Radzio zawsze budził obrzydzenie. Obleśne typo. Odpowiedz Link
wkkr mario 28.07.11, 05:49 nie o to chodzi że część internetu to kloaka (to jest oczywista oczywistość) ale o to że facet w realu stosuje nieeleganckie figury retoryczne (co do tej pory uważałem za rzecz dopuszczalną w ramach przyjętej konwencji prowadzenia sporów politycznych) a równocześnie internautom zarzuca łamanie zasad współżycia społecznego i prawa. To są szczyty hipokryzji. Nie może być tak że polityk może sobie pozwolić na dużo więcej niż zwykły obywatel. Odpowiedz Link
maria421 Re: mario 28.07.11, 08:44 Niestety, Wkkr, polityk "moze sobie pozwolic" na forsowanie prawa ograniczajacego wolnosc wypowiedzi :( Odpowiedz Link
a000000 Re: mario 28.07.11, 09:17 ale jest ministrem spraw zagranicznych i nie powinien za granicą opowiadać o wadach naszych obywateli. Innym ma to za złe. To jest hipokryzja. Tak jak Kochanica - wzdragam się z obrzydzeniem. To jest obślizgły typ. Forsować prawo może z pozycji "inicjatywy ustawodawczej rządu", nie z pozycji gościa kraju dalekiego. Trzeba umieć się zachować, skoro ma się pretensje do zaszczytnego miana dyplomaty. No ale cusik podejrzewam, że chyba mamy do czynienia z dyplomatołkiem, który nie zawahał się publicznie podżegać do nienawiści przeciwko legalnej i demokratycznej opozycji. I nawoływał do mordów. Gdyby to prominentny członek PiSu publicznie nawoływał do dożynania watahy, to byłby dopiero wrzask! Odpowiedz Link
lotak1 Re: Internet to kloaka 28.07.11, 10:10 wkkr napisał: Internet to kloaka mówi facet który deklarował publicznie chęć dorzynania watahy. Czy on jest w stanie bez obrzydzenia patrzeć w lustro? Jako zwolennika i wyborcy PiSu skandaliczna wypowiedź zobowiązanego z urzędu do promowania Polski ministra od „dorzynania watahy” („za małym” pistolecikiem Ryszarda C.? Karabinem maszynowym Breivika, czy jego bombami z nawozów sztucznych?) powinna mnie w zasadzie cieszyć; jeszcze kilka takich „promocji” Polski na arenie międzynarodowej, a partia J.Kaczyńskiego uzyska w jesiennych wyborach absolutną większość... Oczywiście to tylko taki – jak powiadają Niemcy – „Galgenhumor” (wisielczy humor), bo aż tak zaślepiony walką polityczną nie jestem, żeby cieszyć się następnym upodleniem Narodu polskiego przez jego obecnych reprezentantów. Aż strach pomyśleć, co jeszcze tym obecnie rządzącym szkodnikom wpadnie do głowy... Prezydencja dopiero się zaczęła, więc różnych pożal się Boże ministrów od wykpiwania „małych” prezydentów czeka jeszcze niejedno wystąpienie... W każdym normalnym kraju, taki minister-pacan natychmiast wyleciałby z hukiem i jeszcze by za jego wypowiedź Polaków i opinię światową przeproszono... No ale w Polsce mamy przecież słynne lemingi z GW i telefonami komórkowymi na ewentualne SMS-y z „centrali” w kieszeniach... I jeszcze jedno... Mój ulubiony bloger Wilk Morski napisał kiedyś tekst o tzw. „teście Dziurawego Stefana”, czyli o metodzie rozpoznawania słuszności różnych politycznych wydarzeń w sytuacji, kiedy nie jest się odpowiednio zorientowanym. Warto przeczytać sobie ten dowcipny tekst, ale tym, którzy tego nie uczynią spieszę wyjaśnić, że „test Dziurawego Stefana” polega na posłuchaniu sobie co ma na dany temat do powiedzenia Dziurawy Stefan, a potem na wybraniu opcji przeciwnej jego zdaniu. ;) No i w przypadku skandalicznej wypowiedzi Dorzynacza Watah, Dziurawy Stefek powiedział co następuje: „Są tacy ludzie, o jakich mówił minister. Wystarczy wyjść na Krakowskie Przedmieście lub wziąć do ręki „Gazetę Polską" czy „Nasz Dziennik", by się o tym przekonać”. A może te wszystkie flagi to tylko dobrze zamaskowane sztylety i dzidy? Może większość modlących się tam ludzi ma szybko strzałowe różańce? Może knoty w zniczach, to w rzeczywistości lonty bomb z nawozów sztucznych? Nie wiadomo czy płakać, czy śmiać się do rozpuku... Boże, Ty widzisz i nie grzmisz! Odpowiedz Link
maria421 Re: Internet to kloaka 28.07.11, 11:28 Jakim znowu "upodleniem narodu polskiego", Jurku? I dlaczego akurat Sikorski mialby wyleciec z hukiem z rzadu za wypowiedz ktora jest po linii EU dazacej do ograniczenia wolnosci slowa? Czy zreszta Kaczynski nie chcial tego samego po zabojstwie Rosiaka? Odpowiedz Link
rek888 Re: Internet to kloaka 28.07.11, 12:58 Pozwole sobie na wyrazenie osobistej opinii na temat nazewnictwa.Pauperyzacja jezyka doprowadza czasami do przyjmowania terminow nie zawsze adekwatnych do ich przeznaczenia.Np urzadzenie zwane kloaka nie jest niczym zlym a wrecz odwrotnie ! Spelnia funkcje uzyteczna.Dzieki temu pozbywamy sie nieczystosci itd.Wstret wzbudza zawartosc kloaki lub szamba.Nazywania internetu kloaka jest duzym uproszczeniem gdyz internet to nie tylko jak wiadomo wszelkiego rodzaju negatywne strony ale medium na wskros pozytywne i w chwili mobecnej nikt nie wyobraza sobie zycia bez INTERNETU.Natomiast mozna doskonale funkcjonowac bez wypisywania swoich opinii lub uczestnictwa na stronach randkowych itp.A na zakonczenie mojej introdukcji na P&C pozwole sobie zaznaczyc ,ze jedna z cech wszechobecnych w polskich mediach wliczajac w to wszelakie fora internetowe jest megalomania wszechpolska...smieszna najczesciej i powodowana najczesciej wiedza o swiecie i wlasnym kraju,oparta na wlasnych wyobrazeniach lub debilych doniesienia medialnych itp.Mam na mysli oburzanie sie na jakies wypowiedzi politykow lub tp Z pewnoscia zbudowana na znajomosci zrodel zagranicznych,moge twierdzic ,ze naprawde ,polscy politycy na arenie miedzynarodowej sa malo zauwazalni a ich wypowiedzi bulwersuja tylko Polakow (zaleznie od opcji) Dodam tez ,ze bzdury ,ktore wylewaja z siebie zagraniczni politycy w poronaniu do polskich sa bez porownania wieksze i swiat ma to generalnie gdzies. Nie chce juz od poczatku zdobywac wrogow ale stwierdzenie " upodlenie narodu polskiego" itd we wpisie J. Swiadczy o infantylnym rozumieniu polityki i spraw tego swiata,ktory jest inny niz tylko widziany z okna swojego pokoiku. Odpowiedz Link
wkkr A co mnie obchodzi Świat!? 28.07.11, 14:02 Głosowałem na PO i wkurza mnie hipokryzja pana Sikorskiego który w cudzym oku wypatrzy źdźbło a we własnym nie dostrzega belki! Odpowiedz Link
manny-jestem Re: A co mnie obchodzi Świat!? 28.07.11, 16:40 About time you see the light Abstrakcie ;) Odpowiedz Link
lotak1 Re: Internet to kloaka 28.07.11, 13:03 maria421 napisała: Jakim znowu "upodleniem narodu polskiego", Jurku? Znasz rolę i zadania ministra spraw zagranicznych? Czy minister-pacan, robiący z Polaków naród Breivików (super reklama dla ewentualnych turystów, zwłaszcza tych o lewicowych poglądach!) rzeczywiście nadaje się na reprezentanta Polski za granicą? Przecież to graniczy już z jakimś masochistycznym samobiczowaniem się! Jeden „monż” stanu czyni z Polaków „naród sprawców” współwinnych niemalże Holocaustu, a drugi – przy wtórze różnych Dziurawych Stefków – widzi dookoła samych Breivików. Chyba Ryszarda C., zachęcanego osobiście do „wyrzynania watahy” miał na myśli... Wyobrażasz sobie Obamę, czy panią sekretarz stanu Clinton, która mówi, że w Ameryce (w której prawie każdy ma broń!) jest mnóstwo potencjalnych Breivików? Albo, że przez wietnamskie Mi Lai, Amerykanie to „naród sprawców”? To kalanie się, przepraszanie za to, że się w ogóle żyje, stało się w Polsce (nie)rządów Partii Miłości nagminne. Wszyscy tylko by przepraszali i bili się w... cudze, narodowe piersi. Jakby całemu światu chcieli się poskarżyć, jakim to nędznym narodem „sprawców” i Breivików przyszło biedakom kierować... Dziwić się potem, że na świecie pojawia się coraz więcej środowisk i komentatorów rzucających oskarżenia z gatunku „Polacy byli znacznie gorsi od Niemców”? A słyszałaś, Mario, o czymś takim, jak „polityka historyczna”? Jest taka zasada w naszym kochanym świecie, że polityczni reprezentanci państw nie plują na swój własny naród i nie przepraszają jeśli nie ma za co. Nawet w Niemczech, w których przepraszanie za zbrodnie jakichś, coraz bardziej już historycznie „egzotycznych” „Nazis” jest niemalże rytualne, coraz częściej próbuje się relatywizować własne, narodowe winy, coraz częściej pokazuje się tłumy wypędzonych, w telewizji lecą filmy o gwałconych Niemkach, o płonącym od nalotów tych angielskich „zbrodniarzy” Dreźnie itd. itp. Podaj mi, Mario, proszę przykład jakichkolwiek przeprosin jakiegoś francuskiego męża stanu za Vichy, za deportacje setek tysięcy francuskich żydów do niemieckich obozów koncentracyjnych! Ze spodlonego państwa, w którym kolaboracja z Niemcami była niemalże powszechna, Francja stała się alianckim pogromcą Hitlera, któremu przydzielono kawałek Niemiec i część Berlina! Podaj mi przykład przeprosin angielskich królów za zbrodnie niewolnictwa, rządu czy cesarza Japonii za zbrodnie na Koreańczykach, Australijczyków za zbrodnie na Aborygenach. O tym, jak Turcy traktują swoich własnych obywateli, którzy tylko wspomną o jakiejś tam zagładzie Ormian, też chyba słyszałaś, prawda? A prezydent Bul-Komorowski za zbrodnie kilkudziesięciu bandytów z Jedwabna robi z Polaków „naród sprawców”... Odpowiedz Link
a000000 Re: Internet to kloaka 28.07.11, 13:13 lotak1 napisał: > Znasz rolę i zadania ministra spraw zagranicznych? całkowicie zgadzam się z Jurkiem. Gdyby to PiS owski minister spraw zagranicznych tak "reprezentował" nasz kraj, to już dawno byłby osądzony przez postępowców i media. A w Trybunale Stanu wiele wniosków by leżało. Odpowiedz Link
manny-jestem Re: Internet to kloaka 28.07.11, 16:42 Pani Fotyga do dzis jest osadzana przez fanow Sikorskiego. Odpowiedz Link
rek888 Re: Internet to kloaka 28.07.11, 13:14 @lotak1,Ile masz lat i co jadasz na sniadanie ? Odpowiedz Link
maria421 Re: Internet to kloaka 28.07.11, 13:37 rek888 napisał: > @lotak1,Ile masz lat i co jadasz na sniadanie ? Ma lat mniej wiecej tyle co Ty, mieszka od bardzo dawna w Berlinie, nie wiem co jada na sniadanie. Ma swoje poglady do ktorych ma prawo, a moje forum jest demokratyczne i chce zeby tu byla reprezentowana cala paleta roznych pogladow , tak Twoich jak i Lotaka. P.S. Ciesze sie ze jestes:) Odpowiedz Link
maria421 Re: Internet to kloaka 28.07.11, 13:39 Jurku, ja uwazam ze rozpoznanie i uznanie wlasnych win a takze przeproszenie za nie jest oznaka SILY narodu. Dlatego wieksze zaufanie mam do Niemcow ktorzy do tej pory przepraszaja za zbrodnie, niz do Erdogana ktory neguje ludobojstwo na Ormianach. Odpowiedz Link
rek888 Re: Internet to kloaka 28.07.11, 14:15 Jurku, ja uwazam ze rozpoznanie i uznanie wlasnych win a takze przeproszenie za nie jest oznaka SILY narodu. Jacusiu pobiles kolege? Tak mamo.Pojdziemy do niego i przeprosisz ! A czemu ? A temu,bo jak go przeprosisz ,to bedzie wiedzial ,ze jestes silniejszy Odpowiedz Link
maria421 Re: Internet to kloaka 28.07.11, 19:20 rek888 napisał: > Jacusiu pobiles kolege? Tak mamo.Pojdziemy do niego i przeprosisz ! A czemu ? A > temu,bo jak go przeprosisz ,to bedzie wiedzial ,ze jestes silniejszy Moralna sile, pewnosc siebie, mialam na mysli. Odpowiedz Link
lotak1 Re: Internet to kloaka 28.07.11, 15:06 maria421 napisała: Jurku, ja uwazam ze rozpoznanie i uznanie wlasnych win a takze przeproszenie za nie jest oznaka SILY narodu. Dlatego wieksze zaufanie mam do Niemcow ktorzy do tej pory przepraszaja za zbrodnie, niz do Erdogana ktory neguje ludobojstwo na Ormianach. Głowa państwa może, czy nawet powinna przepraszać za zbrodnie popełniane z inspiracji PAŃSTWA. Gdyby polityką Rządu Polskiego na uchodźstwie było współdziałanie w eksterminacji polskich żydów, przeprosiny byłyby jak najbardziej uzasadnione i – jak tego chcesz – dla oczyszczenia narodowego sumienia nawet konieczne. Mordy grupek bandytów nie obciążają sumienia państwa, czy narodu. Takie kanalie znaleźć można wszędzie. W czasie pogromów, które wbrew twierdzeniom pseudo historyka Grossa, wcale nie były takie powszechne, państwo polskie nie administrowało tamtymi terenami, a rząd w Londynie potępiał wszelkie akty szmalcownictwa i innych zbrodni na żydach i nawet za nie, w miarę możliwości, karał. To od tego rządu świat dowiedział się o Zagładzie, to w Polsce istniała Zygota, to w Polsce karano śmiercią całe rodziny za ukrywanie żydów... Zamiast kajać się przed coraz bardziej antypolskim, ogłupionym propagandą różnych Grossów światem, przywódcy polityczni, zwłaszcza Ci na reprezentatywnych stanowiskach, powinni na każdym kroku podkreślać ofiarność i determinację Polaków w niesieniu pomocy żydom, a nie robić z nich „narodu sprawców”. To jest po prostu hańba! Jako przyklad, że inni się aż tak do przeprosin nie kwapią i dbają o dobry „image” własnego narodu, zacytuję tutaj fragment bardzo trafnej analizy postaw zupełnie nieuzasadnionego kajania się „w imieniu narodu”, R. Ziemkiewicza, z jego artykułu pt. „Syzyfowe prace III RP” (Uważam Rze z .24.7.11) RAZ pisze: „I tak, na przykład, Duńczycy, dbając bardzo usilnie, aby każdy na świecie wiedział o tym, że miejscowa administracja (pomija się oczywisty fakt, iż w chwili, gdy niemiecka przegrana była już przesądzona) uratowała wszystkich kilkuset obywateli pochodzenia żydowskiego, umożliwiając im ucieczkę do neutralnej Szwecji, jednocześnie równie usilnie starają się nie przypominać, że poza tym jednym aktem okupacja niemiecka Danii przebiegała wyjątkowo spokojnie, a liczba duńskich ochotników w Waffen-SS szła w dziesiątki tysięcy. Przez wiele powojennych lat Dania wypłacała nawet byłym esesmanom świadczenia kombatanckie, aby tylko nie zwrócili na swe istnienie niczyjej uwagi.” A co robią nasi „przywódcy”? Z Niemcami ostatnio też wcale nie jest tak różowo. Oczywiście mogę zrozumieć, że obecne młode, wychowane w demokratycznym państwie pokolenie już rzeczywiście nie ponosi winy za zbrodnie dziadków i ma prawo domagać się takiego samego traktowania, jak inne, obciążone historycznie narody, ale jednak coraz częściej to domaganie się przypomina relatywizowanie winy własnych ojców i dziadków, spychanie lub przynajmniej dzielenie się nią z innymi. Nagle lotnicy RAF-u to „zbrodniarze”, a Oświęcim, to „polski” obóz koncentracyjny. Zresztą – sam słyszałem taką bezczelną opinię z ust mojego byłego niemieckiego znajomego – „nie bez przyczyny prawie wszystkie obozy śmierci zakładane były na terenie dawnej Polski, bo przecież nie ma bardziej antysemickiego narodu niż właśnie Polacy i dlatego żaden zbiegły żyd nie miał szansy udanej ucieczki”. Oczywiście postawa władz Turcji jest absolutnie nieuzasadniona, bo ekterminację Ormian nakazały oficjalne władze państwowe, była ona zaplanowana i z niezwykłą brutalnością przeprowadzona przez administracje lokalne, więc nie tylko jest się do czego przyznawać, ale i za co przepraszać... A mimo to za samo twierdzenie, iżby ok. 1910 roku doszło do ludobójstwa Ormian, idzie się do więzienia... Odpowiedz Link
manny-jestem Re: Internet to kloaka 28.07.11, 16:44 lotak1 napisał: > Głowa państwa może, czy nawet powinna przepraszać za zbrodnie popełniane z insp > iracji PAŃSTWA. Gdyby polityką Rządu Polskiego na uchodźstwie było współdziałan > ie w eksterminacji polskich żydów, przeprosiny byłyby jak najbardziej uzasadni > one i – jak tego chcesz – dla oczyszczenia narodowego sumienia nawe > t konieczne. > > Mordy grupek bandytów nie obciążają sumienia państwa, czy narodu. Takie kanalie > znaleźć można wszędzie. > > W czasie pogromów, które wbrew twierdzeniom pseudo historyka Grossa, wcale nie > były takie powszechne, państwo polskie nie administrowało tamtymi terenami, a r > ząd w Londynie potępiał wszelkie akty szmalcownictwa i innych zbrodni na żydach > i nawet za nie, w miarę możliwości, karał. To od tego rządu świat dowiedział s > ię o Zagładzie, to w Polsce istniała Zygota, to w Polsce karano śmiercią całe r > odziny za ukrywanie żydów... > Zamiast kajać się przed coraz bardziej antypolskim, ogłupionym propagandą różny > ch Grossów światem, przywódcy polityczni, zwłaszcza Ci na reprezentatywnych sta > nowiskach, powinni na każdym kroku podkreślać ofiarność i determinację Polaków w niesieniu pomocy żydom, a nie robić z nich „narodu sprawców”. To jest po prostu hańba! Doskonale napisane. Nic dodac, nic ujac. Odpowiedz Link
maria421 Re: Internet to kloaka 28.07.11, 19:27 Jurku, skoro prezydent reprezentuje narod , to z calym dobytkiem , tak chwaly jak i hanby. Zaden narod nie jest jednolita masa, wszedzie sa i bohaterzy i kanalie. Tak jak mozna chelpic sie bohaterami , tak nalezy wstydzic sie za kanalie. Odpowiedz Link
maria421 Re: Czy za swoje dzieci Mario 28.07.11, 20:21 manny-jestem napisał: > wstydzisz sie publicznie? Mam tylko jedno dziecko, corke i do tej pory nie mialam powodow zeby sie za nia wstydzic. Odpowiedz Link
manny-jestem Ale przypuszczam 28.07.11, 20:22 ze gdybys maila taki powod to nie robilabys tego publicznie tylko w zaciszu swojego domu. Odpowiedz Link
maria421 Re: Ale przypuszczam 28.07.11, 21:43 manny-jestem napisał: > ze gdybys maila taki powod to nie robilabys tego publicznie tylko w zaciszu swo > jego domu. > Gdyby moja corka wyrzadzila komus krzywde, to nie mialabym problemu przeprosic te osobe, tak prywatnie jak i publicznie. Odpowiedz Link
manny-jestem Re: Internet to kloaka 28.07.11, 16:39 lotak1 napisał: > W każdym normalnym kraju, taki minister-pacan natychmiast wyleciałby z hukiem i > jeszcze by za jego wypowiedź Polaków i opinię światową przeproszono... No ale > w Polsce mamy przecież słynne lemingi z GW i telefonami komórkowymi na ewentual > ne SMS-y z „centrali” w kieszeniach... > Amen Jurku, Amen. Odpowiedz Link
lotak1 Incydenty na granicy Serbii z Kosowem 28.07.11, 17:16 wiadomosci.onet.pl/swiat/kolejne-starcia-na-granicy-serbii-z-kosowem,1,4805692,wiadomosc.html Gdzie się podziewa minister „Prezydenta Europy“, Dorzynacz Watahy Sikorski?! Zamiast ględzić o polskich Breivikach, wziąłby się lepiej za rozwiązywanie konfliktów Starego Kontynentu! Tak trudno kazać urzędnikom MSZ-tu nagotować parę kotów bigosu, kupić kilka wiader polskich truskawek i godzić zwaśnione strony? Prezydencja nie polega jedynie na organizowaniu bankietów, panie Radosławie Wielki. A więc do roboty, wybory za pasem, a pan wpływ prezydencji na słupki sondażowe marnuje! No, ale z drugiej strony nie wypada dmuchać w kaszę Niemcom, którzy aktualnie przewodniczą Radzie Bezpieczeństwa ONZ i NIE OMIESZKALI zająć się już sprawą tego konfliktu. Jeszcze by się obrazili i po plecach pana ministra nie poklepali... ;) Odpowiedz Link
maria421 Re: Incydenty na granicy Serbii z Kosowem 28.07.11, 19:29 Jurku, nie zapominaj ze ani Serbia ani Kosovo nie sa w UE, wiec nie sa w kompetencji Sikorskiego. Odpowiedz Link
lotak1 Re: Incydenty na granicy Serbii z Kosowem 28.07.11, 19:44 maria421 napisała: Jurku, nie zapominaj ze ani Serbia ani Kosovo nie sa w UE, wiec nie sa w kompetencji Sikorskiego. Norwegia ze swoim Breivikiem też nie jest członkiem Unii Europejskej, a pan minister „Prezydenta Europy“ miesza się w wewnętrzne sprawy tego państwa... W 2007 roku Niemcy, jako „prezydenci“ Europy zajmowali się m.i. takimi sprawami: „Weiter hat die Union neue Kriterien für ihre Nachbarschaftspolitik entwickelt, die im besonderen Nachbarländer in Osteuropa (Ukraine, Moldawien) auch ohne Vollmitgliedschaft an die EU binden soll.” No ale to byli Niemcy... ;) Odpowiedz Link
lotak1 Re: Incydenty na granicy Serbii z Kosowem 01.08.11, 10:16 Wracam do sprawy, którą już poruszyłem powyżej, czyli do kompletnej bezczynności „prezydenta Europy” w obliczu coraz bardziej eskalującego konfliktu granicznego między Serbią, a Kosowem. Jadąc dzisiaj rano do pracy, w Info-Radio Berlin, wysłuchałem bardzo ciekawego wywiadu z panem Schwarz-Schillingiem, politykiem, byłym ministrem, znawcą Bałkanów, gdzie po układach w Dayton, przez 17 miesięcy (między 2006 a 2007 rokiem) sprawował funkcję Wysokiego Reprezentanta w Bośni Hercegowine. Nie pozostawił on na Serbach suchej nitki! Krytykował EU, że kompletnie odpuściła sprawę Bałkanów i że naiwnie daje się zwodzić Serbom, poklepując ich po plecach za najmniejsze „gesty dobrej woli”, a systematycznie przymykając oczy na poważne, rozrabiackie wykroczenia. Wbrew fatalnej roli Serbii w tamtym regionie, w którym ten kraj jest permanentnie skłócony z wszystkimi sąsiadami (część z nich dalej nie uznaje jako suwerenne państwa), wbrew nagminnemu łamaiu wszelkich porozumień, nieustannemu prowokowaniu incydentów i kłótni, EU, jakby tego wszystkiego nie zauważając, ogranicza się jedynie do zupełnie nieuzasadnionych obiecanek rychłego przyjęcia „demokratyzującej się” Serbii w poczet krajów członkowskich... Pan Schwarz-Schilling mówił też o kończącej się cierpliwości Amerykanów, którzy powoli dość mają już bezradności UE, która nie potrafi zdecydowanie zareagować i skutecznie uspokoić cały ten bałkański kipiący od lat kocioł. Cóż za pole do popisu dla polskiej dyplomacji! Przecież aż się prosi, żeby wybrać się tam jak najprędzej i przynajmniej spróbować godzić zwaśnione strony! A co porabia w tak ważnym dla Europy momencie pan minister spraw zagranicznych, obecnego „prezydenta” Unii Europejskiej? Tropi w Polsce Breivików lub przesiaduje przed komputerem w swoim „zdekomunizowanym” domu i stawia pod znakiem zapytania sens Powstania Warszawskiego, krytykując jego przywódców, o przepraszam, nie przywódców, ale zwykłych „inicjatorów”, bo patrioci ci, zdaniem pana Sikorskiego, na miano przywódców nie zasługują... Tak prawdę powiedziawszy, po fajerwerkach w czasie uroczystości otwarcia naszej i wielkiej gali "wtykacza polskich flag w psie g..no", celebrytę Wojewódzkiego, jak dotychczas "w przedmiocie prezydencji" tak niewiele się dzieje, że już nawet w Parlamencie Europejskim i w Brukseli powoli to zauważają, pana premiera „prezydenta Europy” nazywa się tam po prostu „Great Absend”, Wielki Nieobecny... Jako zwolennika jednej z partii opozycyjnych, powinno mnie to nawet w jakiś tam sposób cieszyć, bo co jak co, ale ta żenująco cieniutka prezydencja na słupki sondażowe chyba raczej nie wpłynie. Z drugiej strony, kiedy przypomnę sobie co się u nas (tak w Niemczech jak i w polityczno-doradczym instytucie, w którym jestem zatrudniony) w roku 2007, w czasie niemieckiej prezydencji działo, po prostu się wstydzę. Żeby nie być gołosłownym, linkuję tutaj stronę z Wikipedii z przebiegiem tejże niemieckiej prezydencji z zestawieniem spraw, które wtedy sobie stawiano i które systematycznie załatwiano. Niestety strona jest tylko po niemiecku i hiszpańsku, a tłumaczenie zajęłoby mi zbyt dużo czasu. Odpowiedz Link
rek888 Re: Incydenty na granicy Serbii z Kosowem 01.08.11, 10:30 lotak1 01.08.11, 10:16 Odpowiedz Wracam do sprawy, którą już poruszyłem powyżej, czyli do kompletnej bezczynności „prezydenta Europy” w obliczu coraz bardziej eskalującego konfliktu granicznego między Serbią, a Kosowem. Zawiadamia sie ,ze prezydencje nie nalezy mylic z prezydentura na tym zakoncze komentowanie tego wpisu ,ktory zreszta jest typowym szukaniem dziury w calym . Odpowiedz Link
lotak1 Czytaliscie? 28.07.11, 17:38 www.wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Reakcje-na-skandaliczna-wypowiedz-Radoslawa-Sikorskiego Ach, ta internetowa „kloaka“! ;) Odpowiedz Link
maria421 Re: Czytaliscie? 28.07.11, 19:47 E tam, zaraz skandal. Rozumiem ze Wkkr czepia sie hipokryzji Sikorskiego, ale pamietam bardziej skandaliczne wypowiedzi innych politykow. Odpowiedz Link
rek888 Re: Czytaliscie? 28.07.11, 20:01 Prezydencja nie polega jedynie na organizowaniu bankietów, panie Radosławie Wielki. A więc do roboty, wybory za pasem, a pan wpływ prezydencji na słupki sondażowe marnuje! Miedzy Polakami najwiecej jest mechanikow samochodowych,lekarzy i politykow ..kazdy sie na tym zna !!!! Odpowiedz Link
lotak1 Re: Czytaliscie? 28.07.11, 20:01 maria421 napisała: E tam, zaraz skandal. Och, Mario kochana, żeby też ten Sikorski przeczytał Twoje słowa i jeszcze kilka następnych podobnych numerów ponawywijał! Przynajmniej do 8-go pażdziernika... :) Odpowiedz Link