Czy w Polsce nie mozna tego swieta obchodzic tak, jak Amerykanie obchodza swoje swieto narodowe 4 lipca lub Francuzi 14 lipca?
Czy w Polsce to swieto musi sie zamieniac w festiwal nienawisci samozwanczych patriotow wobec innych Polakow? Tych, ktorzy groza goleniem glow? Tych,przed ktorych przemarszem usuwa sie kostke brukowa z ulicy?
Trzymam kciuki za SPOKOJ w stolicy.