26.02.06, 23:22
Chciałem Cię poczęstować
wieczornym tulipanem...

Nie zerwałem
poczekam aż zapłacze
czerwienią swej
porannej rosy...

Bosy po łąkach
będę kroczył
swoich myśli
i przyglądał Tobie
zapatrzonej
w klucz żurawi
na bezchmurnym
niebie

Ptaki powrotne
spojrzenia
których nam nie dane
było przeciąć
obejrzeć siebie samych
w lustrach oczu...

Obojętny przepłynę
nad Tobą obłokiem

Z drzewa spadnie
ostatni nieokreśloności
czasu liść
pożółkły
Obserwuj wątek
    • bljadzia Re: testament 04.07.06, 14:51
      No, to jest klasa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka