Dodaj do ulubionych

prywatne szkoly maja sens?

13.12.06, 20:22
jesli mowa o Polsce - czy ic zaelty przewazaja nad wadami? zwykle obraz
prywatnej szkoly to platne drukowanie dyplomow dla lepiej usytyuwanych ale
niekoniecznie tych co cokowliek umieja po tej szkole.

A jak jest naprawde?

Uszanownaia
PD
Obserwuj wątek
    • vico1 Re: prywatne szkoly maja sens? 13.12.06, 22:20
      Maja wtedy, gdy normalne sa nienormalne, czyli na slabym poziomie. Np z powodu
      totalnego 'zacmienia' jak to jest juz w duzych miastach, narazie w malej skali.
      • paw_dady Re: prywatne szkoly maja sens? 14.12.06, 00:15
        vico1 napisał:

        > Maja wtedy, gdy normalne sa nienormalne, czyli na slabym poziomie. Np z powodu
        > totalnego 'zacmienia' jak to jest juz w duzych miastach, narazie w malej
        skali.
        >

        "zacmimnienie" nie ma nic do poziomu - to po prostu naklda sie slabosc panstwa
        na podzialy etniczne. Co do prywatnyc hszkol pytalem bo interesuje mnie to co
        sie dzieje w Polsce. Sa napewn odobre szkoly ale niestety z zadna z nich
        szeczegolnie wyzszych nie miale stycznosci. Natomiast chalturowki dla studentow
        z podejsciem 'place to wymagam pozytywnej oceny' niestety tak...


        Uszanowania
        PD
        • boe_ Re: prywatne szkoly maja sens? 14.12.06, 09:19
          ja swojego czasu mialam okazje poznac pare osob z prywatnej wyzszej szkoly
          zarzadzania i takie podejscie to norma...ta szkola to byla zwykla kpina, a
          poziom `studentow` zenujacy...ale rownie zenujacy byl poziom wiekszosci
          doktorantow, ktorzy byli ze mna w studium doktoranckim panstwowej uczelni...moj
          wyjazd za granice przyjety byl z westchnieniem zazdrosci - oni by tez
          wyjechali, tylko "to chyba trzeba jakis jezyk umiec, co nie?"

          generalnie uwazam, ze jezeli ktos sie bardzo chce czegos nauczyc, to sie nauczy
          gdziebadz...oczywiscie skrajne przypadki gdy kogos nie stac na ksiazke ani na
          bilet zeby dojechac do biblioteki, pomijam
          my bylismy wychowani w czasach gdy szkola prywatna byla pojeciem nieznanym, a
          jedynym jezykiem obcym fundowanym nam przez szkole panstwowa byl rosyjski...i
          mimo tak elementarnych brakow jak lekcje tenisa czy jazdy konnej, smiem
          twierdzicz ze wyszlismy na ludzi

          dzieci niestety nie mysla parspektywicznie..a moze stety i dzieki temu funduja
          sobie beztroskie dziecinstwo...to rodzice wybieraja najdrozsza szkole prywatna
          i ida spac w poczuciu dobrze spelnionego obowiazku...tymczasem najlepsze co
          moga zrobic to ksztaltowanie w dziecku systemu wartosci i wpajanie pewnych
          wzorcow, tak zeby ich dzieci ktoregos dnia chcialy sie czegos nauczyc i w
          efekcie cos osiagnac...a nad tym wszystkim pracuje sie w domu

          ale co ja tam wiem, prosty doktor po prowincjonalnych uczelniach :)
          • kasiabru Re: prywatne szkoly maja sens? 14.12.06, 09:26
            ksztalcenie zawodowe (tu przez uczlnie) a wychowanie na ludzi to dwie rozne
            sprawy. Ja studiowalam na panstwowej i prywatnej i panstwowo-prywatnej.

            Wychodze z zalozenia, ze poziom kazdy ustala sobie sam. Jak chcesz sie uczyc to
            sie uczysz a jak nie to nie. Na uniwerku znam osoby, ktore zakuwaly tylko do
            egzaminu a potem luzna guma... W prywatnej kazdy sobie robil co chcial.

            Co do uczelni to slyszalam dobre opinie o Kozminskim w Wa-wie. Czyli
            dyscyplina, zero ukladow i 10-krotnego podchodzenia do egzaminow. Porzadnie.
            • boe_ Re: prywatne szkoly maja sens? 14.12.06, 10:22
              kasiabru napisała:

              > ksztalcenie zawodowe (tu przez uczlnie) a wychowanie na ludzi to dwie rozne
              > sprawy. Ja studiowalam na panstwowej i prywatnej i panstwowo-prywatnej.

              absolutnie sie nie zgadzam...nie mowilam tu o nauce jedzenia nozem i
              widelcem...nikt cie nie wyksztalci jezeli ty sama nie bedziesz chciala sie
              ksztalcic...to z domu wynosisz przekonanie ze wszystko ci sie nalezy lub ze
              musisz na to zapracowac...ze mozna siedziec caly dzien i czekac az cos do nas
              przyjdzie albo samemu cos zrobic....zreszta, byc moze to tylko ja, nie wiem,
              ale wiem, ze to moj ojciec podsuwal mi ksiazki...nauczyl mie tego, ze
              absolutnie wszytko co czlowiek kiedykolwiek wymyslil jest gdzies opisane,
              trzeba tylko umiec czytac i wiedziec gdzie szukac, i ze nie ma `nie umiem` i
              `nie potrafie`...ze jak sie samemu cos raz zrobi to juz sie zawsze bedzie
              wiedzialo jak (`kubilem szybe do twoich drzwi chodz pokaze ci jak ja wstawic` -
              po tym jak moi koledzy ja wybili)...ze nic sie samo nie zrobi (`chodz polozymy
              nozyczki na stole, poczekamy i zobaczymy czy same wroca na miejsce`)...ze jak
              sie czegos nie wie, to warto sie raz wysilic i sprawdzic i juz sie jest o ta
              jedna rzecz madrzejszym do konca zycia
              jasne ze to nie jest ksztalcenie zawodowe - to cos duzo, duzo wiecej
            • boe_ Re: prywatne szkoly maja sens? 14.12.06, 10:27
              ja zawsze wiedzialam ze chce studiowac, ze wyzsze wyksztalcenie jest wazne,
              nawet wtedy kiedy jeszcze nie wiedzialam dlaczego, ani co bym chciala robic
              tak zostalam wychowana
              • vico1 Re: prywatne szkoly maja sens? 14.12.06, 19:15
                Ja studiowalem, zeby nie zrobic przykrosci mamie :)
                I studiowalbym jeszcze dluzej gdyby nie skonczyly sie wszystkie mozliwe poziomy.
                • boe_ Re: prywatne szkoly maja sens? 15.12.06, 08:29
                  hehehe, to tak jak ja!:)
                  i swoje dzieci bede namawiala dokladnie na to samo
                  jest tylko jeden minus - strasznie ciezko jest sie w koncu przestawic i zaczac
                  chodzic do pracy po trzydziestece :))))
                  • vico1 Re: prywatne szkoly maja sens? 15.12.06, 21:50
                    > jest tylko jeden minus - strasznie ciezko jest sie w koncu przestawic i zaczac
                    > chodzic do pracy po trzydziestece :))))

                    Nie bylo tak zle, ostatnie 'poziomy' byly jednak praca, zle oplacana , ale zawsze.
                  • paw_dady Re: prywatne szkoly maja sens? 16.12.06, 01:39
                    boe_ napisała:

                    > hehehe, to tak jak ja!:)
                    > i swoje dzieci bede namawiala dokladnie na to samo

                    na mieszkanie w borgerokko? ;D


                    > jest tylko jeden minus - strasznie ciezko jest sie w koncu przestawic i
                    zaczac
                    > chodzic do pracy po trzydziestece :))))

                    ja nie moge xuxa stara raszpla?

                    Uszanowania
                    PD
                • paw_dady Re: prywatne szkoly maja sens? 16.12.06, 01:38
                  vico1 napisał:

                  > Ja studiowalem, zeby nie zrobic przykrosci mamie :)
                  > I studiowalbym jeszcze dluzej gdyby nie skonczyly sie wszystkie mozliwe
                  poziomy
                  > .

                  to nei tak kukast idzie prosto na profa i to juz niedlugo - a wy 2 doktory juz
                  skonczylisci edukacje. AJk dzieci PGRowskie ;D

                  Uszanowania
                  PD
                  • vico1 Re: prywatne szkoly maja sens? 17.12.06, 17:23
                    paw_dady napisała:

                    > to nei tak kukast idzie prosto na profa i to juz niedlugo - a wy 2 doktory juz
                    > skonczylisci edukacje.

                    Paw, oderwij sie na chwile od PRLowskiego systemu, wedlug modelu radzieckiego.
                    W Polsce jeszcze chyba zreszta wciaz obowiazuje. Moja kolezanka niedlugo po
                    studiach, jeszcze przed doktoratem, byla juz profesorem na jakiejs wyzszej
                    uczelnii w Kanadzie.
                    W Polsce PRLowskiej docenta przyznawala Rada Panstwa, teraz nie wiem kto. Czasem
                    na podstawie dr hab, a czasem na podstawie dobrej opinii.
                    Podobnie bylo z profesorami i nie zawsze wiazalo sie to z dorobkiem naukowym,
                    czesto z prostym kregoslupem.
                    Edukacja w normalnym zrozumieniu - takze profesora - konczy sie duzo wczesniej.
                    Potem to juz tylko kariera zawodowa. Pewnie, ze stosujac zawod wciaz sie
                    czlowiek uczy, ale tak samo pracownik naukowy jak i specjalista w biznesie.
                    • paw_dady do ja dzis ;) 17.12.06, 18:21
                      vico1 napisał:

                      > paw_dady napisała:
                      >
                      > na podstawie dr hab, a czasem na podstawie dobrej opinii.
                      > Podobnie bylo z profesorami i nie zawsze wiazalo sie to z dorobkiem naukowym,
                      > czesto z prostym kregoslupem.

                      > Edukacja w normalnym zrozumieniu - takze profesora - konczy sie duzo
                      wczesniej.
                      >

                      a chcesz powiedziec, ze dzis jest inaczej w Pl czy Be?

                      > Potem to juz tylko kariera zawodowa. Pewnie, ze stosujac zawod wciaz sie
                      > czlowiek uczy, ale tak samo pracownik naukowy jak i specjalista w biznesie.

                      nie przeceinilbym biznesu. Choc co do praktyki naukowacow w przemysle mam
                      przyklady z wlasnego pdoworka. Sa to dwa rozne swiaty. Fajowo jest jak przemysl
                      wspopracuej z uczelnimi wtedy ci ludzie mowia na uczelniach ludzkim glosem po
                      paru projektach ;)


                      Uszanowania
                      PD
                      • vico1 Re: do ja dzis ;) 17.12.06, 19:58
                        W Polsce nic sie nie zmienilo, w Belgii jest lepiej chociaz jeszcze nie normalnie.
                        Najnormalniej jest w Stanach, stad ich uniwersytety stoja najwyzej w rankingach.
                        • paw_dady Re: do ja dzis ;) 17.12.06, 20:22
                          vico1 napisał:

                          > W Polsce nic sie nie zmienilo, w Belgii jest lepiej chociaz jeszcze nie
                          normaln
                          > ie.
                          > Najnormalniej jest w Stanach, stad ich uniwersytety stoja najwyzej w
                          rankingach
                          > .

                          w US po prostu przemysl zleca uniwerkom wiele badzan. Stad uniwerki maja kase
                          na tych co cos wiedza a przemysl duzo patentow. W europie do czasu federacji
                          nic sie nie zmieni.

                          Uszanowania
                          PD
                          • vico1 Re: do ja dzis ;) 17.12.06, 23:25
                            Z czekaniem na federacje, to moze przesada, ale faktem jest, ze w kazdym kraju
                            jest za duzo miernych uczelni wyzszych bez dostatecznych srodkow finansowych.
                            Demokratyczne finansowanie calej oswiaty z budzetu, bez przyzwoitych srodkow
                            wlasnych (studia musza byc tanie, powszechne i dla calego swiata) sprawe wyjasnia.
                            Tani naukowiec jest zwykle slabym naukowcem. Slaby naukowiec nie publikuje w
                            renomowanych pismach, a tylko te licza. Niestety tutaj wyraznie widac przewage USA.
                            Europa stawia na masowy dostep do wyzszych uczelni, nie majac zbytnich ambicji
                            co do poziomu - mimo aficjalnych zapewnien, ze wlasnie je ma.
                            Zaklinanie rzeczywistosci, skad my to znamy?

                            W USA wiedza jak wypracowac srodki i je dobrze wykorzystuja. W Europie przemysl
                            nie jest tak chetny do wydawania pieniedzy, bo w zamian dostaje plewy.
                            • boe_ z zycia wziete 18.12.06, 09:27

                              w lipcu bylam na konferencji z hormonow roslinnych w kanadzie -95% uczestnikow
                              to byli amerykanie, po rowno z przemyslu i uniwerkow, i podczas gdy ja
                              przedstawialam tam jakis zawily mechanizm cyklu komorkowego, amerykanie
                              chwalili sie bardziej zielona/wytrzymala trawa na polach golfowych (ogomny
                              biznes!), winogronami o ciekawszej barwie, wisniami ktorych ogonki sie latwiej
                              urywaja i przez to mozna je zbierac mechanicznie itd
                              oczywiscie kazdej prezentacji towarzyszyl odpoziedni komercyjny produkt i co
                              najlepsze - dokladne mechanizmy dzialania tych produktow nie zawsze byly znane!
                              nie miescilo mi sie to w glowie, zameczalam ich pytaniami...a oni patrzyli na
                              mnie troche jak na egzotyczne zwierze, polowa osob z ktorymi rozmawialam
                              przyznala ze nie ma pojecia o czym ja mowie, ze to za skomplikowane, ze to
                              fantastyczne ze komus sie tak chce dlubac i nic z tego nie miec...nawet
                              dostalam nagrode od Bayer CropScience za swoja prezentacje!:)))
                              europa koncentruje sie na fundamental research podczas gdy usa uprawia applied
                              research - pierwsze wymaga ogromnych nakladow finansowych ktorych europa nie
                              ma, drugie finansuje sie samo i dlatego amerykanski przemysl kwitnie
                              • vico1 Re: z zycia wziete 18.12.06, 12:33
                                Europa koncentruje sie na badaniach podstawowych - przypuszczam, ze tak.
                                Podobnie bylo tez w PRLu, chociaz nie trudno bylo uzyskac wtedy srodki finansowe
                                na badania od przemyslu. No ale co tam PRL, wtedy byly czasy kiedy trwoniono
                                'niczyje' pieniadze, przemysl zreszta mial wszystko gdzies.
                                To, ze Europa koncentruje sie na badaniach podstawowych nie swiadczy, ze nie
                                robi sie tego w Stanach. Przecza temu chociazby nagrody Nobla.

                                Z wlasnego (dawno, dawno temu) doswiadczenia wiem, ze mozna mniej lub bardziej
                                przypadkowo trafic na 'niewlasciwa' konferencje. Niby w temacie, ale troche
                                obok. Jest okazja na wyjazd, dlaczego nie skorzystac?

                                • boe_ Re: z zycia wziete 18.12.06, 13:31
                                  owszem, w stanach tez sie robi - wlsnie dzieki przelozeniu na praktyke...jak mi
                                  powiedzial pewien pan z valent biosciences ktorego nie interesowalo az tak
                                  bardzo co jest w sprzedawanym przez niego produkcie - on go sprzedaje po to,
                                  zeby mozna bylo zaplacic ludziom takim jak ja

                                  a okazji na wyjazd jest bardzo duzo, czesto w duzo bardziej atrakcyjne miejsca,
                                  jesli to jest to co sugerujesz...jednak ta konferencja wydawala mi sie
                                  interesujaca, dlatego przystapilam do konkursu o travel grant
                                  award....najwyrazniej moj abstrakt byl wystarczajaco `w temacie` bo wygralam i
                                  dostalam od organizatorow fundusze na ten wyjazd...przypadek mial wiec z tym
                                  niewiele wspolnego
                                  • paw_dady Re: z zycia wziete 18.12.06, 19:36
                                    boe_ napisała:

                                    > owszem, w stanach tez sie robi - wlsnie dzieki przelozeniu na praktyke...jak
                                    mi
                                    >
                                    > powiedzial pewien pan z valent biosciences ktorego nie interesowalo az tak
                                    > bardzo co jest w sprzedawanym przez niego produkcie - on go sprzedaje po to,
                                    > zeby mozna bylo zaplacic ludziom takim jak ja

                                    on powiedzial, to bo to chcialas slyszec ;) on sprzedaje dlatego aby zarobic.
                                    Ty jestes skladnikiem ukladanki...



                                    > a okazji na wyjazd jest bardzo duzo, czesto w duzo bardziej atrakcyjne
                                    miejsca, jesli to jest to co sugerujesz...jednak ta konferencja wydawala mi sie
                                    > interesujaca, dlatego przystapilam do konkursu o travel grant
                                    > award....najwyrazniej moj abstrakt byl wystarczajaco `w temacie` bo wygralam
                                    i
                                    > dostalam od organizatorow fundusze na ten wyjazd...przypadek mial wiec z tym
                                    > niewiele wspolnego


                                    boe_ a jesl ipracujesz nad rzeczami ambitnymi - dlaczego nei zalozyc startupa?
                                    venture capital zawsze sie znajdzie jsli masz naprawde dobry pomysl.

                                    Jesli potrtrzebujesz dobrego biznesplanu podam linka do specjalistow do tego
                                    typu dzialnosci we Flandrii.



                                    Uszanowania
                                    PD
                                    • boe_ Re: z zycia wziete 19.12.06, 08:51
                                      ech paw, temat rzeka i nie na telefon :)
                                      • paw_dady Re: z zycia wziete 19.12.06, 23:37
                                        boe_ napisała:

                                        > ech paw, temat rzeka i nie na telefon :)

                                        Wpadaj z polowa i kotem. Bedziem wspominac Miska ;)

                                        Uszanowania
                                        DP
                                        • boe_ Re: z zycia wziete 20.12.06, 08:29
                                          juz z dwoma kotami:) nie boisz sie ze ci dziecko zadusza?:)))

                                          no moze po swietach nad czyms pomyslimy...
                                          a narazie - wesolych!
                                          boe
                                          • paw_dady Re: z zycia wziete 21.12.06, 20:33
                                            boe_ napisała:

                                            > juz z dwoma kotami:) nie boisz sie ze ci dziecko zadusza?:)))

                                            mam koreanska knajpe oboe. Tam nic nie szczeka anie nie mailczy ale kurczaki w
                                            5 smakach maja znakomite ;)


                                            > no moze po swietach nad czyms pomyslimy...
                                            > a narazie - wesolych!
                                            > boe

                                            Wesolych !
                      • boe_ Re: do ja dzis ;) 18.12.06, 08:59
                        vico ma racje
                        ja sie obronilam, dyplom w szufladzie, nowa praca i znowu siedze i sie ucze

                        a co do polskiej uczelni - jest takie forum `doktoranci`, przez moment tam
                        zagladalam, ale szybko przestalam bo mnie powalaly watki pt `ile stron ma wasz
                        doktorat`
                        • paw_dady Re: do ja dzis ;) 18.12.06, 19:33
                          boe_ napisała:

                          > vico ma racje
                          > ja sie obronilam, dyplom w szufladzie, nowa praca i znowu siedze i sie ucze
                          >

                          wiesz, idzie zima doktoratem mozna zawsze zmniejszyc koszty opalania domku ;D


                          > a co do polskiej uczelni - jest takie forum `doktoranci`, przez moment tam
                          > zagladalam, ale szybko przestalam bo mnie powalaly watki pt `ile stron ma
                          wasz
                          > doktorat`

                          a ile mial twoj ;o)

                          Uszanowania
                          PD
                          • boe_ Re: do ja dzis ;) 19.12.06, 08:50
                            jakies 120 i do tego czcionka 12
                            no i wyszlo, ze ucieklam bo sie nie mialam czym chwalic!:)
                            • paw_dady Re: do ja dzis ;) 21.12.06, 20:34
                              boe_ napisała:

                              > jakies 120 i do tego czcionka 12
                              > no i wyszlo, ze ucieklam bo sie nie mialam czym chwalic!:)

                              ej to nie tak zle - moze dok Koekast rozsadzi. Bo ja malogramotnyj
                              chlebopaszcz ;)

                              Usznowania
                              PD
                      • paczula8 :) 18.12.06, 11:06
                        paw_dady napisała:

                        > nie przeceinilbym biznesu. Choc co do praktyki naukowacow w przemysle mam
                        > przyklady z wlasnego pdoworka. Sa to dwa rozne swiaty. Fajowo jest jak
                        przemysl
                        > wspopracuej z uczelnimi wtedy ci ludzie mowia na uczelniach ludzkim glosem po
                        > paru projektach ;)


                        Przemysl? masz racje przemysl , a dokladnie koncerny ... i w ten oto sposob Paw
                        zauważył dobra strone istnienia koncernow ;)))

                        • paw_dady Re: :) 18.12.06, 19:34
                          paczula8 napisała:

                          > paw_dady napisała:
                          >
                          > Przemysl? masz racje przemysl , a dokladnie koncerny ... i w ten oto sposob
                          Paw zauważył dobra strone istnienia koncernow ;)))
                          >

                          owszem ,jako efekt uboczny ich pracy pwostaja ciekawe projekty.

                          Uszanowania
                          PD
    • paczula8 Re: prywatne szkoly maja sens? 14.12.06, 12:51
      Ich podstawową zaleta jest to, że sa, a to daje wybór ...
      • paw_dady Re: prywatne szkoly maja sens? 16.12.06, 01:39
        paczula8 napisała:

        > Ich podstawową zaleta jest to, że sa, a to daje wybór ...

        drogo i zle albo z podatkow i prawiw tak samo? ;D
        • paczula8 Re: prywatne szkoly maja sens? 17.12.06, 10:53
          > > Ich podstawową zaleta jest to, że sa, a to daje wybór ...
          >
          > drogo i zle albo z podatkow i prawiw tak samo? ;D

          Prowokujesz mnie ... wiem :))) ale temat jest tak obszerny, że boje sie
          zaczynac.
          Napisze tylko tyle; im mniejsze dziecko tym wiekszej ochrony wymaga. Jeśli
          pytasz o sytuacje w polskim szkolnictwie na dzień dzisiejszy(!) - wg mnie
          najlepszy model to : prywatna szkola podstawowa, gimnazjum - to w ogole chory
          pomysl, na pewno slyszysz co sie dzieje - i dopoki nic sie nie zmieni, mysle o
          szkole prywatnej (nawet nie ze wzgledu na poziom, tylko ze wzgledu na
          bezpieczenstwo dziecka), panstwowe liceum i studia.
          Oczywiscie sa dobre podstawowki panstwowe i zle prywatne, niestety te dobre
          panstwowe to rzadkosc (obecne szkoly raczej nie przypominaja tych z Twojego
          dziecinstwa:) ) ... itd itd zaczynam sie rozpisywac ;)
          W kazdym razie Oświata w Polsce, jak kania dżdżu, potrzebuje reform.


          • paw_dady Re: prywatne szkoly maja sens? 17.12.06, 13:21
            paczula8 napisała:

            > > > Ich podstawową zaleta jest to, że sa, a to daje wybór ...
            > >
            > > drogo i zle albo z podatkow i prawiw tak samo? ;D
            >
            > Prowokujesz mnie ... wiem :))) ale temat jest tak obszerny, że boje sie
            > zaczynac.

            wacle nie pytam, zeby sie czegos dowiedziec. Moje zle i bardzo zle spotkania z
            edukacja prywatna w Poslce niekoniecznie powinny byc brane jako 'pewnik
            poziomu'.



            > Napisze tylko tyle; im mniejsze dziecko tym wiekszej ochrony wymaga. Jeśli
            > pytasz o sytuacje w polskim szkolnictwie na dzień dzisiejszy(!) - wg mnie
            > najlepszy model to : prywatna szkola podstawowa,

            a dlaczego wazne zeby prywatna? czym sie rozni prywatna do normalnej?


            > gimnazjum - to w ogole chory pomysl,

            100% zgoda


            > na pewno slyszysz co sie dzieje - i dopoki nic sie nie zmieni, mysle o
            > szkole prywatnej (nawet nie ze wzgledu na poziom, tylko ze wzgledu na
            > bezpieczenstwo dziecka), panstwowe liceum i studia.

            ok wiec co szkodzi ochroniarzom w panstwowych szkolach? ci mili panstwo z np.
            fundacji helsinkiej. Siedzacy BEZPIECZNIE za pancernymi drzwiami z dozorem
            ochromy i policji. I ci PANSTOW ZAWSZE CHRONIE MORDERCOW I ZBOJOW.

            Nigdy nei robi niczego dla ofiar. DLaczego?





            > Oczywiscie sa dobre podstawowki panstwowe i zle prywatne, niestety te dobre
            > panstwowe to rzadkosc (obecne szkoly raczej nie przypominaja tych z Twojego
            > dziecinstwa:) ) ... itd itd zaczynam sie rozpisywac ;)

            bardzo mozliwe - od ajkiegos czasu nei chodzilem do szkoly. Ale mysle, ze
            zalezy to od miejsca - mieszkam na wsi. I lokalan wiocha ma calkiem normalenni
            wygladajace szkoly. Ale blizsza inspekcja za 3-4 latka ;)


            > W kazdym razie Oświata w Polsce, jak kania dżdżu, potrzebuje reform.
            IMHO Reformy w obecnym stylu zapoczaktowali Niemcy w 1940 w Krakowie. Po wojnie
            tylko kontynuowano trendy.



            Uszanowania
            PD
            • paczula8 Re: prywatne szkoly maja sens? 18.12.06, 11:33

              > a dlaczego wazne zeby prywatna? czym sie rozni prywatna do normalnej?

              Widzisz, gdyby panstwowa szkola byla szkola normalna (nie wiem dlaczego
              stawiasz tu znak rownosci?) nikt nie myslałby o szkole prywatnej. Ale troskliwy
              rodzic woli zaplacic dodatkowo za chociazby: lepsza opieke (wieksze
              bezpieczenstwo), mniej liczna klase, lepszy kontakt dziecka z nauczycielem,
              lepsza mozliwosc kontaktu rodzica z nauczycielem, bogatsza oferte programowa,
              szanse, ze dziecko juz na starcie nie nabierze do szkoly niecheci ...

              Oczywiscie takie szkoly niosa tez wiele niebezpieczenstw wynikajacych chocby z
              przebywania dzieci w dosyc zamknietym srodowisku .... w kazdym razie dziecko
              po dobrej szkole podstawowej, obojetnie pryw. czy panstw. powinno byc otwarte
              na swiat, miec dobry kontakt z doroslymi (kontakty miedzy rowiesnikami pomijam
              bo i to jasne), nie bac sie zadawania pytan ...
              Dobra szkola powinna rowniez dbac o wychowanie dziecka, czyli o cos o czym sie
              obecnie w szkolach panstwowych czesto zapomina.

              Żeby nie było zbyt rózowo, w szk. pryw. sa również i problemy ... wynikajace
              np. z róznych oczekiwań rodzicow; jedni oczekuja tego co napisalam wyzej , inni
              zwyklego przepchniecia przez szkole trudnego dziecka. Jedynym rozwiazaniem jest
              konsekwencja dyrekcji w realizowaniu załozen szkoly.

              Troche inna sytuacja jest jesli chodzi o prywatne szkolnictwo srednie i wyższe,
              bo o ile prywatna podstawówka jest swiadomym wyborem rodzica o tyle prywatne
              licea (czesto) czy studia (prawie zawsze) sa koniecznoscia ... tu trafiaja
              dzieci ktore nie dostały sie gdzie indziej ... oczywiscie sa wyjatki, np
              wspomniany gdzies wyżej Koźminski, ktory cieszy sie coraz lepsza opinia, a
              co za tym idzie trafia tam wiecej zdolnej mlodziezy ...


              Na szczescie prywatne szkoly poddane sa takim samym prawom rynku jak wszystko
              co prywatne, dlatego tylko kwestia czasu jest wyeliminowanie z rynku szkól
              slabych.

              Środowisko nauczycielskie czesto krytykuje szkoly prywatne, chocby z racji
              tego , ze stawia sie tu nauczycielom duzo wieksze wymagania niz w szkole
              panstwowejj , poza tym zlego nauczyciela łatwiej jest tu zwolnić, w szkole
              państwowej nauczyciel mianowany jest niemal nie do ruszenia, niestety ... eee
              na temat nauczycieli moglabym napisac drugie tyle ... ;)




              > ochromy i policji. I ci PANSTOW ZAWSZE CHRONIE MORDERCOW I ZBOJOW.
              >
              > Nigdy nei robi niczego dla ofiar. DLaczego?


              Bo mordercy i zboje mieli trudne dzieciństwo... ;)

              > bardzo mozliwe - od ajkiegos czasu nei chodzilem do szkoly. Ale mysle, ze
              > zalezy to od miejsca - mieszkam na wsi. I lokalan wiocha ma calkiem
              normalenni
              > wygladajace szkoly. Ale blizsza inspekcja za 3-4 latka ;)

              Niewykluczone, ze wiejska szkola jest duzo lepsza od szkoly wielkomiejskiej.
              Zreszta w Belgii sytuacja w szkolnictwie jest na duzo lepszym poziomie niz w
              Polsce, a przynajmniej tak mi sie wydaje ... :)


              > > W kazdym razie Oświata w Polsce, jak kania dżdżu, potrzebuje reform.
              > IMHO Reformy w obecnym stylu zapoczaktowali Niemcy w 1940 w Krakowie. Po
              wojnie
              > tylko kontynuowano trendy.

              Co to znaczy w obecnym stylu? tzn o ktory styl Ci chodzi, prl-owski? czy obecny
              (puszczony na żywioł) ?

              Ja uważam, że najlepszym rozwiazaniem byloby wprowadzenie bonow oswiatowych.
              • paw_dady Re: prywatne szkoly maja sens? 18.12.06, 19:47
                paczula8 napisała:

                > Widzisz, gdyby panstwowa szkola byla szkola normalna (nie wiem dlaczego
                > stawiasz tu znak rownosci?) nikt nie myslałby o szkole prywatnej.

                dokadnie

                > Ale troskliwy rodzic

                i raczej z tych bogatszych, biedota won nieprawdaz?


                > woli zaplacic dodatkowo za chociazby: lepsza opieke (wieksze
                > bezpieczenstwo), mniej liczna klase, lepszy kontakt dziecka z nauczycielem,
                > lepsza mozliwosc kontaktu rodzica z nauczycielem, bogatsza oferte
                programowa,
                >

                od kiedy szkoly prywatne oferuja lepsze programy? w Poslce? jakas nowosc...



                > szanse, ze dziecko juz na starcie nie nabierze do szkoly niecheci ...
                > Oczywiscie takie szkoly niosa tez wiele niebezpieczenstw wynikajacych chocby
                z przebywania dzieci w dosyc zamknietym srodowisku .... w kazdym razie dziecko
                > po dobrej szkole podstawowej, obojetnie pryw. czy panstw. powinno byc otwarte
                > na swiat, miec dobry kontakt z doroslymi (kontakty miedzy rowiesnikami
                pomijam bo i to jasne), nie bac sie zadawania pytan ...
                >

                zgoda


                > Dobra szkola powinna rowniez dbac o wychowanie dziecka, czyli o cos o czym
                sie obecnie w szkolach panstwowych czesto zapomina.
                >

                he he i dlaczego prywatne sa w tym lepsze?!

                > Żeby nie było zbyt rózowo, w szk. pryw. sa również i problemy ... wynikajace
                > np. z róznych oczekiwań rodzicow; jedni oczekuja tego co napisalam wyzej ,
                inni> zwyklego przepchniecia przez szkole trudnego dziecka. Jedynym
                rozwiazaniem jest konsekwencja dyrekcji w realizowaniu załozen szkoly.
                >

                i tu mamy problemy: rodzic = sponsor. Wiec jesli rodzice dzieci z kasa chce
                przepchanc matola zrobia to ablbo szkola zbanczy...

                Stad moja niechec do szkolnictwa prywatnego w Pl.


                > Troche inna sytuacja jest jesli chodzi o prywatne szkolnictwo srednie i
                wyższe, bo o ile prywatna podstawówka jest swiadomym wyborem rodzica o tyle
                prywatne licea (czesto) czy studia (prawie zawsze) sa koniecznoscia ... tu
                trafiaja dzieci ktore nie dostały sie gdzie indziej ... oczywiscie sa wyjatki,
                np wspomniany gdzies wyżej Koźminski, ktory cieszy sie coraz lepsza
                opinia, a co za tym idzie trafia tam wiecej zdolnej mlodziezy ...
                >

                bo wlasciciele przeboleli strate bogatych glabow i nie ugieli sie pdo presja. I
                BARDZO DOBRZE.

                > Na szczescie prywatne szkoly poddane sa takim samym prawom rynku jak wszystko
                > co prywatne, dlatego tylko kwestia czasu jest wyeliminowanie z rynku szkól
                > slabych.

                ale ta mlodziez, ktora spieprzy sobie zycie bo rzadni kasy wlasiciele
                ksztalicli glabow to collateral damage?


                > Środowisko nauczycielskie czesto krytykuje szkoly prywatne, chocby z racji
                > tego , ze stawia sie tu nauczycielom duzo wieksze wymagania niz w szkole
                > panstwowejj , poza tym zlego nauczyciela łatwiej jest tu zwolnić, w szkole
                > państwowej nauczyciel mianowany jest niemal nie do ruszenia, niestety ...
                eee na temat nauczycieli moglabym napisac drugie tyle ... ;)
                >

                a co powiez o nauczycielach, ktorzy odchodza z prywatnych bo twierdza, ze nie
                chca przepychac glabow? a sa dobrzy?


                > Bo mordercy i zboje mieli trudne dzieciństwo... ;)

                siur, ofiarom sie nalezalo no nie?


                > Niewykluczone, ze wiejska szkola jest duzo lepsza od szkoly wielkomiejskiej.
                > Zreszta w Belgii sytuacja w szkolnictwie jest na duzo lepszym poziomie niz w
                > Polsce, a przynajmniej tak mi sie wydaje ... :)

                ja sie dopiero przekonam - choc boe_ uwaza ,zepo doktoracie musi sie uczyc.
                Slowem wyksztalciuch ;D


                > Co to znaczy w obecnym stylu? tzn o ktory styl Ci chodzi, prl-owski? czy
                obecny (puszczony na żywioł) ?
                >

                oba niespecjlanie sie roznia jesli chodzi o efekt koncowy.


                > Ja uważam, że najlepszym rozwiazaniem byloby wprowadzenie bonow oswiatowych.
                fakt, tylko nikomu na tym nei zalezy...


                Uszanowania
                PD
                • paczula8 Re: prywatne szkoly maja sens? 21.12.06, 09:56

                  > > Ale troskliwy rodzic
                  >
                  > i raczej z tych bogatszych, biedota won nieprawdaz?

                  Alez skąd, biedota też może być, pod warunkiem , ze zapłaci czesne ;)



                  > > woli zaplacic dodatkowo za chociazby: lepsza opieke (wieksze
                  > > bezpieczenstwo), mniej liczna klase, lepszy kontakt dziecka z nauczyciel
                  > em,
                  > > lepsza mozliwosc kontaktu rodzica z nauczycielem, bogatsza oferte
                  > programowa,
                  > >
                  >
                  > od kiedy szkoly prywatne oferuja lepsze programy? w Poslce? jakas nowosc...

                  Napisałm "bogatsza oferte programową" , a to oznacza, że do tzw. minimum
                  programowego wymaganego przez MEN dochodzą dodatkowe zajęcia, choćby języki i
                  informatyka od najmlodszych klas i w rozszerzonym zakresie, plastyka, zajęcia
                  teatralne, muzyka, taniec (klasyczny), "zielone szkoły" itp. ...
                  teoretycznie to samo mogłoby byc w szkole państwowej, ale nie jest.


                  >
                  > > Dobra szkola powinna rowniez dbac o wychowanie dziecka, czyli o cos o czy m
                  > sie obecnie w szkolach panstwowych czesto zapomina.
                  > >
                  >
                  > he he i dlaczego prywatne sa w tym lepsze?!

                  Dlatego, ze wychowują (ja pisze o dobrych szkolach prywatnych), poza tym
                  nauczyciele sa w ciagłym kontakcie z rodzicami i moga na bieżąco informować o
                  problemach wychowawczych z dzieckiem.

                  > > Żeby nie było zbyt rózowo, w szk. pryw. sa również i problemy ...
                  wynikajace
                  > > np. z róznych oczekiwań rodzicow; jedni oczekuja tego co napisalam wyzej,
                  > inni zwyklego przepchniecia przez szkole trudnego dziecka. Jedynym
                  > rozwiazaniem jest konsekwencja dyrekcji w realizowaniu załozen szkoly.
                  > >
                  >
                  > i tu mamy problemy: rodzic = sponsor. Wiec jesli rodzice dzieci z kasa chce
                  > przepchanc matola zrobia to ablbo szkola zbanczy...
                  >
                  > Stad moja niechec do szkolnictwa prywatnego w Pl.

                  Jest taka obiegowa opinia, ale tak naprawdę jak rodzic juz płaci, to zależy mu
                  na tym, żeby jego dziecko nie skończyło szkoły jako matoł , więc raczej
                  współpracuje, a nie przepycha.


                  > > Na szczescie prywatne szkoly poddane sa takim samym prawom rynku jak
                  wszystko
                  > > co prywatne, dlatego tylko kwestia czasu jest wyeliminowanie z rynku szkól
                  slabych.
                  >
                  > ale ta mlodziez, ktora spieprzy sobie zycie bo rzadni kasy wlasiciele
                  > ksztalicli glabow to collateral damage?

                  Wiesz, na poczatku zawsze sa jakies straty ... ;)

                  A powaznie; nie przesadzałabym z tym spieprzeniem zycia, szkoła to tylko
                  jeden z elementów składających sie na wykształcenie .


                  > > Środowisko nauczycielskie czesto krytykuje szkoly prywatne, chocby z
                  racji tego , ze stawia sie tu nauczycielom duzo wieksze wymagania niz w
                  szkole
                  > > panstwowejj , poza tym zlego nauczyciela łatwiej jest tu zwolnić, w szkol e
                  > > państwowej nauczyciel mianowany jest niemal nie do ruszenia, niestety ...
                  > > eee na temat nauczycieli moglabym napisac drugie tyle ... ;)
                  >
                  > a co powiez o nauczycielach, ktorzy odchodza z prywatnych bo twierdza, ze nie
                  > chca przepychac glabow? a sa dobrzy?
                  >

                  Tak mówią? acha ! jak nie chca przepychac głąbów, to niech nie przepychaja;
                  podobno nie ma złych uczniów sa tylko kiepscy nauczyciele, a jak rozumiem
                  mówimy o szkołach do których chodza dzieci mieszczace sie w normie
                  intelektualnej , tak ? więc o co chodzi?
                  Może nie wiesz ... ale po każdym etapie nauki (po 3 kl. po 6 kl., po
                  gimnazjum) sa tzw. testy kompetencyjne , i z tych testów jasno wynika jaki
                  jest poziom nauczania w szkole ... wiec jesli ktos mówi, że jest ZMUSZANY do
                  przepychania głabów, to ja w to najzwyczajniej w swiecie nie wierzę, bo to jest
                  działanie na bardzo krótka metę.

                  I kto powiedział , ze to są dobrzy nauczyciele? oni sami?
                  A czy mówili równiez , że w szkole prywatnej stawia sie im większe wymagania
                  niż w szkole państwowej? może tu jest pies pogrzebany ? Wiesz Pawiu,
                  nauczyciele, wbrew pozorom to jedna z najbardziej roszczeniowyych grup
                  społecznych, maja swoja "Kartę Nauczyciela" wyniesioną żywcem z socjalizmu i
                  twardo sie jej trzymają.




                  > > Ja uważam, że najlepszym rozwiazaniem byloby wprowadzenie bonow oswiatowych.
                  > fakt, tylko nikomu na tym nei zalezy...

                  a najmniej nauczycielom ;D


                  • paczula8 musze dojaśnić, bo wyszła niespójność ... 21.12.06, 10:16


                    > A powaznie; nie przesadzałabym z tym spieprzeniem zycia, szkoła to tylko
                    > jeden z elementów składających sie na wykształcenie .

                    Tutaj pisząc szkoła miałam na myśli uczelnie wyższą ... dla mnie najważniejsza
                    są: dom, dobra szkoła podstwowa, gimnazjum liceum, a co dalej młody człowiek
                    zrobi ze swoim zyciem zalezy tylko od niego.
                    • paw_dady Re: musze dojaśnić, bo wyszła niespójność ... 21.12.06, 20:35
                      paczula8 napisała:

                      >
                      >
                      > > A powaznie; nie przesadzałabym z tym spieprzeniem zycia, szkoła to tylko
                      > > jeden z elementów składających sie na wykształcenie .
                      >
                      > Tutaj pisząc szkoła miałam na myśli uczelnie wyższą ... dla mnie
                      najważniejsza
                      >
                      > są: dom, dobra szkoła podstwowa, gimnazjum liceum, a co dalej młody człowiek
                      > zrobi ze swoim zyciem zalezy tylko od niego.


                      od kiedy 19latek wie co chce robic? 0.001 % ? reszta to dzilo przypadku. A
                      szkoda mlodych ludzi marnowac ;)

                      Usznowania
                      PD
                      • paczula8 Re: musze dojaśnić, bo wyszła niespójność ... 21.12.06, 23:53
                        > > > A powaznie; nie przesadzałabym z tym spieprzeniem zycia, szkoła to tylko
                        > > > jeden z elementów składających sie na wykształcenie .
                        > >
                        > > Tutaj pisząc szkoła miałam na myśli uczelnie wyższą ... dla mnie
                        > najważniejsza są: dom, dobra szkoła podstwowa, gimnazjum liceum, a co dalej
                        młody człowiek zrobi ze swoim zyciem zalezy tylko od niego.
                        >
                        >
                        > od kiedy 19latek wie co chce robic?

                        A to jest zupełnie inny temat ... bo nawet jesli nie wie co chce robić, to
                        odpowiedzialnośc za siebie bierze w swoje ręce ... jego życie, jego wybory,
                        jesli nie bedzie chciał sie uczyc to i najlepsza szkoła nie pomoże ...

                        > A szkoda mlodych ludzi marnowac ;)
                        >

                        Jesteś idealistą, a tak naprawde , zeby zostac inteligentem wyższe
                        wykszałcenie nie jest konieczne ... co innego, żeby zostac
                        wykształciuchem ... ;)

                        • paw_dady Re: musze dojaśnić, bo wyszła niespójność ... 22.12.06, 00:14
                          paczula8 napisała:

                          > > od kiedy 19latek wie co chce robic?
                          >
                          > A to jest zupełnie inny temat ... bo nawet jesli nie wie co chce robić, to
                          > odpowiedzialnośc za siebie bierze w swoje ręce ... jego życie, jego wybory,
                          > jesli nie bedzie chciał sie uczyc to i najlepsza szkoła nie pomoże ...


                          bierze sam? paczula rozsmieszylas mnie a my tu powaznie rozmawiamy. Szkola tu
                          pomoze a i owszem i to bardzo. Walsnie dlatego jakosc szkoly tak pod wzgledem
                          merytorycznym jak i wychowawczym jest wazna.


                          > > A szkoda mlodych ludzi marnowac ;)
                          > >
                          >
                          > Jesteś idealistą, a tak naprawde , zeby zostac inteligentem wyższe
                          > wykszałcenie nie jest konieczne ... co innego, żeby zostac
                          > wykształciuchem ... ;)

                          Miara itneligencji jest nie byc inteligencja pracujaca. Jak widac kwestia
                          definicji. Zeby byc dobrym fachowcem musisz cos umiec. Zwykle studia w tym
                          pomagaja. Np. sprawdz % ludzi po studiach w zbiorze wlascicieli patentow z
                          inzynierii materialowej z 2005.

                          Usznowania
                          PD
                          • paczula8 Re: musze dojaśnić, bo wyszła niespójność ... 22.12.06, 00:39
                            > bierze sam? paczula rozsmieszylas mnie a my tu powaznie rozmawiamy. Szkola tu
                            > pomoze a i owszem i to bardzo. Walsnie dlatego jakosc szkoly tak pod wzgledem
                            > merytorycznym jak i wychowawczym jest wazna.

                            Kurna, bierze sprawy państwa w swoje ręce głosując w wyborach, a nie może wziac
                            swoich wlasnych?
                            Pod względem merytorycznym oczywiście że tak ... ale pod wychowawczym? studia?
                            bo przeciez o nich w tej chwili rozmawiamy ...

                            > Miara itneligencji jest nie byc inteligencja pracujaca.

                            ... i komu to przeszkadzało ;)))


                            Zeby byc dobrym fachowcem musisz cos umiec. Zwykle studia w tym
                            > pomagaja. Np. sprawdz % ludzi po studiach w zbiorze wlascicieli patentow z
                            > inzynierii materialowej z 2005.

                            Pomagaja tak, w sprawach technicznych poddaję sie całkowicie, ale juz taki
                            artysta, czy pisarz wcale nie muszą miec ukończonej wyzszej uczelni. Witkacy w
                            ogóle do szkoły nie chodził, maturę zdał eksternistycznie, i co myślisz, że mu
                            to jakos zaszkodziło ...? ja sadze , że wręcz odwrotnie, przynajmniej nikt go
                            nie wyrównał do sredniego poziomu ...
                            • paw_dady Re: musze dojaśnić, bo wyszła niespójność ... 22.12.06, 01:12
                              paczula8 napisała:

                              > > bierze sam? paczula rozsmieszylas mnie a my tu powaznie rozmawiamy. Szkol
                              > a tu
                              > > pomoze a i owszem i to bardzo. Walsnie dlatego jakosc szkoly tak pod wzgl
                              > edem
                              > > merytorycznym jak i wychowawczym jest wazna.
                              >
                              > Kurna, bierze sprawy państwa w swoje ręce głosując w wyborach, a nie może
                              wziac
                              >
                              > swoich wlasnych?

                              potrzeba jednak zawsze kogos kto pokaze droge...



                              > Pod względem merytorycznym oczywiście że tak ... ale pod wychowawczym?
                              studia?
                              >

                              wyobraz sobie ze TAK



                              >
                              > > Miara itneligencji jest nie byc inteligencja pracujaca.
                              >
                              > ... i komu to przeszkadzało ;)))


                              by intelignecja pracujaca? brrrrrr taka biedota z pretensjami, skora do
                              obalanie systemow i slepo wierzaca w wolnosc a gnaca sie po d bute kapitalistwo.

                              Dzieki niej socjalizm upadl i mamy lepszy zamordyzm ;)




                              > Zeby byc dobrym fachowcem musisz cos umiec. Zwykle studia w tym
                              > > pomagaja. Np. sprawdz % ludzi po studiach w zbiorze wlascicieli patentow
                              > z
                              > > inzynierii materialowej z 2005.
                              >
                              > Pomagaja tak, w sprawach technicznych poddaję sie całkowicie, ale juz taki
                              > artysta, czy pisarz wcale nie muszą miec ukończonej wyzszej uczelni. Witkacy
                              w ogóle do szkoły nie chodził, maturę zdał eksternistycznie, i co myślisz, że
                              mu to jakos zaszkodziło ...?
                              >

                              w robienieu rewolucji w ZSRR? nie skaad nawet w sowietach byl ,znaczy radach ;)


                              > ja sadze , że wręcz odwrotnie, przynajmniej nikt go
                              > nie wyrównał do sredniego poziomu ...

                              skad sam sie wyrownal w 39. A sztuka jest przezyc. BO tylko ci wygrywaja.

                              Uszanowania
                              PD
                              • paczula8 Re: musze dojaśnić, bo wyszła niespójność ... 22.12.06, 01:25
                                > > ja sadze , że wręcz odwrotnie, przynajmniej nikt go
                                > > nie wyrównał do sredniego poziomu ...
                                >
                                > skad sam sie wyrownal w 39. A sztuka jest przezyc. BO tylko ci wygrywaja.

                                Tu masz racje ... ze za wrazliwy, to bardzo przykra historia. Z drugiej strony
                                tacy ludzie sa najbardziej pożądani w społeczeństwie ...
                                I nie zawsze chodzi o to, żeby wygrać, styl gry tez sie liczy ...
                                • paw_dady Re: musze dojaśnić, bo wyszła niespójność ... 23.12.06, 00:29
                                  paczula8 napisała:

                                  > Tu masz racje ... ze za wrazliwy, to bardzo przykra historia. Z drugiej
                                  strony
                                  >

                                  dodam, ze owa wrazliwosc pozowalala mu sluzyc w gwardii carskiej i walczyc z
                                  Polakami z Leginow Pilsudskiego


                                  > tacy ludzie sa najbardziej pożądani w społeczeństwie ...
                                  > I nie zawsze chodzi o to, żeby wygrać, styl gry tez sie liczy ...

                                  Liczy sie tylko zwyciestwo i przezycie. Histore i tak napisza ci co przezyli.

                                  Usznowania
                                  PD
                                  • paczula8 Re: musze dojaśnić, bo wyszła niespójność ... 23.12.06, 11:59
                                    > dodam, ze owa wrazliwosc pozowalala mu sluzyc w gwardii carskiej i walczyc z
                                    > Polakami z Leginow Pilsudskiego

                                    Rzeczywiście służył w carskiej gwardii (dobrze, że nie w bolszewickiej) ale
                                    walczył przeciwko armii austriackiej ... czasy były takie, ze Polacy byli po
                                    obu stronach barykady ... ale to właśnie jego wrażliwośc pozwolila mu
                                    własciwie ocenic zagrożenia jakie niesie ze soba tzw. sprawiedliwość
                                    społeczna.
                                    Powiedziałabym , ze miał wrażliwośc wyższego stopnia, wyższego niż "wrażliwość
                                    lewicowa" ... ;)


                                    >
                                    > > tacy ludzie sa najbardziej pożądani w społeczeństwie ...
                                    > > I nie zawsze chodzi o to, żeby wygrać, styl gry tez sie liczy ...
                                    >
                                    > Liczy sie tylko zwyciestwo i przezycie.


                                    Zwycięstwo i przezycie nie zawsze idą w parze , a poza tym co z jakościa
                                    zycia? jak wysoką cene byłbys gotów zapłacić za przezycie?




                                    > Histore i tak napisza ci co przezyli.

                                    Historię napiszą "młode gnojki z IPN-u" i "nieświęci młodziankowie" ... mam
                                    taką nadzieję ... choć niekoniecznie napisza o Witkiewiczu ;)


                                    • paw_dady Re: musze dojaśnić, bo wyszła niespójność ... 23.12.06, 14:49
                                      paczula8 napisała:

                                      > > dodam, ze owa wrazliwosc pozowalala mu sluzyc w gwardii carskiej i walczy
                                      > c z
                                      > > Polakami z Leginow Pilsudskiego
                                      >
                                      > Rzeczywiście służył w carskiej gwardii (dobrze, że nie w bolszewickiej)

                                      w zasadzie wlaczyl p ostronie czerwonych w Rewolucji Pazdzirnikowej a potwm byl
                                      w radach tzw sovietach ;)


                                      > ale
                                      > walczył przeciwko armii austriackiej ... czasy były takie, ze Polacy byli po
                                      > obu stronach barykady ... ale to właśnie jego wrażliwośc pozwolila mu
                                      > własciwie ocenic zagrożenia jakie niesie ze soba tzw. sprawiedliwość
                                      > społeczna.

                                      a jakie niesie?


                                      > Powiedziałabym , ze miał wrażliwośc wyższego stopnia, wyższego
                                      niż "wrażliwość lewicowa" ... ;)
                                      >

                                      a to po tym ja k sie nie zalapal do koryta w ZSRR?


                                      > > > tacy ludzie sa najbardziej pożądani w społeczeństwie ...
                                      > > > I nie zawsze chodzi o to, żeby wygrać, styl gry tez sie liczy ...
                                      > >
                                      > > Liczy sie tylko zwyciestwo i przezycie.
                                      >
                                      >
                                      > Zwycięstwo i przezycie nie zawsze idą w parze ,
                                      podaj przyklad zwyciescow ktoryz zgineli?



                                      >a poza tym co z jakościa zycia?

                                      a jak nie zyjesz masz lepsza jakosc zycia?


                                      >jak wysoką cene byłbys gotów zapłacić za przezycie?

                                      nie wiem nie badalem empirycznie i wole nie badac.


                                      > > Histore i tak napisza ci co przezyli.
                                      >
                                      > Historię napiszą "młode gnojki z IPN-u" i "nieświęci młodziankowie" ... mam
                                      > taką nadzieję ... choć niekoniecznie napisza o Witkiewiczu ;)

                                      oni zyja i sa sponsorowai przez tych co przezyli wlasnie

                                      A gnojki to Celinskl? chyba zaczne na niego glosowac ;)


                                      Usznowania
                                      PD
                                      • paczula8 Re: musze dojaśnić, bo wyszła niespójność ... 24.12.06, 02:33

                                        > w zasadzie wlaczyl p ostronie czerwonych w Rewolucji Pazdzirnikowej a potwm
                                        byl
                                        > w radach tzw sovietach ;)

                                        ??? pierwsze słyszę, jesteś przekonany , że tak było?


                                        > > ale
                                        > > walczył przeciwko armii austriackiej ... czasy były takie, ze Polacy byli
                                        > po obu stronach barykady ... ale to właśnie jego wrażliwośc pozwolila mu
                                        > > własciwie ocenic zagrożenia jakie niesie ze soba tzw. sprawiedliwość
                                        > > społeczna.
                                        >
                                        > a jakie niesie?

                                        Chcesz poznać mój punkt widzenia, czy Witkacego?

                                        Witkacy wiedział , że tzw. "sprawiedliwość społeczna" oznacza zagładę kultury
                                        opartej na indywidualizmie i śmierć metafizyki, czyli m.in. tego co Ty
                                        nazywasz wartościami duchowymi i na brak czego narzekasz. To on jako jeden z
                                        pierwszych artystów przewidział, że po rewolucji ludzkośc przemieni sie w "syte
                                        bydło" niezdolne do przeżywania "tajemnicy istnienia" ...

                                        "Szewców" czytałeś? pewnie nie, bo gdybyś czytał, to wiedziałbyś , że wg
                                        Witkiewicza rewolucja jest to siła niszcząca, prowadząca do zbrodni i
                                        przestępstw, i że jest tylko srodkiem na dojście do władzy totalitarnej ...
                                        dlatego popełnił samobójstwo ...
                                        A jeśli chodzi o mnie, to uważam, że nie istnieje coś takiego jak
                                        sprawiedliwośc społeczna ... to oszustwo.


                                        > > Powiedziałabym , ze miał wrażliwośc wyższego stopnia, wyższego
                                        > niż "wrażliwość lewicowa" ... ;)
                                        > >
                                        >
                                        > a to po tym ja k sie nie zalapal do koryta w ZSRR?

                                        Nie wierze w to ... podaj źródło info albo inny dowód na poparcie swoich
                                        słów ...


                                        > > > Liczy sie tylko zwyciestwo i przezycie.
                                        > > Zwycięstwo i przezycie nie zawsze idą w parze ,
                                        > podaj przyklad zwyciescow ktoryz zgineli?

                                        W tym przypadku można mówić o zwycięstwie moralnym, ale nie o to mi
                                        chodziło ... chodziło mi o tych którzy przezyli nie odnosząc zwyciestwa,
                                        chodziło mi o "zywych tchórzy" ... oczywiście upraszczam :)

                                        > >a poza tym co z jakościa zycia?
                                        >
                                        > a jak nie zyjesz masz lepsza jakosc zycia?

                                        Jakość życia jest dla mnie szalenie istotna ... sadzę, że Witkiewicz myslał
                                        podobnie.


                                        > >jak wysoką cene byłbys gotów zapłacić za przezycie?
                                        >
                                        > nie wiem nie badalem empirycznie i wole nie badac.

                                        Jestem przekonana, że nie kazdą , reszta to tylko kwesta granicy ...


                                        > > Histore i tak napisza ci co przezyli.
                                        > >
                                        > > Historię napiszą "młode gnojki z IPN-u" i "nieświęci młodziankowie" ...
                                        > mam taką nadzieję ... choć niekoniecznie napisza o Witkiewiczu ;)
                                        >
                                        > oni zyja i sa sponsorowai przez tych co przezyli wlasnie
                                        >
                                        > A gnojki to Celinskl? chyba zaczne na niego glosowac ;)

                                        Nie rozumiem Paviu, kto zyje i kto kogo sponsoruje? i dlaczego chcesz
                                        glosować na Celińskiego?

                                        Jeżeli chodzi o "młodych gnojków" to całe szczęście, że sa, to jedyna szansa
                                        na odkłamanie historii ...


                                        Wesołych Świat Paviu:)
                                        paczula

                                        ps chyba bardzo odbiegliśmy od tematu watku ...;)))
                                        • paw_dady Re: musze dojaśnić, bo wyszła niespójność ... 24.12.06, 02:55
                                          paczula8 napisała:

                                          >
                                          > > w zasadzie wlaczyl p ostronie czerwonych w Rewolucji Pazdzirnikowej a pot
                                          > wm
                                          > byl
                                          > > w radach tzw sovietach ;)
                                          > ??? pierwsze słyszę, jesteś przekonany , że tak było?

                                          kiedys mi sie obilo o uszy, ja kdotad znalazlem potwierdznei tylko w wikipedii

                                          pl.wikipedia.org/wiki/Witkacy
                                          "
                                          Po powrocie z Australii Witkacy wstąpił do gwardii przybocznej cara i trafił do
                                          pułku odznaczonego za tłumienie polskich powstań w 1830 i 1863 roku. Brał
                                          udział w walkach I wojny i został ranny pod Witoneżem nad rzeką Stochod podczas
                                          szturmu na pozycję armii austriackiej (wśród której znajdowały się też oddziały
                                          Piłsudskiego). Urlopowany, trafił do batalionu zapasowego w Petersburgu i
                                          przeżył wybuch rewolucji październikowej (w której po stronie bolszewików
                                          uczestniczyli jego podkomendni). Wybrany delegatem armii, trafił do Sowietu,
                                          ale nie odegrał tu znaczniejszej roli.
                                          "

                                          Moaj wywrotowa mamusia, piszaca magisterke z tmatow okolo mickiewiczowskich
                                          daleka jet od mistycznego uwilbienia nt wieszcza. ciekawe czemu, pewno brak
                                          dynastycznosci, bo jej rodzice nie byli polonistami a inna niegadoan
                                          inteligencja a mzoe dlatego ze naprawde czegos o Adasi usie doszukala ;D


                                          > > po obu stronach barykady ... ale to właśnie jego wrażliwośc pozwolila m
                                          > u
                                          > > > własciwie ocenic zagrożenia jakie niesie ze soba tzw. sprawiedliwoś
                                          > ć
                                          > > > społeczna.
                                          > >
                                          > > a jakie niesie?
                                          >
                                          > Chcesz poznać mój punkt widzenia, czy Witkacego?

                                          twoj bo ty zyjesz, trupy mnie nie obchodza



                                          > pierwszych artystów przewidział, że po rewolucji ludzkośc przemieni sie
                                          w "syte
                                          >
                                          > bydło" niezdolne do przeżywania "tajemnicy istnienia" ...
                                          >
                                          > "Szewców" czytałeś?

                                          czytalem


                                          >
                                          pewnie nie, bo gdybyś czytał, to wiedziałbyś , że wg
                                          > Witkiewicza rewolucja jest to siła niszcząca, prowadząca do zbrodni i
                                          > przestępstw, i że jest tylko srodkiem na dojście do władzy totalitarnej ...
                                          > dlatego popełnił samobójstwo ...

                                          Popelniel bo byl wrakie mczlowieka wyplonego woda i prochami. Stan niestabilny
                                          umyslowo zaczela sie wojan wiec pierdolnol w kalendarz.

                                          Potem dorobiono mu "etyczna strone dla panienek z dobrych domow"



                                          > A jeśli chodzi o mnie, to uważam, że nie istnieje coś takiego jak
                                          > sprawiedliwośc społeczna ... to oszustwo.

                                          a wiara w istninie sprawiedliwosci na ziemi to nie oszustwo?






                                          > > > Powiedziałabym , ze miał wrażliwośc wyższego stopnia, wyższego
                                          > > niż "wrażliwość lewicowa" ... ;)
                                          > > >
                                          > >
                                          > > a to po tym ja k sie nie zalapal do koryta w ZSRR?
                                          >
                                          > Nie wierze w to ... podaj źródło info albo inny dowód na poparcie swoich
                                          > słów ...

                                          poki co wikipedia , kiedys mi sie od lewicujacyhc o uszy obilao a pome zaczalem
                                          szukac po dyskusji z toba , ale poszukam dalej ;)





                                          > > > > Liczy sie tylko zwyciestwo i przezycie.
                                          > > > Zwycięstwo i przezycie nie zawsze idą w parze ,
                                          > > podaj przyklad zwyciescow ktoryz zgineli?
                                          >
                                          > W tym przypadku można mówić o zwycięstwie moralnym, ale nie o to mi
                                          > chodziło ...

                                          np. wymordowanie naszej mlodziezy w powstaniu warszawskim bylo zwyciestwem
                                          moralnym. Bo gdyby zyli i budowali samoloty, pciagi czy rozwijali przemysl
                                          lekki bylaby to ewidentna strata dla kraju...



                                          > chodziło mi o tych którzy przezyli nie odnosząc zwyciestwa,
                                          > chodziło mi o "zywych tchórzy" ... oczywiście upraszczam :)

                                          pomijajac kwestie, ze to nasi przodkowie sie zeszmacili bo jednak m yzyjemy, to
                                          zauwaz, ze np. cala antykomunistyczna opozycja to w swietle tej
                                          definicji "bohaterowie nieskalani".

                                          No bo kazdy z nich przezyl, mial kase i paszport do wyjazdow pzoa PRL w czasach
                                          kiedy to byl niewiarygodny luxus. Co wiecej nie klepie biedy odkad odsprzedano
                                          cala gospodarke w obe rece. Po udajen rewolucji rzecz jasna.

                                          No to jak z definicjami re-definiujemy?


                                          > > >a poza tym co z jakościa zycia?
                                          > >
                                          > > a jak nie zyjesz masz lepsza jakosc zycia?
                                          >
                                          > Jakość życia jest dla mnie szalenie istotna ... sadzę, że Witkiewicz myslał
                                          > podobnie.

                                          a myslal miedzy prochami i woda czy myslal tylko dzieki temu?

                                          mozesz prosze zedefiniowac konkretnie co to jakosc zycia? powinno byc latwe
                                          jesli jest to dla ciebie tak wazne...



                                          > > >jak wysoką cene byłbys gotów zapłacić za przezycie?
                                          > >
                                          > > nie wiem nie badalem empirycznie i wole nie badac.
                                          >
                                          > Jestem przekonana, że nie kazdą , reszta to tylko kwesta granicy ...

                                          Sa granice ktorzych sie nie przekracza. Ale to tylko literacka fikcja ;)





                                          > > A gnojki to Celinskl? chyba zaczne na niego glosowac ;)
                                          >
                                          > Nie rozumiem Paviu, kto zyje i kto kogo sponsoruje? i dlaczego chcesz
                                          > glosować na Celińskiego?

                                          1 )gnojki to uwaga Celinskiego o ile pamietam
                                          2 ) pisza gnojki fakt, ale gnojki pisza na zamowienie
                                          3 )zamawiaja elyty ktory przezyly tak wojen jak i komune ;)


                                          > Jeżeli chodzi o "młodych gnojków" to całe szczęście, że sa, to jedyna szansa
                                          > na odkłamanie historii ...

                                          a od kiedy klamstwo odklamuje? ciekawe kiedy napisza prawde o opozycji skad
                                          miala kase i dlaczego nikt z nich nei zginal a jak to sie stalo ,ze kazdy
                                          dobrze na rewolucji materialnie wyszedl a walczyli niby za darmoche dla idealow.





                                          > Wesołych Świat Paviu:)
                                          > paczula

                                          > ps chyba bardzo odbiegliśmy od tematu watku ...;)))

                                          jak zwykle inteligenckie pieprzenie. ALe ja jestem dynastyczny to mi wolno co?


                                          Usznowania
                                          PD
                                          • paczula8 Re: musze dojaśnić, bo wyszła niespójność ... 27.12.06, 01:19

                                            > kiedys mi sie obilo o uszy, ja kdotad znalazlem potwierdznei tylko w wikipedii
                                            >
                                            > pl.wikipedia.org/wiki/Witkacy
                                            > "
                                            > Po powrocie z Australii Witkacy wstąpił do gwardii przybocznej cara i trafił
                                            do
                                            > pułku odznaczonego za tłumienie polskich powstań w 1830 i 1863 roku. Brał
                                            > udział w walkach I wojny i został ranny pod Witoneżem nad rzeką Stochod
                                            podczas szturmu na pozycję armii austriackiej (wśród której znajdowały się też
                                            oddziały
                                            > Piłsudskiego). Urlopowany, trafił do batalionu zapasowego w Petersburgu i
                                            > przeżył wybuch rewolucji październikowej (w której po stronie bolszewików
                                            > uczestniczyli jego podkomendni). Wybrany delegatem armii, trafił do Sowietu,
                                            > ale nie odegrał tu znaczniejszej roli.
                                            > "

                                            Potwierdzenie? ja tu żadnego potwierdzenia ze walczył po postronie czerwonych w
                                            Rewolucji Pazdziernikowej, nie widze ... w podanym przez Ciebie fragmencie
                                            jest napisane : "po stronie bolszewików uczestniczyli jego podkomendni", ale
                                            nic poza tym. Ja sadze , że byli to podkomendni z czasów wojny z austriakami,
                                            mogło tak być?
                                            a w "Sowiecie" (czy jak to sie nazywało) był delegatem armii, carskiej armii,
                                            czyli dalej nie ma żadnego potwierdzenia, że wspólpracował z bolszewikami ...
                                            Poszukaj lepszego żródła :)


                                            > Moaj wywrotowa mamusia, piszaca magisterke z tmatow okolo mickiewiczowskich
                                            > daleka jet od mistycznego uwilbienia nt wieszcza. ciekawe czemu, pewno brak
                                            > dynastycznosci, bo jej rodzice nie byli polonistami a inna niegadoan
                                            > inteligencja a mzoe dlatego ze naprawde czegos o Adasi usie doszukala ;D

                                            Niech zgadnę ... "rany na czole" Adama?;)

                                            > > > > własciwie ocenic zagrożenia jakie niesie ze soba tzw. sprawiedliwość
                                            > > > > społeczna.
                                            > > >
                                            > > > a jakie niesie?
                                            > >
                                            > > Chcesz poznać mój punkt widzenia, czy Witkacego?
                                            >
                                            > twoj bo ty zyjesz, trupy mnie nie obchodza

                                            Podeprę sie Fryderykiem Augustem von Hayek’iem, ktory twierdzi,
                                            że "Sprawiedliwość społeczna służy do załatwiania partykularnych interesów,
                                            gdy tymczasem sama jest fikcją" , uważa tez że jest zagrożeniem dla wolności
                                            i prostą drogą do totalitaryzmu.
                                            Jeśli sie z tym nie zgadzasz, to napisz proszę czym wg Ciebie rózni
                                            sie "sprawiedliwość społeczna" od "sprawiedliwości" po prostu.



                                            > > Witkiewicza rewolucja jest to siła niszcząca, prowadząca do zbrodni i
                                            > > przestępstw, i że jest tylko srodkiem na dojście do władzy totalitarnej .
                                            > ..
                                            > > dlatego popełnił samobójstwo ...
                                            >
                                            > Popelniel bo byl wrakie mczlowieka wyplonego woda i prochami. Stan
                                            niestabilny
                                            > umyslowo zaczela sie wojan wiec pierdolnol w kalendarz.

                                            No prosze, jakie to wszystko proste ... ;) ten niestabilny umysłowo facet nosił
                                            przy sobie kapsułkę z trucizna , która zazył na wieśc o wejściu ruskich ... a
                                            wojna zaczęła sie 17-naście dni wcześniej ...


                                            > Potem dorobiono mu "etyczna strone dla panienek z dobrych domow"

                                            Potem to znaczy kiedy? w PRL-u? .... Witkacemu??? nie rozśmieszaj mnie ;)


                                            > > A jeśli chodzi o mnie, to uważam, że nie istnieje coś takiego jak
                                            > > sprawiedliwośc społeczna ... to oszustwo.
                                            >
                                            > a wiara w istninie sprawiedliwosci na ziemi to nie oszustwo?

                                            Oczywiście, ze oszustwo! wymyślone przez ideologów rewolucji w celu
                                            usprawiedliwienia niesprawiedliwości jako takiej.


                                            > np. wymordowanie naszej mlodziezy w powstaniu warszawskim bylo zwyciestwem
                                            > moralnym.

                                            Temat rzeka ... kiedy myślę o PW mam mieszane uczucia; rozumiem motywację,
                                            ubolewam, że tak sie stało.


                                            Bo gdyby zyli i budowali samoloty, pciagi czy rozwijali przemysl
                                            > lekki bylaby to ewidentna strata dla kraju...

                                            Gdyby zyli byliby przesladowani jak inni zołnierze AK.

                                            > > chodziło mi o tych którzy przezyli nie odnosząc zwyciestwa,
                                            > > chodziło mi o "zywych tchórzy" ... oczywiście upraszczam :)
                                            >
                                            > pomijajac kwestie, ze to nasi przodkowie sie zeszmacili bo jednak m yzyjemy,
                                            to

                                            Nie wszyscy sie zeszmacili. PRL nie stawiał dylematów : zeszmac sie, albo
                                            umrzesz, dylematy były na poziomie awansu i wyjazdu za granice ... oczywiście
                                            upraszczam.

                                            > zauwaz, ze np. cala antykomunistyczna opozycja to w swietle tej
                                            > definicji "bohaterowie nieskalani".
                                            >
                                            > No bo kazdy z nich przezyl, mial kase i paszport do wyjazdow pzoa PRL w
                                            czasach
                                            > kiedy to byl niewiarygodny luxus. Co wiecej nie klepie biedy odkad odsprzedano
                                            > cala gospodarke w obe rece. Po udajen rewolucji rzecz jasna.

                                            Antykomunistyczna opozycja była podzielona... Ty piszesz o części, która w 89r
                                            zawarła z ówczesna władza Układ ... i ja sie z Toba zgadzam.


                                            > No to jak z definicjami re-definiujemy?

                                            Nie :)

                                            > mozesz prosze zedefiniowac konkretnie co to jakosc zycia? powinno byc latwe
                                            > jesli jest to dla ciebie tak wazne...

                                            Ktoś kiedyś powiedział: "świat jest za mały, zeby być swinią." Dla mnie
                                            jakośc zycia ma ścisły związek z tym, że nie musze sie martwić o to , jak mały
                                            jest ten świat.


                                            > Sa granice ktorzych sie nie przekracza. Ale to tylko literacka fikcja ;)

                                            Zanim sie je przekroczy, zawsze warto sprawdzic, czy nie da sie ich
                                            przesunąc ...;)


                                            > > Jeżeli chodzi o "młodych gnojków" to całe szczęście, że sa, to jedyna
                                            szansa na >> odkłamanie historii ...
                                            >
                                            > a od kiedy klamstwo odklamuje?

                                            Jakie kłamstwo???

                                            > ciekawe kiedy napisza prawde o opozycji skad
                                            > miala kase i dlaczego nikt z nich nei zginal a jak to sie stalo ,ze kazdy
                                            > dobrze na rewolucji materialnie wyszedl a walczyli niby za darmoche dla
                                            idealow

                                            No właśnie próbują ... i dlatego zostali obrzuceni epitetami przez "moralne
                                            autorytety"



                                            > jak zwykle inteligenckie pieprzenie. ALe ja jestem dynastyczny to mi wolno co?

                                            I na tym tez polega wyższość kapitalizmu nad komunizmem ... że Ci wolno
                                            popieprzyć ...;)
                                            • paw_dady Re: musze dojaśnić, bo wyszła niespójność ... 27.12.06, 19:42
                                              paczula8 napisała:

                                              > Potwierdzenie? ja tu żadnego potwierdzenia ze walczył po postronie czerwonych
                                              w Rewolucji Pazdziernikowej, nie widze ... w podanym przez Ciebie fragmencie
                                              > jest napisane : "po stronie bolszewików uczestniczyli jego podkomendni", ale
                                              > nic poza tym. Ja sadze , że byli to podkomendni z czasów wojny z austriakami,
                                              > mogło tak być?

                                              oczywiscie sam izolnierze walczyli a on nie. A co robil w sowietach?

