stephen_s
08.09.19, 12:53
Polecam ten reportaż TVN24 o tym, jak działają sądy biskupie ws. pedofilii - a konkretniej, jak jeden z nich zadziałał w jednym przypadku:
www.tvn24.pl/superwizjer-w-tvn24,149,m/superwizjer-sad-biskupi-i-sekret-papieski,967379.html
Szokująca jest ta mentalność, wg której gwałcone dziecko jest "wspólnikiem grzechu cudzołóstwa". Czy "przewód sądowy" w wersji kościelnej, gdzie ofiara przestępstwa nie ma prawa zajrzeć do akt postępowania, a bywa (albo przynajmniej bywało), że nie jest w ogóle informowana o wyniku procesu. I gdzie dziecka, które prawdopodobnie padło ofiarą molestowania, nie bada biedny psycholog - za to za wiarygodnego świadka uznaje się nauczycielkę, która uczyła to dziecko przez miesiąc (i która jest znajomą potencjalnego sprawcy). I to, że nawet po latach ofiara słyszy od pracownika kurii na odczepnego "przecież nikt temu księdzu nie zlecał molestowania dzieci".
I jeszcze ta końcowa scena spotkania ofiary ze starszą panią z tej samej parafii, która ma mu za złe, że "nawywijał", i że jako dziecko "poszedł, gdzie nie trzeba" - a powinien wiedzieć, żeby nie iść...