11.10.04, 23:48
Cisza

Chcesz zagłuszyć krzywdy wołanie
Mówisz, że nic złego się przecież nie stanie
Nie widzisz, że źle się wokoło dzieje
Że ktoś, kto na ciebie liczył zatracił nadzieję

Czy można tak postępować
Abyś się niczym nie przejmować?
Na krzywdę innych zamykać oczy
Wokół swej duszy ciszę roztoczyć

Patrzeć do przodu w puste horyzonty
Dla dziwnych celów z obcymi się łączyć
Rzucać bliskich na kolana
Aby Twa przyszłość złotem była oblana

Nie słyszeć, jak bliskiego serce z żalu łomoce
Jak wypłakują swe oczy kobiety stające u okien
Obce jest Ci współczucie
Bo jesteś niby wielki i wspaniały

Lud, który Cię otacza
Jest śmieszny i jakiś mały
Ma śmieszne dla Ciebie cele
Znaczy po prostu tak mało tak niewiele

Nie ważne czy ktoś się wcześniej
W mogile położy
Nie ważne czy stary
Czy nawet młody?

Ty masz stery
Ciebie słuchają
Nie ważne
Jakie nadzieje w duszy mają?

Ciebie To nic nie obchodzi
Ty tego nie słyszysz
Do Ciebie nic nie dochodzi
Przecież Tobie nic nie zaszkodzi

Biedaku nie wiesz
Że Twój czar wkrótce minie
Znajdziesz się wtedy w trudnej godzinie
Jak Ci ta cisza wtedy pomoże?

Otwórz swe uszy
Wsłuchuj się w szmery
I według nich
Ustawiaj stery
88
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka