greentea2 08.02.06, 13:14 Czy wszystko w tym kraju zawiera cukier? Nie moge znalezc zadnych musli, dzemow naturalnych bez dodatku cukru. Ostatnio widzialam wedline z cukrem. Wszystkie etykietki zapobiegawczo przegladam. Jestem wsciekla:/ Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mala_obludnica Re: Cukier 08.02.06, 14:16 greentea - w Polsce jest dokladnie to samo. Wszystko konserwuje sie cukrem. Chociaz prawda, ze wedliny czesniej bez cukru wypatrywalam w Polsce. - musli : da sie dostac bez cukru w Delhaize, w takim przezroczystym worku. Ja nie kupuje bo zawieraja platki kukurydziane po ktorych cukier skacze tak samo jak po sacharozie, wiec sie mija z celem. Polecam robienie musli samemu ( platki owsiane po 48 centow w carrefourze i gb :) ) dzemy - mozesz kupic takowe bez cukru albo na fruktozie w alejce ze zdrowa zywnoscia w kazdym supermarkecie, ale kosztuje nie wiadomo jakie pieniadze, a duzo lepsze sa dzemy delhaize slodzone tylko i wylacznie sokiem jablkowym. Ten z czarnej porzeczki to z reka na sercu moze konkurowac z dzemem mojej babci. Pyszne sa. Z wedlina bez cukru jest ciezko. Jezeli " ostatnio widzialas wedline z cukrem" to widoczne tylko cukier kuchenny Ci przeszkadza... Ja grymasze rowniez na inne cukry : dekstroze, laktoze, skrobie, make.. A dostanie czegokolwiek bez wyzej wymienionych graniczy z cudem. Najlepiej kupowac u rzeznika, a po przejrzeniu etykietek znajdzie sie pare wedlin w Delhaize. Odpowiedz Link
greentea2 Re: Cukier 08.02.06, 14:58 Ja nie chce jesc cukru ze wzgledu na zeby. Te musli w przezroczystym worku chyba tez maja cukier, a moze tych akurat nie sprawdzalam. Ktore to sa te platki owsiane, maja jakas nazwe? Musze jeszcze raz przyjrzec sie tym dzemom. Mialam moja ulubiona firme, ale tu jej niestety nie ma. Nie jem tego duzo, ale czasem mam ochote. Dzieki:) Odpowiedz Link
mala_obludnica Re: Cukier 08.02.06, 15:50 platki owsiane marki carrefour nr1 Havervlokken to sie nazywa, albo po francusku flocons d'avoine :) stoja przy tych wszystkich platkach sniadaniowych, z reguly na najnizszej polce, w papierowych woreczkach po pol kilo. Oprocz tych Delhaizowskich dzemow - czarna porzeczka rzadzi - jest taka marka francuskich dzemow tradycyjnych, slodzone sa z reguly sokiem z winogron i sa takie bardziej twarde. W Polsce tez sa. Maja bardzo sympatyczne smaki : nie tylko owoce lesne dajmy na to, ale pomaranczowo-imbirowe np. Nazwy nie pomne, ale sa w takich charakterystycznych waskich i wysokich sloiczkach. Na pewno mozna je dostac w lepszych delikatesach - jak wiadomo supermarkety maja tutaj rozne zaopatrzenie, i te akurat dzemy w GB w okolicy Montgomery w Brussels dostawalam, a w Mechelen nima :) Poszukaj. Odpowiedz Link
greentea2 Re: Cukier 11.02.06, 12:52 To dokladnie te same drzemy, ktore mialam na mysli. Pyszne sa. Niestety nigdzie ich nie moglam znalezc. W moim Delhaize nawet tych delhaizowskich nie wypatrzylam, bylo cos, ale z cukrem:( Poszukam przy Montogemery, akurat ode mnie niedaleko. Odpowiedz Link
mala_obludnica Re: Cukier 15.02.06, 17:58 A, jezeli masz niedaleko to uscisle : albo to bylo w centrum Delhaize przy Boileau, albo w GB przy stacji metra Thieffry. Odpowiedz Link
greentea2 Re: Cukier 16.02.06, 17:40 Dzieki za namiary:) Wyobraz sobie trzy minutki od domu mam sklepik ze zdrowa zywnoscia i jest dzem bez cukru, soki i moze kilka innych rzeczy:) Odpowiedz Link
kasiabru greentea... 16.02.06, 17:20 a o co chodzi z tymi zebami? myslisz, ze jak sie nosi aparat to nie powinno sie jesc cukru? czy to moze twoj osobisty problem i juz. bo ja zaczelam sie zastanawiac... czy na przyklad po zdjeciu tego ustrojstwa nie wyleca mi te ustawiane przez lata ladne zabki ;-) Odpowiedz Link
greentea2 Re: greentea... 16.02.06, 17:38 Kasiu, aparat troche pogarsza sytuacje, ale mimio wszystko po cholere obzerac sie cukrem od samego rana. Jak mamy na to ochote to jemy slodycze:) Lepiej jest zjesc jednorazowo duza ilosc slodyczy, niz ciagle miec w ustach jakies ilosci cukru, wlasnie tak psuja sie zeby. Co do aparatu, na pewno wiesz, ze powinno sie unikac napojow gazowanych, szczegolnie coli. A tym bardziej jak sie jest w ciazy:) Odpowiedz Link
kasiabru Re: greentea... 16.02.06, 18:10 akurat coli to mi nie zal, bo pilam moze jedna puszke na rok. ale objadam sie roznymi wafelkami (multicereals Kellog'sa albo petit dejeuner LU). I to prawie przez caly dzien... Odpowiedz Link
greentea2 Re: greentea... 16.02.06, 18:14 Jak pije tylko wode, czasem soki. Kellogs, ma niby pomagac przy diecie, a wszystko nafaszerowane cukrem. Tego nigdy nie moglam pojac. A pluczesz usta jakims specjalnym plynem z fluorem? Ja mam taki do plukania raz w tygodniu. Odpowiedz Link
kasiabru Re: greentea... 16.02.06, 18:52 mi pan ortodonta zabronil. I juz. Chyba go zmienie, nie mam jednak odwagi mu to powiedziec. Ciagnie kase az milo a ja sie tylko denerwuje... Odpowiedz Link
paw_dady hy hy 16.02.06, 20:35 sluzba zdrowia ma pracowac za darmo ale wy chcecie kupe kasy za swoja prace swit jest piekny nieprawdaz speleniaczki moje? ;D Odpowiedz Link
greentea2 Re: hy hy 17.02.06, 10:36 Paw, przeciez wiesz, ze ja jestem bezrobotna. Powinnam jakies znizki dostac:) Odpowiedz Link
paw_dady Re: hy hy 18.02.06, 00:11 greentea2 napisała: > Paw, przeciez wiesz, ze ja jestem bezrobotna. Powinnam jakies znizki dostac:) fakt mzoe nie jestes biedna ale napewno potrzebujaca ;D Odpowiedz Link
paw_dady Re: hy hy 18.02.06, 23:30 greentea2 napisała: > Jak kazda zdrowa kobieta:))) > pewno potem mezowi mowisz: co te nedze 2k to na auto? kiledr k*wa ja sobie za to waciki mam kupic? ;D Odpowiedz Link
kasiabru Re: hy hy 20.02.06, 09:37 no ale jak kupi za 20k to jeszcze jej sie przydarzy nieszczescie jak mi i co... ani samochodu, ani wacikow... Odpowiedz Link
greentea2 Re: hy hy 20.02.06, 10:14 Powoli przekonuje meza do zwiekszenia budzetu, bo faktycznie nie ma sensu gratem jezdzic i uzerac sie z mechanikami. Mezowy samochod ktos juz podrapal, nawet nie wiemy kiedy i gdzie:( Odpowiedz Link
kasiabru Re: hy hy 20.02.06, 11:11 green... kup troche lepszy, zebys sie nie bala, ze ci sie rozkraczy w trakcie wycieczki do lekarza. Ja troszke przesadzilam, bo kupilam sobie wozek, po ktorym jak mi go rozbili, mam traume do tej pory... no ale i tak juz nic a tym nie zrobie. Japonczyk bedzie w sam raz. Moja tesciowa ma 9-letnia Mazde 323. Niezawodna. I jeszcze mozna cos z silnika wycisnac ;-) Odpowiedz Link
paw_dady Re: hy hy 20.02.06, 20:30 kasiabru napisała: > green... kup troche lepszy, zebys sie nie bala, ze ci sie rozkraczy w trakcie > wycieczki do lekarza. Ja troszke przesadzilam, bo kupilam sobie wozek, po > ktorym jak mi go rozbili, mam traume do tej pory... no ale i tak juz nic a tym > nie zrobie. wiesz po prostu zamiast traumy kup AC nastepna raza... oczywiscie zadnych nimilych przypadkwo nei zycze ale neistety one chadza po ludziach nei po lesie. Odpowiedz Link
kasiabru Re: hy hy 17.02.06, 16:28 pawik, musialabym buc nienormalna, zeby chciec inaczej. Poza tym gosciowie zdzieraja kase a ubezpieczenie tego nie pokrywa. I to juz jest jawny palec w pupe bez wazeliny. oke, zgodzilam sie na to, ale wcale nie powiedziano, ze mi sie podoba... Odpowiedz Link
greentea2 Re: hy hy 17.02.06, 17:27 Kasia, ja mam prywatne ubezpieczenie, ktore pokrywa czesc kosztow:) Odpowiedz Link
paw_dady bo kasiabru nie wie 18.02.06, 00:09 ze pzoa epsu ubezpeiczalnia sa ubezpieczneia prywatne ;) ktore pokrywaja wiekszosc a moze w niektorych przypadkach calosc kosztow ;D ale jak opesce wybaczam ;D Odpowiedz Link