Dodaj do ulubionych

Definicja Polaka

05.11.20, 17:24
No właśnie. :)
Obserwuj wątek
        • maria421 Re: Definicja Polaka 05.11.20, 18:27
          zbyfauch napisał:

          > Nie, naprawdę jestem ciekaw, jak szacowni uczestnicy tego forum definiują przyn
          > ależność do stada naszej Ojczyzny Umiłowanej.

          Ja przez jezyk , nieprzypadkowo nazywany ojczystym, przez wychowanie w polskiej kulturze, polskich obyczajach, przez poczucie ze moje korzenie sa tam.

          • a000000 Re: Definicja Polaka 05.11.20, 19:45
            maria421 napisała:


            > Ja przez jezyk , nieprzypadkowo nazywany ojczystym, przez wychowanie w polskiej
            > kulturze, polskich obyczajach, przez poczucie ze moje korzenie sa tam.
            >

            zgoda. Język, wychowanie w polskiej kulturze i obyczajach, świadomość, że korzenie są nad Wisłą....

            ja to chyba jestem nacjonalistką... bo po tygodniu w Niemczech, tak mi melodyka tamtej mowy wadziła, że szukałam wcześniejszego pociągu, byle do domu!!!! tam, gdzie ludzka mowa....


            • jureek Re: Definicja Polaka 05.11.20, 19:49
              a000000 napisała:

              > ja to chyba jestem nacjonalistką... bo po tygodniu w Niemczech, tak mi melodyka
              > tamtej mowy wadziła, że szukałam wcześniejszego pociągu, byle do domu!!!! tam
              > , gdzie ludzka mowa....

              Ciekawe, która melodyka niemieckiego tak Ci wadziła. W jakim regionie to było?
                • a000000 Re: Definicja Polaka 06.11.20, 08:41
                  zbyfauch napisał:

                  > Azeria jest poszkodowaną dziadkiem Tuska, który do Szarika strzelał. Nie doszuk
                  > uj się tu racjonalnych przyczyn.
                  >

                  z jednym się zgadzam. Racjonalnych przyczyn brak.
                  Dziadek Tuska i jego Szarik mi wisi dynda i powiewa. Też bez jakichś szczególnych przyczyn.
              • a000000 Re: Definicja Polaka 06.11.20, 08:37
                jureek napisał:


                > Ciekawe, która melodyka niemieckiego tak Ci wadziła. W jakim regionie to było?

                Berlin, Drezno. Zresztą filmów też nie oglądam. Nie, nie miałam żadnych osobistych zatargów z Niemcami aby mnie to uprzedziło jakoś do ich języka czy kultury.... Mają wspaniały dorobek ... kompozytorzy, literatura, nauka....
                Ale tak jak nie cierpię muzyki nazywanej współczesną, jak nie cierpię niektórych zespołów młodzieżowych (choć bynajmniej nie młodzież w nich uczestniczy) - gdyż ich produkcja wzbudza we mnie podświadomą agresję, tak też całkiem bez jakiegoś uzasadnienia - nie cierpię melodyki języka niemieckiego. Samej melodyki, dźwięku... nie języka.
                Piękna jest melodyka języka francuskiego. Ale to bardzo trudny język. Przedziwne są języki skandynawskie.
                Ostatnio dowiedziałam się, że np języki ugrofińskie (Węgry) są niezwykle podobne do języka sumeryjskiego.... pewnie w budowie pojęć, bo dźwięku sobie nie możemy wyobrazić...
                I proszę się mnie nie czepiać za to, że jakieś dźwięki mi nie pasują.
                    • maria421 Re: Definicja Polaka 06.11.20, 08:50
                      a000000 napisała:

                      > szczekanie i brzęk metalu. I to jakieś takie bezosobowe, jak automat.

                      Poniewaz uzylas slowa "melodyka", to spodziewalam sie bardziej wyrafinowanego opisu niz "szczekanie" :-)
                      • a000000 Re: Definicja Polaka 06.11.20, 09:03
                        maria421 napisała:

                        > a000000 napisała:
                        >
                        > > szczekanie i brzęk metalu. I to jakieś takie bezosobowe, jak automat.
                        >
                        > Poniewaz uzylas slowa "melodyka", to spodziewalam sie bardziej wyrafinowanego o
                        > pisu niz "szczekanie" :-)


                        Wszelkie mowy tworzą "melodykę". To słowo oznacza szereg kolejnych dźwięków, niekoniecznie miłych dla ucha. Gdyż sam odbiór jest niezwykle subiektywny. Dla jednego dźwięk nie jest miły, dla innego najpiękniejszy w świecie...

                        Pytasz z czym mi się kojarzy melodyka języka niemieckiego to odpowiadam.... A Ty nie możesz sobie podarować uszczypliwości.
                        • maria421 Re: Definicja Polaka 06.11.20, 09:09
                          Azerko, wybacz, ale jak piszesz ze jakis jezyk brzmi dla Ciebie jak "szczekanie" to sama sie uszczypilwie wyrazasz.

                          Polski jezyk dla obcokrajowcow brzmi szeleszczaco, wlasnie przez zbitki szcz czy s´c´.


                          • a000000 Re: Definicja Polaka 06.11.20, 10:01
                            maria421 napisała:

                            > Azerko, wybacz, ale jak piszesz ze jakis jezyk brzmi dla Ciebie jak "szczekani
                            > e" to sama sie uszczypilwie wyrazasz.

                            Pytasz z czym mi się kojarzy, więc nie oczekuj odpowiedzi politpoprawnej.

                            Jakoś tak jest dziwnie - gdy odezwie się do mnie Czech - od razu go lubię. Ale gdy Niemiec - wieje agresją. Nie, nie od człowieka.... te dźwięki opisują agresję.

                            popatrz:

                            ti amo!!! jakaż to piękna melodia, prawie Verdi....

                            ich liebe dich.... .... i już mu nie wierzę...


                            > Polski jezyk dla obcokrajowcow brzmi szeleszczaco, wlasnie przez zbitki szcz czy s´c´.

                            Wiem. I to jest niezwykle dla nich trudne. A i w Polsce ostatnio dykcja kuleje. Nie wiem, dlaczego szczególnie dziewczyny seplenią.
                            • maria421 Re: Definicja Polaka 06.11.20, 10:04
                              a000000 napisała:

                              > Wiem. I to jest niezwykle dla nich trudne. A i w Polsce ostatnio dykcja kuleje
                              > . Nie wiem, dlaczego szczególnie dziewczyny seplenią.

                              Tez to seplenienie zauwazylam.

                                • maria421 Re: Definicja Polaka 06.11.20, 10:47
                                  Jeszcze jakies 15 lat temu polskich turystow w Europie bardzo latwo mozna bylo rozpoznac w tlumie. Panie mialy wlosy ufarbowane na kolor rudo-czerwony, nosily kolorowe, szerokie spodnice i do tego klapki na koturnie. Panowie nosili kamizelki z wieloma kieszeniami i sandaly.

                                  Teraz trzeba sie lepiej przyjrzec, zeby rozpoznac Polakow w tlumie.
                                  Panow mozna rozpoznac glownie przez bardzo wysoko podgolone wlosy.
                • jureek Re: Definicja Polaka 06.11.20, 09:13
                  a000000 napisała:

                  > jureek napisał:
                  >
                  >
                  > > Ciekawe, która melodyka niemieckiego tak Ci wadziła. W jakim regionie to
                  > było?
                  >
                  > Berlin, Drezno.

                  No to nie są to miasta reprezentatywne dla melodyki niemieckiego. Melodia najbardziej zbliżona do Hochdeutsch to okolice trochę na północ od miejsca, gdzie mieszka Maria. A melodyka języka niemieckiego jest bardzo zróżnicowana. Powiedziałbym, że bardziej niż języka polskiego, który też ma inną melodię w wykonaniu Polaka spod Wilna, a inną, gdy mówi ktoś spod Poznania. W niemieckim te różnice są jeszcze większe. Inną melodię ma ktoś z Hamburga (osobiście nie podoba mi się), a inną Wiedeńczyk. Tę wiedeńską melodię lubię najbardziej, możliwe, że przez podobieństwo do czeskiego z bardzo wyraźnym rozróżnieniem samogłosek krótkich i długich, co sprawia, że brzmi to bardzo śpiewnie.
                  • maria421 Re: Definicja Polaka 06.11.20, 09:20
                    jureek napisał:

                    > No to nie są to miasta reprezentatywne dla melodyki niemieckiego. Melodia najba
                    > rdziej zbliżona do Hochdeutsch to okolice trochę na północ od miejsca, gdzie mi
                    > eszka Maria. A melodyka języka niemieckiego jest bardzo zróżnicowana. Powiedzia
                    > łbym, że bardziej niż języka polskiego, który też ma inną melodię w wykonaniu P
                    > olaka spod Wilna, a inną, gdy mówi ktoś spod Poznania. W niemieckim te różnice
                    > są jeszcze większe. Inną melodię ma ktoś z Hamburga (osobiście nie podoba mi si
                    > ę), a inną Wiedeńczyk. Tę wiedeńską melodię lubię najbardziej, możliwe, że prze
                    > z podobieństwo do czeskiego z bardzo wyraźnym rozróżnieniem samogłosek krótkich
                    > i długich, co sprawia, że brzmi to bardzo śpiewnie.

                    Skoro juz o spiewnym wiedenskim wspominasz, to jego przeciwnoscia jest schwyz deutsch.
                    • jureek Re: Definicja Polaka 06.11.20, 09:26
                      maria421 napisała:

                      > Skoro juz o spiewnym wiedenskim wspominasz, to jego przeciwnoscia jest schwyz d
                      > eutsch.

                      Z tymi różnymi melodiami niemieckiego zapoznawałem się od samego przyjazdu do Niemiec oglądając niedzielne Tatorty, które kręcone są w różnych miastach. Chyba Zbychu się nie obrazi, jeśli napiszę, że ten sztutgarcki nie za bardzo mi podchodził. A szwajcarskie? Czemu nie, może być.
                      Lubie jeszcze, jak mówią w serialu "Familie Heinz Becker" z zagłębia Saary.
                  • zbyfauch Re: Definicja Polaka 06.11.20, 11:14
                    Ja jestem osobiście orędownikiem rzeczonego "Hochdeutsch". Dlatego, że programowo niejako nie lubię dialektów, gwar i regionalizmów.
                    A w kwestii melodii, taki np. szwabski dialekt kojarzy mi się miejscami z gwarą kaszubską (specjalnie mówię "gwarą", choć ma status języka). Takie np. "gutsle" brzmią okrutnie kaszubsko. Generalnie, szwabskie "le" zamiast "chen" to czysty zaśpiew kościerski. :)
                    • maria421 Re: Definicja Polaka 06.11.20, 11:36
                      zbyfauch napisał:

                      > Ja jestem osobiście orędownikiem rzeczonego "Hochdeutsch". Dlatego, że programo
                      > wo niejako nie lubię dialektów, gwar i regionalizmów.
                      > A w kwestii melodii, taki np. szwabski dialekt kojarzy mi się miejscami z gwarą
                      > kaszubską (specjalnie mówię "gwarą", choć ma status języka). Takie np. "h> ttps://www.google.com/search?q=gutsle&spell=1&sa=X&ved=2ahUKEwi19t6e1-3sAhXRCOw> KHebXC7AQBSgAegQIDBAt&biw=1920&bih=937" brzmią okrutnie kaszubsko.
                      > Generalnie, szwabskie "le" zamiast "chen" to czysty zaśpiew kościerski. :)
                      >

                      Mnie w szwabskim irytuje "sch" zamiast "s".



                      • zbyfauch Re: Definicja Polaka 06.11.20, 11:43
                        Mnie w ogóle w południowoniemieckich dialektach denerwuje głuchota wobec dźwięcznych i bezdźwięcznych głosek. Aczkolwiek nie tylko u południowych Niemców. Ostatnio wkurwia mnie reklama jakiegoś gówna na trawienie o nazwie "Kijimea". Codziennie leci krótko przed dziennikiem, stąd znam. To jest kilka (kilkanaście?) filmików z udziałem różnych "aktorów". Tylko jedna "gwiazda" wymawia "j" prawidłowo (jak miękkie "dż"), reszta wali miękkie "cz".
                        • maria421 Re: Definicja Polaka 06.11.20, 12:21
                          zbyfauch napisał:

                          > Mnie w ogóle w południowoniemieckich dialektach denerwuje głuchota wobec dźwięc
                          > znych i bezdźwięcznych głosek. Aczkolwiek nie tylko u południowych Niemców. Ost
                          > atnio wkurwia mnie reklama jakiegoś gówna na trawienie o nazwie "Kijimea". Codz
                          > iennie leci krótko przed dziennikiem, stąd znam. To jest kilka (kilkanaście?) f
                          > ilmików z udziałem różnych "aktorów". Tylko jedna "gwiazda" wymawia "j" prawidł
                          > owo (jak miękkie "dż"), reszta wali miękkie "cz".

                          W polnocnej Hesji tez mowia "plaue Plumen" , za to " Grombacher Bier"
                          Najsmieszniejsze dla mnie jest "Schockinkhose":-)


                  • ja.nusz Re: Definicja Polaka 07.11.20, 11:49
                    Uprzedzenie do jakiegolwiek języka wynika zwyczajnie z jego nieznajomości.
                    Uprzedzenie do języka niemieckiego i Niemców Polacy dodatkowo wyssali z mlekiem matki - do tego stopnia, że nawet nie chcą ich respiratorów...
                    • stephen_s Re: Definicja Polaka 07.11.20, 14:06
                      Niestety, w Polsce niemiecki wciąż kojarzy się chyba najczęściej z "Haende hoch, polnische Schweine!!!"...

                      No cóż, ileś pokoleń wychowało się na "Stawce", "Panu Samochodziku" (gdzie przynajmniej raz zagrożeniem był niemiecki rewanżysta), a nawet poczciwych komiksach Christy, gdzie byli Zbójcerze w hełmach Wehrmachtu - a w wersji współczesnej np. niemiecki przestępca Von Bombke...
                      • ja.nusz Re: Definicja Polaka 07.11.20, 14:46
                        stephen_s napisał:

                        > Niestety, w Polsce niemiecki wciąż kojarzy się chyba najczęściej z "Haende hoch
                        > , polnische Schweine!!!"...
                        >
                        > No cóż, ileś pokoleń wychowało się na "Stawce", "Panu Samochodziku" (gdzie przy
                        > najmniej raz zagrożeniem był niemiecki rewanżysta), a nawet poczciwych komiksac
                        > h Christy, gdzie byli Zbójcerze w hełmach Wehrmachtu - a w wersji współczesnej
                        > np. niemiecki przestępca Von Bombke...

                        Niechęć do Niemców i ich języka była zupełnie zrozumiała, po tym co nawyrabiali podczas drugie światowej.
                        Ileż można jednak na tym koniu jechać?

                        PS.
                        Hans Kloss nie miał najmniejszego wpływu na antyniemiecką propagandę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka