Gość: MACIEJ IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 19.08.14, 05:02 www.atpworldtour.com/share/event-draws.aspx?year=2014&eventid=6242&draw=ms #52 Janowicz-#63 Berlocq 61 64 i w 2r zagra z #37 Sousa z ktorym jest do przodu H2H 1:0. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: MACIEJ Janowicz-SoUSA 5:1 IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 19.08.14, 18:36 Niezle sobie Jerzyk poczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Janowicz-SoUSA 6:1 3:6 IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 19.08.14, 19:19 Jerzyk jakby zniechecil sie do gry. Temp na dworzu jest nie do grania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Janowicz-SoUSA 6:1 3:6 7:6 IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 19.08.14, 20:31 Jerzyk wymeczyl zwyciestwo ,mimo ze przegrywal w 3-cim secie a w 3-ciej rundzie zagra z #51 z Roger Vasselin,z ktorym juz niedawno wygral. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luka Re: Janowicz w Winston-Salem Open. IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.14, 20:43 Jerzy Janowicz stanowi akurat taki przypadek, w którym H2H nie ma specjalnego znaczenia, ponieważ poza pierwszą dwójką, czy trójką jest w stanie i ma realny potencjał żeby wygrać z każdym, ale też potrafi lekką ręką przegrać wygrany mecz również z każdym, nawet z dużo niżej notowanym rywalem. JJ ma świadomość posiadanych możliwości, to jest z jednej strony jego duży atut, bo wie, że ma czym wygrywać, tyle, że nie zawsze i nie w każdej sytuacji wie jak. Jerzy nigdy nie miał i nie ma tak niezbędnego do odnoszenia sukcesów wyrachowania kortowego. Często wydaje mu się, że jak dobrze gra i nawet dobrze mu idzie, to wystarczy, żeby wygrać. Otóż w tenisie takie podejście nie wystarczy i bardzo łatwo się na nim przewieźć, co przerobił już parę razy i żadnych wniosków, ani On, ani Jego sztab nie wyciągnął. Nawet najbardziej doskonałym potencjałem, trzeba umieć właściwie zarządzać, jeśli chce się odnosić nie tylko wielkie, ale jakiekolwiek sukcesy. Po przegranych meczach z Fallą i Bautistą w wątku „Quo Wadis JJ ?” pisałem: „Nie chodzi o to że JJ przegrywa, porażki są wkalkulowane w sport i nie chodzi tylko o mecz z notującym stały progres Bautistą, prezentującym bardzo solidną grę, doskonałe przygotowanie taktyczne i determinację, czego nie można powiedzieć o JJ –u, któremu kolejny raz czerwone światło mruga przed nosem. Nóż się w kieszeni otwierał już po przegranym meczu z Fallą, porażce w żenującym stylu, która niczego nie nauczyła, ani JJ, ani jego sztab nie wyciągnął żadnych wniosków i to najbardziej zastanawia. Coś jest nie tak i w teamie i w głowie naszego tenisisty. Paradoks polega na tym , że JJ zrobił duży postęp w poprawie jakości technicznych aspektów gry, który nie przełożył się na obraz gry i wyniki. Wydawało się, że po meczu z Fallą może być tylko lepiej, że taki kubeł zimnej wody musi zadziałać na myślenie sztabu i samego zawodnika, który dysponując umiejętnościami i potencjałem zdolnym do nawiązania równorzędnej walki z najlepszymi, nie jest w stanie zaprezentować przyzwoitego poziomu z pozostałymi. Teraz, po roku gry w turze, zdawałoby się polski tenisista ma wszystko, od talentu i warunków fizycznych począwszy, serwis, technikę, siłę, sprawność, szybkość, wolę walki, poprawił koncentrację, zneutralizował emocje, ale z tego wszystkiego coraz częściej wynika niewiele, czasami nic i chyba nic nie wyniknie, jeśli coś się nie zmieni, do tego czas zaczyna pracować na jego niekorzyść. Wchodząc zaskakująco szybko do dwudziestki, głównie dzięki własnemu talentowi Jerzyk przeskoczył ważny etap, którego nie wypełnił czas zbioru rutynowych doświadczeń, budujących umiejętność wygrywania, punktowania w kluczowych momentach. Brak tych doświadczeń odbija się teraz czkawką w meczach takich jak z Fallą, takich jak z Agutem i będzie odbijał się dalej, bo zanim sam te doświadczenia zbierze, wypadnie z dużej gry, a ten trener przykro mi to pisać, ale już dużo nie pomoże” Tak się niestety stało, teraz nie będzie łatwiej, tylko trudniej. Jeśli zważyć warunkowanie tenisowych sukcesów wysokim wymogom profesjonalizmu w przeróżnych płaszczyznach i detalach, to w przypadku JJ-a faktycznie za dużych oczekiwań mieć nie można, tylko pozostaje ubolewać, nad największym tenisowym polskim talentem marnowanym za sprawą niedojrzałych wyborów. Nawet jeśli jego trener nie kojarzy się z podwórkowym mafiozo siedzącym w boksie z gołym owłosionym kolanem pod brodą, a nawet jest statecznym gentelmanem, to nie wystarczy by sprostać skali talentu swego podopiecznego, ponieważ nie dysponuje wystarczającym warsztatem umiejętności i doświadczeń, by z diamentu oszlifować brylant. Diament sam też się nie oszlifuje, chociaż coś próbuje i przystawia się pod różne noże. Najlepiej mu idzie jak poczuje nóż na gardle, tak jak dzisiaj z Sousą, wtedy budzi się demon zdolny sięgnąć po to, co w zanadrzu ma najlepsze. Dzisiaj się udało, a czasem bywa za późno i generalnie nie tędy droga, którą cały czas podąża nasz najlepszy tenisista i nadal mało kto wie dokąd tak naprawdę zmierza JJ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Janowicz-Roger-Vasselin 46 63 64 IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 21.08.14, 01:06 W cwiercfinale Janowicz zagra z #62 Goffin,ktory wygral 25 kolejnych meczow a w ostatnim pokonal Nieminena. Obaj maja po 23 lata choc Jerzyk jest troche mlodszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luka Re: Ten typ tak ma IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.14, 10:38 Pewnie znowu będzie na dwoje babka wróżyła i do tego trzeba się przyzwyczaić. Ten typ tak już ma, bo JJ nie ma kompletnie nic z natury gó...jada i ciułaczem punktów nigdy nie będzie, nawet jakby miał wylecieć z top 100. Najlepiej czuje się w meczach z topowym silnym rywalem, na wielkim stadionie, liczną widownią i o dużą stawkę. Wtedy jest adrenalina i koncentracja większa, nawet jak przegra, to przynajmniej wiadomo na co go w tym momencie faktycznie stać. Tylko na takie topowe granie trzeba sobie najpierw zapracować, a taka praca z byle średniakiem, czy mięczakiem nie bardzo go rajcuje, nudzi i złości, więc oglądamy, to co oglądamy. Do tego, on sam nie ma woli i ochoty analizowania swoich, podejrzewam innych meczy też i nawet jak mu trener coś tam bąknie, czy zasugeruje, to nic z tego nie wynika. Ma tak zakodowane, że chce wygrywać tylko na swoich warunkach, a trzeba jeszcze umieć wygrywać również na warunkach rywala. Do tego trzeba jednak trochę cierpliwości, więcej wiedzy i umiejętności jak to robić, to jest ta wyższa półka, na którą może wprowadzić tylko wysokiej klasy profesjonalista, ot, taki jeden kosztowny drobiazg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Janowicz-#62 Goffin 64 62. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 21.08.14, 22:45 Jerzyk powinien poluzowac bo wygra turniej jak tak dalej pojdzie. W polfinale zagra z #32 Garcia-Lopez/#56 Querrey a ewentualnie w finale z #33 Rosol/#38 Yen Hsun Lu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luka Re: Janowicz-#62 Goffin 64 62. IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.14, 18:10 Poluzować musi obowiązkowo, bo inaczej będzie nudno, a wygrać to już niekoniecznie. JJ ma dobre i szczodre serce, nawet dla rywali. Jak mu dobrze idzie i jest do przodu, to do drugiego serwisu przeciwnika potrafi cofnąć się trzy metry za końcową, żeby gość nie miał przypadkiem dyskomfortu. Wygrać byle jaki turniej, to radość niewielka, a jaki zawód i ile frajdy mniej dla wszystkich co żywią się skacząc po szopach. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Polfinaly:Janowicz-Querrey & Rosol-Lu. 22.08.14, 19:05 1-#52 Janowicz-#56 Querrey H2H 1:0 2-#33 Rosol- #38 Lu H2H 0:1 Wyglada na to ze Janowicz bedzie w finale. Janowicz-Rosol H2H 1:0. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luka Re: Polfinaly:Janowicz-Querrey & Rosol-Lu. IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.14, 20:21 Nabożeństwo do numerków, H2H i rankingów bywa rozbrajające, w szczególności gdy tyczy zawodników spoza klasy championów. Inna sprawa, że JJ zdrowy i w formie potrafi grać i na tym poziomie, ale ten turniej, to nie ta półka, a po nim można się spodziewać wszystkiego najlepszego i niestety najgorszego też. Fakt, że punkty są mu potrzebne bardzo, nabranie pewności też, ale chyba dużo ważniejszy jest start w USO, a z marszu może być różnie, więc wcale się nie zmartwię, jak teraz odpadnie, bo trochę oddechu i dystansu przed szlemem bardzo się przyda. Znając JJ-a nie mam wątpliwości, że tu nie odpuści, bo On nie kalkuluje, kocha grać, wygrywać, będzie walczył do ostatniej piłki, bo w tym ciele wielki duch. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Janowicz-Querrey 46 75 23.08.14, 02:13 Gdy Jerzy przegrywal w 2-gim secie to juz polozylem na niego laseczke,a on tego seta wygral kapitalnym zagraniem w sam rog wzdluz linii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Janowicz-Querrey 46 75 64 IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 23.08.14, 03:06 No niezly numer Jerzyk wykrecil. W finale #52 Janowicz zagra z #33 Rosol z ktorym jest H2H 1:0. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ps Re: Janowicz-Querrey 46 75 64 IP: *.tvk.torun.pl 23.08.14, 14:23 Tak coś czułem, że po wyeliminowaniu Goffina Jurek będzie mógł liczyć na tytuł nawet. Z Rosolem szanse są jak najbardziej i oby się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Janowicz-Querrey 46 75 64 IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 23.08.14, 18:03 Dziwnie spokojnie gra Janowicz,nawet jak przegrywa i to chyba wytraca z rownowagi przeciwnikow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ #52 Janowicz-#33 Rosol 63 IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 23.08.14, 19:13 Niezle Jerzy final zaczal.Rosol wyglada na mocno zmieszanego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: #52 Janowicz-#33 Rosol 63 IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 23.08.14, 19:25 Dochodzac do finalu Janowicz awansowal na #43 a Rosol na #30. Odpowiedz Link Zgłoś