Dodaj do ulubionych

Pytania nurtujące, aczkolwiek niekoniecznie ważne

21.02.04, 23:38
Obserwuj wątek
    • ernest_pinch szczelina w bankomacie 21.02.04, 23:43
      Powszechnie wiadomym jest, ze w ogolnym przypadku z bankomatu mozna wyplacic
      kwote okreslona limitem dziennym. Najwieksza sume jaka wyplacalem z bankomatu
      to bylo 5000 - taki mam limit. Zastanawiam sie (czysto teoretycznie), gdybym
      opcjonalnie zdjal limit wyplaty, to ile jednorazowo bankomat "wypchnie"? Jest
      jakies ograniczenie "techniczne"? (np. do pliku banknotow grubosci 3 cm... ;-) )
      • mika_p Re:Czy ma sens stopniowanie przymiotnika "doskonał 22.04.04, 12:12
        A ja się z Ernestem nie zgodzę.
        Odczuwanie doskonałości jest pojęciem dość subiektywnym, a człowiek przecież
        się zmienia, rozwija - i takoż doskonałość ewoluuje ku wyższym stanom.
        Coś, co było doskonałe wcześniej, może zostać zastąpione przez wytwór jeszcze
        doskonalszy. A najdoskonalszego pewnie niegdy nie osiągniemy.
        • ernest_pinch Re:Czy ma sens stopniowanie przymiotnika "doskona 22.04.04, 13:06
          mika_p napisała:

          > A ja się z Ernestem nie zgodzę.
          > Odczuwanie doskonałości jest pojęciem dość subiektywnym, a człowiek przecież
          > się zmienia, rozwija - i takoż doskonałość ewoluuje ku wyższym stanom.
          > Coś, co było doskonałe wcześniej, może zostać zastąpione przez wytwór jeszcze
          > doskonalszy. A najdoskonalszego pewnie niegdy nie osiągniemy.

          Cenie sobie odmienne zdanie :) I uzupelniam swa wypowiedz. Otoz ja sie
          kierowalem ujeciem na chwile tu i teraz :) Wszak nauka nie rowna sie "prawda",
          nauka rowna sie "opis". I takim opisem sa slowa, ktore nie sa uniwersalne, a
          zaleza od bardzo wielu uwarunkowac. Wszak fakty sa niezmienne, ale ich widzenie
          bardzo -zmienne. :)
        • roman_j Re:Czy ma sens stopniowanie przymiotnika "doskona 22.04.04, 23:49
          A ja się dla odmiany nie zgodzę z Miką. :-))
          Doskonałość, tak jak ja ją rozumiem, to cecha czegoś, co jest idealne. Zaś coś,
          co jest idealne, nie może być jeszcze bardziej idealne. Oczywiście w mowie
          potocznej nadużywa się przymiotnika "doskonały" i oznacza on zwykle tyle
          co "najlepszy spośród mi znanych" lub też po prostu "wspaniały" i stąd pomysł,
          że coś może być "doskonalsze".
          Mogę też bronić swego sprzeciwu w tej kwestii nieco inaczej. Załóżmy, że
          uznaliśmy coś za doskonałe, a potem poznajemy coś lepszego. Sam fakt istnienia
          czegoś lepszego od tego, co uznaliśmy za doskonałe, oznacza, że byliśmy w
          błędzie uznając to pierwsze za doskonałe. Skoro zaś tamto nie jest doskonałe,
          to to nie może być doskonalsze. Może być najwyżej lepsze. :-)))
          A na koniec, żeby Wam całkiem w głowach namieszać napiszę, że po namyśle
          doszedłem do wniosku, że stopniowanie przymiotnika "doskonały" ma sens. Tyle,
          że określenie "doskonalszy" należy rozumieć nie jako "bardziej doskonały niż
          doskonały", ale "bardziej zbliżony do doskonałości". Skutkiem tego rozumowania
          jest taki mały językowy paradoks, że największe natężenie cechy opisywanej
          przez ten przymiotnik występuje w stopniu równym, a stopień wyższy i najwyższy
          oznaczają mniejsze natężenia. :-))
    • roman_j Re: Pytania nurtujące, aczkolwiek niekoniecznie w 29.04.04, 15:50
      Mówi się, że jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Ja ostatnio
      zastanawiam się, czy czasem nie bywa odwrtonie. Czyli jeśli wiadomo, że chodzi
      o pieniądze, to rzeczywiście chodzi o coś innego. Pieniądze, a zwłaszcza ich
      brak, są bardzo wygodnym argumentem, kiedy chcemy komuś czegoś odmówić.
      Argumentem, który bije wszystkie inne. Jest bezdyskusyjny i neutralny. Też
      macie takie poczucie? :-))
      • roman_j Jarzyna vs warzywo 09.02.05, 23:55
        Czym sie różni warzywo od jarzyny? Ktoś wie? Pytam, bo wczoraj w sklepie przy
        okazji zakupów zauważyłem, że w sprzedaży są dwie sałatki. Jedna nazywa się
        warzywna, a druga jarzynowa. Czy to rzeczywiście jest jakaś różnica? ;-))
    • roman_j Czy można zdefiniować "nicość"? 07.05.04, 21:12
      Zdaje się, że to Heidegger zwrócił uwagę na ten paradoks. Juz samo pytanie: co
      to jest "nicość" zawiera w sobie sprzeczność, bo "nicość" nie może "być",
      gdyż "bycie" jest cechą "bytu", a "nicość" nie da się pogodzić z
      istnieniem "bytu".
      Zresztą "bytu" też nie da się zdefiniować, bo aby podać jakąkolwiek definicję
      musimy użyć (jawnie lub domyślnie) słów "jest to", ale my właśnie chcemy
      zdefiniować co to znaczy "jest", czyli zdefiniować nieodłączną część definicji.
      Na to uwagę zwrócił Pascal, na temat filozofii którego czytam właśnie książkę i
      muszę przyznać, że bardzo mnie ona wciąga (bardziej chyba nawet filozofia niż
      książka). :-))
    • roman_j Jaka jest natura emocji? 10.05.04, 11:07
      To pytania często sobie zadaje. Czemu "służą" emocje? Czy mają jakąś ważną rolę
      do odegrania w naszym życiu, są nam potrzebne do sprawnego funkcjonowania
      naszego organizmu? Czy może są swego rodzaju produktem ubocznym? Efektem
      wysokiego poziomu świadomości, itp. Jak myślicie?
      • ernest_pinch Re: Jaka jest natura emocji? 10.05.04, 15:16
        Założenie: człowiek posiada stan równowagi opisany X.
        Konkluzja: Emocje to chwilowe wytrącenie z równowagi (dodatnie lub ujemne)
        pozwalające zrzucić nadmiar (aX-x) lub uzupełnić niedobór (-aX+x) w celu
        powrotu do stanu wcześniejszego (co może odbywać sie w dluzszym okresie kub
        krotszym) ;-)
        • roman_j Re: Jaka jest natura emocji? 10.05.04, 17:52
          ernest_pinch napisał:

          > Założenie: człowiek posiada stan równowagi opisany X.
          > Konkluzja: Emocje to chwilowe wytrącenie z równowagi (dodatnie lub ujemne)

          Też tak to widzę. :-))

          > pozwalające zrzucić nadmiar (aX-x) lub uzupełnić niedobór (-aX+x) w celu
          > powrotu do stanu wcześniejszego (co może odbywać sie w dluzszym okresie kub
          > krotszym) ;-)

          No dobra, ale CZEGO nadmiar masz na myśli?
      • roman_j Re: Jaka jest natura emocji? 01.06.04, 12:02
        Trochę związane z tematem. Epikureizm i stoicyzm, czyli różne podejście do
        emocji:

        ADAM ASNYK "Jedni i drudzy"

        Są jedni, którzy wiecznie za czymś gonią,
        Za jakąś marą szczęścia nadpowietrzną,
        W próżnej gonitwie siły swoje trwonią,
        Lecz żyją walką serdeczną.

        I całą kolej złudzeń i zawodów
        Przechodzą razem z rozkoszą i trwogą,
        I wszystkie kwiaty zrywają z ogrodów,
        I depczą pod swoją nogą.

        Są inni, którzy płyną bez oporu
        Na fali życia unoszeni w ciemność,
        Niby spokojni i zimni z pozoru,
        Bo widzą walki daremność.

        Zrzekli się cierpień i szczęścia się zrzekli,
        Zgadując zdradę w każdym losu darze,
        Przed swoim sercem jednak nie uciekli,
        I własne serce ich karze!

        Gdy się potkają gdzie w ostatniej chwili
        Jedni i drudzy przy otwartym grobie,
        Żałują, czemu inaczej nie żyli,
        Wzajemnie zazdroszczą sobie.
      • roman_j Re: po co ? 11.05.04, 15:18
        ernest_pinch napisał:

        > po co misja na Ksiezyc/Marsa skoro nie umiemy zyc na Ziemi?

        Żeby było gdzie uciekać, kiedy na Ziemii nie da się już wytrzymać.
        • ernest_pinch Re: po co ? 11.05.04, 19:40
          roman_j napisał:

          > Żeby było gdzie uciekać, kiedy na Ziemii nie da się już wytrzymać.

          Pytanie pochodzilo z pewnej znanej Tobie ksiazki. Odpowiedz podoba mi sie :-)
    • roman_j Czy konwalie są pod ochroną? 21.05.04, 18:49
      To pytanie nurtuje mnie od kilku tygodni, odkąd na ulice Płocka wysypali się
      sprzedawcy tych kwiatków. Wydaje mi się, że one jednak są pod ochroną, a jeśli
      tak, to szkoda, że nikt nie próbuje egzekwować prawa.
        • roman_j Re: Czy konwalie są pod ochroną? 24.05.04, 23:42
          A ja pogrzebałem w sieci i znalazłem informację, że konwalie są pod częściową
          ochroną gatunkową, której zakres określa rozporządzenie odpowiedniego ministra.
          Zdaje się, że tych kwiatów nie można sprzedawać, chyba że się ma pozwolenie od
          wojewody na ich zbieranie i wprowadzanie do obrotu. Może coś pokręciłem, ale
          tak to chyba wygląda z grubsza. Ale żeby było ciekawiej, to ustawa, na
          podstawie której wydano to rozporzadzenie została w kwietniu zastapiona przez
          nową, ale do tej nowej nie wydano chyba jeszcze rozporządzeń (co u nas jest
          niemal oczywiste) i w zasadzie nie wiem, czy te stare przepisy są jeszcze w
          mocy, czy już nie. :-))))
    • ploom ... hmmm ... oralny=ustny ??? 26.05.04, 11:13

      ... matury już prawie za nami, a mnie się przypomniał problem "językowy" ;-)
      Otóż czemu bez skrępowania mówi się seks oralny i egzamin ustny, a nie można
      już spokojnie ;-)) powiedzieć:
      - egazmin oralny
      - seks ustny ... ???

      pozdr.
    • roman_j Jak długo można krwawić? 12.06.04, 23:20
      Wpis tylko dla osób o silnych nerwach.
      Poszedłem dziś obejrzeć jak postępują prace na budowie nowego mostu. Wracając
      zauważyłem na schodach prowadzących na most od strony Radziwia ślady krwi.
      Pomyślałem sobie, że ktos pewnie dostał w nos i mu poleciało. Nie zwróciłbym na
      te ślady większej uwagi, gdyby nie fakt, że znaczyły one całą drogę przez most,
      potem pod górę do Kilińskiego, całą ulicę Kilińskiego, skrót koło Stanisławówki
      aż do Lasockiego i Dworcowej. Tu ja poszedłem w jedną stronę, a krwiste ślady
      skręcały w inną stronę. Zastanawiam się, ile można stracić krwi na takim
      dystansie. Sam most ma około 600 m. Cała ta trasa pewnie liczy ze 2-3 km.
      Licząc, że ślady były regularnie rozmieszczone co około 1 m, wychodzi dość duża
      liczba tych śladów. Cały czas zastanawiałem się, czy po drodze nie trafię na
      jakieś wykrwawione zwłoki. No i swoją drogą, co to za rana musiała być? Może
      kłuta? Brrrr.
          • wind7b Re: Jak długo można krwawić? 16.06.04, 20:16
            roman_j napisał:

            > hiubi napisał:
            >
            > > może to sok pomidorowy z dziurawego kartoniku komuś kapał...
            >
            > Jeśli już, to stawiałbym na przecier z truskawek, bo byłby gęsty i
            > ciemnoczerwony. :-))

            Sprobuj kupic atrament i kapac z niego krople czy dwie co metr. Mysle, ze
            starczy na dosc dlugo a w butelce nie jest duzo. Jak oddajesz krew to pewnie
            mniej wiecej tyle co w 4 butelkach 50ml. A mysle, ze jedna taka butelka daloby
            sie "zakapac" most.

            Wojtek
      • roman_j Re: wqrwiajace sznurowki 17.06.04, 20:49
        ernest_pinch napisał:

        > Rozwiazuja sie co 5 minut. Kto winien? Ksztalt buta? Czy powierzchnia
        > sznurowek nie nalezaca do "samohamownych"? ;-)

        Też miałem ten problem. Stawiam, że to albo zbyt małe tarcie albo niewłaściwa
        struktura sznurówki (sznurówka gruba, ale zbyt ściśliwa). But według mnie nie
        ma tu nic do rzeczy. :-))
      • wind7b Re: wqrwiajace sznurowki 18.06.04, 08:02
        Mnie to pytanie tez od jakiegos czasu nurtuje. W niektorych butach chodze przez
        kilka miesiecy nie rozwiazujac ich przy kazdym zalozeniu i nie ma problemu z
        tym, ze sie rozwiazuja. Czasem zdarzy sie mi je rozwiazac i potem jest problem,
        zeby z powrotem zawiazac "na stale". Zdarza sie, ze rozwiazuja siue kilka razy
        dziennie az w koncu "zaskocza" i znowu na kilka miesiecy spokoj.

        Wojtek
    • ernest_pinch o ile dalej... 07.08.04, 00:51
      ... widzial horyzont majtek siedzacy w bocianim gniazdzie na statku niz zaloga
      statku?

      Ps.Pytanie to nasunelo mi sie podczas pewnego rejsu. Wtedy to obserwowalem
      maszt z gniazdem i myslalem o jednostce " La Pinta" ;) Z zamyslenia wyrwalo
      mnie glosne zawolanie kapitana:" zaloga odbijamy!!!!" No to po chwili sam
      nasladujac jego megafon wrzasnąłem: "zaloga!!! po browarze dla gości!!" ;))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka