Dodaj do ulubionych

Butelka, która leczy

18.09.04, 21:48
Wczoraj rano obudzilem sie z lekkim bolem gardla i katarem. Coz, jak
sprawdzilem w pamieci termometru, temperatura spadla w nocy do 3 st. C (a ja
zwykle sypiam bez pidzamy) ;-)
W podlym nastroju, pomyslalem ze dopadnie mnie jakowes przeziebienie.
Jednakze, wieczorem moj wzrok spoczal na butelce "Jack Daniel's". No i na
probe "przepłukałem" gardło raz i drugi ;-)
Prosze Panstwa! Jakie efekty!!! Dzis caly i zdrow moglem posrod lasow i pol
popijac piwo. Wrocilem do kondycji :-)
Na zdrowie! :-)
Obserwuj wątek
    • roman_j Re: Butelka, która leczy 18.09.04, 22:50
      W pierwszej chwili pomślałem, że chodzi Ci o jakieś cudowne urządzenie. A tu
      okazało się, że to nie butelka leczy, ale jej zawartośc. ;-))
      • ernest_pinch Re: Butelka, która leczy 19.09.04, 09:02
        roman_j napisał:

        > W pierwszej chwili pomślałem, że chodzi Ci o jakieś cudowne urządzenie. A tu
        > okazało się, że to nie butelka leczy, ale jej zawartośc. ;-))

        Udala sie prowokacja :) Pierwotnie, mialem napisac o zawartosci w tytule, ale
        wtedy wszystko byloby jasne i moze nikomu nie chcialoby sie zajrzec* ;)

        *zajrzec - do watku, nie do butelki ;-)
    • roman_j Takie sobie luźne skojarzenie... ;-)) 19.09.04, 17:24
      Erneście? Nie myślałeś kiedyś o zmianie drugiego członu swojego nicka
      na "ponch"? ;-))
      • ernest_pinch Re: Takie sobie luźne skojarzenie... ;-)) 19.09.04, 23:07
        roman_j napisał:

        > Erneście? Nie myślałeś kiedyś o zmianie drugiego członu swojego nicka
        > na "ponch"? ;-))

        Hehehe.
        Dopisek 'pinch' ostal sie ze wzgledu na zachowanie kontynuacji bytnosci
        forumowej. A co do samego ponczu... jakos nie jestem przekonany ;-)
        • roman_j Re: Takie sobie luźne skojarzenie... ;-)) 20.09.04, 06:14
          ernest_pinch napisał:

          > Dopisek 'pinch' ostal sie ze wzgledu na zachowanie kontynuacji bytnosci
          > forumowej. A co do samego ponczu... jakos nie jestem przekonany ;-)

          Pisałeś kiedyś, że "pinch" ma coś wspólnego z wodą. Dla odmiany "ponch" ma
          wiele wspólnego z wódą, stąd ta luźna propozycja... ;-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka