stephen_s
08.12.21, 23:26
Chciałbym poruszyć temat niedawnej historii kobiety, której szpital w Białymstoku odmówił aborcji.
Co wiemy: płód miał stwierdzoną akranię, czyli nie miał absolutnie żadnych szans na przeżycie. Mimo to, kobiecie odmówiono aborcji i kazano czekać, aż płód sam umrze. Kobieta nie wytrzymała tego psychicznie i kompletnie załamała się, zaczęła mówić o samobójstwie, a psychiatrzy zdiagnozowali u niej psychozę reaktywną.
Mimo dwóch opinii psychiatrów, że dalsze trwanie ciąży stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia kobiety, szpital nadal odmówił aborcji. Cytując opinię Ordo Iuris, że "depresja nie stanowi zagrożenia dla zdrowia matki".
Chciałbym zapytać Astrę i Azerkę: czy nadal uważacie, że decyzja TK z zeszłego roku była słuszna? I czy nadal uważacie, że przypadku zmarłej Izabeli z Pszczyny na pewno doszło tylko do błędu medycznego? Dyrekcja szpitala w Białymstoku wprost mówi, że odmówiono aborcji ze względu na potencjalne konsekwencje prawno-karne dla lekarzy, wynikające m.in. z opinii Ordo Iuris...