                                              > a w "Sowiecie" (czy jak to sie nazywało) był delegatem armii, carskiej
                                              armii,
                                              >

                                              w sowiecie delegat bialych? no oczywiscie ;D

                                              > czyli dalej nie ma żadnego potwierdzenia, że wspólpracował z bolszewikami ...
                                              > Poszukaj lepszego żródła :)

                                              zrodla wystarczajaco dober - nei udalo sie z komuchami trzeba opluc. Zupelnei
                                              jak dzisiejsza opozycja ;D





                                              > > dynastycznosci, bo jej rodzice nie byli polonistami a inna niegadoan
                                              > > inteligencja a mzoe dlatego ze naprawde czegos o Adasi usie doszukala ;D
                                              >
                                              > Niech zgadnę ... "rany na czole" Adama?;)

                                              nie nie dlatego, moze dlategom ze pani Maciejewska nie do konca wiedzial, ktoz
                                              byl tatusiem Adasia ? a wiesz cos o jego traktowaniu zoneczki? ;)

                                              Moj dodatek: Litwa nie jest i nie byla moja ojczyzna.



                                              > Podeprę sie Fryderykiem Augustem von Hayek’iem, ktory twierdzi,
                                              > że "Sprawiedliwość społeczna służy do załatwiania partykularnych interesów,
                                              > gdy tymczasem sama jest fikcją" , uważa tez że jest zagrożeniem dla
                                              wolności
                                              > i prostą drogą do totalitaryzmu.

                                              > Jeśli sie z tym nie zgadzasz, to napisz proszę czym wg Ciebie rózni
                                              > sie "sprawiedliwość społeczna" od "sprawiedliwości" po prostu.

                                              kwestia definicji, czy jest sprawiedliwe kiedy oligarchowie zyja w zbytkach a
                                              biedota pracujaca na nich przymiera glodem?





                                              > > > dlatego popełnił samobójstwo ...
                                              > >
                                              > > Popelniel bo byl wrakie mczlowieka wyplonego woda i prochami. Stan
                                              > niestabilny
                                              > > umyslowo zaczela sie wojan wiec pierdolnol w kalendarz.
                                              >
                                              > No prosze, jakie to wszystko proste ... ;) ten niestabilny umysłowo facet
                                              nosil przy sobie kapsułkę z trucizna , która zazył na wieśc o wejściu
                                              ruskich ... a
                                              > wojna zaczęła sie 17-naście dni wcześniej ...

                                              widocznie mial przerwe w dostwie prochow i cos do niego doszlo... a Witkacy sie
                                              nie zastrzelil? Cpun anyway



                                              > > Potem dorobiono mu "etyczna strone dla panienek z dobrych domow"
                                              >
                                              > Potem to znaczy kiedy? w PRL-u? .... Witkacemu??? nie rozśmieszaj mnie ;)

                                              nie nie w PRL wczesniej, PRL moze tyko to tolerowal



                                              > > a wiara w istninie sprawiedliwosci na ziemi to nie oszustwo?
                                              >
                                              > Oczywiście, ze oszustwo! wymyślone przez ideologów rewolucji w celu
                                              > usprawiedliwienia niesprawiedliwości jako takiej.

                                              mowisz o rewolucji demokratycznej ? ;)



                                              > > np. wymordowanie naszej mlodziezy w powstaniu warszawskim bylo zwyciestwe
                                              > m
                                              > > moralnym.
                                              >
                                              > Temat rzeka ... kiedy myślę o PW mam mieszane uczucia; rozumiem motywację,
                                              > ubolewam, że tak sie stało.

                                              ja tez


                                              > Bo gdyby zyli i budowali samoloty, pciagi czy rozwijali przemysl
                                              > > lekki bylaby to ewidentna strata dla kraju...
                                              >
                                              > Gdyby zyli byliby przesladowani jak inni zołnierze AK.

                                              ale nie zgineloby tylu. Jednak wiekszosc akowcow przezyla.



                                              > Nie wszyscy sie zeszmacili. PRL nie stawiał dylematów : zeszmac sie, albo
                                              > umrzesz, dylematy były na poziomie awansu i wyjazdu za granice ...
                                              oczywiście upraszczam.
                                              >

                                              wpierw piszesz o akowcach a teraz cos zupelnie odwrotnego okresl sie wiec
                                              precyzyjnie ;)

                                              BTW zauwaz, ze opozycjonisci nigdy problemow z kasa nai paszportami ei mieli a
                                              to ciekawe dlaczego?


                                              > > No bo kazdy z nich przezyl, mial kase i paszport do wyjazdow pzoa PRL w
                                              > czasach
                                              > > kiedy to byl niewiarygodny luxus. Co wiecej nie klepie biedy odkad odsprz
                                              > edano
                                              > > cala gospodarke w obe rece. Po udajen rewolucji rzecz jasna.
                                              >
                                              > Antykomunistyczna opozycja była podzielona... Ty piszesz o części, która w
                                              89r zawarła z ówczesna władza Układ ... i ja sie z Toba zgadzam.
                                              >

                                              reszta to robotnicy w psotaci p. Walentynowicz? i niedobitki poszlacheckie? he
                                              he naiwniacy ;D



                                              > > No to jak z definicjami re-definiujemy?
                                              >
                                              > Nie :)

                                              a szkoda bo jak sie nie mowi prawdy to zacmiewa umysl




                                              > > mozesz prosze zedefiniowac konkretnie co to jakosc zycia? powinno byc lat
                                              > we
                                              > > jesli jest to dla ciebie tak wazne...
                                              >
                                              > Ktoś kiedyś powiedział: "świat jest za mały, zeby być swinią." Dla mnie
                                              > jakośc zycia ma ścisły związek z tym, że nie musze sie martwić o to , jak
                                              mały
                                              > jest ten świat.

                                              a to, ze wykanczasz konkurencje i np. wylewasz niesolidnego robola z roboty
                                              (ktory ma na utrzymnie dizeci) wcale nie boli? to ze popierasz demokracej USA
                                              nie przeszkadza cie nei widziec urwanyc hraczek iracch dziecie po nalotach US
                                              AIR FORCE bo tego w TVN nie pokaza? no i czlowiek swieni od razu nei jest ;)





                                              > > Sa granice ktorzych sie nie przekracza. Ale to tylko literacka fikcja ;)
                                              >
                                              > Zanim sie je przekroczy, zawsze warto sprawdzic, czy nie da sie ich
                                              > przesunąc ...;)

                                              no skoro moralnosc jest elastyczna chce znac jej definicje wg ciebie





                                              > > > Jeżeli chodzi o "młodych gnojków" to całe szczęście, że sa, to jedy
                                              > na
                                              > szansa na >> odkłamanie historii ...
                                              > >
                                              > > a od kiedy klamstwo odklamuje?
                                              >
                                              > Jakie kłamstwo???

                                              a te cale listy z bolkami i innymi tw przecikajace w zaleznosci od politycznej
                                              koniunktury?



                                              > > ciekawe kiedy napisza prawde o opozycji skad
                                              > > miala kase i dlaczego nikt z nich nei zginal a jak to sie stalo ,ze kazdy
                                              >
                                              > > dobrze na rewolucji materialnie wyszedl a walczyli niby za darmoche dla
                                              > idealow
                                              >
                                              > No właśnie próbują ... i dlatego zostali obrzuceni epitetami przez "moralne
                                              > autorytety"

                                              ni nie czemu dzielo pana Grossa bylo szeroko chwalone w GW i NYT.




                                              > > jak zwykle inteligenckie pieprzenie. ALe ja jestem dynastyczny to mi woln
                                              > o co?
                                              >
                                              > I na tym tez polega wyższość kapitalizmu nad komunizmem ... że Ci wolno
                                              > popieprzyć ...;)

                                              w komunizmie tez wolno ale na inne tematy, a ja probouejsz za daleko dywagowac
                                              w akpitalizmie tez cie zamkna ;)

                                              Usznowania
                                              PD
                                              • paczula8 Re: musze dojaśnić, bo wyszła niespójność ... 29.12.06, 10:18
                                                >> czyli dalej nie ma żadnego potwierdzenia, że wspólpracował z bolszewikami ...
                                                > > Poszukaj lepszego żródła :)
                                                >
                                                > zrodla wystarczajaco dober –
                                                > nei udalo sie z komuchami trzeba opluc. Zupelnei jak dzisiejsza opozycja ;D

                                                Po pierwsze Wikipedia nie jest żadnym udokumentowanym źrodlem, a po drugie to
                                                co tam jest napisane oboje odczytujemy inaczej ... na pewno nie bedziesz miał
                                                problemów ze znalezieniem czegos bardziej wiarygodnego na potwierdzenie swojej
                                                tezy ... i dlaczego "opluwasz" Witkiewicza, dlatego, ze zobaczył i opisał to
                                                czego Ty nie chcesz widzieć ...:)


                                                >> Niech zgadnę ... "rany na czole" Adama?;)
                                                >
                                                > nie nie dlatego, moze dlategom ze pani Maciejewska nie do konca wiedzial,
                                                ktoz
                                                > byl tatusiem Adasia ? a wiesz cos o jego traktowaniu zoneczki? ;)

                                                Przyznam szczerze, ze nie rozumiem o co Ci chodzi? ze Adam byl z nieprawego
                                                loza? I o co chodzi z żoneczka? źle ja traktował? ... Paviu zajmujesz sie
                                                plotkami?:)


                                                > Moj dodatek: Litwa nie jest i nie byla moja ojczyzna.

                                                I na znak protestu nie dasz dzieciom "Pana Tadeusza" do przeczytania?;)



                                                > > Jeśli sie z tym nie zgadzasz, to napisz proszę czym wg Ciebie rózni
                                                > > sie "sprawiedliwość społeczna" od "sprawiedliwości" po prostu.
                                                >
                                                > kwestia definicji, czy jest sprawiedliwe kiedy oligarchowie zyja w zbytkach a
                                                > biedota pracujaca na nich przymiera glodem?

                                                Najpierw Ty odpowiedz na moje pytanie , a potem ja odpowiem na Twoje,
                                                dobrze?:)


                                                > widocznie mial przerwe w dostwie prochow i cos do niego doszlo... a Witkacy
                                                sie
                                                > nie zastrzelil? Cpun anyway

                                                Wiesz co, poczytaj o Witkacym, a potem pogadamy (wybacz:)).


                                                > > > Potem dorobiono mu "etyczna strone dla panienek z dobrych domow"
                                                > >
                                                > > Potem to znaczy kiedy? w PRL-u? .... Witkacemu??? nie rozśmieszaj mnie ;)
                                                >
                                                > nie nie w PRL wczesniej, PRL moze tyko to tolerowal

                                                Wczesniej byla wojna, nikt nie zajmowal sie dorabianiem "etcznej strony" ...


                                                > > > a wiara w istninie sprawiedliwosci na ziemi to nie oszustwo?
                                                > >
                                                > > Oczywiście, ze oszustwo! wymyślone przez ideologów rewolucji w celu
                                                > > usprawiedliwienia niesprawiedliwości jako takiej.
                                                >
                                                > mowisz o rewolucji demokratycznej ? ;)

                                                Nie, mówie o sprawiedliwosci w ogole ... ktos wmówił ludziom , ze istnieje, a
                                                przeciez to nieprawda, życie nie jest sprawiedliwe, natura nie jest
                                                sprawiedliwa ... ale hasla o sprawiedliwosci spolecznej sa nośne i zawsze
                                                znajda sie tacy ktorzy je popra, popierajac tym samym niesprawiedliwosc ...


                                                >ja też

                                                ufff :)


                                                > > Bo gdyby zyli i budowali samoloty, pciagi czy rozwijali przemysl
                                                > > > lekki bylaby to ewidentna strata dla kraju...
                                                > >
                                                > > Gdyby zyli byliby przesladowani jak inni zołnierze AK.
                                                >
                                                > ale nie zgineloby tylu. Jednak wiekszosc akowcow przezyla.

                                                Zgineło tylu m. in. dlatego, że "bratnia armia" , która stała po drugiej
                                                stronie Wisły nie ruszyła palcem , zeby pomóc ... a poza tym PW miało pokazać
                                                swiatu, że Polacy sa i walcza o swoja stolice, kto wie jak potoczyłyby sie losy
                                                Polski, gdyby nie Powstanie, moze tak jak Białorusi i Ukrainy ... a wtedy i
                                                reszta AK-owcow nie przeżyłaby ...



                                                A teraz przerwa na kawę ... ;) cdn.
                                                • paw_dady paczula I 29.12.06, 22:15
                                                  paczula8 napisała:

                                                  > > zrodla wystarczajaco dober –
                                                  > > nei udalo sie z komuchami trzeba opluc. Zupelnei jak dzisiejsza opozyc
                                                  > ja ;D
                                                  >
                                                  > Po pierwsze Wikipedia nie jest żadnym udokumentowanym źrodlem

                                                  poczytaj co napisalem w peirwszym poscie - slyszlem to kiedys. Jedynym jakie
                                                  nzalezlem to wikipedia ale kiedys pewno poszukam



                                                  , a po drugie to co tam jest napisane oboje odczytujemy inaczej ... na pewno
                                                  nie bedziesz miał problemów ze znalezieniem czegos bardziej wiarygodnego na
                                                  potwierdzenie swojej tezy ... i dlaczego "opluwasz" Witkiewicza, dlatego, ze
                                                  zobaczył i opisał to czego Ty nie chcesz widzieć ...:)
                                                  >

                                                  a opluwanie to mowienie prawdy? a to ciekawe BTW twoej zrodal sa oficjalnymi
                                                  podrecznikami? no fak a kt je pisal i zatwierdzal? ;D






                                                  > > nie nie dlatego, moze dlategom ze pani Maciejewska nie do konca wiedzial,
                                                  ktoz > byl tatusiem Adasia ? a wiesz cos o jego traktowaniu zoneczki? ;)
                                                  >
                                                  > Przyznam szczerze, ze nie rozumiem o co Ci chodzi? ze Adam byl z nieprawego
                                                  > loza?

                                                  zdaje sie, ze tak. Krzepki karczmarz

                                                  > I o co chodzi z żoneczka? źle ja traktował? ... Paviu zajmujesz sie
                                                  > plotkami?:)

                                                  Nie to akurat u zrodel historycznych, ale skoro lubisz jak sie tak kobiety
                                                  traktuje to ja ide w feministki




                                                  > > Moj dodatek: Litwa nie jest i nie byla moja ojczyzna.
                                                  >
                                                  > I na znak protestu nie dasz dzieciom "Pana Tadeusza" do przeczytania?;)

                                                  dam z odpowiedniem komentarzem kim byl autor i jak naprawde zyl swoje zycie




                                                  > > kwestia definicji, czy jest sprawiedliwe kiedy oligarchowie zyja w zbytka
                                                  > ch a biedota pracujaca na nich przymiera glodem?
                                                  >
                                                  > Najpierw Ty odpowiedz na moje pytanie , a potem ja odpowiem na Twoje,
                                                  > dobrze?:)

                                                  sprawiedliwosc spoleczna w najwiekszy skrocie to kwestia wyrownania szans tym,
                                                  ktorzy w demkrkacji z definicji ich nie maja. Np. Indianie w Mexku czy PGRowcy
                                                  w Polsce



                                                  >
                                                  >
                                                  > > widocznie mial przerwe w dostwie prochow i cos do niego doszlo... a Witka
                                                  > cy sie
                                                  > > nie zastrzelil? Cpun anyway
                                                  >
                                                  > Wiesz co, poczytaj o Witkacym, a potem pogadamy (wybacz:)).

                                                  znam 3 wersje
                                                  a) ze zastrzelil sie
                                                  b) podcial zyly
                                                  c) otrul

                                                  wali mei co zrobli ale to ze pil i cpal to kazdei zrodlo mowi, chcesz
                                                  zaprzeczyc ? moze pcozytaj sama ;)







                                                  > Nie, mówie o sprawiedliwosci w ogole ... ktos wmówił ludziom , ze istnieje, a
                                                  > przeciez to nieprawda, życie nie jest sprawiedliwe, natura nie jest
                                                  > sprawiedliwa ... ale hasla o sprawiedliwosci spolecznej sa nośne i zawsze
                                                  > znajda sie tacy ktorzy je popra, popierajac tym samym niesprawiedliwosc ...

                                                  np. ja



                                                  > > ale nie zgineloby tylu. Jednak wiekszosc akowcow przezyla.
                                                  >
                                                  > Zgineło tylu m. in. dlatego, że "bratnia armia" , która stała po drugiej
                                                  > stronie Wisły nie ruszyła palcem , zeby pomóc ... a poza tym PW miało
                                                  pokazać swiatu, że Polacy sa i walcza o swoja stolice, kto wie jak potoczyłyby
                                                  sie losy Polski, gdyby nie Powstanie, moze tak jak Białorusi i Ukrainy ... a
                                                  wtedy i reszta AK-owcow nie przeżyłaby ...
                                                  >

                                                  Armia Czerwona stala bo
                                                  a) musiala pdociagnac zaplecze i dopoczac
                                                  b) bo kazla jej Stalin

                                                  ale przyczyna rzezi byla prostsza -> glupota Polakow - powstanie na sile zeby
                                                  pozkazac Stalinowi kto tu rzadzi. A anwet jakby sie powstanie udalo to co dalej?

                                                  A Polska juz dawno byla sprzedana przez USA i UK. Tych wspanialych sojusznikow
                                                  i jakze prawych i demokratycznych.

                                                  • paczula8 Re: paczula I 31.12.06, 00:06

                                                    > poczytaj co napisalem w peirwszym poscie - slyszlem to kiedys. Jedynym jakie
                                                    > nzalezlem to wikipedia ale kiedys pewno poszukam

                                                    Poszukaj koniecznie ... postac Witkacego jest mi szczegolnie bliska i
                                                    chcialabym, zebys jak najszybciej przekonal sie jak bardzo jestes wobec niego
                                                    niesprawiedliwy ...

                                                    > a opluwanie to mowienie prawdy?

                                                    Nie wiem kogo miałeś na mysli piszac "dzisiejsza opozycja", wiem natomiast, ze
                                                    Ty o Witkacym nie piszesz prawdy ... czyli opluwasz.

                                                    > a to ciekawe BTW twoej zrodal sa oficjalnymi
                                                    > podrecznikami? no fak a kt je pisal i zatwierdzal? ;D

                                                    Swoja wiedze o Witkacym czerpie gl. z ksiazek Anny Micińskiej,
                                                    najwybitniejszego polskiego witkacologa , nie wiem co jest w oficjalnych
                                                    podręcznikach.


                                                    > > Przyznam szczerze, ze nie rozumiem o co Ci chodzi? ze Adam byl z nieprawe
                                                    > > go loza?
                                                    >
                                                    > zdaje sie, ze tak. Krzepki karczmarz

                                                    Dla mnie to bez znaczenia, tym bardziej , ze "zdaje sie" ... nie mowiac o tym,
                                                    ze Mickiewicz na to nie mial żadnego wplywu ... no i że domieszka chlopskiej
                                                    krwi zawsze dobrze robila rodom szlacheckim ... ;)

                                                    > > I o co chodzi z żoneczka? źle ja traktował? ... Paviu zajmujesz sie
                                                    > > plotkami?:)
                                                    >
                                                    > Nie to akurat u zrodel historycznych, ale skoro lubisz jak sie tak kobiety
                                                    > traktuje to ja ide w feministki

                                                    powodzenia, a i o tęczowych nie zapomnij ... też niosą światu pokój ... :)


                                                    > dam z odpowiedniem komentarzem kim byl autor i jak naprawde zyl swoje zycie

                                                    OK, na ty właśnie polega wolność, że możesz mówić co chcesz i wychowywac swoje
                                                    dzieci jak chcesz ...


                                                    > > Najpierw Ty odpowiedz na moje pytanie , a potem ja odpowiem na Twoje,
                                                    > > dobrze?:)
                                                    >
                                                    > sprawiedliwosc spoleczna w najwiekszy skrocie to kwestia wyrownania szans
                                                    tym,
                                                    > ktorzy w demkrkacji z definicji ich nie maja. Np. Indianie w Mexku czy
                                                    PGRowcy w Polsce

                                                    Moje pytanie brzmiało: jaka jest róznica miedzy "sprawiedliwością spoleczna"
                                                    a "sprawiedliwościa" ? Badz uprzejmy odpowiedziec precyzyjnie na moje
                                                    pytanie ... jesli potrafisz;)


                                                    > wali mei co zrobli ale to ze pil i cpal to kazdei zrodlo mowi, chcesz
                                                    > zaprzeczyc ? moze pcozytaj sama ;)

                                                    Witkacy żył i umarł tak jak chciał ... moze Ci sie to podobac lub nie, ale to
                                                    bylo jego zycie... a on był wolnym człowiekiem.


                                                    > > znajda sie tacy ktorzy je popra, popierajac tym samym niesprawiedliwosc ...
                                                    >
                                                    > np. ja

                                                    Dlaczego popierasz niesprawiedliwość?


                                                    > ale przyczyna rzezi byla prostsza -> glupota Polakow - powstanie na sile ze
                                                    > by pozkazac Stalinowi kto tu rzadzi. A anwet jakby sie powstanie udalo to
                                                    co
                                                    > dalej?

                                                    Jak to co dalej? Chyba jest różnica z jakiej pozycji rozmawia sie z
                                                    nawet "bratnia armią".


                                                    > A Polska juz dawno byla sprzedana przez USA i UK. Tych wspanialych
                                                    sojusznikow i jakze prawych i demokratycznych.

                                                    Masz rację, została przehandlowana ... ale weź pod uwage fakt, że ustalenia
                                                    Teherańske dotyczace naszych granic były tylko wstepne i były objete
                                                    tajemnicą , Niemcy ponosili klęske za klęska, Rosjanie sie zblizali, a IIRP
                                                    miała zaledwie 26 lat ... ludzie chcieli walczyc i widzieli w tym sens.
                                                  • paw_dady Re: paczula I 31.12.06, 01:46
                                                    paczula8 napisała:
                                                    > Poszukaj koniecznie ... postac Witkacego jest mi szczegolnie bliska i
                                                    > chcialabym, zebys jak najszybciej przekonal sie jak bardzo jestes wobec niego
                                                    > niesprawiedliwy ...


                                                    niesprawiedliwy dlatego, ze mwoie ze cpal czy, ze pil?




                                                    > > a opluwanie to mowienie prawdy?
                                                    >
                                                    > Nie wiem kogo miałeś na mysli piszac "dzisiejsza opozycja", wiem natomiast,
                                                    ze
                                                    > Ty o Witkacym nie piszesz prawdy ... czyli opluwasz.


                                                    nie pisze prawdy bo nei zdagdzma sie z towja wersja historii? a to ciekawe od
                                                    kiedy masz patent na prawde?




                                                    > > a to ciekawe BTW twoej zrodal sa oficjalnymi
                                                    > > podrecznikami? no fak a kt je pisal i zatwierdzal? ;D
                                                    >
                                                    > Swoja wiedze o Witkacym czerpie gl. z ksiazek Anny Micińskiej,
                                                    > najwybitniejszego polskiego witkacologa , nie wiem co jest w oficjalnych
                                                    > podręcznikach.

                                                    a p. Anna Micinska mowila prawde czy podawala swoja wersje? mzoe ona uwielbia
                                                    Witkacego i nie pozwoli go oczerniac i wywlekac niewygonej prawdy?


                                                    > Dla mnie to bez znaczenia, tym bardziej , ze "zdaje sie" ... nie mowiac o
                                                    tym, ze Mickiewicz na to nie mial żadnego wplywu ... no i że domieszka
                                                    chlopskiej krwi zawsze dobrze robila rodom szlacheckim ... ;)
                                                    >

                                                    wiesz powie napewno teraz lepiej?



                                                    > OK, na ty właśnie polega wolność, że możesz mówić co chcesz i wychowywac
                                                    swoje dzieci jak chcesz ...
                                                    >

                                                    A Saddam czy OSama nie mogli wiec ja kz ta wolnoscia?






                                                    > tym,
                                                    > > ktorzy w demkrkacji z definicji ich nie maja. Np. Indianie w Mexku czy
                                                    > PGRowcy w Polsce
                                                    >
                                                    > Moje pytanie brzmiało: jaka jest róznica miedzy "sprawiedliwością spoleczna"
                                                    > a "sprawiedliwościa" ? Badz uprzejmy odpowiedziec precyzyjnie na moje
                                                    > pytanie ... jesli potrafisz;)

                                                    Juz odpowiedziaem. Udawanie,ze ludzie traktowanie jak bydlo nei istnieja takze
                                                    w krajach demokratycznych jest sprawiedliwoscia w opinii twojej i dokiego.
                                                    Kazde ruchy probujace to zmienic sa niedobre bo olgiarchowie (ci co niosa
                                                    wolnosc) nei moga wyciskaz wiecej krwi z biedoty. TO straszne i amoralne.




                                                    > Witkacy żył i umarł tak jak chciał ... moze Ci sie to podobac lub nie, ale to
                                                    > bylo jego zycie... a on był wolnym człowiekiem.

                                                    nie byl wolny to takze wolny do nalogow, wybacz ale cpun i pijaczyan nie jest
                                                    dla mnie wzorcem. Ani czlowieczenstwa ani morlanosci.






                                                    > > > znajda sie tacy ktorzy je popra, popierajac tym samym niesprawiedli
                                                    > wosc ...
                                                    > >
                                                    > > np. ja
                                                    >
                                                    > Dlaczego popierasz niesprawiedliwość?

                                                    Czy smakuja ci banany z plantacij gdzie demokratyczne amerykanskie koncerny
                                                    placa centy za dzien pracy dzieci?

                                                    czy ta krew i pot powoduje ,ze sa slodsze w twych sprawiedliwych ustach?
                                                    Coz pozostaje smacznego






                                                    > Jak to co dalej? Chyba jest różnica z jakiej pozycji rozmawia sie z
                                                    > nawet "bratnia armią".

                                                    a myslisz ze Polska cokowlike znaczyla? albo, ze teraz znaczy?
                                                    Nie jestes chyba az tak naiwna. Mozemy sie tarogwc czy odrobine wiecej
                                                    walsalizmu czy mniej.

                                                    Ale wasamlem zawsze byismy i bedziemy.





                                                    > > A Polska juz dawno byla sprzedana przez USA i UK. Tych wspanialych
                                                    > sojusznikow i jakze prawych i demokratycznych.
                                                    >
                                                    > Masz rację, została przehandlowana ... ale weź pod uwage fakt, że ustalenia
                                                    > Teherańske dotyczace naszych granic były tylko wstepne i były objete
                                                    > tajemnicą , Niemcy ponosili klęske za klęska, Rosjanie sie zblizali, a IIRP
                                                    > miała zaledwie 26 lat ... ludzie chcieli walczyc i widzieli w tym sens.

                                                    szkoda, ze widziel isene w smierci a nei w zyciu. A dowodztwo zamiast myslec za
                                                    glupkow poprowadzilo ich na rzez, z ktorej widomo ze NIC nie wyniknie.



                                                  • paczula8 Re: paczula I 31.12.06, 17:47
                                                    > niesprawiedliwy dlatego, ze mwoie ze cpal czy, ze pil?

                                                    Nie! dlatego , ze napisaleś ze kolaborowal z czerwonymi...


                                                    > nie pisze prawdy bo nei zdagdzma sie z towja wersja historii? a to ciekawe od
                                                    > kiedy masz patent na prawde?

                                                    Nie mam patentu na prawdę ale mam źrodla na ktore moge się powołac, a Ty co
                                                    masz oprocz niejasnych informacji z Wikipedii pod ktorymi nie ma podpisu ...?

                                                    > wiesz powie napewno teraz lepiej?

                                                    Ok, ale dla mnie to i tak bez znaczenia ... nie interesuje mnie kto z kim
                                                    sypia .


                                                    > > OK, na ty właśnie polega wolność, że możesz mówić co chcesz i wychowywac
                                                    > > swoje dzieci jak chcesz ...
                                                    > >
                                                    >
                                                    > A Saddam czy OSama nie mogli wiec ja kz ta wolnoscia?

                                                    Ja o wolności Ty o Saddamie, co ma piernik do wiatraka?


                                                    > > Moje pytanie brzmiało: jaka jest róznica miedzy "sprawiedliwością spolecz
                                                    > na"
                                                    > > a "sprawiedliwościa" ? Badz uprzejmy odpowiedziec precyzyjnie na moje
                                                    > > pytanie ... jesli potrafisz;)
                                                    >
                                                    > Juz odpowiedziaem. Udawanie,ze ludzie traktowanie jak bydlo nei istnieja
                                                    takze
                                                    > w krajach demokratycznych jest sprawiedliwoscia w opinii twojej i dokiego.
                                                    > Kazde ruchy probujace to zmienic sa niedobre bo olgiarchowie (ci co niosa
                                                    > wolnosc) nei moga wyciskaz wiecej krwi z biedoty. TO straszne i amoralne.

                                                    Hmmm ... a wg mnie sprawiedliwosc moze byc tylko jedna, reszta to oszustwo.
                                                    Jeślisie ze mna zgodzisz, to możemy się zastanowić nad problemami poruszonymi
                                                    przez Ciebie (wcale nie twierdze, ze nie istnieja) ... i od kiedy oligarchowie
                                                    to sa Ci co niosa wolnosc? coś strasznie macisz ... :)




                                                    > nie byl wolny to takze wolny do nalogow, wybacz ale cpun i pijaczyan nie jest
                                                    > dla mnie wzorcem. Ani czlowieczenstwa ani morlanosci.

                                                    Wolność to prawo do zachowania w ramach prawa... do ćpania , picia i palenia(!)
                                                    również ... i wcale nie oczekuje, ze Witkacy będzie dla Ciebie wzorem ...


                                                    > > Dlaczego popierasz niesprawiedliwość?
                                                    >
                                                    > Czy smakuja ci banany z plantacij gdzie demokratyczne amerykanskie koncerny
                                                    > placa centy za dzien pracy dzieci?

                                                    Dlaczego odpowiadasz pytaniem na pytanie? ... a bananów nie lubie.




                                                    > czy ta krew i pot powoduje ,ze sa slodsze w twych sprawiedliwych ustach?
                                                    > Coz pozostaje smacznego

                                                    Nie, ja nie jestem sprawiedliwa ... ja jestem zla, bo żyje z wyzysku, to Ty
                                                    jesteś ten dobry i sprawiedliwy bo się pochylasz nad losem ... znaczy Ty masz
                                                    serce , ja nie ... jakie to proste ...



                                                    > a myslisz ze Polska cokowlike znaczyla? albo, ze teraz znaczy?
                                                    > Nie jestes chyba az tak naiwna. Mozemy sie tarogwc czy odrobine wiecej
                                                    > walsalizmu czy mniej.
                                                    >
                                                    > Ale wasamlem zawsze byismy i bedziemy.

                                                    I w niewoli można zachować sie godnie ...


                                                    > szkoda, ze widziel isene w smierci a nei w zyciu. A dowodztwo zamiast myslec
                                                    za
                                                    > glupkow poprowadzilo ich na rzez, z ktorej widomo ze NIC nie wyniknie.

                                                    Masz racje, ale wtedy to nie bylo takie pewne ...
                                                  • paw_dady na koniec I 01.01.07, 18:48
                                                    paczula8 napisała:

                                                    > > niesprawiedliwy dlatego, ze mwoie ze cpal czy, ze pil?
                                                    >
                                                    > Nie! dlatego , ze napisaleś ze kolaborowal z czerwonymi...

                                                    bo kolaborowal i co z tego nie on peirwszy nie ostani ;)


                                                    > Nie mam patentu na prawdę ale mam źrodla na ktore moge się powołac, a Ty co
                                                    > masz oprocz niejasnych informacji z Wikipedii pod ktorymi nie ma podpisu ...?

                                                    kazdy wierzo w co chce, ale nikt nie ma patentu na prawde




                                                    >
                                                    > > A Saddam czy OSama nie mogli wiec ja kz ta wolnoscia?
                                                    >
                                                    > Ja o wolności Ty o Saddamie, co ma piernik do wiatraka?

                                                    jesli jest wolnosci to dlaczego Saddam i Osama nie moga zyc wg swego wyboru?
                                                    jakas mocno ograniczona ta wolnosc... A jesl izadna wolnosc to o czym mowimy?





                                                    > > Juz odpowiedziaem. Udawanie,ze ludzie traktowanie jak bydlo nei istnieja
                                                    > takze > w krajach demokratycznych jest sprawiedliwoscia w opinii twojej i
                                                    dokiego > Kazde ruchy probujace to zmienic sa niedobre bo olgiarchowie (ci co
                                                    niosa > wolnosc) nei moga wyciskaz wiecej krwi z biedoty. TO straszne i
                                                    amoralne.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Hmmm ... a wg mnie sprawiedliwosc moze byc tylko jedna, reszta to oszustwo.
                                                    > Jeślisie ze mna zgodzisz, to możemy się zastanowić nad problemami
                                                    poruszonymi przez Ciebie (wcale nie twierdze, ze nie istnieja) ... i od kiedy
                                                    oligarchowie to sa Ci co niosa wolnosc? coś strasznie macisz ... :)
                                                    >

                                                    Chodorkowski i Abramowicz o iel sie sprzeciwiaja wladzy w Moskie niosa wolnosc,
                                                    Saudowie o iel sprzedaja rope Us sa OK ale juz Chavez, ktory dba jednak o
                                                    biednych latynosow jest beee




                                                    > Wolność to prawo do zachowania w ramach prawa... do ćpania , picia i palenia
                                                    (!) również ... i wcale nie oczekuje, ze Witkacy będzie dla Ciebie wzorem ...
                                                    >

                                                    ciesz sie ze mmay zgodnosc co do Witkacego





                                                    > > Czy smakuja ci banany z plantacij gdzie demokratyczne amerykanskie koncer
                                                    > ny
                                                    > > placa centy za dzien pracy dzieci?
                                                    >
                                                    > Dlaczego odpowiadasz pytaniem na pytanie? ... a bananów nie lubie.

                                                    a pomarancze, kawa czy kakao? smacznego





                                                    > > czy ta krew i pot powoduje ,ze sa slodsze w twych sprawiedliwych ustach?
                                                    > > Coz pozostaje smacznego
                                                    >
                                                    > Nie, ja nie jestem sprawiedliwa ... ja jestem zla, bo żyje z wyzysku, to Ty
                                                    > jesteś ten dobry i sprawiedliwy bo się pochylasz nad losem ... znaczy Ty masz
                                                    > serce , ja nie ... jakie to proste ...

                                                    ja sprawiedliwy? a kiedy to napisalem?

                                                    problem w tym, ze ty nawet tego nie zauwazasz lub raczej udajesz ze ten problem
                                                    nie istnieje. Jesli eni wierzysz poczytaj swoje posty ;)





                                                    > > a myslisz ze Polska cokowlike znaczyla? albo, ze teraz znaczy?
                                                    > > Nie jestes chyba az tak naiwna. Mozemy sie tarogwc czy odrobine wiecej
                                                    > > walsalizmu czy mniej.
                                                    > >
                                                    > > Ale wasamlem zawsze byismy i bedziemy.
                                                    >
                                                    > I w niewoli można zachować sie godnie ...

                                                    siur, ale od 89 tego prawie nie wiedzialem (poza Mazowieckim). Ostanim ktory
                                                    sie godnie zachowywal a sprawnie rzadzil byl gen. Jaruzelski.





                                                    > > szkoda, ze widziel isene w smierci a nei w zyciu. A dowodztwo zamiast mys
                                                    > lec
                                                    > za
                                                    > > glupkow poprowadzilo ich na rzez, z ktorej widomo ze NIC nie wyniknie.
                                                    >
                                                    > Masz racje, ale wtedy to nie bylo takie pewne ...

                                                    Dla rzadzacych bylo, a raczej powinno byc. A jesli nie tym gorzej dla Polakow.
                                                    Bo lepiej miec polityka cyicznego skutecznego skurwiela niz idiote, ktory
                                                    wierzy "sojusznikom" na slowo...



                                                    Serdecznosci
                                                    PD
                                              • paczula8 Re: musze dojaśnić, bo wyszła niespójność ... 29.12.06, 10:57
                                                > > Nie wszyscy sie zeszmacili. PRL nie stawiał dylematów : zeszmac sie, albo
                                                > > umrzesz, dylematy były na poziomie awansu i wyjazdu za granice ...
                                                > oczywiście upraszczam.
                                                >
                                                > wpierw piszesz o akowcach a teraz cos zupelnie odwrotnego okresl sie wiec
                                                > precyzyjnie ;)

                                                Precyzyjnie? ależ proszszę ... w tym miejscu piszę o Polakach w ogole, nie o
                                                akowcach, chociaz niektórych akowcow tez to dotyczy ... nie pisze natomiast o
                                                ludziach, którzy UWIERZYLI i dlatego poparli ten system (bo tacy przeciez tez
                                                byli), nie pisze o ludziach uczciwych ...

                                                > BTW zauwaz, ze opozycjonisci nigdy problemow z kasa nai paszportami ei mieli
                                                > a to ciekawe dlaczego?

                                                A wiesz, że to rzeczywiscie bardzo ciekawe ... jeśli wiesz dlaczego , to
                                                napisz ... prosze :)


                                                > > Antykomunistyczna opozycja była podzielona... Ty piszesz o części, która w
                                                > > 89r zawarła z ówczesna władza Układ ... i ja sie z Toba zgadzam.

                                                > reszta to robotnicy w psotaci p. Walentynowicz? i niedobitki poszlacheckie?
                                                he
                                                > he naiwniacy ;D

                                                Nie rozumiem z czego sie cieszysz, że ktoś naiwnie uwierzył ...?
                                                Słowa "naiwnie uwierzył" sugeruja , że zaszło tu jakieś oszustwo ... kto kogo
                                                oszukał? napiszesz cos więcej? :)



                                                > > > No to jak z definicjami re-definiujemy?
                                                > > Nie :)
                                                >
                                                > a szkoda bo jak sie nie mowi prawdy to zacmiewa umysl

                                                Dlatego ja mowie prawde ... z reguły;)


                                                > a to, ze wykanczasz konkurencje i np. wylewasz niesolidnego robola z roboty
                                                > (ktory ma na utrzymnie dizeci) wcale nie boli?

                                                Niewazne czy boli.
                                                Zapytaj innych pracowników , czy chcą miec kolege obiboka, czy chca mieć z jego
                                                powodu więcej pracy , mniejsze pensje, być może utratę premii jeśli praca w
                                                zespole ... zapewniam Cie że nie ... dobry szef musi dbac o zespół a nie
                                                o "niesolidnego robola" i z cieżkim sercem musi go wypierniczyc ... bo inni
                                                tez mają dzieci, a prywatny biznes to nie to samo co państwowa firma, ktora nie
                                                musi przejmować sie deficytem, bo "państwo dołoży" ...


                                                > to ze popierasz demokracej USA

                                                Póki co demokracja amerykanska podoba mi sie bardziej niż europejska, to fakt.


                                                > nie przeszkadza cie nei widziec urwanyc hraczek iracch dziecie po nalotach US
                                                > AIR FORCE bo tego w TVN nie pokaza? no i czlowiek swieni od razu nei jest ;)

                                                Nie pisz tak, bo tego akurat nie wiesz ... nigdy nie popierałam wojny w Iraku,
                                                Afganistanie, Palestynie, czy Libanie ... w ogóle nie popieram przemocy, a
                                                jedyny rodzaj wojny jaki dopuszczam, to wojna obronna ...


                                                > > > Sa granice ktorzych sie nie przekracza. Ale to tylko literacka fikcja ;)
                                                > > >
                                                > > Zanim sie je przekroczy, zawsze warto sprawdzic, czy nie da sie ich
                                                > > przesunąc ...;)
                                                >
                                                > no skoro moralnosc jest elastyczna chce znac jej definicje wg ciebie

                                                Poczekaj, poczekaj ... dlaczego moralność? przecież ja tu o granicach pisze,
                                                ze warto sprawdzic ... a granice dotycza nie tylko moralnosci przecież ... może
                                                być np. granica dobrego smaku ("zobacz jak wszystko szybko się zmienia, coś
                                                jest a później tego nie ma ... – to fragment piosenki , nie wiem czy znasz? :))

                                                Swoja droga ciekawa jestem jaka jest Twoja definicja moralnosci... napiszesz? :)



                                                >
                                                > a te cale listy z bolkami i innymi tw przecikajace w zaleznosci od
                                                politycznej
                                                > koniunktury?

                                                Nie rozumiem o co Ci chodzi? zamiast zastanowic sie dlaczego do tej pory sie
                                                tym nie zajmowano, Ty martwisz sie, ze przeciekaja ... a poza tym fakt ,
                                                ze "przeciekaja" nie oznacza, ze są kłamliwe.



                                                > ni nie czemu dzielo pana Grossa bylo szeroko chwalone w GW i NYT.

                                                A co ma Gross i jego ksiązki wspólnego z młodymi polskimi historykami ... bo na
                                                szczescie teraz tacy dochodza do glosu? i w nich cala nadzieja ...

                                                > > > jak zwykle inteligenckie pieprzenie. ALe ja jestem dynastyczny to mi
                                                > > > wolno co?
                                                > >
                                                > > I na tym tez polega wyższość kapitalizmu nad komunizmem ... że Ci wolno
                                                > > popieprzyć ...;)
                                                >
                                                > w komunizmie tez wolno ale na inne tematy, a ja probouejsz za daleko dywagowac
                                                > w akpitalizmie tez cie zamkna ;)

                                                Oj Paviu, Twoje poglądy są dla mnie źródłem nieustannej radości ...;)))


                                                Pa czula
                                                • paw_dady paczula II 29.12.06, 21:56
                                                  paczula8 napisała:

                                                  > Precyzyjnie? ależ proszszę ... w tym miejscu piszę o Polakach w ogole, nie o
                                                  > akowcach, chociaz niektórych akowcow tez to dotyczy ... nie pisze natomiast
                                                  > ludziach, którzy UWIERZYLI i dlatego poparli ten system (bo tacy przeciez tez
                                                  > byli), nie pisze o ludziach uczciwych ...
                                                  >

                                                  bylib tacy wale wiekszosci jak zwykle nie obchodzi system tylko chleb i
                                                  igrzyska. np. mnie



                                                  > > BTW zauwaz, ze opozycjonisci nigdy problemow z kasa nai paszportami ei mi
                                                  > eli
                                                  > > a to ciekawe dlaczego?
                                                  >
                                                  > A wiesz, że to rzeczywiscie bardzo ciekawe ... jeśli wiesz dlaczego , to
                                                  > napisz ... prosze :)

                                                  nie wiem, pytam


                                                  > Nie rozumiem z czego sie cieszysz, że ktoś naiwnie uwierzył ...?
                                                  ewolucyjeni aniwni ida do piachu wygrywaja plodni i elastycznie ekonomicznie


                                                  > Słowa "naiwnie uwierzył" sugeruja , że zaszło tu jakieś oszustwo ... kto kogo
                                                  > oszukał? napiszesz cos więcej? :)

                                                  w to ze solidarnsoc byla ruchem robotniczym do obrony robotnikow i solidarnosci
                                                  w inteligentami? no oczywiscie byla ! a nie wierzysz w to ze wojny tocza sie o
                                                  pokoj?



                                                  > > a szkoda bo jak sie nie mowi prawdy to zacmiewa umysl
                                                  >
                                                  > Dlatego ja mowie prawde ... z reguły;)

                                                  z reguly? wiec mowimy o tym samym





                                                  > > a to, ze wykanczasz konkurencje i np. wylewasz niesolidnego robola z robo
                                                  > ty > (ktory ma na utrzymnie dizeci) wcale nie boli?
                                                  >
                                                  > Niewazne czy boli.
                                                  jak widze ciebie nie


                                                  > Zapytaj innych pracowników , czy chcą miec kolege obiboka, czy chca mieć z
                                                  jego powodu więcej pracy , mniejsze pensje, być może utratę premii jeśli praca
                                                  w zespole ... zapewniam Cie że nie ... dobry szef musi dbac o zespół a nie
                                                  > o "niesolidnego robola" i z cieżkim sercem musi go wypierniczyc ...
                                                  >

                                                  no to malo doswiadczenie masz w kierowaniu ludzmi, jak chcesz pdobudowy
                                                  teoretyczxnej poczytaj PMI ;)


                                                  > bo inni tez mają dzieci, a prywatny biznes to nie to samo co państwowa
                                                  firma, ktora nie musi przejmować sie deficytem, bo "państwo dołoży" ...
                                                  >

                                                  nieprawda, czasem zysk z zostaiwnie kogos kto ma dizci na utryzmaniu i
                                                  znalezienie mu innych zadan przewyzsza straty moralne zastraszonego zespolu
                                                  frustratow wypalonych obowiazkami






                                                  > > to ze popierasz demokracej USA
                                                  >
                                                  > Póki co demokracja amerykanska podoba mi sie bardziej niż europejska, to fakt.


                                                  znaczy totalitaryzm z polewa demokratyczna to eni mow o demokracji






                                                  > > nie przeszkadza cie nei widziec urwanyc hraczek iracch dziecie po nalotac
                                                  > h US
                                                  > > AIR FORCE bo tego w TVN nie pokaza? no i czlowiek swieni od razu nei jest
                                                  > ;)
                                                  >
                                                  > Nie pisz tak, bo tego akurat nie wiesz ...

                                                  Ze nie pokaza? wiem bo w innych zrodlach np. serwisach arabskich czy rosyjskich
                                                  to pokazuja.


                                                  > Afganistanie, Palestynie, czy Libanie ... w ogóle nie popieram przemocy, a
                                                  > jedyny rodzaj wojny jaki dopuszczam, to wojna obronna ...

                                                  no to jak z ta moralna wyzszoscia kapitalizmu? np. USA, ktore TAK chwalisz nie
                                                  prowadzilo w ostanich prawie 200 latach. A prowadzilo wiele.







                                                  > Poczekaj, poczekaj ... dlaczego moralność? przecież ja tu o granicach
                                                  pisze,
                                                  > ze warto sprawdzic ... a granice dotycza nie tylko moralnosci przecież ...
                                                  może
                                                  >
                                                  > być np. granica dobrego smaku ("zobacz jak wszystko szybko się zmienia, coś
                                                  > jest a później tego nie ma ... – to fragment piosenki , nie wiem czy zna
                                                  > sz? :))

                                                  Mozna miec dobrym smak a byc amoralnym.

                                                  > Swoja droga ciekawa jestem jaka jest Twoja definicja moralnosci...
                                                  napiszesz? :
                                                  >

                                                  Np. serce + konsekwencja w pogladach. Jesli wolnosc slow to nie zamykamy
                                                  Irvvinga choc mzoe klepie glupoty, jak wolnosc religijna to 0 klamstw na teamt
                                                  islamu czu katolicyzmu.

                                                  a jak sobie fundujemy IPN to mowimy o koszcie alternatywnym. Np. ile obiadow
                                                  mozna by zafundowac dzieciom za prace moldych historykow chcacych szybko do
                                                  koryta. Niech ludzie demokratycznie wybiora.






                                                  > > a te cale listy z bolkami i innymi tw przecikajace w zaleznosci od
                                                  > politycznej
                                                  > > koniunktury?
                                                  >
                                                  > Nie rozumiem o co Ci chodzi? zamiast zastanowic sie dlaczego do tej pory sie
                                                  > tym nie zajmowano, Ty martwisz sie, ze przeciekaja ... a poza tym fakt ,
                                                  > ze "przeciekaja" nie oznacza, ze są kłamliwe.

                                                  polprawda jest tak sam oszkodliwa jak klamstwo



                                                  > > ni nie czemu dzielo pana Grossa bylo szeroko chwalone w GW i NYT.
                                                  >
                                                  > A co ma Gross i jego ksiązki wspólnego z młodymi polskimi historykami ... bo
                                                  na szczescie teraz tacy dochodza do glosu? i w nich cala nadzieja ...
                                                  >

                                                  IPN, ktory jak wiadomo jest niezbedny a nie pieniadze na dozywianie wiesjkich
                                                  czy robotniczych dzieci.




                                                  > > w komunizmie tez wolno ale na inne tematy, a ja probouejsz za daleko dywa
                                                  > gowac
                                                  > > w akpitalizmie tez cie zamkna ;)
                                                  >
                                                  > Oj Paviu, Twoje poglądy są dla mnie źródłem nieustannej radości ...;)))

                                                  no to powiedz to Irvingowi czy wiezniom z Guantanom

                                                  Usznowania
                                                  PD
                                                  • paczula8 Re: paczula II 31.12.06, 00:41
                                                    > bylib tacy ale wiekszosci jak zwykle nie obchodzi system tylko chleb i
                                                    > igrzyska. np. mnie

                                                    Pytanie, jaką cenę jesteś gotów zapłacic za swój chleb i igrzyska? i czy to nie
                                                    Ty całkiem niedawno ubolewałes nad zanikiem duchowości ...?


                                                    > > > BTW zauwaz, ze opozycjonisci nigdy problemow z kasa nai paszportami
                                                    > > > ei mieli a to ciekawe dlaczego?
                                                    > >
                                                    > > A wiesz, że to rzeczywiscie bardzo ciekawe ... jeśli wiesz dlaczego , to
                                                    > > napisz ... prosze :)
                                                    >
                                                    > nie wiem, pytam

                                                    To dobre pytanie do historyków ... najlepiej młodych z IPN-u :)


                                                    > > Nie rozumiem z czego sie cieszysz, że ktoś naiwnie uwierzył ...?
                                                    >
                                                    > ewolucyjeni aniwni ida do piachu wygrywaja plodni i elastycznie ekonomicznie

                                                    Michnik, Geremek i inni? przypominam, ze rozmawiamy o opozycji z lat 80-ych,
                                                    tej podzielonej...


                                                    > w to ze solidarnsoc byla ruchem robotniczym do obrony robotnikow i
                                                    solidarnosci
                                                    > w inteligentami? no oczywiscie byla ! a nie wierzysz w to ze wojny tocza sie
                                                    > o pokoj?

                                                    Wypowiadasz sie niejasno, dlatego zapytam wprost; czym była Solidarność wg
                                                    Ciebie?

                                                    > > > a szkoda bo jak sie nie mowi prawdy to zacmiewa umysl
                                                    > > Dlatego ja mowie prawde ... z reguły;)
                                                    >
                                                    > z reguly? wiec mowimy o tym samym

                                                    Tak, z reguły ... a Ty jesli twierdzisz , ze zawsze mówisz prawde, to kłamiesz
                                                    albo sie łudzisz ...


                                                    > > Niewazne czy boli.
                                                    >
                                                    > jak widze ciebie nie

                                                    ??? Ciekawe gdzie to zobaczyłeś? i ciekawe co Ty robisz dla "niesolidnych
                                                    roboli, którzy maja na utrzymaniu dzieci" ... wiem ubolewasz nad ich cięzkim
                                                    losem ...


                                                    > no to malo doswiadczenie masz w kierowaniu ludzmi, jak chcesz pdobudowy
                                                    > teoretyczxnej poczytaj PMI ;)
                                                    >
                                                    Masz jeszcze jakies rady? chętnie skorzystam:)

                                                    > nieprawda, czasem zysk z zostaiwnie kogos kto ma dizci na utryzmaniu i
                                                    > znalezienie mu innych zadan przewyzsza straty moralne zastraszonego zespolu
                                                    > frustratow wypalonych obowiazkami

                                                    Innych zadań z których bedzie sie niesolidnie wywiazywał? jak dużo tych zadań
                                                    może mieć do zaoferowania prywatny pracodawca i jak wielu niesolidnych moze
                                                    pozostawić?


                                                    > > Nie pisz tak, bo tego akurat nie wiesz ...
                                                    >
                                                    > Ze nie pokaza?

                                                    NIE, nie wiesz, czy mi nie przeszkadza.


                                                    > > Afganistanie, Palestynie, czy Libanie ... w ogóle nie popieram przemocy, a
                                                    > > jedyny rodzaj wojny jaki dopuszczam, to wojna obronna ...
                                                    >
                                                    > no to jak z ta moralna wyzszoscia kapitalizmu? np. USA, ktore TAK chwalisz
                                                    > nie prowadzilo w ostanich prawie 200 latach. A prowadzilo wiele.

                                                    Zaraz, zaraz a może najpierw napiszesz: sorry pomyliłem sie , nie powinienem
                                                    był pisać, że nie przeszkadzaja Ci urwane rączki irackich dzieci ...


                                                    > Mozna miec dobrym smak a byc amoralnym.

                                                    Można, i co w zwiazku z tym? i w ogóle nie rozumiem dlaczego próby przesuniecia
                                                    granic łączysz z moralnością?


                                                    > > Swoja droga ciekawa jestem jaka jest Twoja definicja moralnosci...
                                                    > > napiszesz?
                                                    >
                                                    > Np. serce + konsekwencja w pogladach.
                                                    >
                                                    > Jesli wolnosc slow to nie zamykamy
                                                    > Irvvinga choc mzoe klepie glupoty, jak wolnosc religijna to 0 klamstw na
                                                    > teamt islamu czu katolicyzmu.

                                                    Zgadzam sie z Toba:) ... choc moralnosc bardziej mi sie kijarzy z dekalogiem
                                                    niz z pogladami.


                                                    > a jak sobie fundujemy IPN to mowimy o koszcie alternatywnym. Np. ile obiadow
                                                    > mozna by zafundowac dzieciom za prace moldych historykow chcacych szybko do
                                                    > koryta. Niech ludzie demokratycznie wybiora.

                                                    Ludzie demokratycznie wybrali, mniej wiecej rok temu ... może podobnie do
                                                    ciebie byli ciekawi jak to bylo z ta opozycja w PRLu i w III RP... :)


                                                    > polprawda jest tak sam oszkodliwa jak klamstwo

                                                    Ok , ja jestem za całą prawdą.

                                                    > IPN, ktory jak wiadomo jest niezbedny a nie pieniadze na dozywianie wiesjkich
                                                    > czy robotniczych dzieci.

                                                    A co ma Gross do IPN–u ?


                                                    > no to powiedz to Irvingowi czy wiezniom z Guantanom

                                                    Nie ma idealnego systemu, a dla mnie mniejszym złem jest kapitalizm niz
                                                    komunizm, demokracja amerykańska niż europejski socjalizm, wolę wylać z roboty
                                                    niesolidnego robola niż historyka, który odkłamując historię z półprawdy może
                                                    zrobić całą prawdę ... a jak juz dowiemy sie dlaczego jest tak źle choc mialo
                                                    byc tak dobrze to może znajdą sie tez pieniądze na dożywianie wiejskich
                                                    dzieci ...
                                                  • paw_dady Re: paczula II 31.12.06, 02:16
                                                    paczula8 napisała:

                                                    > > bylib tacy ale wiekszosci jak zwykle nie obchodzi system tylko chleb i
                                                    > > igrzyska. np. mnie
                                                    >
                                                    > Pytanie, jaką cenę jesteś gotów zapłacic za swój chleb i igrzyska? i czy to
                                                    nie Ty całkiem niedawno ubolewałes nad zanikiem duchowości ...?
                                                    >

                                                    a jaka cene ty? jak dotad jakokowliek placilas? bo verbalnie mozna duza
                                                    zadeklarowac, oj duzo...


                                                    Co do mnie wali mnie polityka i uzalanie sie nad morlanoscia. Ja robie swoje i
                                                    mam wszystko w dupie ;)






                                                    > > nie wiem, pytam
                                                    >
                                                    > To dobre pytanie do historyków ... najlepiej młodych z IPN-u :)

                                                    zeby znow ktos za mnie przepraszal? nie dziekuje





                                                    > Michnik, Geremek i inni? przypominam, ze rozmawiamy o opozycji z lat 80-ych,
                                                    > tej podzielonej...

                                                    na tych co maja jeszcze teczki i tych co je zdaza zlikwidowac?





                                                    > Wypowiadasz sie niejasno, dlatego zapytam wprost; czym była Solidarność wg
                                                    > Ciebie?

                                                    Fala glupich roboli, wierzacych w obrazki z "dynastii", na naiwnosci ktorych
                                                    surfowali "intlektualisci". Jak zycie pokazalo glodni kasy i wladzy nie
                                                    wolnosci. Jak ktos inny przejmowal wladze to zaraz jaki "zasluzony" sie
                                                    wzbudzal, ze to szkodzi interesom Polski. No chyba, ze myslal l'etat c'est
                                                    moi ;D


                                                    Sam Kuron mowil: "nie wiedzielismy co robic po upadku komuny wiedzielismy
                                                    tylko, ze chcemy niszczyc". Jesli niedokadnie zacytowalem przepraszam.

                                                    Natomiast Korwin-Mikke sie glupio pytal kiedy Solidarnosc rozliczy tych pare
                                                    milionow dolcow pomocy CIA i innych nie istniejacych sluzb "opozycji". Glupek
                                                    ten Korwin kazdy to wie.


                                                    a czym byla wg ciebie?
                                                    > Tak, z reguły ... a Ty jesli twierdzisz , ze zawsze mówisz prawde, to
                                                    kłamiesz
                                                    > albo sie łudzisz ...

                                                    a mowiac np. o Witakcym ty mowisz zawsze prawde ;D





                                                    > > > Niewazne czy boli.
                                                    > >
                                                    > > jak widze ciebie nie
                                                    >
                                                    > ??? Ciekawe gdzie to zobaczyłeś? i ciekawe co Ty robisz dla "niesolidnych
                                                    > roboli, którzy maja na utrzymaniu dzieci" ... wiem ubolewasz nad ich cięzkim
                                                    > losem ...

                                                    pomagam dzieciom



                                                    > > no to malo doswiadczenie masz w kierowaniu ludzmi, jak chcesz pdobudowy
                                                    > > teoretyczxnej poczytaj PMI ;)
                                                    > >
                                                    > Masz jeszcze jakies rady? chętnie skorzystam:)

                                                    owszem, jzu zauwazylem ze w Poslce ludzi traktuje sie jak bydlo. ale
                                                    zastraszania nei powoduje wzrostu wydajnosci. Jedne z nauczycieli szkoly
                                                    prwyatnej uciekl do EPSO i mowil ,ze nidgy to takiej nie wroci. Chyba leniwy
                                                    byl czy cus ....




                                                    > Innych zadań z których bedzie sie niesolidnie wywiazywał? jak dużo tych zadań
                                                    > może mieć do zaoferowania prywatny pracodawca i jak wielu niesolidnych moze
                                                    > pozostawić?

                                                    niesolidny? zacznijmy do definicji co to niesolidny dla ciebie? co do
                                                    wydajnosci w pracy - to funkcja wizji i kasy jaka pompujesz w ludzi. Im miej
                                                    stresu tym lepiej idzie praca.




                                                    >
                                                    > > > Nie pisz tak, bo tego akurat nie wiesz ...
                                                    > >
                                                    > > Ze nie pokaza?
                                                    >
                                                    > NIE, nie wiesz, czy mi nie przeszkadza.

                                                    czytam to co piszesz, nei piszesz tego co myslisz?


                                                    > > Jesli wolnosc slow to nie zamykamy
                                                    > > Irvvinga choc mzoe klepie glupoty, jak wolnosc religijna to 0 klamstw na
                                                    > > teamt islamu czu katolicyzmu.
                                                    >
                                                    > Zgadzam sie z Toba:) ... choc moralnosc bardziej mi sie kijarzy z dekalogiem
                                                    > niz z pogladami.

                                                    ciesze sie, ze doszlismy do konstruktywnych wnioskow




                                                    > Ludzie demokratycznie wybrali, mniej wiecej rok temu ... może podobnie do
                                                    > ciebie byli ciekawi jak to bylo z ta opozycja w PRLu i w III RP... :)

                                                    Mnie to nie obchodzi, mnie obchodzi co jest teraz i bedzie za 5-10-15 lat




                                                    > > polprawda jest tak sam oszkodliwa jak klamstwo
                                                    >
                                                    > Ok , ja jestem za całą prawdą.

                                                    nie nie jestes tylko byl On jeden , ktory byl "Prawda-Nadziej-Zyciem"



                                                    > > IPN, ktory jak wiadomo jest niezbedny a nie pieniadze na dozywianie wiesj
                                                    > kich
                                                    > > czy robotniczych dzieci.
                                                    >
                                                    > A co ma Gross do IPN–u ?

                                                    czyz z kolega Kieresem nie robili wkladu w prace historyczne o Polsce jak ja
                                                    chca widziec za oceanem?




                                                    > > no to powiedz to Irvingowi czy wiezniom z Guantanom
                                                    >
                                                    > Nie ma idealnego systemu,

                                                    straszna zmiana fronu ? doceniem ze nei jestes gluch na argumenty. Kazdy ma
                                                    preferenceje gdzie woli zyc. Natomiast mowienie, ze komunizma jest zly a
                                                    kapitalizm dorby to bajki dla naiwnych albo bardzo mlodych.




                                                    > a dla mnie mniejszym złem jest kapitalizm niz
                                                    > komunizm, demokracja amerykańska niż europejski socjalizm


                                                    Z tym, ze w US jest totalitaryzm z polewa demokratyczna a nie demokracja.







                                                    > , wolę wylać z roboty niesolidnego robola niż historyka,

                                                    a to dziwne bo historyk obciaza budzet wiec wiecej ludzi i np. glodne dzieci a
                                                    robol tylko ciebie. Ale ty chce wylac robola bo jednak czuejsz obciazeeni a
                                                    glodne dziecko nie boli...






                                                    > który odkłamując historię z półprawdy może zrobić całą prawdę ...

                                                    z 2 polprawd jest cala prawda? a to ciekawy punkt widzenia




                                                    a jak juz dowiemy sie dlaczego jest tak źle choc mialo byc tak dobrze to może
                                                    znajdą sie tez pieniądze na dożywianie wiejskich dzieci ...
                                                    >

                                                    wole wylakc historykow zanim dzieci zdechan albo przylacza sie do islamskich
                                                    bojownikow ;/

                                                    A ja za nic nie bede nikogo przepraszal, o ile tego ja nie zrobilem.




                                                    Uszanowania
                                                    PD
                                                  • paczula8 Re: paczula II 31.12.06, 18:25
                                                    > > Pytanie, jaką cenę jesteś gotów zapłacic za swój chleb i igrzyska? i czy
                                                    > to nie Ty całkiem niedawno ubolewałes nad zanikiem duchowości ...?
                                                    >
                                                    > a jaka cene ty? jak dotad jakokowliek placilas? bo verbalnie mozna duza
                                                    > zadeklarowac, oj duzo...

                                                    Odpowiadasz pierwszy ...


                                                    > Co do mnie wali mnie polityka i uzalanie sie nad morlanoscia.

                                                    To jest bardzo krotkowzroczne myslenie, bo jesli godzisz sie na system ,
                                                    ktory zniewala ludzi, godzisz sie rowniez na to, ze ten system pewnego dnia
                                                    upomni sie o Ciebie .

                                                    Moralnosc w polityce Cie nie obchodzi, ale nad moralnoscia Witkiewicza i
                                                    Mickiewicza sie pochyliłeś ... a powinno być dokładnie odwrotnie ...:)

                                                    > Ja robie swoje i mam wszystko w dupie ;)

                                                    A jednak nie ... bo gdyby tak było to nie dyskutowałbys tu ze mna ...;) a poza
                                                    tym calkiem niedawno uzalales sie nad komercjalizacja świat, czyli nie masz
                                                    wszystkiego w doopie ...


                                                    > > > nie wiem, pytam
                                                    > >
                                                    > > To dobre pytanie do historyków ... najlepiej młodych z IPN-u :)
                                                    >
                                                    > zeby znow ktos za mnie przepraszal? nie dziekuje

                                                    Dlaczego ktos mialby za Ciebie przepraszać? masz cos na sumieniu?


                                                    > > Michnik, Geremek i inni? przypominam, ze rozmawiamy o opozycji z lat 80-y
                                                    > ch,
                                                    > > tej podzielonej...
                                                    >
                                                    > na tych co maja jeszcze teczki i tych co je zdaza zlikwidowac?

                                                    Zadajesz ciekawe pytania, ale potem juz bladzisz ...


                                                    > > Wypowiadasz sie niejasno, dlatego zapytam wprost; czym była Solidarność w
                                                    > g
                                                    > > Ciebie?
                                                    >
                                                    > Fala glupich roboli,

                                                    Oooo a co z Twoja empatią ktorej tyle okazaleś obibokowi wywalonemu przeze
                                                    mnie z pracy? Ci robole jak ich nawałeś nawet nie walczyli o zmianę systemu,
                                                    oni walczyli o to żeby nie traktowano ich jak bydło, z ktorego zdaniem Twoja
                                                    ukochana władza LUDOWA nie musi sie liczyć

                                                    > wierzacych w obrazki z "dynastii", na naiwnosci ktorych
                                                    > surfowali "intlektualisci"

                                                    ... wpierani przez europejskich socjalistów.


                                                    > Jak zycie pokazalo glodni kasy i wladzy nie
                                                    > wolnosci. Jak ktos inny przejmowal wladze to zaraz jaki "zasluzony" sie
                                                    > wzbudzal, ze to szkodzi interesom Polski. No chyba, ze myslal l'etat c'est
                                                    > moi ;D

                                                    Tak, pokazalo ... czasami kiedy Ciebie czytam wydaje mi sie, ze myslimy
                                                    podobnie, a potem jakos nasze drogi sie rozjeżdzaja, ciekawe dlaczego :)


                                                    > Sam Kuron mowil: "nie wiedzielismy co robic po upadku komuny wiedzielismy
                                                    > tylko, ze chcemy niszczyc". Jesli niedokadnie zacytowalem przepraszam.

                                                    Alez prosze ... nie znam tego cytatu, ale wierze, ze cos takiego powiedzial.
                                                    Pod koniec swojego życia Kuroń krytycznie ocenił IIIRP i odciał sie od
                                                    Balcerowicza i jego planu ... Kuroń jest jednym z niewielu przedstalicieli
                                                    solidarnosciowej opozycji (tej z lewicowymi korzeniami) do których zachowałam
                                                    szacunek.

                                                    > Natomiast Korwin-Mikke sie glupio pytal kiedy Solidarnosc rozliczy tych pare
                                                    > milionow dolcow pomocy CIA i innych nie istniejacych sluzb "opozycji". Glupek
                                                    > ten Korwin kazdy to wie.

                                                    Chcesz mnie wkurzyc ... :)


                                                    > a mowiac np. o Witakcym ty mowisz zawsze prawde ;D

                                                    Tak, i teraz tez powiem prawde ... dla mnie Witkacy to fascynujacy facet,
                                                    nawet jesli ćpun, pijaczyna i dziwak ... ale tego nie zrozumie ktoś kto chce
                                                    tylko chleba i igrzysk... ;) podobnie z Korwinem ... zreszta ja
                                                    zawsze "dziwaków" lubiłam najbardziej ...:)

                                                    > pomagam dzieciom

                                                    Ty dajesz rybę, ja daję wędkę ...


                                                    > owszem, jzu zauwazylem ze w Poslce ludzi traktuje sie jak bydlo. ale
                                                    > zastraszania nei powoduje wzrostu wydajnosci.

                                                    JA to nie Polska, nie wiesz jak JA traktuję ludzi ...

                                                    >Jedne z nauczycieli szkoly
                                                    > prwyatnej uciekl do EPSO i mowil ,ze nidgy to takiej nie wroci. Chyba leniwy
                                                    > byl czy cus ....

                                                    A dlaczego miałby wrocic, przeciez sam pisałeś że w EPSO nie trzeba wykonywac
                                                    żadnej pracy żeby dostać wynagrodzenie ... w żadnej prywatnej firmie tak nie
                                                    ma ...


                                                    > niesolidny? zacznijmy do definicji co to niesolidny dla ciebie? co do
                                                    > wydajnosci w pracy - to funkcja wizji i kasy jaka pompujesz w ludzi. Im miej
                                                    > stresu tym lepiej idzie praca.

                                                    Ty pierwszy użyłeś terminu "niesolidny robol", jak rozumiem chodziło Ci o
                                                    obiboka, czyli kogos kto uważa, że czy się stoi czy się lezy, sie należy ... i
                                                    ja o takim przypadku pisałam, a nie o tym jak podnieść wydajnośc pracy ...:)


                                                    > > NIE, nie wiesz, czy mi nie przeszkadza.
                                                    >
                                                    > czytam to co piszesz, nei piszesz tego co myslisz?

                                                    Wskaż miejsce gdzie napisałam , ze popieram amerykańska agresje na Irak lub
                                                    izraelska na Liban !!!




                                                    > > > Jesli wolnosc slow to nie zamykamy
                                                    > > > Irvvinga choc mzoe klepie glupoty, jak wolnosc religijna to 0 klamstw na
                                                    > > > teamt islamu czu katolicyzmu.
                                                    > >
                                                    > > Zgadzam sie z Toba:) ... choc moralnosc bardziej mi sie kijarzy z
                                                    dekalogiem
                                                    > > niz z pogladami.
                                                    >
                                                    > ciesze sie, ze doszlismy do konstruktywnych wnioskow

                                                    Za wczesnie mówic o wnioskach, póki co znaleźliśmy tylko cos co nas łaczy ...
                                                    rozumiem, że umilowanie dla wolności ...;D



                                                    > > Ludzie demokratycznie wybrali, mniej wiecej rok temu ... może podobnie do
                                                    > > ciebie byli ciekawi jak to bylo z ta opozycja w PRLu i w III RP... :)
                                                    >
                                                    > Mnie to nie obchodzi, mnie obchodzi co jest teraz i bedzie za 5-10-15 lat

                                                    Czyli "wybierzmy przyszłość" ... tak, to typowe dla czlowieka lewicy ...
                                                    czlowiek prawicy wie , ze nie da sie zbudować domu na zgniłych fundamentach ...



                                                    > > > polprawda jest tak sam oszkodliwa jak klamstwo
                                                    > >
                                                    > > Ok , ja jestem za całą prawdą.
                                                    >
                                                    > nie nie jestes tylko byl On jeden , ktory byl "Prawda-Nadziej-Zyciem"

                                                    Tego nie rozumiem ???




                                                    > czyz z kolega Kieresem nie robili wkladu w prace historyczne o Polsce jak ja
                                                    > chca widziec za oceanem?

                                                    Nic nie wiem na ten temat, ale wydawało mi sie, ze pisałeś coś o ksiązkach
                                                    Grossa i ich przychylnym przyjęciu przez GW ... a to z IPN nie mialo nic
                                                    wspólnego.



                                                    > > Nie ma idealnego systemu,
                                                    >
                                                    > straszna zmiana fronu ?

                                                    ??? jaka zmiana frontu? nigdy nie idealizowałam demokracji amerykanskiej, ja w
                                                    ogole nie uwazam demokracji za najlepszy system ... mam wrazenie, że
                                                    stworzyłeś sobie obraz paczuli na własny użytek ...;)


                                                    > doceniem ze nei jestes gluch na argumenty. Kazdy ma
                                                    > preferenceje gdzie woli zyc. Natomiast mowienie, ze komunizma jest zly a
                                                    > kapitalizm dorby to bajki dla naiwnych albo bardzo mlodych.

                                                    Komunizm to utopia i oszustwo i dlatego JEST ZŁY o kapitalizmie mozna
                                                    dyskutować... ale porównywanie tych dwóch systemów to dla mnie zgroza ...



                                                    > > , wolę wylać z roboty niesolidnego robola niż historyka,
                                                    >
                                                    > a to dziwne bo historyk obciaza budzet wiec wiecej ludzi i np. glodne dzieci
                                                    a
                                                    > robol tylko ciebie. Ale ty chce wylac robola bo jednak czuejsz obciazeeni a
                                                    > glodne dziecko nie boli...

                                                    Paviu macisz ...:) i obarczasz mnie wina za wszystkie głodne dzieci tego
                                                    świata ...
                                                    a tak naprawdę to osoba dająca pracę i płacąca podatki bardziej pomaga dzieciom
                                                    niż Ci ktorzy chodza z transparentami pod Sejm ... kiedy to wreszcie zrozumiesz?


                                                    > > który odkłamując historię z półprawdy może zrobić całą prawdę ...
                                                    >
                                                    > z 2 polprawd jest cala prawda? a to ciekawy punkt widzenia

                                                    Coś takiego napisalam ? nie przypominam sobie?


                                                    > a jak juz dowiemy sie dlaczego jest tak źle choc mialo byc tak dobrze to może
                                                    > znajdą sie tez pieniądze na dożywianie wiejskich dzieci ...
                                                    > >
                                                    >
                                                    > wole wylakc historykow zanim dzieci zdechan albo przylacza sie do islamskich
                                                    > bojownikow ;/

                                                    W ten sposób nigdy nie dowie
                                                  • paczula8 Re: paczula II cd. 31.12.06, 18:31
                                                    > > > a jak juz dowiemy sie dlaczego jest tak źle choc mialo byc tak dobrze to
                                                    > może
                                                    > > znajdą sie tez pieniądze na dożywianie wiejskich dzieci ...
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > > wole wylakc historykow zanim dzieci zdechan albo przylacza sie do islamsk
                                                    > ich
                                                    > > bojownikow ;/
                                                    >

                                                    W ten sposób nigdy nie dowiesz sie dlaczego dzieci "zdychają" (co za słowo) z
                                                    glodu ... dzieciom tez pomozesz tylko przez chwilę ...



                                                    > A ja za nic nie bede nikogo przepraszal, o ile tego ja nie zrobilem.

                                                    Ja też ... ale o co chodzi?
                                                  • paw_dady koniec III 01.01.07, 19:29
                                                    cus mi ucielo wiec doklejam:

                                                    > > , wolę wylać z roboty niesolidnego robola niż historyka,
                                                    >
                                                    > a to dziwne bo historyk obciaza budzet wiec wiecej ludzi i np. glodne dzieci
                                                    a robol tylko ciebie. Ale ty chce wylac robola bo jednak czuejsz obciazeeni a
                                                    > glodne dziecko nie boli...

                                                    Paviu macisz ...:) i obarczasz mnie wina za wszystkie głodne dzieci tego
                                                    świata ...

                                                    // bo popierasz system, w ktorym te dzieci sa glodne jestes wspolwinna.
                                                    Popierasz IPN a ten zabiera jedzenie i wyksztalcenie dzieciom.


                                                    a tak naprawdę to osoba dająca pracę i płacąca podatki bardziej pomaga dzieciom
                                                    niż Ci ktorzy chodza z transparentami pod Sejm ... kiedy to wreszcie zrozumiesz?

                                                    // dajesz 5 zajedzconym robolom ramach dickensowskiej rzeczywistosci? no
                                                    gratuluje. Przynajmiej tak wynika z tego co piszesz





                                                    > > który odkłamując historię z półprawdy może zrobić całą prawdę ...
                                                    >
                                                    > z 2 polprawd jest cala prawda? a to ciekawy punkt widzenia

                                                    Coś takiego napisalam ? nie przypominam sobie?

                                                    // pisalas o wylonieniu prawy z poprawdy, wiec jakie ostateczny werdykt?






                                                    > > > wole wylakc historykow zanim dzieci zdechan albo przylacza sie do i
                                                    > slamskich bojownikow ;/
                                                    > >
                                                    >
                                                    > W ten sposób nigdy nie dowiesz sie dlaczego dzieci "zdychają" (co za słowo) z
                                                    > glodu ... dzieciom tez pomozesz tylko przez chwilę ...

                                                    www.ipn.gov.pl/wai/pl/245/78/
                                                    na chwile? nie wiem co mailas z matmy ale

                                                    budzet IPN to 100,200,000 PLN, czyli przy cenie obiadu 10PLN daje nam
                                                    10,200,000 obiadow. Czyli przy 223 dniach szkolnych prawie 5,000,000 dzicie
                                                    mzoe nie byc glodne.

                                                    Moze dzieki temu sie uczyc i zyc. Zamiast finasowac pajacow lepiej akcje pajacyk


                                                    PAH np funduje 4,000,000 Obiadow rocznie
                                                    www.pah.org.pl/76553.html
                                                    Samo rozwiazanie IPN pdowoi ta liczbe. I prosze nie gadac bzdetow o wedkach dla
                                                    glodnych dzieci. Aby psolugiwac sie wedka wpierw musisz miec pelno w brzuchu i
                                                    miec gdzie mieszkac.


                                                    Serdecznosci
                                                    PD
                                                  • paw_dady koniec II 01.01.07, 19:12
                                                    paczula8 napisała:

                                                    > > > Pytanie, jaką cenę jesteś gotów zapłacic za swój chleb i igrzyska?
                                                    > i czy
                                                    > > to nie Ty całkiem niedawno ubolewałes nad zanikiem duchowości ...?
                                                    > >
                                                    > > a jaka cene ty? jak dotad jakokowliek placilas? bo verbalnie mozna duza
                                                    > > zadeklarowac, oj duzo...
                                                    >
                                                    > Odpowiadasz pierwszy ...

                                                    Pisalem juz czyz nie ? nie testowalem wiec nie wiem. A dekalracje typu jak
                                                    bunie dydy ja nigdy sa dla panienek z dobrych domow.



                                                    > > Co do mnie wali mnie polityka i uzalanie sie nad morlanoscia.
                                                    >
                                                    > To jest bardzo krotkowzroczne myslenie, bo jesli godzisz sie na system ,
                                                    > ktory zniewala ludzi, godzisz sie rowniez na to, ze ten system pewnego dnia
                                                    > upomni sie o Ciebie .

                                                    Alez ty sie godzisz na demorkacje, ktora dopuszacz obozy koncentracyjne tajne
                                                    wiezienia oraz zamykanie za pogldady czy eticznosc (np. Milosewicz)





                                                    > Moralnosc w polityce Cie nie obchodzi, ale nad moralnoscia Witkiewicza i
                                                    > Mickiewicza sie pochyliłeś ... a powinno być dokładnie odwrotnie ...:)

                                                    wlcale nie ja sie chronie przed losem idioty, ktory wierzy slepo w sztuczn
                                                    yzapal wieszczuniow ktorzy sam isobie zycia uzywaja a meni bronia ;D A polity
                                                    jest przewidywaleny - idzie gdzie kasa i wladza.




                                                    > A jednak nie ... bo gdyby tak było to nie dyskutowałbys tu ze mna ...;) a
                                                    poza tym calkiem niedawno uzalales sie nad komercjalizacja świat, czyli nie
                                                    masz wszystkiego w doopie ...
                                                    >

                                                    bronie tego co moge obronic reszta z definicji musi byc olana





                                                    > > > To dobre pytanie do historyków ... najlepiej młodych z IPN-u :)
                                                    > >
                                                    > > zeby znow ktos za mnie przepraszal? nie dziekuje
                                                    >
                                                    > Dlaczego ktos mialby za Ciebie przepraszać? masz cos na sumieniu?

                                                    np. Jedwabengo nie mialem




                                                    > > na tych co maja jeszcze teczki i tych co je zdaza zlikwidowac?
                                                    >
                                                    > Zadajesz ciekawe pytania, ale potem juz bladzisz ...

                                                    to ze ei wierze w teoja jedynie sluszna linie to znaczy, ze bladze? no to
                                                    dziekuje za twoja wizej demokracji, w ktorej ktos kto mysli inaczej idzie do
                                                    pierdla ;D




                                                    > > Fala glupich roboli,
                                                    >
                                                    > Oooo a co z Twoja empatią ktorej tyle okazaleś obibokowi wywalonemu przeze
                                                    > mnie z pracy? Ci robole jak ich nawałeś nawet nie walczyli o zmianę systemu,
                                                    > oni walczyli o to żeby nie traktowano ich jak bydło, z ktorego zdaniem Twoja
                                                    > ukochana władza LUDOWA nie musi sie liczyć

                                                    jassne teraz maja lepije


                                                    > > wierzacych w obrazki z "dynastii", na naiwnosci ktorych
                                                    > > surfowali "intlektualisci"
                                                    >
                                                    > ... wpierani przez europejskich socjalistów.

                                                    raczej agendy rzadowe US




                                                    > > Jak zycie pokazalo glodni kasy i wladzy nie
                                                    > > wolnosci. Jak ktos inny przejmowal wladze to zaraz jaki "zasluzony" sie
                                                    > > wzbudzal, ze to szkodzi interesom Polski. No chyba, ze myslal l'etat c'es
                                                    > t
                                                    > > moi ;D
                                                    >
                                                    > Tak, pokazalo ... czasami kiedy Ciebie czytam wydaje mi sie, ze myslimy
                                                    > podobnie, a potem jakos nasze drogi sie rozjeżdzaja, ciekawe dlaczego :)

                                                    bo ja chadzam wlasnymi drogami ;)






                                                    > > Sam Kuron mowil: "nie wiedzielismy co robic po upadku komuny wiedzielismy
                                                    >
                                                    > > tylko, ze chcemy niszczyc". Jesli niedokadnie zacytowalem przepraszam.
                                                    >
                                                    > Alez prosze ... nie znam tego cytatu, ale wierze, ze cos takiego powiedzial.

                                                    Przekroj, wywiad Najsztuba z Kuroniem. Ostani udzielony przez Kuronia.



                                                    > Pod koniec swojego życia Kuroń krytycznie ocenił IIIRP i odciał sie od
                                                    > Balcerowicza i jego planu ... Kuroń jest jednym z niewielu przedstalicieli
                                                    > solidarnosciowej opozycji (tej z lewicowymi korzeniami) do których zachowałam
                                                    > szacunek.

                                                    dokladnie tak jak ja





                                                    > > Natomiast Korwin-Mikke sie glupio pytal kiedy Solidarnosc rozliczy tych p
                                                    > are
                                                    > > milionow dolcow pomocy CIA i innych nie istniejacych sluzb "opozycji". Gl
                                                    > upek
                                                    > > ten Korwin kazdy to wie.
                                                    >
                                                    > Chcesz mnie wkurzyc ... :)

                                                    Moi? skaad tylko glupek zadaje takie pytania glosno.




                                                    > > a mowiac np. o Witakcym ty mowisz zawsze prawde ;D
                                                    >
                                                    > Tak, i teraz tez powiem prawde ... dla mnie Witkacy to fascynujacy facet,
                                                    > nawet jesli ćpun, pijaczyna i dziwak ... ale tego nie zrozumie ktoś kto chce
                                                    > tylko chleba i igrzysk... ;) podobnie z Korwinem ... zreszta ja
                                                    > zawsze "dziwaków" lubiłam najbardziej ...:)

                                                    No widzisz lubisz wykolejencow ale mieszkasz w bezpiecznej skorupce
                                                    totalitarnej demokracji.


                                                    > > pomagam dzieciom
                                                    >
                                                    > Ty dajesz rybę, ja daję wędkę ...

                                                    tylko szkoda, ze to wedka na pustyni




                                                    > > owszem, jzu zauwazylem ze w Poslce ludzi traktuje sie jak bydlo. ale
                                                    > > zastraszania nei powoduje wzrostu wydajnosci.
                                                    >
                                                    > JA to nie Polska, nie wiesz jak JA traktuję ludzi ...

                                                    Nie wiem mowie co czytalem, sadzac z tego co piszesz jestes trendy. Czy tez
                                                    piszesz inne rzeczy niz robisz?


                                                    > >Jedne z nauczycieli szkoly
                                                    > > prwyatnej uciekl do EPSO i mowil ,ze nidgy to takiej nie wroci. Chyba len
                                                    > iwy
                                                    > > byl czy cus ....
                                                    >
                                                    > A dlaczego miałby wrocic, przeciez sam pisałeś że w EPSO nie trzeba
                                                    wykonywac żadnej pracy żeby dostać wynagrodzenie ...
                                                    >

                                                    On nie chcial wracac z powodu stosunkuow w pracy jak i tego, ze musza puszczac
                                                    glupawe dzieci bo rodzice placa i wymagaja.
                                                    Kasa byla tutaj nie najwazniejszym szczegolem.

                                                    >w żadnej prywatnej firmie tak nie ma ...
                                                    >

                                                    <LOL> tylko skad dilbert czy tez powiedzenie w stylu: "za nic nierobienie
                                                    jeszcze z korporacji nikogo nie wylano"?




                                                    > > niesolidny? zacznijmy do definicji co to niesolidny dla ciebie? co do
                                                    > > wydajnosci w pracy - to funkcja wizji i kasy jaka pompujesz w ludzi. Im m
                                                    > iej
                                                    > > stresu tym lepiej idzie praca.
                                                    >
                                                    > Ty pierwszy użyłeś terminu "niesolidny robol", jak rozumiem chodziło Ci o
                                                    > obiboka, czyli kogos kto uważa, że czy się stoi czy się lezy, sie należy ...
                                                    > ja o takim przypadku pisałam, a nie o tym jak podnieść wydajnośc pracy ...:)

                                                    czy sie tsoi czy sie lezy to ok 90% pracownikow firm prywatnych. Leadership
                                                    skills polegaja na tym aby ich zachecic do pracy. Zwykle zacheta jest tansz niz
                                                    podwyzka to dlatego ;P



                                                    > > > NIE, nie wiesz, czy mi nie przeszkadza.
                                                    > >
                                                    > > czytam to co piszesz, nei piszesz tego co myslisz?
                                                    >
                                                    > Wskaż miejsce gdzie napisałam , ze popieram amerykańska agresje na Irak lub
                                                    > izraelska na Liban !!!

                                                    no to jak popierasz proamerykanski przewrot w Polsce, tak zwana demokracje
                                                    amerykanska ale jakso dziwnie oddzielasz do wojenek US? to jest jedno i to samo.


                                                    > >
                                                    > > ciesze sie, ze doszlismy do konstruktywnych wnioskow
                                                    >
                                                    > Za wczesnie mówic o wnioskach, póki co znaleźliśmy tylko cos co nas łaczy ...
                                                    > rozumiem, że umilowanie dla wolności ...;D

                                                    wolnosci ? wolnosc to iluzja nigdy nikt nei jest wolny. Definicja wolnosci to
                                                    tylko definicja wymiarow klatki.




                                                    > > Mnie to nie obchodzi, mnie obchodzi co jest teraz i bedzie za 5-10-15 lat
                                                    >
                                                    > Czyli "wybierzmy przyszłość" ... tak, to typowe dla czlowieka lewicy ...
                                                    > czlowiek prawicy wie , ze nie da sie zbudować domu na zgniłych
                                                    fundamentach ...
                                                    >

                                                    a czy cokowliek czlowiek prawicy zbudowal? Bo w takich Chinach, Indaich czy
                                                    Singapurze same lewaki, natomiast w Peru czy Argentynei same prawicowe ludzie
                                                    rzadza. ROznice widac.




                                                    > > > > polprawda jest tak sam oszkodliwa jak klamstwo
                                                    > > >
                                                    > > > Ok , ja jestem za całą prawdą.
                                                    > >
                                                  • paczula8 Re: koniec I, II, III 01.01.07, 21:45
                                                    Ratunku !!! ;)
                                                  • paw_dady Re: koniec I, II, III 01.01.07, 21:52
                                                    paczula8 napisała:

                                                    > Ratunku !!! ;)
                                                    >

                                                    liczysz na ratownikow z bay watch? juz lecom ;)
                                                    Sugeruje inny "wontek" coby klocic sie dalej ;)

                                                    Serdecznosci
                                                    PD
                                                  • paczula8 Re: koniec I, II, III 01.01.07, 21:56
                                                    Prosze bardzo, tylko nie mysl, ze w tym miales racje ...;D
                                                  • paw_dady Re: koniec I, II, III 01.01.07, 23:26
                                                    paczula8 napisała:

                                                    > Prosze bardzo, tylko nie mysl, ze w tym miales racje ...;D

                                                    Wcale tak nie mysle, mysle, ze nie mialem tylko mam.

                                                    Serdecznosci
                                                    PD
                                              • vico1 Kazdy ma cos na sumieniu... 29.12.06, 17:16
                                                ...z wyjatkiem mnie. Mozemy oczywiscie z tego powodu wszystkie nasze pomniki kultury zniszczyc -
                                                probuje sie to nawet okresowo robic. Kilku twardoglowych sie jeszcze ostalo - albo nie bylo na nich
                                                silnych, albo mieli uklady, albo trzeba bylo kogos zostawic, dla wypelnienia stron szkolnych
                                                podrecznikow.

                                                Byly rozne kryteria eliminacji pomnikow naszej kultury, zreszta dosc ubogiej. Np kto byl Zydem?
                                                Kryterium tak potwornie trudne, ze pozostaly tylko nedzne niedobitki, wiec niektorzy z bolem serca
                                                musieli z niego zrezygnowac. Zaakceptowano, ze wszyscy Polacy przyczynili sie do tworzenia
                                                wspolnego dorobku - cale szczescie bez wnikania kto w jakim stopniu.

                                                Czego ja w przeszlosci nie doznalem? Musialem sformatowac moj TL (twardy leb) z roznych Jackow
                                                Krasickich, Roz Luksemburg, Warynskich, Bierutow i innych. Czy wy wiecie co przezywa dziecko, ktore
                                                zostaje skarcone kiedy spiewa w kosciele: "...i Jozef Stalin i Jozef Stalin dzieciatko piastuje..."

                                                Do czego zmierzam. Chcialbym, zeby odczepiono sie raz na zawsze od Mickiewicza, Witkacego i
                                                innych.
                                                Jedyne co bym jeszcze chcial wyjasnic to czy Walesa przeskoczyl przez plot, czy tez przywiezli go
                                                motorowka ;)
                                                • paw_dady mow za siebie ;D 29.12.06, 21:37
                                                  vico1 napisał:

                                                  > Byly rozne kryteria eliminacji pomnikow naszej kultury, zreszta dosc ubogiej.

                                                  czy ubogiej to kwestia dyskusyjna



                                                  > Krasickich, Roz Luksemburg, Warynskich, Bierutow i innych. Czy wy wiecie co
                                                  przezywa dziecko, ktore zostaje skarcone kiedy spiewa w kosciele: "...i Jozef
                                                  Stalin i Jozef Stalin dzi eciatko piastuje..."
                                                  >

                                                  nie nie wiem



                                                  > Do czego zmierzam. Chcialbym, zeby odczepiono sie raz na zawsze od
                                                  Mickiewicza, Witkacego i innych.
                                                  >

                                                  rozumiem, twoj punkt widzena ale sie nie zmienie. Nie widze inie chce widziec
                                                  historii tak slodko, jak nigdy nei bylo.


                                                  > Jedyne co bym jeszcze chcial wyjasnic to czy Walesa przeskoczyl przez plot,
                                                  czy tez przywiezli go
                                                  > motorowka ;)

                                                  pontonem


                                                  Usznowania
                                                  PD
                                                  • vico1 Re: mow za siebie ;D 30.12.06, 00:16
                                                    Zawsze mowie za siebie, jestem indywidualista z natury.

                                                    > czy ubogiej to kwestia dyskusyjna

                                                    Jesli porownac z belgijska? Czytales "caly smutek Belgii"? Bo ja nie.
                                                    No i ci niemozliwi prymitywisci. Dla mnie prawdziwi wynalazcy komiksow, ekportowego towaru Belgii.

                                                    > nie nie wiem

                                                    Jestes mlody i buntowniczy. Tylko pozazdroscic :)

                                                    > rozumiem, twoj punkt widzena ale sie nie zmienie. Nie widze inie chce widziec
                                                    > historii tak slodko, jak nigdy nei bylo.

                                                    Dlaczego historia ma byc smutna, kiedy moze byc slodka. Historia jest tylko historia.

                                                    > pontonem

                                                    Zanotowalem i przekaze dalej ;)

                                                    Dobrej nocy :)
                                                  • paw_dady Re: mow za siebie ;D 31.12.06, 01:32
                                                    vico1 napisał:

                                                    > Zawsze mowie za siebie, jestem indywidualista z natury.
                                                    no to ciezko sie koledze w Belgii zyje ;)




                                                    > > czy ubogiej to kwestia dyskusyjna
                                                    >
                                                    > Jesli porownac z belgijska?

                                                    a cos tu powstalo ? noo prosze ;)


                                                    > Czytales "caly smutek Belgii"? Bo ja nie.
                                                    ja tez nie a cos stracilem?


                                                    > No i ci niemozliwi prymitywisci. Dla mnie prawdziwi wynalazcy komiksow,
                                                    ekporto wego towaru Belgii.
                                                    >

                                                    no i co poza 3ma komiksami na krzyz maja? w kulturze nie pytam o niejadalan
                                                    czekolade ( nigdy belgijskiej nie jem i sie nie bede ;)




                                                    > > nie nie wiem
                                                    >
                                                    > Jestes mlody i buntowniczy. Tylko pozazdroscic :)

                                                    ja mlody? alez z kolegi komplemenciarz ;) jestem raczej wypalonym cynikiem,
                                                    ktor ywidzie wszystko w odcieniach szarosci i brudu. Co do widzenie "wieszczow"
                                                    masz racje w punkcie - nie mowic bydlu o tym ja kbylo naprawde. Ludzie sa na
                                                    poziiomie prezydenta US. O tym jak jest naprawde nalezy natomiast informowac
                                                    ludzi dojrzalych emocjonalnie i spolecznie - i tu sie roznimy jak sadze.



                                                    > Dlaczego historia ma byc smutna, kiedy moze byc slodka. Historia jest tylko
                                                    historia.
                                                    >

                                                    mowimy o histori iczy fkatach? bo historia jest wersja spisana przez
                                                    historykow, ktorzy sa zawsze na czyims wikcie ;)



                                                    > > pontonem
                                                    >
                                                    > Zanotowalem i przekaze dalej ;)

                                                    Cala przyjemnosc. BTW czy masz jakies wiadomosci na temat TW BOlek? skoro jzu
                                                    jestesm yw teamcie ;)

                                                    > Dobrej nocy :)
                                                    Usznowania
                                                    PD
                                                  • vico1 Re: mow za siebie ;D 31.12.06, 12:37
                                                    paw_dady napisała:

                                                    > no to ciezko sie koledze w Belgii zyje ;)

                                                    W sumie ciekawy temat. Czy w pelni wykorzystujemy nasze talenty? Czy tez szara
                                                    rzeczywistosc zmusza nas do porzucenia idealow?
                                                    Mam na to swoja teorie. Ludzie wyjatkowi - z pasja - nie porzucaja swoich
                                                    idealow. Sa im wierni, takze w biedzie. Mamy na to liczne przyklady w sztuce.
                                                    "Normalni" ludzie dopasowuja sie do sytuacji. To jest nawet zalecane odgornie -
                                                    elastycznosc w sprawach zawodowych - czlowiek guma. Taka postawa moze konkretna
                                                    osobe uszczesliwic lub nie. Trudno, zeby plastyk czul sie dowartosciowany w
                                                    pracy na tasmie.
                                                    Rozmawiam czasem z gastarbeiderami pracujacymi na tutejszych budowach z Polski,
                                                    z Rosji, z bylej Jugoslawii. Teraz klada tynki, kiedys byli stolarzami,
                                                    inzynierami, ekonomistami. Nie odwazylem sie ich zapytac, czy czuja sie teraz
                                                    szczesliwsi.

                                                    > ja mlody? alez z kolegi komplemenciarz ;) jestem raczej wypalonym cynikiem,
                                                    > ktor ywidzie wszystko w odcieniach szarosci i brudu.

                                                    Wiesz, chyba inni sa lepszego mniemania o tobie niz ty sam.
                                                    Socjalny, towarzyski, pracoholik - same pozytywy.

                                                    > Co do widzenie "wieszczow"
                                                    > masz racje w punkcie - nie mowic bydlu o tym ja kbylo naprawde. Ludzie sa na
                                                    > poziiomie prezydenta US. O tym jak jest naprawde nalezy natomiast informowac
                                                    > ludzi dojrzalych emocjonalnie i spolecznie - i tu sie roznimy jak sadze.

                                                    Komu mowic prawde? Kto ma te prawde oglaszac? Co jest prawda?
                                                    Otoz uwazam, ze nie ma prawdy obiektywnej. Wszystko zalezy od obserwatora i
                                                    interpretatora. Szpieg czy patriota. Terrorysta czy partyzant. Podreczniki
                                                    historii zmieniaja sie w zaleznosci od rzadzacej ideologii. PRL mial swoich
                                                    historykow. Dzisiaj sa inni, ktorzy dopiero teraz maja racje. Sa tacy, ktorzy
                                                    pisali i pisza, tylko inaczej.
                                                    Trudno oddzielic plewy od ziarna.

                                                    > mowimy o histori iczy fkatach? bo historia jest wersja spisana przez
                                                    > historykow, ktorzy sa zawsze na czyims wikcie ;)

                                                    Katalogowanie faktow nie jest historia. Historia, historyjka, to skazona
                                                    indywidualnoscia historyka interpretacja faktow.
                                                    Faktow w praktyce nie znamy, nie mamy do nich dostepu. Nie powiesz chyba, ze
                                                    informacja w TV jest faktem. Stoi za nia cala banda manipulatorow.

                                                    > BTW czy masz jakies wiadomosci na temat TW BOlek? skoro jzu
                                                    > jestesm yw teamcie ;)

                                                    To ja sie chcialem czegos dowiedzic, bo masz u mnie w rankingu wiarygodnosci
                                                    8/10 - przy czym 10/10 jest niedoscignionym idealem.
                                                  • paw_dady Re: mow za siebie ;D 31.12.06, 13:12
                                                    vico1 napisał:

                                                    > W sumie ciekawy temat. Czy w pelni wykorzystujemy nasze talenty? Czy tez szara
                                                    > rzeczywistosc zmusza nas do porzucenia idealow?

                                                    IMHO pytanie powinno brzmiec: czy musimy porzucac idealy aby zyc normalnnie?


                                                    > Mam na to swoja teorie. Ludzie wyjatkowi - z pasja - nie porzucaja swoich
                                                    > idealow. Sa im wierni, takze w biedzie. Mamy na to liczne przyklady w sztuce.
                                                    > "Normalni" ludzie dopasowuja sie do sytuacji. To jest nawet zalecane
                                                    odgornie -
                                                    > elastycznosc w sprawach zawodowych - czlowiek guma. Taka postawa moze
                                                    konkretna
                                                    > osobe uszczesliwic lub nie. Trudno, zeby plastyk czul sie dowartosciowany w
                                                    > pracy na tasmie.

                                                    Nadal ine rozumiem, dlaczego plastyk znalazl sie na tasmie: bo maluje tasmy i
                                                    chce miec realistyczne odczucia jak to malowac?

                                                    A moze jego malowidlami nikt nie jest zaitneresowany w takim razie czy musimy
                                                    porzucac idealy aby zyc musi cos przy tasmie robic a ,alwac mzoe popoludniami ;)





                                                    > Rozmawiam czasem z gastarbeiderami pracujacymi na tutejszych budowach z
                                                    Polski, z Rosji, z bylej Jugoslawii. Teraz klada tynki, kiedys byli stolarzami,
                                                    > inzynierami, ekonomistami. Nie odwazylem sie ich zapytac, czy czuja sie teraz
                                                    > szczesliwsi.

                                                    czuja sie: zyja w demkracji, takiej Sebiii pomogly masowe bombardowanie NATO w
                                                    zasadziw wylacznei celow cywilnych. Demokratycznie zniszczono caly kraj. No to
                                                    Serbowie ciesza sie bo moge byc nikim w demokracjach zachodnich.




                                                    > > ja mlody? alez z kolegi komplemenciarz ;) jestem raczej wypalonym cynikie
                                                    > m,
                                                    > > ktor ywidzie wszystko w odcieniach szarosci i brudu.
                                                    >
                                                    > Wiesz, chyba inni sa lepszego mniemania o tobie niz ty sam.
                                                    > Socjalny, towarzyski, pracoholik - same pozytywy.

                                                    ja nie lubie pracy - pracuej bo musze ;)

                                                    A za lepsze mniemanie o mnie bardzo dziekuje - milo, ze ktos tak wlasnie o mnie
                                                    mysli. Zrewazuje sie opinia:

                                                    IMHO jestes czlowiekiem zbyt myslacym, aby dobrze czuc sie w demokracji. Jednak
                                                    Twoja inteligencja oraz madrosc zyciowa pozwala Ci opanowac odruch walki a
                                                    skupic sie na zyciu, tej czesci pozytywnej.

                                                    Czym w bardzo pozytywny sposob roznisz sie od romantycznych idiotow oraz
                                                    deklaratywnych patriotow ;)




                                                    > Komu mowic prawde? Kto ma te prawde oglaszac? Co jest prawda?

                                                    no dobrze powiedzmy fakty bez komentarza, juz lepiej?




                                                    > Otoz uwazam, ze nie ma prawdy obiektywnej. Wszystko zalezy od obserwatora i
                                                    > interpretatora. Szpieg czy patriota. Terrorysta czy partyzant. Podreczniki
                                                    > historii zmieniaja sie w zaleznosci od rzadzacej ideologii. PRL mial swoich
                                                    > historykow. Dzisiaj sa inni, ktorzy dopiero teraz maja racje. Sa tacy, ktorzy
                                                    > pisali i pisza, tylko inaczej.
                                                    > Trudno oddzielic plewy od ziarna.

                                                    jak pisalem fakty bez komentarza. Np. Kuklinowski ee Kuklinski (jakso obaj
                                                    pulkownicy za bilscy sobie): przysiegal swojemu wojsku i krajowi. Sprzedal
                                                    tajemnice (min lokalizacje stanowsk obrony plot) potencjalmeu przecinikowi
                                                    swojej armii. W ten sposob narazil zyci polskich zolnierzy w razie konfliktu z
                                                    NATO.


                                                    Reszta to komantarz.


                                                    > > mowimy o histori iczy fkatach? bo historia jest wersja spisana przez
                                                    > > historykow, ktorzy sa zawsze na czyims wikcie ;)
                                                    >
                                                    > Katalogowanie faktow nie jest historia. Historia, historyjka, to skazona
                                                    > indywidualnoscia historyka interpretacja faktow.
                                                    > Faktow w praktyce nie znamy, nie mamy do nich dostepu. Nie powiesz chyba, ze
                                                    > informacja w TV jest faktem. Stoi za nia cala banda manipulatorow.

                                                    zgoda - ale czasem fatky wyplywaja tylko "wolnsciowe srodki" topia je w szumei
                                                    informacyjnym...




                                                    > > BTW czy masz jakies wiadomosci na temat TW BOlek? skoro jzu
                                                    > > jestesm yw teamcie ;)
                                                    >
                                                    > To ja sie chcialem czegos dowiedzic, bo masz u mnie w rankingu wiarygodnosci
                                                    > 8/10 - przy czym 10/10 jest niedoscignionym idealem.

                                                    Mysle, ze TW Bolek to pikus ale kim byly TW Lolek i TW Tola? ;)

                                                    Jesli odpowiem bede idealem?

                                                    Serdecznosci
                                                    PD
                                                  • vico1 Re: mow za siebie ;D 31.12.06, 14:22
                                                    paw_dady napisała:

                                                    > IMHO pytanie powinno brzmiec: czy musimy porzucac idealy aby zyc normalnnie?

                                                    Niestety tak. Czlowiek rodzi sie leniem, siedzialby na drzewie gdyby nie musial
                                                    z niego zlezc.

                                                    > Nadal ine rozumiem, dlaczego plastyk znalazl sie na tasmie: bo maluje tasmy i
                                                    > chce miec realistyczne odczucia jak to malowac?

                                                    On nie maluje, tylko pracuje na tasmie. Wstydzi sie swojego powolania, gdyz
                                                    przyznanie sie do tego rownaloby sie z uznaniem siebie za skonczonego. Staje sie
                                                    konformista. Nie jest szczesliwy, ale sie z niego nie smieja.
                                                    Jak juz jestesmy przy plastykach, W PRLu nawet nie tworzacy - tyle, ze z
                                                    dyplomem dostawali jakies glodowe zasilki, za ktore mogli przynajmniej pic.

                                                    > Demokratycznie zniszczono caly kraj. No to Serbowie ciesza sie bo moge byc
                                                    > nikim w demokracjach zachodnich.

                                                    Zasada kija i marchewki, tylko w brutalniejszej formie/

                                                    > ja nie lubie pracy - pracuej bo musze ;)

                                                    To jestesmy bracmi, przypominam moje pierwsze zdanie.
                                                    Ja naleze do tresowalnej odmiany ziemskiej fauny. Chodze w kieracie obowiazkow
                                                    bez koniecznosci nadmiernego sie pocenia. Moze tylko dlatego sie na to godze.
                                                    Doswiadczylem kilku systemow politycznych i zawsze wybralbym demokracje
                                                    zachodnia. Pod tym wzgledem troche sie pomyliles.

                                                    > no dobrze powiedzmy fakty bez komentarza, juz lepiej?

                                                    Wcale nie. Te fakty nie dochodza do ciebie z pierwszej reki. Faktami nie mozna
                                                    uznac nawet tego co sam obserwujesz. Moze ogladasz tylko jakis spektakl teatralny ;)
                                                    Dlatego lepiej budowac swoja prawde na podstawie tendencji, logiki wydarzen.
                                                    Inteligencja Busha nie swiadczy o poziomie calej administracji. W tym
                                                    szalenstwie jest metoda.
                                                  • paw_dady Re: mow za siebie ;D 31.12.06, 18:28
                                                    vico1 napisał:

                                                    > paw_dady napisała:
                                                    >
                                                    > > IMHO pytanie powinno brzmiec: czy musimy porzucac idealy aby zyc normalnn
                                                    > ie?
                                                    >
                                                    > Niestety tak. Czlowiek rodzi sie leniem, siedzialby na drzewie gdyby nie
                                                    musial
                                                    > z niego zlezc.

                                                    to fakt ale nie mowilismy o idealach? Ty mowisz o realu ;)




                                                    > > Nadal ine rozumiem, dlaczego plastyk znalazl sie na tasmie: bo maluje tas
                                                    > my i
                                                    > > chce miec realistyczne odczucia jak to malowac?
                                                    >
                                                    > On nie maluje, tylko pracuje na tasmie. Wstydzi sie swojego powolania, gdyz
                                                    > przyznanie sie do tego rownaloby sie z uznaniem siebie za skonczonego. Staje
                                                    sie konformista. Nie jest szczesliwy, ale sie z niego nie smieja.
                                                    >

                                                    nie bardzo rozumiem, a jelsi bedzie malowal to bedzie nieskonczony? ja mysle,
                                                    ze tu chodzi o kase. Montaz na tasmei czy metodam igniazdowymi to po prostu
                                                    wymierna kasa a malunek szczegolnie jak nie masz mrketingu to dupa nie
                                                    zarobek...



                                                    > Jak juz jestesmy przy plastykach, W PRLu nawet nie tworzacy - tyle, ze z
                                                    > dyplomem dostawali jakies glodowe zasilki, za ktore mogli przynajmniej
                                                    pic.
                                                    >

                                                    to akurat wspomaga tfurczosc ;)






                                                    > > Demokratycznie zniszczono caly kraj. No to Serbowie ciesza sie bo moge by
                                                    > c
                                                    > > nikim w demokracjach zachodnich.
                                                    >
                                                    > Zasada kija i marchewki, tylko w brutalniejszej formie/

                                                    prawie zgoda tylko gdzie tu marchewka?




                                                    > > ja nie lubie pracy - pracuej bo musze ;)
                                                    >
                                                    > To jestesmy bracmi, przypominam moje pierwsze zdanie.
                                                    ale niestety juz pod drzewem...





                                                    > Ja naleze do tresowalnej odmiany ziemskiej fauny. Chodze w kieracie obowiazkow
                                                    > bez koniecznosci nadmiernego sie pocenia. Moze tylko dlatego sie na to godze.
                                                    > Doswiadczylem kilku systemow politycznych i zawsze wybralbym demokracje
                                                    > zachodnia. Pod tym wzgledem troche sie pomyliles.

                                                    Ze wybraklbys demkracje zachodnia? skaad po prostu lubisz miec wieksze widoki.
                                                    A z klatki szklanej mimo, ze ciasniejszej dalej widac ...




                                                    > > no dobrze powiedzmy fakty bez komentarza, juz lepiej?
                                                    >
                                                    > Wcale nie. Te fakty nie dochodza do ciebie z pierwszej reki. Faktami nie mozna
                                                    > uznac nawet tego co sam obserwujesz. Moze ogladasz tylko jakis spektakl
                                                    teatralny ;)
                                                    >

                                                    Yakie mam czesto wrazenie, ale cos musisz przyjac za podstawe, tak sama jak
                                                    anlaitycy w jakiejkolwiek administracji ;)



                                                    > Dlatego lepiej budowac swoja prawde na podstawie tendencji, logiki wydarzen.
                                                    > Inteligencja Busha nie swiadczy o poziomie calej administracji. W tym
                                                    > szalenstwie jest metoda.

                                                    Zgoda ci co projektowali sa bardzo madrzy jak np. psnoeir Daniel Perle czy
                                                    Paul "Dundee" Wolfowitz. Ale Busz lubie hoopcole i to wystarczy by byc
                                                    prezydentem ;)

                                                    Problem w tym czy oni sie az tak pomilili czy ta rozpieducha jest czescia
                                                    wieksze rozpierduchy planowanej?


                                                    Na koniec zaspiewam o Beacie z kliepra TW Albatros, bos chlop znad morza ;)

                                                    Serdecznsci
                                                    PD
                                                  • vico1 1,2,3 zaklepane, pierwszy wpis w 2007 01.01.07, 17:22
                                                    paw_dady napisała:

                                                    > to fakt ale nie mowilismy o idealach? Ty mowisz o realu ;)

                                                    Idealy sa konkretniejsze od marzen. Mozemy je tlamsic lub realizowac.

                                                    > ja mysle, ze tu chodzi o kase.

                                                    Kasa decyduje. A co z idealami? Oczywiscie idealem moze byc robienie kasy, dla
                                                    materialistow to jest najwazniejsze. Ja sie czasem zastanawiam, czy to co robie
                                                    to jest wlasnie to. Zwazywszy, ze jestesmy z natury leniwi i wolelibysmy sie
                                                    wygrzewac na wyspach Hulagula, mam watpliwosci. Ale i tak juz po ptokach, nie
                                                    ten wzrok.

                                                    > Problem w tym czy oni sie az tak pomilili czy ta rozpieducha jest czescia
                                                    > wieksze rozpierduchy planowanej?

                                                    To jest najgorsze, nie wiemy co jest grane. Gdyby to byla tylko glupota, to
                                                    byloby jeszcze nie najgorzej. Przyjda madrzejsi i bledy naprawia.
                                                    A moze nie tyle glupota, co cynizm. Zginelo 3tys. wlasnych obywateli, ale na
                                                    rancho w Texasie nic sie nie zmienilo. To jest grozniejsze. Tworzenie wokol
                                                    siebie klosza ochronnego, a reszte moze szlag trafic.
                                                  • paw_dady kurde, ranny ptaszek mnie ubiegl ;P 01.01.07, 18:38
                                                    vico1 napisał:

                                                    > paw_dady napisała:
                                                    >
                                                    > > to fakt ale nie mowilismy o idealach? Ty mowisz o realu ;)
                                                    >
                                                    > Idealy sa konkretniejsze od marzen. Mozemy je tlamsic lub realizowac.

                                                    Nie, nie mozemy ich realizowac, mozemy do nich dazyc ew dazenia tlamsic;)
                                                    Nadal jednak nei rozumiem dlaczego plastyk musi cokowliek tlamsic? moze ybc
                                                    plastykiem jesli tego chce. Ja robi z grubsza to co chce, i nei narzekma ze nie
                                                    maluje obrazow.


                                                    > > ja mysle, ze tu chodzi o kase.
                                                    >
                                                    > Kasa decyduje. A co z idealami? Oczywiscie idealem moze byc robienie kasy, dla
                                                    > materialistow to jest najwazniejsze. Ja sie czasem zastanawiam, czy to co
                                                    robie to jest wlasnie to. Zwazywszy, ze jestesmy z natury leniwi i wolelibysmy
                                                    sie wygrzewac na wyspach Hulagula, mam watpliwosci. Ale i tak juz po ptokach,
                                                    nie ten wzrok.
                                                    >

                                                    IMHO blad, zawsze mozna cos zmienic - kwestia co jest kosztem alternatywnym.
                                                    Czy jestesmy leniwi? tak ,ae do dobrze bo tylko leniwy mogl wynalezc cokowliek -
                                                    pracowity zrobi wszytko recznie. wiec viva lenistwo jako motor postepu ;)


                                                    > > Problem w tym czy oni sie az tak pomilili czy ta rozpieducha jest czescia
                                                    >
                                                    > > wieksze rozpierduchy planowanej?
                                                    >
                                                    > To jest najgorsze, nie wiemy co jest grane. Gdyby to byla tylko glupota, to
                                                    > byloby jeszcze nie najgorzej. Przyjda madrzejsi i bledy naprawia.
                                                    > A moze nie tyle glupota, co cynizm. Zginelo 3tys. wlasnych obywateli, ale na
                                                    > rancho w Texasie nic sie nie zmienilo. To jest grozniejsze. Tworzenie wokol
                                                    > siebie klosza ochronnego, a reszte moze szlag trafic.

                                                    To ie chodzi o te 3000 ludzi. Wiecej ginei od przezarcia batonikami czy
                                                    hamburgerami. Taniej jest wziasc soldateske w bieda krajow jak Polska, ktora
                                                    sie sama pcha na wlasny koszt lub obiecac latynosom obywatelswto. Obietnice jak
                                                    wiadomo sa tansze niz kamizelki kuloodporne ;)

                                                    Co do rozpierduchy mam na mysli cos znacznie gorszego i wiekszego, teraz sie
                                                    tli. Boje sie zywego ognia ktory ogarnie doslownie wszystko ;/


                                                    Serdecznosci
                                                    PD
                                                  • vico1 Re: kurde, ranny ptaszek mnie ubiegl ;P 01.01.07, 21:28
                                                    Uczepiles sie tego plastyka :) Dalem tez konkretne przyklady innych zawodow. Plastyk wydawal mi sie
                                                    bardziej opetany pasja niz kto inny.
                                                    W zasadzie to jest temat akademicki, po blizszym zastanowieniu zaczynam podzielac twoje zdanie. Nie
                                                    mozna rozzalac sie nad przecietniakami, ktorzy zmuszeni sa do zmiany wyuczonego zawodu z
                                                    powodow zyciowych. Przecietny plastyk - albo do tasmy, albo niech zajmuje sie "tfurczoscia" na wlasny
                                                    rachunek. Koniec...kurna...z sentymentalizmem.

                                                    > Co do rozpierduchy mam na mysli cos znacznie gorszego i wiekszego, teraz sie
                                                    > tli. Boje sie zywego ognia ktory ogarnie doslownie wszystko

                                                    I tym optymistycznym akcentem zaczynasz Nowy Rok?

                                                  • paw_dady Re: kurde, ranny ptaszek mnie ubiegl ;P 01.01.07, 21:33
                                                    vico1 napisał:

                                                    > Uczepiles sie tego plastyka :) Dalem tez konkretne przyklady innych zawodow.
                                                    Plastyk wydawal mi sie bardziej opetany pasja niz kto inny.
                                                    >

                                                    w kwestiach zawodowych kazdy musi byc plastyczny ;)


                                                    > W zasadzie to jest temat akademicki, po blizszym zastanowieniu zaczynam
                                                    podzielac twoje zdanie. Nie mozna rozzalac sie nad przecietniakami, ktorzy
                                                    zmuszeni sa do zmiany wyuczonego zawodu z powodow zyciowych.
                                                    >

                                                    hmm pytanie dlaczego wybierali zawody, w ktorych sie nie sprawdzaja czy tez
                                                    dusza? zmienic mzoan zawsze, pytanie jak zwykle koszt alternatywny...


                                                    > Przecietny plastyk - albo do tasmy, albo niech zajmuje sie "tfurczoscia" na
                                                    wlasny rachunek. Koniec...kurna...z sentymentalizmem.

                                                    przpraszam, ze tak brutalnie Ciebi nastrajam ;). Dla mnie to po prostu
                                                    aksjomat: masz kase na zycie a chcesz "tfurczosc" uskuteczniac? ok. Lepiej
                                                    zarabiasz przy tasmie niz amlujac -maluj popoludniami a jesli cos osiagniesz
                                                    rzuc tasme.

                                                    Przecietniakami jest 99% populacji. Ja takze.


                                                    > > Co do rozpierduchy mam na mysli cos znacznie gorszego i wiekszego, teraz
                                                    > sie
                                                    > > tli. Boje sie zywego ognia ktory ogarnie doslownie wszystko
                                                    >
                                                    > I tym optymistycznym akcentem zaczynasz Nowy Rok?

                                                    Skaad nowy 2007 bedzie z pewnoscia lepszy od 2008 a podobno najlepszy to byl
                                                    2006 ( tak prezydent mowil ;). Ale dla ukolatanych nerwow ide na Apokaliptica ;)

                                                    Serdecznosci
                                                    PD
    • vico1 Re: prywatne szkoly maja sens? 14.12.06, 19:08

      ""zacmimnienie" nie ma nic do poziomu - to po prostu naklda sie slabosc panstwa
      na podzialy etniczne".

      W szkole prywatnej moze tez byc sporo mlodziezy, moze nawet wiekszosc
      egzotyczna, ale jest ona wielojezyczna, bez zaleglosci, bardziej otwarta.
      Wielokulturowosc moze byc ok.
      Wiesz jak jest w czarnych dzielnicach w duzych miastach, nie musze cie
      przekonywac. Przez pierwsze lata dzieci ucza sie jezyka, klasa rowna w dol.
      W szkolach srednich jest troche lepiej, w wyzszych moze jeszcze lepiej.

      Tutejsze szkoly zawodowe zmuszone sa do dawania dyplomow, poziom jest zenujacy.
      Podejrzewam, ze szkoly srednie i wyzsze tez maja odgorne wytyczne poblazliwego
      traktowania studentow, ze wzgledu na slabe statystyki konczenia studiow z
      dyplomem i potrzeby rynku pracy.
      Tutejsi inzynierowie sa niezli komercyjnie, ale slabi technicznie. Klada sie
      przy trudniejszych projektach. Wielokrotnie sie z tym spotkalem.

      Do polskich szkol prywatnych nie mialbym zaufania. A tak miedzy nami, nie za
      wczesnie o tym myslec?
      • paw_dady Re: prywatne szkoly maja sens? 16.12.06, 01:45
        vico1 napisał:

        >
        > ""zacmimnienie" nie ma nic do poziomu - to po prostu naklda sie slabosc
        panstwa
        > na podzialy etniczne".
        >
        > W szkole prywatnej moze tez byc sporo mlodziezy, moze nawet wiekszosc
        > egzotyczna, ale jest ona wielojezyczna, bez zaleglosci, bardziej otwarta.

        czyl iMarks sie klanie - byk okresla swiadomosc... Kurwa skad ten faceto to
        wszystko wiedzial?!

        > Wielokulturowosc moze byc ok.
        pod warunkiem, ze nie ma zbyt duzo Walonow ;D



        > Wiesz jak jest w czarnych dzielnicach w duzych miastach, nie musze cie
        > przekonywac.

        czarn owidzisz? ;D

        > Przez pierwsze lata dzieci ucza sie jezyka, klasa rowna w dol.

        owi sie : wystepuja pewne problemy z poziomem. Doktor a nie mzoe opanowac
        nowomowy ;D


        > W szkolach srednich jest troche lepiej, w wyzszych moze jeszcze lepiej.
        a tam "bez" dociera?



        > Tutejsze szkoly zawodowe zmuszone sa do dawania dyplomow,
        kiedys rozmawialem z profem na jesnedk z z bardziej uznanych polich
        politechnik. Tenze prof powiedzial w chwli szczeorci (byl na psychotropach albo
        mial to wyraznie w dupie) - Panie Kolego jak ktos wszedl do tej rury musi z
        niej wyjsc... a Vico sie czepisz zawodowek dla koleresow ;D





        >poziom jest zenujacy. Podejrzewam, ze szkoly srednie i wyzsze tez maja odgorne
        wytyczne poblazliwego traktowania studentow, ze wzgledu na slabe statystyki
        konczenia studiow z dyplomem i potrzeby rynku pracy.
        >

        na rynku pracy potrzeba ludziem, ktorzy kumja baze


        > Tutejsi inzynierowie sa niezli komercyjnie, ale slabi technicznie. Klada sie
        > przy trudniejszych projektach. Wielokrotnie sie z tym spotkalem.

        no nie mow w Belhii wszystk onajelpsze nawet chodzace ogorki ;D



        > Do polskich szkol prywatnych nie mialbym zaufania. A tak miedzy nami, nie za
        > wczesnie o tym myslec?

        z moimi pociechami? he he oen beda sie tutaj meczyc. W szkolach katolickich ;D

        Uszanowania
        PD
        • vico1 Re: prywatne szkoly maja sens? 18.12.06, 23:39
          paw_dady napisała:

          > Kurwa skad ten faceto to wszystko wiedzial?!

          Pewne jest, ze nie chodzil do katolickiej szkoly ;)

          > z moimi pociechami? he he oen beda sie tutaj meczyc. W szkolach katolickich ;D

          Sadysta ;)
          • paw_dady Re: prywatne szkoly maja sens? 18.12.06, 23:42
            vico1 napisał:

            > paw_dady napisała:
            >
            > > Kurwa skad ten faceto to wszystko wiedzial?!
            >
            > Pewne jest, ze nie chodzil do katolickiej szkoly ;)
            >
            > > z moimi pociechami? he he oen beda sie tutaj meczyc. W szkolach katolicki
            > ch ;D
            >
            > Sadysta ;)
            vico1 napisał:

            > paw_dady napisała:
            >
            > > Kurwa skad ten faceto to wszystko wiedzial?!
            >
            > Pewne jest, ze nie chodzil do katolickiej szkoly ;)

            nie chodzil als sponsorowala go rodzina fabrykanta Engelsa ;D


            > > z moimi pociechami? he he oen beda sie tutaj meczyc. W szkolach katolicki
            > ch ;D
            >
            > Sadysta ;)

            eh slyszalme jzu ze jestem kato-faszysta. kiedy nei wyrazilem aprobaty dla
            publicznych parad milosnikow wzajemnego podrazniania kiszki stolcowej w
            miejscach kultu religijnego.

            Uszanowania
            PD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka